Matka biedna, matka glupia?

08.09.08, 20:56
zastanawiam sie nad wspolczuciem wobec ubozszej czesci spoleczenstwa.
Nie mowie tu o osobach chorych czy emerytach, ktorzy sila rzeczy
znajduja sie w sytuacji podbramkowej. Mam na mysli osoby 25-40
letnie, ktore zyja biednie i oczekuja wspolczucia od reszty
spoleczenstwa, a najlepiej, aby im panstwo dalo i tyle.
Mam na mysli zrzucanie winy na panstwo, za wlasna glupote.
Czyli:
- plodzenie dzieci (by potem narzekac do mediow, ze ksiazki drogie)
- mala chec do nauki (potem narzekanie na pensje)
- zycie ponad stan (wydawanie na glupoty)
- branie kredytow na telewizor, kanape czy cos tam jeszcze, by potem
narzekac, ze nie ma pieniedzy, ze u nas w PL taka nedza
- ogolne lenistwo i brak polotu - jak zawsze winni sa inni

Ci ludzie wg mnie to lewusy. Krzywdza wlasne dzieci, a wina
obarczaja wszystkich wokolo. Wybaczcie, ale niedziele spedzilam w
towarzystwie uroczej matki trojki dzieci. Owa mamusia narzeka na
panstwo, na drogie podreczniki, na drogie ubranka, na drogie
jedzenie, na drogi czynsz, na niedobrego meza, politykow, rzad,
system i co tam jeszcze.

Do cholery! Jak mnie nie stac na dzieci, to sie nie decyduje.
Dlaczego sa grupy ludzi, ktore nie biora zycia w swoje rece, ale
narzekaja??? Moze powinien je ktos uswiadomic, zamiast debatowac,
jaka to bieda, jacy oni biedni.
Bo bieda a glupota to dwie rozne kwestie.
    • mona_bez_ogona Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 21:01
      Popieram.
      • antekcwaniak Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 19:42
        Mam podobne zdanie na ten temat. Ale Ty mona nie powinnaś o tym mówić bo
        przecież dzieci mieć nie chcesz o czym pisałaś na forum o ślubie na Karaibach ;)
        • mona_bez_ogona Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:12
          Co nie znaczy, że nie mam prawa do wypowiedzi i własnego zdania.
          Oczywiście, że są różne sytuacje losowe i może być ciężko w pewnej
          chwili. Ale - tu podam przykład z rodziny - jeśli ktoś mieszka w 1
          pokoiku z mężem w domu teściów, żona nie pracuje, mąż zarabia 1200
          zł netto i planuje dziecko, bo ona" tak bardzo chce mieć dzidziusia"-
          to jest skrajna nieodpowiedzialność i głupota. I o takich ludzi tu
          chodzi.
    • adela38 Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 21:12
      W twojej wyliczance nie zauwazylam, zeby narzekala na dzieci...Co ci przeszkadza
      jej narzekanie? Ona zwyczajnie narzekajac odreagowuje stres...Dobrze, ze
      niektorzy maja dzieci nieogladajac sie na kase...moze dzieki temu Polska jako
      narod nie wyginie?
      • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 21:21
        Narzekajac na to, jak drogie sa produkty dla dzieci (ksiazki,
        ubrania, jedzenie itp), wg mnie narzeka na sytuacje zwiazana wlasnie
        z ich posiadaniem. Czy sie myle?

        Mnie nie stac na dzieci. Nie wazne, ze nazywasz to kalkulacja. Nie
        zaznalas chyba nigdy biedy. Nie zycze zadnemu dziecku, by bylo
        niezaplanowane, a rodzicow nie stac na edukacje, zainteresowania,
        wycieczki. Widze wokolo ludzi, ktorzy sobie "robia dzieci", a potem
        te dzieci zyja nedznie, maja trudny start w zycie. A kto winny? No
        przeciez panstwo, politycy, biznesmeni-zlodzieje, partyjni, lekarze
        i ksieza. Tylko MAMUSKA, ktora plodzi niczym krowa cieleta, jest
        niczemu niewinna!!!
        • ktosiaczek Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 21:58
          > Narzekajac na to, jak drogie sa produkty dla dzieci (ksiazki,
          > ubrania, jedzenie itp), wg mnie narzeka na sytuacje zwiazana wlasnie
          > z ich posiadaniem. Czy sie myle?
          Trochę się mylisz jednak. No bo gdyby każdy nie płodził dzieci z w/w powodów ciągle bylibyśmy na minusowym przyroście naturalnym. Dobrze, że ma dzieci. Narzeka na to, że wszystko drogie, nie na nie. I maracje, bo faktycznie drogo.
          Choć ja sama też bym sie 3 razy zastanowila przed swiadomym zajsciem w ciążę w takim przypadku.
          >Tylko MAMUSKA, ktora plodzi niczym krowa cieleta, jest niczemu niewinna!!!
          Sama płodzi? Wiatropylna?
          • rachela25 Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 22:01
            Ale twoja matka była niezbyt mądra płodząc Cię za komuny . Przecież
            wtedy nic w sklepach nie było !!!
            • ktosiaczek Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 23:00
              Yyy... Przeczytaj co napisałam - jeszcze raz.
          • jbyszewski Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:01
            Caly czas slysze o ujemnym przyroscie naturalnym. A co wlasciwie w ujemnym przyroscie naturalnym jest takiego zlego. Czy w Polsce naprawde musi mieszkac 38mln ludzi, coz takiego sie stanie jesli bedzie ich 20? System emerytalny...? System emerytalny i tak trzeba zreformowac, a pracownikow mozna sprowadzic z Ukrainy czy Bialorusi (albo z Chin). Czy poniesiemy narodowa kleske, jesli okaze sie, ze Rumunow czy Uzbekow jest na swiecie wiecej niz Polakow?
            • dumajew Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:23
              Wez sie zastanow co wypisujesz!
              Chcesz miec mniej ludzi w Polsce sprowadzajac
              ich z innych krajow dla wypelnienia ubytku?
              Myslisz, ze jak nazwiesz kogos "pracownikiem"
              to juz to nie bedzie dodatkowy czlowiek?
              Co z tego, ze innej narodowosci?
              Czlowiek jest czlowiekiem.

              Jaka korzysc i zmiane przyniesie Ci taka zamiana jednego czlowieka na innego
              albo dwoch innych?

              Bezplodnych sprowadzisz, zeby swoich dzieci nie chcieli miec? Przypatrz sie ile
              dzieci maja Polacy w Anglii. Myslisz, ze nie beda im potrzebne pieniadze na
              starosc? Rozejrzyj sie po swiecie
              by zobaczyc, ze nie tak imigracja dziala.

              Twoje rozwiazanie to nie zadne rozwiazanie tylko krecenie sie w kolko by ludzic
              sie marszem do przodu. Nawiasem mowiac dla zwyklego zachowania
              stalej liczby ludnosci potrzeba jest 2.1 urodzen
              na kobiete. Uwgzledniajac tych, ktorzy dzieci nie
              maja lub je straca, 3 dzieci w konkretnej rodzinie
              to nie jest zadne "plodzenie sie jak krowa",
              jak to ktos bardzo glupi napisal.

              Myslenie nie boli.
              • marlenex Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 11:28
                no wlasnie i popieram . Jak mozna tak bezdennei myslec i sprowadzac
                obcych do kraju !Lojesus. mieszkam w niemczech i widze na wlasne
                oczy co sie wyprawia z obcokrajowcamio, jak by mogli pozbyli by sie
                ich w trzy minuty , ale sie nie da , . Sama mam troje dzieci i nie
                czuje sie jak krowa czy cos tam takiego,nie bylam specjalnie bogata
                ale sie dalo i wychowywalam te trzy za komuny i patrztra ludzie
                wyszli na swoje i poksztalceni i wogole .To n ie zalezy od biedy
                tylko od ogolnego podejscia myslowego i prawda jest ze myslenie nie
                boli!!!!!!!!!!!!!!!
                • mona_bez_ogona Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 13:49
                  Oj Ciebie myślenie chyba jednak boli. Z takim zasobem słów na pewno
                  zrobiłaś wielką karierę:)
                  • ziggystardust Re: [OT] Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:18
                    Hej mona, jak tam twój kiczowaty, tfu... romantyczny ślub na plaży. Już po najwspanialszym dniu w życiu?
                    • mona_bez_ogona Re: [OT] Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 16:16
                      Twój na wsi w domu weselnym z ludową orkiestrą, muzyką disco-polo,
                      wódką i przyśpiewkami na pewno był mniej kiczowaty:)Pozostaje mi
                      życzyć Ci samodzielnego myślenia:)
                      • ziggystardust Re: [OT] Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 10:30
                        > Twój na wsi w domu weselnym z ludową orkiestrą, muzyką disco-polo,
                        > wódką i przyśpiewkami na pewno był mniej kiczowaty:)Pozostaje mi
                        > życzyć Ci samodzielnego myślenia:)
                        Na pewno był.
              • portobello_belle Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 16:52
                Przeciez juz od dawna wiadomo, ze emerytury nie zapewni czlowiekowi
                przyszle pokolenie - na swoja emeryture trzeba SAMEMU zapracowac /
                zainwestowac, a nie ogladac sie na zusy srusy, wiec argument o
                pracowaniu na czyjas emeryture odpada.
            • dumajew Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:34
              Czy poniesiemy narodowa kleske, jesli okaze sie,
              > ze Rumunow czy Uzbekow jest na swiecie wiecej niz Polakow?

              Medrcze, chodzilo wszak o to ilu ludzi jest w Polsce a nie jak sie nazywaja!
              Wydaje ci sie,
              ze mamuska z 10-giem dzieci to bedzie dla Ciebie
              cos lepszego, dlatego, ze sie beda nazywali
              Uzbekami a nie Polakami? Poza tym ludzie sie asymiluja i za 2 generacje beda sie
              oni nazywali Polakami, tak czy inaczej.

              Jaka to ma Ci robic roznice czy polscy "pracownicy" sa plodzeni w Polsce czy
              Uzbekistanie?
              Wydaje sie tobie, ze "pracownik" splodzony w Uzbeckiej biedzie bedzie lepszy od
              tego splodzonego w polskiej.
              Poza tym nie masz wcale gwarancji, ze to Uzbecy beda musieli szukac zajecia w
              Polsce a nie
              resztki Polakow w Uzbekistanie?

              Jak na razie historycznie trend byl "z Polski".

              Z Rumunami to sie totalnie po rasistowsku osmieszyles sadzac, ze beda oni
              zrodlem pracownikow dla Polski.

              Skad ta smieszna wiara? To jest kraj UE, ktory Polske moze jeszcze przescignac i
              potrzebowac pracownikow z Polski. Nie liczylbym wiec terminowo na "pracownikow"
              od nich.

              Poza tym to po coz im Polska dopoki sa w UE
              atrakcyjniejsze od niej dla Rumunow kraje?

              Przyznaj sie lepiej, ze ty przyjazdu Rumunow bardziej sie bezpodstawnie boisz
              niz nan liczysz.
          • ksingu Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:59
            A co Ciebie obchodzi przyrost naturalny? Oby Ci ten patriotyzm
            bokiem nie wyszedł...
            Póki co to właśnie Ci wykształceni mają 1 może 2 dzieci. I te dzieci
            również wykształcą.. Natomiast cała reszta płodzi "rumunów" którzy
            wyciągają łapy po nie swoje..
            • 737ng Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:37
              > Natomiast cała reszta płodzi "rumunów" którzy
              > wyciągają łapy po nie swoje..

              Powiedz mi tylko kto tym wyksztalconym chleb upiecze, opone w aucie zmieni albo
              pokieruje dla nich autobusem miejskim?

              Spoleczenstwo nie moze skladac sie z samych elit. Tak jak firma nie moze skladac
              sie tylko z zarzadu. W interesie wszystkich jest umozliwienie tez robotnikom
              wychowanie ich potomstwa/nastepcow. A ze wyciagaja rece po wiecej? A kto nie
              wyciaga? Tylko u jednych ma to forme pogotowia strajkowego a u innych negocjacji
              kontraktu.

              Poza tym im wiecej procentowo ludzi ma wyzsze wyksztalcenie tym mniejsza jest
              wartosc takiego wyksztalcenia.

              K.
              • ksingu Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 10:54
                tak, jesz ten chleb i nie wiesz co w nim jest.. tacy po zawodówkach
                mogą mieć różne pomysły.. napluć do ciasta i mieć przy tym niezłą
                zabawę.. nie chce myśleć co jeszcze mogą tam wyprawiać..

                wystarczy że osoby które nie mają wielkich zdolności póją do szkół
                zawodowych, a nie dzieci meneli
                • rozalka81 Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 08:46
                  ksingu to sama sobie upiecz chleb albo nie żryj go jak ci nie
                  pasuje! A specjalistami w wyciąganiu rąk po nie swoje sa politycy,
                  prezesi, dyrektorzy i inne żałosne ludki. Jak najwięcej dla siebie
                  do koryta a "plebs" niech się zadowoli ochłapami.
                  • ksingu Re: Matka biedna, matka glupia? 29.10.08, 11:39
                    sprawiedliwości nigdy nie było i nie będzie.. każdy zrobi to co
                    chce.. to prawda, że poszkodowani są zawsze Ci biedni.. Ci którzy
                    nie mają kasy i władzy
                    Ja próbuję przekazać, że są różni ludzie, dla jednych pieczenie
                    chleba będzie zajęciem które po prostu lubią, być może pasją, dla
                    innych przymusem, bo akurat ma takie a nie inne wykształcenie.. A
                    szczególnie nieprzyjemne może być jedzenie chleba upieczonego przez
                    osoby, które nie mają w zwyczaju myć rąk po wyjściu z toalety np.
                    Bynajmniej nie chodzi mi o samo wykształcenie ludzi, tylko ich
                    mentalność. Dzieci obojga rodziców alkoholików albo same zostają
                    alkoholikami albo złodziejami.. o ile nie zostaną odebrane im i
                    umieszczone w domu dziecka. A i to niczego nie gwarantuje.. Owszem
                    są osoby które nie będą postępować jak ich rodzice, ale jest ich
                    garstka. Może lepiej pomyśleć o problemie zanim tacy rodzice spłodzą
                    dzieci, a jeżeli już są to może warto byłoby pomyśleć o jakiejś
                    długofalowej pomocy dla tych dzieci, aby nie stanęły po stronie
                    zdegenerowanego społeczeństwa.

                    p.s. rozalka81 - wyrażanie się jak chłop ze wsi nie pasuje do osoby
                    której nick przywodzi na myśl delikatny kwiat..
            • goodwater Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 22:47
              czyżby typowa biurwa po licencjacie po Wyższej Szkole Lansu?
              • ksingu Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 11:01
                uwierz, wykształciłam się sama... nikt palcem nie ruszył żeby mi
                pomóc.. nie będę Ci się tłumaczyć z tego co i gdzie skończyłam..

                a Ty? jak widać dresik handlujący kradzionymi radiami..

                wyobraź sobie że wg prognoz za kilkadziesiąt lat społeczeństwo w
                Europie będzie w dużej liczbie składało się z ludzi o czarnym
                kolorze skóry.. w krajach afrykańskich pomimo tego że jest wysoka
                śmiertelność jest też wysoki przyrost.. większy niż w Europie..
                jednak nie znaczy to że mamy wszyscy rodzić na potęgę.. i czekać na
                pomoc opieki społecznej...
            • sabrilla Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 22:55
              Wykształceni gdzie? w Wyzszych Szkołach Niewiadomoczego w miescie powiatowym x?
              A taki na przykład prezes Naczelnej Izby lekarskiej, jeśli mnie pamięć nie myli
              dzieci ma pięcioro. Oj, biedaczek..., nie czytał tego forum i nie wiedział, co czyni

              ksingu napisała:

              > A co Ciebie obchodzi przyrost naturalny? Oby Ci ten patriotyzm
              > bokiem nie wyszedł...
              > Póki co to właśnie Ci wykształceni mają 1 może 2 dzieci. I te dzieci
              > również wykształcą.. Natomiast cała reszta płodzi "rumunów" którzy
              > wyciągają łapy po nie swoje..
              • ksingu Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 10:51
                Nie mówię o przypadkach.. tylko o ogóle..
                Zauważ że w biednych pijackich rodzinach jest więcej dzieci niż w
                rodzinach gdzie rodzice są wykształceni..

                zastanów się co piszesz.. to właśnie dzieci z biednych rodzin o ile
                uda się im skończyć studia to właśnie idą do prywatnych uczelni..

                a z wykształconych kończą medycynę lub prawo..
                • wana Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 11:48
                  Coś jesteś na bakier z logiką - skoro rodzina jest biedna, to skąd
                  biorą kasę na prywatną uczelnię? Raczej tok myślenia powinien iść
                  następująco: te dzieci - o ile uda im się wydźwignąć z odmentów
                  pijaństwa rodzinnego - idą na Uniwerek czy inne darmowe studia, zaś
                  prywatne uczelnie zapełniają rozpieszczone dzieciaki z bogatych
                  rodzin.
                  Nie generalizuj, miła.
                  • ziggystardust Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 16:34
                    > Coś jesteś na bakier z logiką - skoro rodzina jest biedna, to skąd
                    > biorą kasę na prywatną uczelnię? Raczej tok myślenia powinien iść
                    > następująco: te dzieci - o ile uda im się wydźwignąć z odmentów
                    > pijaństwa rodzinnego - idą na Uniwerek czy inne darmowe studia, zaś
                    > prywatne uczelnie zapełniają rozpieszczone dzieciaki z bogatych
                    > rodzin.
                    Myślę, że chodziło o to, że obecnie trzeba mieć dużo kasy, żeby studiować na "darmowych" studiach *dziennych*, szczególnie w dużym, obcym mieście (koszty utrzymania, transportu, mieszkania itp. są wysokie), dlatego ambitni ludzie z biednych rodzin w dzień pracują, żeby utrzymać się na prywatnych studiach wieczorowych/zaocznych.
              • marlenex Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 11:47
                "Obce chwalicie swojego nie znacie"
        • titta Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 14:32
          k ciebie nie stac na dzieci to chociaz swojej frustracji nie wyzywaj
          na innych. Postepujesz tak samo, jak ci, ktorzy narzekaja na drogie
          produkty dla dzieci. Przyganial kocial garnkowi...
        • ladyeve Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 16:40
          ale z ciebie głupia krowa!

          >Tylko MAMUSKA, ktora plodzi niczym krowa cieleta, jest
          > niczemu niewinna!!!
          Ja pochodzę z biednej rodziny, razem nas była 3 moje rodzeństwo i ja mamy
          pokończone szkoły wyższe, dobrze zarabiamy.
          Dobrze jesteśmy wychowani, możemy na siebie liczyć bo nie wychowano nas na egoistów.
          Edukacja jest za darmo w Polsce.
          Może nie jeździłam zawsze na wakacje ale w kilku miejscach byłam bo moja matka
          oszczędzała dla kasę.

          Miałam znajomych którzy mieli dużo kasy, wyrośli na egoistów i samolubów, ale
          miałam tez normalnych którym tez się nie przelewało i są to bardzo dobrzy ludzie.

          a narzekać można i co ci to przeszkadza.


          • ziggystardust Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:03
            > Edukacja jest za darmo w Polsce.

            Edukacja nie jest za darmo. Płaciła za nią Twoja mama i Ty też za nią płacisz -
            jak kupujesz bułkę, jak idziesz do kina, jak tankujesz paliwo.
        • sir.vimes Kompletnie nie 10.09.08, 16:50
          Znam ludzi z naprawdę spora kasą , którzy tez uważają , ze różne rzeczy są drogie.

          Zresztą, ja tez uważam, ze np. 80 zet za książeczkę do angielskiego, która ma
          jakieś 80 stron i połowa to obrazki to lekko śmieszna suma - szczególnie, ze za
          to można kupić co najmniej dwie naprawdę wartościowe książki.
          To, ze ktoś ma dzieci nie znaczy, że ma się zachwycać jak go ktoś robi w konia.

          A narzekanie na rząd, złodziei, nieuczciwych księży, polityków itp chyba nie
          jest specjalnie dziwne. No, chyba, że matki nie powinny wcale narzekać tylko z
          uśmiechem bulić nawet 300zet za jeden zeszyt tylko po to by udowodnić , ze je stać.

        • kartoffeln_salat Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 11:12
          Oj, okropnie radykalne podejście.
          Czy naprawdę myślisz, że dzieci które chodzą do prywatnej szkoły
          albo na kursy językowe i jeżdzą na wycieczki są zawsze takie
          szczęśliwe??
          Czy nie ucieszył cię nigdy widok słońca na niebie, zapach kwiatów,
          smak prostego ciasta? Moim zdaniem dzieci chcą czuć, ze ktoś je
          kocha, a te wycieczki i wyścig szczurów to czysty konsumpcjonizm.

          Mówisz, że nie stać Cię na dziecko, ale w gruncie rzeczy trochę ci
          żal, prawda? To też taka forma narzekania, tylko skondensowana w
          jednym zdania: nie stać mnie na dziecko (czyli co: ty sobie nie
          radzisz, nie pracujesz, nie szukasz mieszkania czy moze kraj jest
          jaki jest, ze praca jest mało płatna a ceny mieszkań z kosmosu).

          Nie powinno się łączyć razem ludzi, którzy naprawde żyją w biedzie,
          mają kupę niechcianych dzieci i ogólnie są nieporadni. Ale oni to by
          chyba nawet nie przejmowali sie zbytnio książkami czy ubraniami.

          Druga grupa to zwykli pracujący ludzie, którzy mają tutaj naprawdę
          pod górkę. Czy to wina kraju? Czy wina ich gminy? Może konkretnego
          pracodawcy, który wyzyskuje?
          Za uczciwą pracę człowiek powinien móc godziwie żyć, dla przykładu
          taka średnia pensja miesięczna to 1500-2000 zł, a wiele osób tego
          nawet nie ma. Czas pracy rzadko ewidencjonowany i inne nadużycia w
          normie. Uważasz, że można sie za to godnie utrzymać?
          Co powinna zrobić matka 1 dziecka, albo 2-ki czy 3-ki.
          Zostawić dzieci opiekunce, której zapłaci za opiekę 1500 zł
          miesiecznie i wrócić do pracy, zeby zarobić 300 zł?

          I czy to jest powód, żeby nie móc założyć rodziny?
          Bo ja albo dziecko nie pojedziemy na wycieczkę????
          Będziemy mieli wycieczkę pieszą do parku, ale za to pełną radości i
          miłości.
      • todeskult Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 17:41
        Błahaha, szkoda że nie uderzyłaś w bogo-ojczyźnianą retorykę. Biedny naród,
        gnębiony przez Unię, Niemcy, Rosję, Żydów, Murzynów i pedałów...
        Żygać mi się chce że co drugi debil byciera sobie gębę słowem "naród". Co to w
        ogóle za określenie? Kto jest tym "narodem"? Czy ci co żyją w Polsce, mówią po
        polsku? Czy Polak mieszkający na stałe z Zimbabwe zalicza się do tego "narodu"?
    • lacido Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 22:15
      chęć do nauki i kasa nie zawsze idą w parze :)
    • rachela25 Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 23:11
      Akurat z tym że państwo jest złe to nie można sie nie zgodzić .
      Złodzieje i kombinatorzy. Co do ubrań też sie zgodze, są
      drogie.Podręczniki nie wiem . A że dzieci robią no cóż ..ich życie
      ich decyzje. Tobie pozostaje cieszyć sie z tego że tak nie
      skończysz i mieć nadzieje że ,,te,, dzieci będą kiedyś robić na
      twoją emeryture ( jak nie wyjadą z kraju )
      • tiuia Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 17:15
        > i mieć nadzieje że ,,te,, dzieci będą kiedyś robić na
        > twoją emeryture ( jak nie wyjadą z kraju )

        Robić na emeryturę? Nie sądzę, raczej siedzieć na bezrobotnym albo pracować na tzw. 'czarno' ;)
    • fomalhaut-2 Re: Matka biedna, matka glupia? 08.09.08, 23:13
      oj, ale ty mondra jesteś...........
      Gratuluję tak ambitnego tematu i głębokich przemyśleń.
      • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 00:04
        Pewnie, ze jestem madra. Trzeba wierzyc w siebie. :)
        Wyobraz sobie teraz sytuacje. Rodzisz sie na wsi w rodzinie
        wielodzietnej. Nie ma pieniedzy na nic. Rodzice sa tak tepi, ze nie
        dbaja o twoje duchowe potrzeby, nie rozwijaja pasji i umiejetnosci,
        a szkola jest zlem koniecznym. Przy wodeczce w weekendy narzeka sie
        na caly swiat, panstwo, system, ksiezy i politykow. Dziecko to
        widzi, jest krzywdzone od poczatku. Ale matka zyje w przekonaniu, ze
        to duma miec dzieci, ze jej sie nalezy, ze dzieci sie same jakos
        odchowaja.
        Wg mnie tacy rodzice sa draniami.
        Moja znajoma, typowa matka Polka, od paru miesiecy zyje w pozycji
        biednej pokrzywdzonej ofiary. Przez to, ze ona sie uwaza za tak
        straaasznie pokrzywdzona przez caly swiat wokolo, cierpia jej
        dzieci! Widza chlejacego ojca, wyzywajacego sie na rodzinie, matke,
        durna i bezradna, ktora sie nawet za nimi nie wstawi. Bo ona lubi
        dzieci i tyle. Zrobila sobie od razu trojke. Cala trojka cierpi.
        Brakuje im na podstawowe potrzeby, a juz nie mowie o tym, ze
        dziewczynka zdolna, ma talent, swietny sluch, szybko sie uczy.
        Rodzice to zlewaja, pasje tych dzieci sie nie licza.
        Kto winny wg takiej mamuski? No przeciez, ze panstwo, drozyzna w
        sklepach, wszystko jest bee, tylko ona biedna pokrzywdzona myszka.
        Gardze takimi rodzicami, wybaczcie... To umywanie raczek od wlasnych
        bledow i glupoty.
        Poza tym nie unikniemy tego, ze swiat jest skonstruowany jak jest.
        Mamy wolny rynek, kapitalizm, UE i system obiegu pieniadza.
        Rodzice, ktorzy sobie robia dzieci, by zaspokoic swoje potrzeby
        posiadania potomstwa, bliskosci, badz jako rezultat "wpadki" a
        jednoczesnie nie mogac im zapewnic godziwego zycia, to dla mnie
        ludzie nieludzie. Tymbardziej, ze znam rodziny, ktore zyja skromnie,
        dlatego zdecydowaly sie jedno dziecko, chociaz mysla o drugim, ale
        sa swiadome, ze je nie stac...
        Szanuje tez rodziny, ktore mowia otwarcie, ze koncentruja sie na
        pracy, czy wlasnym ego, bo nie sa gotowi na dzieci itp...
        • fomalhaut-2 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 00:13
          kleomilka napisała:
          > Moja znajoma, typowa matka Polka, od paru miesiecy zyje w pozycji
          > biednej pokrzywdzonej ofiary. Przez to, ze ona sie uwaza za tak
          > straaasznie pokrzywdzona przez caly swiat wokolo, cierpia jej
          > dzieci! Widza chlejacego ojca, wyzywajacego sie na rodzinie, matke,
          > durna i bezradna, ktora sie nawet za nimi nie wstawi. Bo ona lubi
          > dzieci i tyle. Zrobila sobie od razu trojke. Cala trojka cierpi.
          > Brakuje im na podstawowe potrzeby[...]

          Z tym akurat zgodzę się, ale ja nie miałam na myśli tylko sytuacji ekstremalnych.
          • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 00:29
            Ale nie zauwazylas, ze to, co wg nas ekstremalne, jest dosc
            powszechne? Skad tak duza potrzeba akcji typu Pajacyk, czy smsy dla
            biednych dzieci, 1% podatku itd... Tak strasznie duzo u nas biednych
            dzieci! To nie jest normalne... Nic dziwnego, ze jestesmy slabym
            narodem, bez odpowiedzialnosci spolecznej (czyt. kazdy sobie rzepke
            skrobie).
            • adela38 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 00:45
              To ze kazdy sobie rzepke skrobie widac juz po twoim poscie...
              A dla przykladu- ja jestem nieplanowana...aborcji nie bylo ze wzgledu na
              wiare...slub rodzicow odbyl sie jak mialam 5 lat...rodzice byli skrajnie
              biedni...mam 4 rodzenstwa...I wiesz- z naszej piatki wszyscy jestesmy po
              studiach,2 lekarzy,jeden po SGH,jeden anglista, i jeden informatyk...Trzymamy
              sie razem, choc tylko jeden zyje teraz w Polsce (W-wa).... razem wspieramy
              rodzicow...Pamietam jak bylam mala jak sie ludzie dziwili, ze "znowu
              dziecko"...Ojciec skrajnie poswiecal sie pracy by cala rodzine jednak
              utrzymac...I wiesz rodzice tez narzekali czasem ze ciezko, bo taka byla
              prawda...Teraz mysle ze niektorzy ci co sie dziwili zdychaja z zazdrosci...A my
              jestesmy bardzo szczesliwi, ze nas jest tyle i mozemy na siebie wzajemnie liczyc...
              • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 00:54
                Adela, takim rodzicow jak Twoi, powinno sie jeszcze piatke dorzucic.
                Bo mimo ciezkich czasow, umieli stworzyc Wam dom, okazac milosc, dac
                wyksztalcenie. Dali z siebie wszystko, co mogli! W takich domach
                jest miejsce, i serce dla dzieci, nawet dla calej gromadki.
                Ale ja nie o takich rodzicach mowie... Zauwaz, ze Twoi rodzice
                wykazali sie odpowiedzialnoscia. A czasem marudzic, to chyba kazdy z
                nas to ma. ;)
                Mnie przeraza wlasnie brak odpowiedzialnosci, przy jednoczesnym
                obarczaniu wina wszystkich wokolo.
                Poza tym Twoi rodzice to jednak inna generacja, inaczej postrzegano
                pewne kwestie. Kazda epoka ma swojego ducha, i ja tego nie
                krytykuje.
                • mamba8 Re: Matka biedna, matka glupia? 29.10.08, 12:23
                  Mówisz o PATOLOGII, a nie biedzie. Patologia (alkoholizm itp itd) zdarza się i w
                  rodzinach z pieniędzmi. Brak odpowiedzialności jest przerażający, ale jeszcze
                  bardziej przerażąjący brak reakcji otoczenia. W każdym razie nie można zakazać
                  ludziom rodzenia dzieci, można jedynie zakazać im je wychowywać. Takie jest
                  prawo, więc nad czym tu dywagować, ee?
              • ksingu Re: ciekawe jak Ty na studia poszłaś... 09.09.08, 16:25
                skoro tacy biedni byliście.. Tylko że pomimo biedy Twoi rodzice
                radzili sobie z 4 dzieci, nie łazili i nie narzekali.. robili
                coś..interesowali się Wami.. a to nie zdarza się często wbrew
                pozorom..
                ja gdyby nie moja wola, to nigdy nie poszłabym na studia.. Jakoś
                moimi studiami rodzice się nie interesowali.. za to interesowali się
                żeby jak najszybciej pozbyć się z domu darmozjada.. a to że uczyłam
                się bardzo dobrze (świadectwa z czerwonym paskiem) co z tego..
                sokoro nikogo to nie obchodziło. Też skończyłam sgh,tyle że zaocznie
                i z opóźnieniem, a mogłam wylądować lepiej w życiu gdyby tylko
                rodzice intersowali się dziećmi a nie świniami i krowami..
              • lubie_gazete Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:21
                Ha,złapałem Cię na kłamstwie: "aborcji nie było ze względu na wiarę",ale jakoś
                seksu "ze względu na wiarę" sobie nie odmawiali i to przez 5 lat,to dopiero
                hipokryzja.
              • bubster Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 15:47
                To co innego niż przykład podany na górze.
                Twoi rodzice się STARALI Wam w życiu pomóc, dbali o Wasze
                wykształcenie.
                A Pani w poście głównym tylko siedzi i narzeka i oczekuje, że
                wszyscy powinni ZA NIĄ pracować, zarabiać i jej dzieciom pomagać.
            • aguskag Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 13:19
              Zadziwiające, że ciągle podkreślasz, że to ONA zrobiła dzieci, napłodziła. A
              SAMA to zrobiła? Siadła i już, ma. Tak? Poza tym, faktycznie, w Polsce jest
              drogo!! I to nie jest zależne od tego, czy w rodzinie jest jedno czy ile tam dzieci.
            • boguslaw_siemiatkowski To nie takie proste, moja droga. 09.09.08, 13:58
              kleomilka napisała

              "Nic dziwnego, ze jestesmy slabym narodem, bez odpowiedzialnosci
              spolecznej (czyt. kazdy sobie rzepke skrobie)."

              Rozumiem, ze w takim razie popierasz podatek spadkowy w wysokosci
              100%? No bo jesli kazdy ma sam sobie skrobac, to ma sie rozumiec, ze
              zarowno bez pomocy panstwa jak i rodzicow. Bo widzisz, najglosniej
              tak krzycza jak Ty, dzieciaczki ktorym tatus z mamusia pomagaja na
              kazdym kroku.

              Sek w tym, ze kazdy z nas popelnia bledy. Roznica polega na tym, ze
              jedni maja gdzie zwrocic sie o pomoc ( rodzina ), a drudzy nie. W
              cywilizowanych panstwach takich jak Szwecja, Wielka Brytania czy
              Kanada powstalo cos takiego jak welfare state czyli po naszemu
              panstwo dobrobytu. Po to wlasnie aby moc tych ludzi wspomoc wtedy
              gdy faktycznie tego potrzebuja. Kobiety na przyklad, boja sie odejsc
              od swoich zlych mezow, gdyz samotnej matce jest w Polsce faktycznie
              ciezko. Nie dosc, ze jest narazona na swoisty ostracyzm ( no jak to,
              przeciez dzieci potrzebuja ojca itp. ), to bez pomocy kogos z
              zewnatrz nie utrzyma siebie ani dzieci. Sytuacja kobiet na rynku
              pracy jest bardzo trudna, szczegolnie tych dojrzalych, mieszkajacych
              na prowincji. Kobieta sie boi. Zostaje ze swoim katem, gdyz nie ma
              zadnej alternatywy. I wlasnie temu sluzy panstwo w cywilizowanych
              krajach. Po to aby podac jej pomocna dlon.

              Pamietaj tez, ze dzieciaki niczemu nie sa winne. I faktycznie, jesli
              na wszystko im brakuje, to nie oczekuj, ze ktos je wysle na jakies
              kursy czy nauke gry na pianinie. Jak sama wspomnialas, tu jest
              kapitalizm, wiec nie ma, ze z lituj. No chyba, ze droga krajow
              cywilizowanych zbudujemy socjaldemokratyczne panstwo, gdzie
              dzieciaki w pewnym sensie nie beda juz uzaleznione od rodzicow, gdyz
              panstwo ( tak, tak, to wcale nie jest takie zly wynalazek ) bedzie w
              stanie zaoferowac im rozne mozliwosci rozwoju bez wzgledu na to czy
              ich rodzicow na to stac czy tez nie.

              Sprobuj patrzec na swiat troche mniej schematycznie.
              Pozdrawiam.
            • niekarmictrola Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 14:16
              kleomilka napisała:

              > Ale nie zauwazylas, ze to, co wg nas ekstremalne, jest dosc
              > powszechne? Skad tak duza potrzeba akcji typu Pajacyk, czy smsy dla
              > biednych dzieci, 1% podatku itd... Tak strasznie duzo u nas biednych
              > dzieci! To nie jest normalne... Nic dziwnego, ze jestesmy slabym
              > narodem, bez odpowiedzialnosci spolecznej (czyt. kazdy sobie rzepke
              > skrobie).


              myslisz ze biedne dzieci sa tylko w Polsce? nie dalej jak wczoraj w Hiszpanii,
              kraju wydawałoby sie bogatym i szczesliwym opublikowano raport o biedzie i
              wyszlo im ze co czwarte dziecko w kraju zyje ponizej granicy ubóstwa
              ciekawe jak jest u nas
            • vandikia Re: Matka biedna, matka glupia? 29.10.08, 12:51
              kleomilka napisała:

              > Ale nie zauwazylas, ze to, co wg nas ekstremalne, jest dosc
              > powszechne?

              nie zgodzę się. Mylisz biedę z patologią.
              W ogóle rzucasz stereotypami dot. wsi i ludzi ją zamieszkujących.
              Wieś kojarzy Ci się z ciemnotą, ze średniowieczem, eh.

              Pasję to sobie sam moze rozwinąć w dowolnym wieku.
        • ml130676 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 12:30
          To może pomóż tej pani, zamiast ją gnoić na tym forum? Ale łatwiej
          zaznawać sadystycznej przyjemności, grzebiąc w czyichś kłopotach,
          byle z dala od własnych, nie?
          • lubie_gazete Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:26
            A co,ona z MOPS-u,że ma pomagać? Nie pisała też,że to jakaś jej podopieczna lub
            rodzina.Pewnie wystarczjąco haruje na siebie i swoją rodzinę.
    • cichadziewuszka Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 09:45
      Wychowałam się w rodzinie wielodzietnej, mam 5 rodzeństwa, moi rodzice ciężko
      pracowali na roli a kiedy było tata łapał się dodatkowych zajęć. Jestem
      wdzięczna rodzicom, że zdecydowali się na taką gromadkę, choć pozornie nie było
      ich na nas stać. Chciałabym, żebyście zdali sobie sprawę z tego, że są takie
      rodziny, które pomimo ciężkiej sytuacji nie zgłoszą się po pomoc, po zasiłki, bo
      im zwyczajnie wstyd.
      Co do zrzucania winy na państwo - wkurza mnie postawa "bo mi się należy" i zero
      starań o to, żeby było lepiej. Codziennie widzę bezrobotnych tatusiów i dziadków
      podchmielonych pod sklepem. A ludzi do wykopów brak! Żadna praca nie hańbi.
    • barenaked.lady Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 10:59
      jakim ignorantem trzeba być, żeby sądzić, że całe skomplikowane stosunki
      międzyludzkie da się sprowadzić do prostej formuły.

      znaczy zadowolona z siebie też jesteś? bo głupi = zadowolony z siebie?
    • prawdziwy.optymista Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 11:57
      Bardzo dobrze powiedziane. Państwo jest zbyt rozrzutne. Jeden z amerykańskich
      prezydentów powiedział: Nie myśl co Państwo może zrobić dla Ciebie ale pomyśl co
      Ty możesz zrobić dla Państwa. W Polsce niestety tkwi jeszcze myślenie byłego
      pokolenia, wychowanego w komunizmie: Czy się stoi czy się leży to się należy.
      Takiego myślenia się nie zmieni, potrzebna jest wymiana pokoleniowa.


      ----------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
      • olazn Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 12:19
        Nie mam nic przeciwko pomocy biednym ludziom, bo życie jest takie,
        że dziś masz, jutro mozesz nie mieć, planujesz jedno - wychodzi
        drugie. W Polsce zasadniczy problem polega na tym, że cały system
        pomocy jest źle zorganozowany. Zamiast pomagać ludziom wejść na
        rynek pracy propaguje nicnierobienie, zamiast dać biednym rodzicom
        szczepienia dla dzieci daje becikowe bez kontroli co dzieje się z
        tymi pieniędzmi. Możemy wymieniać tak w nieskończoność.
        • prawdziwy.optymista Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 12:32
          Olazn, dokładnie. Całkowicie się zgadzam z tym co napisałaś/łeś. Propaguje się
          tanie chwyty, takie populistyczne. Becikowe miało zagwarantować LPR-owi kolejną
          kadencję. Głosowałem na PO bo mówiło się o liberalizacji. Szybko okazało się
          jednak, że PO boi się wprowadzać reform i nadal promuje Państwo opiekuńcze.
          Rozumiem osoby niepełnosprawne, przewlekle chore ale żeby łożyć na kogoś tylko
          dlatego, że nie chce pracować choć może? Wstyd!


          -----------------

          Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • gosc1978 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 12:12
      kleomilka napisała:
      <cut>
      Ja tez ponarzekam (he he). Nie rozumiem ludzi ktorzy spedzaja czas z
      ludzmi ktorzy ich denerwuja a potem odreagowywuja stres na forum.
      Nie lubia dzieci i gadac o dzieciach a z masochistyczna perwersja
      katuja sie siedzac z jakimis matkami ktore wylewaja swoje zale a
      potem przelewaja swoja frustracje na forach internetowych oczekujac
      zrozumienia i wspolczucia ;-PPPP
      pozdro


      • samson.miodek Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 18:45
        Ja nie wiem czy wszyscy dobrze zrozumieli idee narzekania autorki
        watku.Kazdy ponarzeka ze drogo, ze to ze tamto, alr tutaj chyba
        chodzi o to ze narzeka ze swiat sie wali na glowe ze jej jest zle(
        jej , nie dzieciom) ze panstwo powinno pomagac, ze politycy nic nie
        robia, a jak cos zrobia to oczywiscie za malo.A dlaczego sama
        zainteresowana nie zrobi nic zeby cos zmienic, tylko czeka by manna
        spadla z nieba?Bo owszem sa rodziny... o przepraszamRodziny
        wielodzietne, ktore tez beda narzeka ze ciezko, ze idiotyczny
        przepis i znowu trzeba wydac mase kasy na ksiazki , ze nie bedzie
        mozna wyk. tych co mialo starsze dziecko bo nauczyciel zmienia , bo
        to bo znowu cos innego, ale zaciskaja pasa, to matka chwyci sie za
        dodatkowa robote, to ojcec cos wezmie dodatkowego i sobie
        radza.Ciezko im, ale sobie radza.Jak widac z innych wpisow, owe
        Rodziny wyksztalcily dzieci.Nikt mi nie wmowi ze nie narzekali
        Rodzice, jak nie narzekali codziennie i dzieciaki nie slyszaly to z
        pewnoscia jak juz byly starsze zdawaly sobie sprawe ze nie jest
        lekko.
        I jeden wpis - ci co naprawde potrzebuja to nie pojda po zapomoge bo
        sie wstydza, beda sobie radzic inaczej, beda ciezko pracowac,
        ponarzekac tez ponarzekaja, ale nie o te narzekania autorce watku
        chodzi.
      • labs78 Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:11
        > kleomilka napisała:
        > <cut>
        > Ja tez ponarzekam (he he). Nie rozumiem ludzi ktorzy spedzaja czas z
        > ludzmi ktorzy ich denerwuja a potem odreagowywuja stres na forum.
        > Nie lubia dzieci i gadac o dzieciach a z masochistyczna perwersja
        > katuja sie siedzac z jakimis matkami ktore wylewaja swoje zale a
        > potem przelewaja swoja frustracje na forach internetowych oczekujac
        > zrozumienia i wspolczucia ;-PPPP
        > pozdro

        Nic dodać, nic ująć:))))))))))))))))))
    • ml130676 Ty zawsze jesteś taka perfekcyjna? 09.09.08, 12:25
      Wszechwiedząca i przewidująca? A nie przyszło ci do głowy, młoda
      niedoświadczona przez życie osóbko, że ta narzekająca matka, mogła
      być kiedyś w dokładnie tak komfortowej sytuacji, jak ty teraz, bo
      nie miała powodów, żeby się martwić i to głośno wyrażać? Pani ta
      obdarzyła cię zaufaniem, a ty je właśnie podeptałaś tym postem. Ona
      liczyła na zrozumienie, a dostała (nie wiem czy tam, ale tu na
      pewno) kubeł zimnej wody na głowę. Póki jest cacy, praca, pieniądze,
      powodzenie i zero zobowiązań, życie wydaje się być tak proste, a
      narzekający to banda nieudaczników. Tak, łatwo jest powiedzieć "nie
      płódźcie dzieci" - a może w czasie, kiedy te dzieci się rodziły, ta
      kobieta była w dobrej sytuacji i nic nie wskazywało, że będzie
      gorzej? "Trzeba się było uczyć" - mój ulubiony tekst, pada zazwyczaj
      na forach z ust dzieci, nastolatków i korporacyjnych klonów, którym
      dążenie do sukcesu i kasy odbija na mózg, po pierwsze - nie wszyscy
      są "tacy zdolni", po drugie - człowiek jest słaby i nie zawsze
      realizuje z konsekwencją marzenia i oczekiwania rodziny, a także
      swoje własne, po trzecie - w życiu tak się układa, że czasem się po
      prostu nie da rady iść pod prąd życia (choroby, wypadki i inne
      zdarzenia losowe). Im ktoś jest młodszy, tym radykalniej i bardziej
      obcesowo wyraża się o tych, którzy nie odpowiadają "ideałowi". W
      bardzo przykry sposób i złośliwie wypowiedziałaś się o znajomej,
      byłoby lepiej, gdybyś już nie zawracała jej głowy, ona jeszcze nie
      wie, z jakim dwulicowym typem ma do czynienia (bo pewnie nie
      odważyłabyś się jej powiedzieć tego, co napisałaś na tym forum), żal
      mi cię, może sama kiedyś wpadniesz "w kanał" i też dla innych
      będziesz przegrana.
      • lulo_aiesec Re: Ty zawsze jesteś taka perfekcyjna? 09.09.08, 14:12
        Wiesz. Mam dobry życiowy przykład. Dwie matki. Oboje z kompletnego zadupia. Obie
        zdolne. Jedna skonczyla edukacje na szkole sredniej i dorobiła się 7 dzieci.
        Nigdy nie pracowała zawodowo. Żadne ze starszych dzieci nie dorobiło się
        wykształcenia wyższego. Trójka najmłodszych ma małe szanse na to również. Dwójka
        z najstarszych ma już swoje dzieci. Na 4 najstarszych tylko 2 pracuje w Polsce
        legalnie i to za najniższe pensje. Oni maja łożyć na moją emeryturę(pomijając
        fakt zmiany syst. emert.)? Prędzej ja na ich zasiłki będę musiała.

        Druga matka wykształciła się na lekarza (nauką zapracowała na utrzymanie -
        stypendia, plus chleb ze smalce z domu). Wykształciła dwójke swoich dzieci i
        wybudowała dom.

        Start miały równy. Jak doszły do różnych wyników?
        • gosc1978 Re: Ty zawsze jesteś taka perfekcyjna? 09.09.08, 15:36
          To ja ci opowiem historie, choc z przed parudziesieciu lat. Bieda az
          piszczy, ojciec drobny handlarz na targu, generalnie nie czyta i nie
          pisze, choc b pracowity (i nie pije). Dziewiecioro dzieci. i co -
          patologia? z tej dziewiatki siodemka ma wyzsze wyksztalcenie,
          wszyscy poza jednym (najmlodszym) maja rodziny, prace, dobrze im sie
          powodzi. Dwojka robi naprawde potezne kariery. I czego to dowodzi -
          niczego, tak jak i twoja historia.
          • ksingu Re: jak niczego? 09.09.08, 16:35
            dowodzi tego że nie chodzi o to czy rodzice są biedni czy bogaci..
            chodzi o to czy rodzice interesują się dziećmi.. jak widać ten pan,
            biedny ale pracowity jakoś musiał wysłać te dzieci na
            studia..interesować się nimi...
            i zapłacić za start.. chyba jednak nie było takiej biedy jak
            piszesz..
            • malanuna Re: jak niczego? 10.09.08, 16:34
              za jaki "start"?
              uwazasz ze rodzice na start powinni wyposazyc dzieci w mieszkanie , samochod i
              utrzymywac podczas stdiow a na koniec zalatwic prace?

              Tez moge podac przyklad biedna wielodzietna rodzina, dobra mama ale, pijacy
              ojciec - corka - skonczone studia, dom, dobra praca i pensja - na "start" nic
              nie dostala sama musiala zarabiac podczas studiow (dobra panstw. uczelnia) bo
              byla ambitna. Za swoje kupowala i oplacala wszystko!

              Znam wiele historii gdzie biedi rodzice nie dali dzieciom NIC na "start" a oni
              wyszli na ludzi a nawet porobili potezne kariery...jak chocby jedna znana
              medialna osoba :)
              • mona_bez_ogona Re: jak niczego? 10.09.08, 16:40
                To,że ktoś wyszedł na ludzi nie usprawiedliwia świadomego skazywania
                swojego dziecka na biedę.
              • ksingu Re: jak niczego? 29.10.08, 11:47
                Chyba nie zrozumiałaś mnie. Mówiąc "start" mam na myśli rozpoczęcie
                studiów. Przecież taki student musie gdzieś mieszkać i coś jeść..
                Mówiąc "start" - mówię o środkach za które można opłacić akademik,
                dojazd do uczelni i żywność..


                malanuna napisała:

                > za jaki "start"?
                > uwazasz ze rodzice na start powinni wyposazyc dzieci w
                mieszkanie , samochod i
                > utrzymywac podczas stdiow a na koniec zalatwic prace?
                >
                > Tez moge podac przyklad biedna wielodzietna rodzina, dobra mama
                ale, pijacy
                > ojciec - corka - skonczone studia, dom, dobra praca i pensja -
                na "start" nic
                > nie dostala sama musiala zarabiac podczas studiow (dobra panstw.
                uczelnia) bo
                > byla ambitna. Za swoje kupowala i oplacala wszystko!
                >
                > Znam wiele historii gdzie biedi rodzice nie dali dzieciom NIC
                na "start" a oni
                > wyszli na ludzi a nawet porobili potezne kariery...jak chocby
                jedna znana
                > medialna osoba :)
        • boguslaw_siemiatkowski Re: Ty zawsze jesteś taka perfekcyjna? 09.09.08, 15:44
          Jeden wniosek jaki na pewno mozemy z tego wyciagnac to ten,ze gdyby
          studia byly platne, to ta druga kobieta nigdy lekarzem by nie
          zostala. A tak powaznie, to nie warto wyciagac pochopnych wnioskow.
          To troche tak jakbysmy na podstawie jednego przykladu nieuczciwego
          bogactwa wyciagali wniosek, ze wszyscy bogaci to zlodzieje.
      • kleomilka No chwila! 10.09.08, 15:43
        :)
        Odnioslam sie do konkretnego przypadku, ale chodzi mi o grupe ludzi,
        ktora plodzi dzieci, by potem narzekac.
        Wlacz tv, obejrzyj reportaz matki, ktora zdesperowana placze do
        kamery (oh jaka biedna!), ze ma eksmisje, a tu gromadka dzieci, oj
        biada, biada! Albo te zadluzone rodziny, ktore zyja w przekonaniu,
        ze panstwo powinno im dac, umorzyc, cokolwiek. A dlaczego? Bo maja
        dzieci! Dorazna pomoc i tak nie rozwiaze problemu mentalnosci tych
        ludzi, oraz tego, ze krzywdza te dzieci.

        Nie wyzywajcie mnie prosze od glupich krow. :) Nie uwazam, ze jedyna
        wlasciwa droga zyciowa, to droga kariery zawodowej, a reszta to be.
        Zauwazcie, ze pozytywnie odnioslam sie do postu adeli38, ktora
        opisala swoja sytuacje rodzinna. Samo posiadanie dzieci nie jest
        zlem.
        A sfrustrowana owszem, jestem. Szczegolnie gdy widze billboardy o
        datkach dla biednych dzieci, smsy, pajacyki, dzieci pukajace do mych
        drzwi, bo sa glodne, matki w sklepach, ktore dra sie na swoje
        pociechy, albo te, ktore pchaja wozek i w zwiazku z tym zachowuja
        sie niczym walec, reszta swiata niech im ustepuje z drogi.
      • kleomilka Re: Ty zawsze jesteś taka perfekcyjna? 10.09.08, 15:46
        i jeszcze cos.
        Dolek w zyciu moze miec kazdy, i kazdemu moze sie potknac noga.
        Ale rozsadniej jest, zanim sie naplodzi gromadke dzieci, przygotowac
        sie na pewne okolicznosci typu brak pracy, choroba, gorsze czasy.
        Taki moralny obowiazek powinni miec przyszli rodzice, zanim jeszcze
        plemnik wyruszy w droge.
    • man_part do Autorki!!! 09.09.08, 12:52
      I wyobraz sobie teraz ze za 20-30 lat wlasnie te dzieci beda zasuwac
      na Twoje emeryture... wiec moze wiecej szacunku dla Rodzicow i ich
      Dzieci...
      • atra1 Re: do Autorki!!! 09.09.08, 13:43
        I owszem, ale istnieje ryzyko, że jeżeli dzieci rosną w przeświadczeniu, że od państwa się nalezy, bo biedne to nie będą pracować, tylko ciągnąć zasiłki.

        Można mieć dużo dzieci, choćby i nieplanowanych, byc biednym, a jednak wychować dzieci w poszanowaniu dla pracy. A nie stękać, że państwo mało daje. Bo to nie państwo daje, tylko z naszych prywatnych kieszeni idzie.
      • lulo_aiesec Re: do Autorki!!! 09.09.08, 14:05
        Bład. Zauważ, że nastąpiła zmiana systemu emerytalnego. Co wypracujesz za
        zycia, to masz.
        • kadfael Re: do Autorki!!! 09.09.08, 14:21
          lulo_aiesec napisała:

          > Bład. Zauważ, że nastąpiła zmiana systemu emerytalnego. Co
          wypracujesz za
          > zycia, to masz.
          naprawdę w to wierzysz?
          • lulo_aiesec Re: do Autorki!!! 09.09.08, 14:59
            To nie kwestia wiary, ale fakt.
            • kadfael Re: do Autorki!!! 09.09.08, 16:04
              :D Jasne.
            • whitewizard Re: do Autorki!!! 09.09.08, 17:18
              Lol, fakt, buahaha!
              Sugeruje poczytać cokolwiek o systemie emerytalnym, 2gim filarze itp, a dopiero
              potem ewentualnie się kompromitować
          • gadu_gadu_do_obiadu Re: do Autorki!!! 09.09.08, 18:55
            a kto bedzie placil podatki na sluzbe zdrowia ( no chyba ze masz
            tyle pieniedzy ze korzystac bedziesz z prywatnej), kto bedzie sie
            toba opiekowal w domu starcow ( no bo przeciez dzieci miec nie
            bedziesz, a nawet jakbys miala to one sie toba opiekowac nie beda);
            kto bedzie placil podatki na utrzymanie drog, kolei, panstwa?
            • kleomilka Re: do Autorki!!! 10.09.08, 16:01
              gadu_gadu_do_obiadu napisał:

              > a kto bedzie placil podatki na sluzbe zdrowia ( no chyba ze masz
              > tyle pieniedzy ze korzystac bedziesz z prywatnej), kto bedzie sie
              > toba opiekowal w domu starcow ( no bo przeciez dzieci miec nie
              > bedziesz, a nawet jakbys miala to one sie toba opiekowac nie
              beda);
              > kto bedzie placil podatki na utrzymanie drog, kolei, panstwa?


              Czekaj... Sprowadzilas mnie do produktu, ktory tylko dzieki
              naplodzeniu dzieci zapewni sobie ten luksus korzystania z drog, ulic
              i.. domu starcow. Wooow!
              A co z moim wkladem pracy, JA jako jednostka? Nie liczy sie? Jestem
              zerem i nie bede miec prawa do korzystania z drog, bo nie splodzilam
              dzieci, ktore rzekomo podtrzymaja nasze panstwo? :)
              Tja... ciezki los bezdzietnej. Bede kiedys nosic przepaske na
              ramieniu "osoba bezdzietna", i przechadzac sie obok instytucji,
              placowek czy dworcow kolejowych, gdzie widnieje napis "bezdzietnym
              wstep surowo wzbroniony".

              To ja faktycznie przemysle... Moze jednak hurtowo cos wykombinuje.
              Jakis plodziciel chetny? Tylko uwaga, mam male mieszkanie, moze sie
              zrobic chlew z domu, a i przyszle eksmisje i niedojadanie tez
              mozliwe. :D

              p.s.
              W domach starcow i hospicjach nie brakuje ludzi, ktorzy maja dzieci.
              Z pewnoscia nie liczyli na taka starosc. Wiec nie traktujmy dzieci,
              jako przyszle jednostki polisy na zlota jesien. Byc moze kiedys
              wyemigruja, do innego kraju albo na inna planete. Prawdopodobnie do
              Polski wejda kiedys przepisy o eutanazji. Masa przepisow i struktur
              jeszcze sie zmieni. Mentalnosc przyszlych pokolen moze zmierzyc
              bardzo ku konsumpcji i maksymalizacji zyskow i przyjemnosci. Takie
              przyszle stare prochna jak my, moga miec sie czego bac. ;)
        • kropkacom Re: do Autorki!!! 09.09.08, 15:21
          > zycia, to masz.

          A co zlikwidowali ZUS? NIE! Jak nie wiesz o co w tej reformie chodzi to nie mów.
        • man_part Re: do Autorki!!! 09.09.08, 15:40
          Tylko ze system jest niewydolny...
          Moze i bede mial co wypracuje, ale placone z pieniedzy moich dzieci,
          Twoich dzieci, Pani i Pana dzieci...
          • jednorazowy3 Re: do Autorki!!! 09.09.08, 17:50
            system jest niewydolny bo przy tak niskim PKB wydolny byc nie moze

            praca Polakow jest po prostu niewydajna przez co mimo, ze maja wrazenie placenia ogromnych podatkow i skladek to w rzeczywistosci pieniedzy z tego na niewiele starcza
      • dumajew Re: do Autorki!!! 09.09.08, 15:54
        > I wyobraz sobie teraz ze za 20-30 lat wlasnie te dzieci beda zasuwac
        > na Twoje emeryture...

        Trzeba miec do tego bujna wyobraznie.
        Jak pokazala jedna z forumowiczek
        na swietlanym przykladzie swojego licznego
        rodzenstwa, pozytek z ich liczebnosci dla nich
        i dla kraju byl taki, ze musialy szukac szczescia
        i zarobku za granica, tam zasuwajac na czyjes emerytury.

        Znamienne jest to, ze ta osoba nawet nie zauwazyla, ze za sukces uznala nie to,
        ze jej rodzenstwo jest w kraju, tylko, ze sie stamtad wynioslo! W tych
        rozwazaniach brak komplenie
        logiki i czytania, ze zrozumieniem, jest za to
        chwytanie sie pierwszych lepszych skojarzen.


        > wiec moze wiecej szacunku dla Rodzicow i ich
        > Dzieci...
        >

        Jaka w tym niby laska, skoro teraz ona zasuwa na czyjas emeryture i na szkole, a
        byc moze cos wiecej dla tych dzieci?

        Moze zostawic jej jej wlasne pieniadze by mogla sobie sama na emeryture odlozyc
        i nie kupowac jej
        wielkiej laski z pieniadze zabrane jej pod przymusem?

        Zreszta historia pokazuje, ze wielkie g... z tej emerytury bedzie. Politycy
        zabieraja ludziom niby na emerytury a tak naprawde rozkradna forse na zupelnie
        inne durnoty, fundusz emerytalny rozwodnia przy pomocy drukowania pieniedzy,
        sami odejda ze stanowisk lub zemra, a emeryt bedzie, jak zwykle, mial ....
      • isabe Re: do Autorki!!! 10.09.08, 09:55
        wkurzaja mnie takie teksty.Na nasze emerytury sami zasuwamy całe
        życie. Tylko panstwo jest nieudolne i wygląda to tak a nie
        inaczej.Ale to nie nasza juz wina.
      • ewazuza Re: do Autorki!!! 10.09.08, 20:22
        Nie beda zasuwac bo mamusia ich nie wykształci-woli kupic nowy telewizor na
        kredyt albo cmiki
    • dmf13 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 14:25
      Trudno sie raczej z Toba nie zgodzic.Bo "wychowywanie" dzieci w tragicznych
      warunkach,na zasadzie,ze wychowaja sie same to skrajna nieodpowiedzialnosc.
      Przeczytalam tez komenatrze pod postem i jednak co innego jest miec kilkoro
      dzieci i mimo biedy wychowac je na ludzi,okazywac im swoje zainteresowanie i
      troske,a co innego urodzic i niech sobie jakos radza i sie jakos wychowaja.
      I pewnie racja,ze pieniadze i chec do nauki nie ida w parze,ale to przyjemne
      bardzo dla dziecka,ze jesli chce,to jednak ma sie za co uczyc,bo rodzice sa na
      to finansowo przygotowani.
      I szacunek dla ludzi,ktorzy mimo braku pieniedzy z domu,poradzily sobie.Co nie
      zmienia faktu,ze im bylo po prostu trudniej.
      I na koniec-osobiscie gardze "rodzicami",ktorzy produkuja dzieci "bo tak jakos
      wyszlo",bo "jakos to bedzie",nie patrzac na to co moga realnie dac swojemu
      potomstu.Tych,ktorych jedyna aktywnoscia jest ustawienie sie po zasilki i
      plodzenie dzieci,a pozniej narzekanie-mowie NIE.
      • kropkacom Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:13
        W rodzinie męża wszystkiego brakowało zawsze. Teściowa przestała szybko pracować
        i urodziła łącznie szóstkę dzieci. I mogłabyś w tym momencie powiedzieć że jest
        krową której tylko rozród w głowie. Tylko że z tej szóstki czwórka ma wyższe
        wykształcenie (jedna córka ma doktorat) a dwójka średnie zawodowe. Wszyscy mają
        dobrą pracę (inżynierowie, strażak, informatyk, księgowa, pracownik naukowy) i
        nieźle zarabiają. Mają już w większości swoje rodziny.
        • kropkacom Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 15:16
          Reasumując, trochę szacunku dla ludzi.
          • jednorazowy3 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 17:57
            tesciowa miala szczescie, ze wyksztalcenie w Polsce nic nie kosztuje :)
            • kropkacom Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 19:21
              > tesciowa miala szczescie, ze wyksztalcenie w Polsce nic nie kosztuje :)

              Niby nie kosztuje a jednak... Na studiach akademik za darmo nie jest a utrzymać
              się trzeba. Podobnie było z bursą szkolną.
        • dmf13 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 22:25
          Mam wrazenie,ze nie zrozumialysmy sie.Bo najwyrazniej tesciowa(chyba z tesciem)
          byli sobie jednak jakos w stanie poradzic z wychowaniem takiej ilosci
          dzieci(zakladam,ze to nie byly wiekszosci wpadki,ale ich swiadomy wybor).Pewnie
          interesowali sie dziecmi i dali im co mogli.TYmczasem ja mialam na mysli
          ludzi,ktorzy maja antykoncepcje w ciezkim powazaniu,lamentuja przy kojelnej
          ciazy,jak to oni sobie poradza i w ogole uwazaja za rewelacje sam fakt,ze
          urodzili dzieci.Reasumujac-mam na mysli ludzi,ktorzy glownie "skupiaja sie" na
          plodzeniu dzieci,a nie na mysleniu o przyszlosci tych dzieci pozniej.
        • bubster Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 15:53
          ale teściowa najwidoczniej interesowała się sie dziećmi
          SAMA zachęcała je do nauki
          ONA I TEŚĆ dawali dzieciom pieniądze na studia
          ONA I JEJ MĄŻ zadbali o to, by dzieci się wykształciły

          nie siedziała z założonymi rękami i nie narzekała, że świat taki zły
    • ten_kapuczino Matka biedna, matka glupia? Złodziejskie państwo 09.09.08, 15:24
      Przywołana przez Ciebie matka nie jest głupia. Rozejrzyj się dookoła - zamożni, mądrzy ludzie to rzadkość, bo do bogactwa wystarczy zaradność...
      Ta pani jest niezaradna - ale niekoniecznie głupia. To, że ma dzieci świadczy wręcz o tym, że jakąś tam mądrość (wcale niemałą) posiadła.

      Do rzeczy - narzeka na drogie książki i ubrania i niestety ma rację - bo państwo w którym żyjemy jest złodziejskie. Myli się jednak w szczegółach - złodziejsto państwa nie polega na tym, że nie rozdaje książek i ubranek. Złodziejstwo polega na tym, że państwo zabiera pieniądze, które można przeznaczyć na te książki. Pijący małżonek tej pani, z każdą flaszką oddaje państwu 10PLN... Mamusia kupując każdy ciuszek oddaje państwu kilkanaście złotych... Ile tego wychodzi wciągu roku - najmniej kilkanaście tysięcy (przy założeniu że ta pani jest biedna).

      A ile Ty oddajesz daniny? Pewnie nie wiesz, więc podpowiem. Weź deklarację PIT i pomnóż kwotę podatku razy 4 - każdy Polak płaci średnio 3 razy więcej podatków w VATach i akcyzach niż w PITie. Ładna sumka co? Myślisz, że nie byłoby Cię stać na dzieci, gdybyś ją miała w kieszeni?
      • samira33 Re: Matka biedna, matka glupia? Złodziejskie pańs 09.09.08, 18:15
        ten_kapuczino napisał:

        > Przywołana przez Ciebie matka nie jest głupia. Rozejrzyj się
        > dookoła - zamożni, mądrzy ludzie to rzadkość, bo do bogactwa
        > wystarczy zaradność...
        > Ta pani jest niezaradna - ale niekoniecznie głupia. To, że ma
        > dzieci świadczy wręcz o tym, że jakąś tam mądrość (wcale niemałą)
        > posiadła.

        Bardzo jestem ciekawa jaka to mądrość? :-P
    • morzeczerwone Polska to jednak chory kraj 09.09.08, 17:30
      rodzina z jednym dzieckiem, to już rodzina wielodzietna. Jeśli ktoś
      mieszka w innym mieście niż Warszawa, nie jest geniuszem, ale nie
      jest też jakiś ułomny, to samodzielnie się utrzymać z 1 dzieckiem
      jest trudno biorąc pod uwagę spłatę kredytu mieszkaniowego po drodze.
      • jednorazowy3 niestety zycie jest coraz drozsze 09.09.08, 17:53
        kiedys mozna bylo zrabac pare drzew w lesie i sie dom stawialo zyjac w ciszy, spokoju i czystym srodowisku

        dzisiaj splaca sie kredyt przez cale zycie za kilkadziesiat metrow betonu pod stopami i tyle samo sufitu :)
        • dumajew Re: niestety zycie jest coraz drozsze 10.09.08, 11:01
          jednorazowy3 napisała:

          > kiedys mozna bylo zrabac pare drzew w lesie i sie dom stawialo zyjac w ciszy, s
          > pokoju i czystym srodowisku

          Zabawne jest twoje naiwne wyobrazenie o dawnych
          czasach i "szczesliwych dzikusach".
          >
          > dzisiaj splaca sie kredyt przez cale zycie za kilkadziesiat metrow betonu pod s
          > topami i tyle samo sufitu :)

          Niezla demagogia. Jedz do Afryki i wytnij sobie
          "pare drzew w lesie". I wychowuj stadko dzieci "w ciszy, spokoju i czystym
          srodowisku" :)

          Kiedys tez "splacalo sie kredyt" w postaci
          panszczyzny a drzew tez sie nie wycinalo jak kto chcial. Poducz sie troche
          historii, zamiast infantylnie fantazjowac. Pojedz sobie do Bangladeshu
          przyjrzec sie jak tam wycinaja sobie "pare drzew" na dom. Nie zastanowilo cie,
          ze zycie
          staje sie "coraz drozsze" na posiadanie dzieci
          akurat wtedy gdy spoleczenstwa staja sie zamozniejsze? Dlaczego forumowicze
          spodziewaja
          sie przyjazdow "nadwyzki" Rumunow do Polski a nie na odwrot? Znasz odwpowiedz?
    • morekac Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 18:00
      Wiesz, kto jest najuoboższą częścią społeczeństwa? Rodziny, w
      których dwoje rodziców pracuje za minimalne niemal pensje
      (wyobrażasz sobie małżeństwo pielęgniarki i nauczyciela?) Samotni
      rodzice z dziećmi. Wcale wtedy nie trzeba płodzić dużo dzieci -
      jedno wystarczy...A podręczniki są drogie jak cholera. Komplet dla
      dwójki z podstawówki to koszt ok 600 zł. oczywiście mozna kupować
      używane. Tylko że ćwiczenia do poszczególnych podręczników trzeba
      kupić i tak nowe.Dodaj do tego zeszyty i inne duperele - 1000 zł i
      wydaj te pieniądze na raz - nawet w rodzinie o przyzwoitych
      dochodach jest to suma, która wali po kieszeni. Ja też narzekam w
      okolicach początku roku szkolnego...
      A różne są sytuacje. Mąż pijak nie zawsze musiał być pijakiem.
      Czasami wystarczy nałóg małżonka, pójście rodzica w siną dal z nowym
      partnerem, utrata pracy, choroba czy śmierć rodzica, jakieś inne
      nieszczęście. I co? Z funkcjonującej w miarę dobrze rodziny robią
      się podopieczni opieki społecznej.
      A swoją drogą - miałam koleżankę w pracy, pochodzącej z
      wielodzietnej rodziny- było ich 9-ro. Wszyscy wyrośli na
      wykształconych ludzi, dobrze radzących sobie w zyciu. Znam
      wypieszczonych jedynaków z b.dobrze sytuowanych rodzin, którzy mają
      wszystko w d... i nie biorą odpowiedzialności za własne życie i za
      nic. Więc nie generalizuj - łatwiej jest wprawdzie uzyskac
      wykształcenie i coś osiągnać w życiu, jeśli pochodzi się z dobrze
      sytuowanej i dobrze funkcjonującej rodziny, ale nie jest to warunek
      ani konieczny ani wystarczający.
      • marcepan27 Re: Matka biedna, matka glupia? 12.09.08, 14:23
        Ja też zawsze się dołuję w okolicach września... Suma jaką trzeba wydać na
        szkolna wyprawkę jest ogromna. W tym roku książki kupiłam z dużym rabatem, który
        dostałam od merlina, inwestycja bardzo opłacalna, ale nie zmienia to faktu, że
        ktoś w tym kraju powinien zredukować ceny podręczników!!!!
    • lukashh80 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 20:08
      Podzielam Twoje zdanie.
      Powiem jedno: prawdziwy kapitalizm to twardy kapitalizm. Połowa z
      tych ludzi, gdyby nie miała tej opieki społecznej itd. zabrałaby się
      do roboty. W prawdziwym kapitaliźmie jak nie masz kasy to chodzisz
      po śmietnikach. Na tym on polega.
      A Polsce to my mamy taki bardziej neosocjalizm. Jeszcze becikowe
      sobie wymyślili. Brakuje kasy to zróbmy dziecko, dostaniemy
      tysiaka...
      Aczkolwiek każdy kij ma dwa końce: ci ludzie nie planowali dzieci.
      Oni zrobili je z głupoty. A skoro je zrobili to co teraz? Oddać do
      adopcji? Nie pomagać?
      • kropkacom Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 20:29
        Jeżeli ktoś pisze że tak super jest siedzieć na socjalu to chyba nie wie co
        mówi. Polska wcale nie jest państwem opiekuńczym i przyjaznym biedniejszym czy
        wielodzietnym.
    • gieroy_asfalta są dwa rodzaje narzekań 09.09.08, 20:31
      nazwijmy je lewicowe i prawicowe.
      narzekacz lewicowy płacze, że mu nie dają (tzn. dają, oj dają,
      tyle, że mu za mało), a przecież należy się "godne zycie". Taki
      narzekacz jest godzien pogardy.
      Drugi zaś rodzaj (tych jest mniejszość), narzekacz prawicowy,
      narzeka , że mu rzad zabiera, (aby dać narzekaczom lewicowym). On
      nic nie chce od państwa, a tylko tyle , aby mu nie zabierało aż tyle
      jego ciężko zarobionych pieniedzy. I z takim narzekaniem zgadzam
      się , sam to robię.
      • bubster też narzekam prawicowo :-) 10.09.08, 15:55
        i zastanawiam się ilu nierobów utrzymują z moich podatków...
    • estta1 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:00
      Za bardzo uogólniasz. Parę lat temu miałam podobnie radykalne
      poglądy, ale przypadk sprawił, że 6 lat pracowałam z daleka od
      rodzinnego miasta - w maleńkiej miescowości- gdzie praca za 1 tysiąc
      to był szczyt marzeń, a jak były wybory to 7 osób głosowało na PO.
      Serio wtedy po raz pierwszy zrozumiałam praktycznie a nie tylko z
      opowiadań jak to funkcjonuje. Mam teraz ogromny szacunek dla tej
      Pisowsko mocherowskiej części społeczeństwa. Nie ma znaczenia, że
      mam inne poglądy. Jak widziałam jaki obiad można zrobic za 8 zł, jak
      wyglądają rozsądne zakupy, jak Ci ludzie potrafią oszczędzać ! Wielu
      ludzi żyje biednie nie dlatego że są leserami, pijakami jakimis
      ciamajdami. Uwierz dziewczyno granica między biedą a normalnym
      życiem jest bardzo cienka. Wystarczy przewlekła choroba, kłopoty w
      pracy, zwolnienie i wszystko się wali. Uważam że w takich
      dziedzinach jak edukacja czy słuzba zdrowia państwo ma ogromną role
      do wypełnienia. I tak na marginesie bogaci też narzekają, na podatki
      choćby i bandy darmozjadów których utrzymują. A człowiek to cżłowiek
      i nie oceniaj hurtem wszystkich biednych bo uwierz łatwo można się w
      takiej biedzie znalezć juz majac dzieci. dzieci to nie jest
      przyczyna biedy, wmawianie ludziom zeby sie nie rozmnażlai bo
      zbiednieją to jakiś nonsens.
      • baba67 Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:15
        To swieta prawda-teraz niewiele trzeba azeby znalezc sie pod wozem, na przyklad
        urodzic dziecko specjalnej troski (idealnie sie odzywiajac, badajac i unikajac
        uzywek lacznie z kawa). Jeli tylko jedna osoba pracuje to jest bardzo ciezko.
        • ziggystardust Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:21
          Nieszczęścia się zdarzają, ale z moich obserwacji, ludzie których dotykają (np. rodzi im się dziecko "specjalnej troski") najczęściej zaciskają zęby i robią co mogą żeby sobie poradzić bez wyciągania rąk i narzekania na wszystko.
      • mag0808 Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 12:39
        święte słowa
    • irena1949 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:20
      Nie masz racji,że bieda i głupota to dwie różne kwestie.Bieda z
      głupotą to nieodzowni partnerzy.Dlaczego biedy bo głupi a dlaczego
      głupi bo biedny.
      Wszystko co napisałaś to świeta racja.
    • christina38 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:23
      Niedawno odwiedził mnie bogaty Amerykanin, który był po raz pierwszy
      w Polsce. Po paru dniach zapytał mnie, jak można w Polsce normalnie
      życ, skoro tu jest wszystko tak drogie. W Newstweeku był niedawno
      artykuł na ten temat; porównanie cen kilku w stolicach krajów takich
      jak USA, Niemcy, Szwajcaria i Wielka Brytania, oraz oczywiście
      Polska. Wynikał z niego, że u nas jest drożyzna.
      Mam nie miec dzieci, bo wyliczylam, że nie pojadę na narty, albo na
      wycieczkę zagraniczną latem? Mam życ tylko dla siebie i moich
      przyjemności? Mam byc aż taką egoistką? Dzieci to najwieksza radośc
      w życiu. Pewnie nie masz o tym pojęcia i dlatego nie rozumiesz matki
      narzekającej, że wszystko jest drogie.
      Moja córka jest w zerowce. Podręcznik (zeszyt cwiczeń) kosztuje 98
      złotych, jeden podręcznik! Przecież to nie jest normalne. Nie
      uważacie?
    • sabrilla Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 21:35
      Biedna nie jestem, do dziś tkwiłam w błogiej nieświadomości że głupia też nie.
      Do dziś, bo gdy poszłam do sklepu kupować ubrania na zimę dla moich dzieci
      (obuwie, kurtki, swetry i takie tam) po ujrzeniu rachunku lekki szlag mnie
      trafił. Artykuły dla dzieci są u nas naprawdę cholernie drogie, i mówię tu o
      średniej półce. Tak jest i już mimo całego tego pi...nia o polityce
      prorodzinnej. I wcale się nie dziwie narzekaniom.
      Zastanawiam się też nad zdaniem typu "jak kogos nie stać to niech nie ma
      dzieci". Pomijając wszelakie patologie-to kogo stać? Szary Kowalski, człek
      porządny ale może niezbyt bystry, bez chęci walki w wyścigu szczurów, jakoś
      sobie radzi ale prezesem banku nie zostanie, jak rozumiem odpada w eliminacjach?
      Ciekawe jest też poczucie wyższości autorki (i niektórych innych
      forumowiczów)nad tymi, którzy sobie gorzej radzą. Sugerowałabym odrobinę pokory.
      Nawet z wysokiego konia można spaść z wielkim hukiem, i to na skutek fatalnego
      zbiegu okoliczności.
    • minka5 Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 23:35
      Przeczytalam cala dyskusje dosc uwaznie. Wiecie, a mi sie wydaje, ze
      stopien narzekania wcale nie zalezy ani od zasobnosci portfela ani
      od ilosci dzieci.
      Narzekac na wszystko moze rowniez bogata zona bez dzieci, bo poszla
      do kosmetyczki i paznokcie wyszly na karmazynowo, a mialy byc...
      Dla mnie narzekanie wynika calkowicie ze stosunku do zycia i niczego
      innego.

      Chyba tu nie o to jednak chodzi. Sednem tego wszystkiego sa
      pretensje do kogokolwiek i o cokolwiek przy zachowaniu (BA!
      kultywowaniu) wlasnej pasywnosci. Chyba tak samo moga byc irytujace
      utyskiwania niepracujacej zony wlasnego meza jak i biernej matki
      dzieci.

      Wydaje mi sie rowniez, ze ci faktycznie biedni to raczej nie obnosza
      sie ze swoimi problemami. Z mojej obserwacji raczej powiedzilabym,
      ze nie pozwala im na to duma co potwierdzily to tu liczne
      wypowiedzi. Wlasnie w tych rodzinach przyklada sie czestokroc
      ogromna wage do wartosci niematerialnych z cala tego pozytywna
      konsekwencja.

      Dla niektorych narzekanie jest po prostu sposobem na zycie. A jezli
      to juz laczyc z iloscia dzieci i bieda, to raczej chyba nie beda to
      faktycznie biedni, ale zawodowo pasywni kombinatorzy.


      • sabrilla Re: Matka biedna, matka glupia? 09.09.08, 23:41
        Amen. :-)
        • agrafka111 Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 00:07
          ja proponuję by dzieci mogli mieć tylko ci którzy zarabiają 10.000 zł
          miesiecznie, wtedy bedzie ich stac na jedzenie, nianię, markowe ubrania,
          dodatkowe lekcje, osobistych ternerów i nauczycieli, sprzęt
          komputerowo-elektroniczny i dodatkowe gadzety dla potomka. Wtedy dziecko będzie
          miało pełnię szcześcia. I niech bachor nie mysli że mama dla niego zrezygnuje z
          wakacji na karaibach,albo bedzie widywac zapracowanego tate dłuzej niz godzine
          dziennie albo że mama urodzi drugie dziecko bo po pierwszym miała rozstępy i
          żylaki na nogach które dopiero co wyleczyła w prywatnej klinice. Reszta śmieci i
          biedaków niech wymrze z głodu. Patologia trzeba niszczyć. Nieudaczników
          zyciowych do gazu. A jak nie daj boże nastapi jakies nieszczescie i rodzice
          straca cały swoj dobytek to tez razem z dzieckiem niech zostana poddani
          eutanazji. Bo juz sie do niczego nie przydadzą. Bedą tylko łapska wyciagać bo
          nasza kase! Bedziemy mieć szcześliwe, pełne miłości społeczeństwo...
          • husmus Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 08:53
            Popieram autorkę, choć generalizować nie można. Prawdą jest jednak,
            że część rodzin wielodzietnych ma postawę roszczeniową. Mamy kilka
            takich osób w przedszkolu. Mama dziecka mówi, że nie złoży sie na
            imprezę mikołajową, bo ma czworo dzieci i jej nie stać. Za zajęcia
            dodatkowe też nie płaci. Ok, każdy składa się dodatkowo po 2 zł i
            dla dziecka jest przezent. Nie ma sprawy, tylko że ta mama na
            Mikołaja przyjeżdża kilkuletnim samochodem niezłej marki, wyciąga
            cyfrówkę, jest obowieszona złotem. A pozostałym rodzicom -
            naiwniakom podnosi się ciśnienie.
            A forumowiczkom z rodzin wielodzietnych chciałam pogratulować.
            Podziwiam waszych rodziców, ze decydowali się na kilkoro dzieci. Są
            dwie strony medalu - czasy niby były trudniejsze, puste półki,
            kolejki. Ale były za darmo podręczniki, za kolonie i obozy płaciło
            się symboliczne kwoty, za zajęcia na basenie nie płacicliśmy nic.
            Teraz niestety za darmo nie ma nic.
            Posiadanie dzieci - jeśli mnie na nie nie stać - uważam za brak
            odpowiedzialności. I nikt mi nie wmówi, że te dzieci żyją wzajemną
            miłością i braterskim uwielbieniem. I że nie jest im przykro, że
            inni jadą na wycieczkę, a oni zostają, bo rodziców nie stać.
            • lubie_gazete Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:23
              Może samochód i cyfrówka pożyczone,a złoto to biżuteria Jabłonex?
              • husmus Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:45
                Tak, zapewne pożyczone................
                A Ty tak często pożyczasz, albo Tobie pożyczają? :-)

                Chyba Cię nie dziwi, że rodzice innych dzieci czują się
                wykorzystywani?
            • dumajew Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 10:46

              > dwie strony medalu - czasy niby były >trudniejsze, puste półki,
              > kolejki. Ale były za darmo podręczniki,

              Gdzie ty zyles? Na Marsie?
              A zywiles sie darmowa ksiazka
              z pustej polki czy z drugiej strony medalu?

              >za kolonie i obozy płaciło
              > się symboliczne kwoty,

              Gdyz warunki na nich tez
              byly "symboliczne".
              Tyle dostajesz, ile placisz.
              • husmus Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:38
                Widzę, że dla niektórych trzeba prościej - życie było stosunkwoo
                tańsze, niż jest obecnie, inaczej rozkładały się koszty i wydatki.
                Owszem, standard życia też był inny, ale zapytaj (jeśli nie wiesz)
                ile kosztuje komplet książek do podstawówki. I przelicz sobie, jaka
                to będzie kwota, jeśli w rodzinie jest kilkoro dzieci. Dawniej
                rodzice o podręcznikach nie musieli myśleć.

                Co do odpłatności za kolonie - ja nie narzekałam, spedzałam wakacje
                w fajnych miejscach, ważniejsze, niż warunki był sam wyjazd i
                kolonijne atrakcje.

                To są tylko przykłady, które dodałam na marginesie. Moim zdaniem -
                mam tyle dzieci, na ile mnie stać. Nie jest sztuką mieć liczną
                rodzinę i wszystkiego sobie, a przede wszystkim dzieciom odmawiać.
                Narzekać i reprezentować postawę - mam dużo dzieci, na wychowanie
                których mnie nie stać, dlatego wszyscy mają obowiązek mi pomagać.
                Należałoby się najpierw zastanowić, a nie później jęczeć.
                • ziggystardust Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:59
                  > Widzę, że dla niektórych trzeba prościej - życie było stosunkwoo
                  > tańsze, niż jest obecnie, inaczej rozkładały się koszty i wydatki.
                  > Owszem, standard życia też był inny, ale zapytaj (jeśli nie wiesz)
                  > ile kosztuje komplet książek do podstawówki. I przelicz sobie, jaka
                  > to będzie kwota, jeśli w rodzinie jest kilkoro dzieci. Dawniej
                  > rodzice o podręcznikach nie musieli myśleć.
                  Nie wiem o jakim "dawniej" piszesz, ale ja chodziłem do podstawówki w centrum Warszawy i większości podręczników nie było, albo było za mało i kończyło się na "załatwianiu" na bazarach.
                  Pamiętam, że książkę do historii do IV klasy mama mi "załatwiła" za 2 rolki srajtaśmy u jakiegoś wrednego, pazernego "prywaciarza" :)
                • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 16:44
                  Husmus, dokladnie, widze, ze ktos tu czyta ze zrozumieniem.
                  Osoby na forum przytaczaja zacne przyklady ze swych rodzin.
                  Zapominajac, ze struktura byla nieco inna. Ja milo wspominam
                  zakladowe Mikolajki i kolonie, a nie pochodze z bogatej rodziny.

                  Do tego zostalam wyzwana od glupiej krowy, osoby zakompleksionej,
                  oraz osoby bez pokory, posadzana o traktowanie ludzi z wyzszoscia,
                  ktora uwaza, ze zycie ma sens tylko wtedy, gdy sie jest dyrektorem
                  banku.
                  Albo wy macie cos z logika, albo szeroka fantazje. :)))

                  Powiem wam tak. Sama jestem z raczej ubogiej rodziny. Tylko dzieki
                  wlasnej pracy doszlam do tego, co mam.
                  Teraz czesc spolezcenstwa mnie nie nawidzi, bo zyje jak chce. Bo mam
                  wiecej. Byl czas, ze zylam bardzo skromnie, aby dzis bylo ciut
                  lepsze. Wtedy moi znajomi nie dali mi niczego, bo mieli malutkie
                  dzieci, swoje problemy. Ja to szanowalam, radzac sobie sama.
                  Znajoma, ktora pare lat temu siedziala w domu, codzien gotujac, ani
                  razu nie zaprosila mnie do siebie na obiad, chociaz wiedziala, ze
                  zyje na kanapkach. Tyle, ze ja wtedy bylam postrzegana jako
                  niedoswiadczona osobka, majaca blade pojecie o zyciu.
                  Minelo pare lat. Ja dzis zyje w miare dobrze. Za to byl od znajomej
                  (juz bylej) telefon, zebym przyniosla jej w prezencie pampersy
                  (akurat bylam w sklepie), bo jej brakuje, bo dziecko tak drogo
                  kosztuje. Ale to juz nie moj wybor, to dziecko i te pampersy...
            • pucia14 husmus 18.09.08, 15:49
              trochę zasmiece watek ale weż pod uwagę ze matka ma prawo nie chcieć
              płacic na żadne zajęcia dodatkowe czy mikołajkowe czy wycieczki. są
              to rzeczy dobrowolne!!!a ze tłumaczy ze jej nie stać.. bo jak powie
              że sobie nie zyczy to zabrzmi nieuprzejmie. nawet nie wiesz ile razy
              ja musialam się nagimnastykowac zeby delikatnie odmówic wyjazdu
              dzieci na wycieczki szkolne ile razy odmawiac
              wciskanych "uzbieranych" pieniedzy .nikomu nie powinnam się
              tłumaczyć dlaczego nie chce dziecka tu czy tu zapisac czy wysłać i
              nie wiem czemu takie mamy jedna z druga uważają ze trzeba się
              składać itp itd
          • marlenex Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 11:43
            O moja Matkoposka z ktorego badz kosciola, strach sie bac!!!!!!!!
    • ryza_malpa1 Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:13
      Nie masz innych problemów niż narzekanie na cudze dzieci i cudze wybory życiowe?
      Zajmij się ocenianiem swoje osoby, jak ci przemiła mamusia bnie pasuje to się z
      nią nie spotykaj. Ja tak własnie robię z marudami i z tymi, którzy o każdym mają
      coś złego do powiedzenia i koniecznie muszą go ocenić.
    • swinka-morska Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 09:14
      Kleomilko :)
      Całego wątku nie przeczytałam, ale mogę się założyć, że próbowano
      Cię zjeść razem z butami.
      W tym kraju "się należy" i trudno kogokolwiek przekonać, że jest
      inaczej.
      Najbardziej bawi mnie święte oburzenie albo strategia "nie da się"
      kiedy doradza się komuś konkretne działania zmierzające do poprawy
      sytuacji, inne niż pisanie podania do MOPS-u.
      • soffia75 Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 14:09
        swinka-morska napisała:
        > Najbardziej bawi mnie święte oburzenie albo strategia "nie da się"
        > kiedy doradza się komuś konkretne działania zmierzające do poprawy
        > sytuacji, inne niż pisanie podania do MOPS-u.

        Dokładnie, to takie typowe: postawa roszczeniowa z jednej strony i totalna
        niemoc z drugiej. Nie mówię o niezaradności życiowej, tylko właśnie o wyuczonej
        niemocy. Spotkałam się z wieloma przypadkami ludzi biednych, słabo
        wykształconych, którzy dosłownie pod nos podetknięte mieli rozwiązania, jak
        poprawić swoją sytuację bytową (z instrukcją "idź tu i tu, przygotuj dokumenty
        takie a takie, napisz podanie, że...") lub załatwioną pracę. I co? Do urzędu nie
        poszli, bo "to na pewno nic nie da", do pracy pochodzili parę dni i przestali,
        bo to albo dojazd nie pasuje, albo kierownik się czepia, albo godziny nie takie.
        Zamiast tego zaczęli swoje stare narzekania, jak to ciężko mają w życiu i na nic
        im nie starcza (choć na paczkę papierosów lub wino marki wino grosz się zawsze
        znajdzie...).
        Są ludzie, którym bardzo trudno jest zrozumieć, że nic w życiu nie przychodzi
        samo, niestety. Tyle, że mnie taka postawa akurat wkurza.
      • kleomilka Re: Matka biedna, matka glupia? 10.09.08, 16:56
        Swinka, rozgryzlas mnie. :)))
        Bylo tego troche. "Pozycz, bo ty masz", "pozycz, bo dziecko ma
        alergie", "kochana, pozycz, bo na szkole musze zaplacic, a nie mam",
        "a co ty wiesz o zyciu", "ty to musisz miec dobrze, nie znasz smaku
        powaznego zycia i problemow", i podobne inne kwiatki. Juz przestalam
        pozyczac na wieczne oddanie.
        A jak kiedys pomoglam ubogiej rodzinie, to potem dostalam
        przydomek "sponsorka".
        Innej matce gromadki dzieci zalatwilam prace na pare tygodni za
        granica. Super, ucieszylam sie, ze splaci zadluzenie u komornika.
        Niestety... Wrocila do domu, kase skonsumowala na pierdolki do domu,
        komputer i playstation. Tak rozwydrzonych dzieci dawno nie
        spotkalam. Ta rodzina wciaz ma dlugi, a najstarszy syn (19 lat) uczy
        sie wieczorowo, nie pracuje, obija sie (dwa razy nie zdal, a ze nie
        chce mu sie isc do pracy, udaje, ze sie uczy).

        Moi znajomi z wyboru, to ludzi z reguly bogaci, rozsadni, czesto
        dobrze wyksztalceni. Nigdy sie nie obijali, maja dziecko albo wcale.
        A ich dzieci maja szacunek do pieniedzy, do ludzi, do pracy.

        Widzialam biedne dzieci, ktore rzucaly blotkiem w starszego chorego
        dziadka. Znam tez bogate, ktore nigdy nie uzylyby
        slowa "sprzataczka", zawsze "pani sprzatajaca".
        Ci biedni czesto sa biedni z wlasnej glupoty, lenistwa, zawisci i
        niezaradnosci. I nie ludzcie sie, ze ich dzieci beda szanowac
        wszystkich ludzi, skoro nie wpojono im tych wartosci.


        • swinka-morska Re: Matka biedna, matka glupia? 11.09.08, 09:28
          kleomilka napisała:

          > "a co ty wiesz o zyciu", "ty to musisz miec dobrze, nie znasz
          smaku
          > powaznego zycia i problemow"


          O to to.
          Nieodłączny argument do zwalczania tych, którym w odpowiednim czasie
          zadbali o własne sprawy.
Pełna wersja