Dodaj do ulubionych

czy to naprawde prawda?

16.10.03, 12:00
ze w polskich akademikach nie moga ze soba mieszkac pary, ktore nie maja
slubu? (nie wiem, bo nigdy nie mieszkalam)

czytam sobie wlasnie pierwsza strone wyborczej, i widze miedzy innymi zdanie:


"Nie jestem Dulską, wiem, że młodzi ludzie czasem zostają na noc u
dziewczyny czy chłopaka. Ale jest subtelna różnica między tym a oficjalną
zgodą. Przecież rodzice mogliby przyjść do mnie z awanturą. Kościół też się
nie zgodzi."

rodzice? niech mnie ktos poprawi, ale czy studenci nie maja na ogol
skonczonych 18 lat?

Obserwuj wątek
    • capa_negra Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 12:04
      Za moich czasów :-) 12-15 lat temu pary mieszkaly razem "po cichu"
      robiło to sie tak: dogadywały sie ze soba 2 pary, panie występowały razem o
      pokój i panowie a potem zmiana miejsc :-)
      Oficjalnie razem mogły mieszkac tylko małżeństwa i było przeznaczone dla nich
      odrebne pietro
    • rose2 Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 12:04
      teoretycznie zgodnie z prawem nie moga :o( a praktycznie to mozna wszystko,

      Bylo wiele par u mnie na studiach i czesto mieszkali razem, problem byl gdy
      chlopak/dziewczyna byli z innej uczelni, wtedy trzeba bylo sie ostro
      nakombinowac :o)
    • diab.lica acap, rose2 16.10.03, 12:10
      ja wiem, ze wszystko da sie "zorganizowac" i kazdy debilny zakaz obejsc, ale
      czy to nie jest chore. przeciez mowimy o doroslych ludziach.
      ja rozumiem w internacie dla licealistow takie zasady, czy nawet na KUL-u (jak
      ktos idzie na katolicki uniwerek to musi sie liczyc z panujacymi tam zasadmi)
      ale w akademiku?

      • rose2 Re: acap, rose2 16.10.03, 12:14
        zgodze sie z Toba, bez dwoch zdan. Ale tak jak mowie, gdy sa z roznych uczelni
        to wtedy jest problem, bo niby ktora uczelnia ma odstapic miejsce. Moim zdaniem
        akademiki powinny byc wspolne dla wszystkich uczelni i dzielone
        proporcjonalnie. Wtedy mozna by bylo zmienic prawo. A wladze uczelni zamiast
        logicznie myslec to zaslaniaja sie moralnoscia :o)))
        • rose2 Re: acap, rose2 16.10.03, 12:16
          dla pocieszenia powiem Ci ze za czasow studenckich mojego ojca (lata 50te) to
          akademiki byly meskie i zenskie, takze mamy pewien postep.
      • mike_mike Re: acap, rose2 16.10.03, 12:15
        diab.lica napisała:

        > ja wiem, ze wszystko da sie "zorganizowac" i kazdy debilny zakaz obejsc, ale
        > czy to nie jest chore. przeciez mowimy o doroslych ludziach.
        > ja rozumiem w internacie dla licealistow takie zasady, czy nawet na KUL-u
        (jak
        > ktos idzie na katolicki uniwerek to musi sie liczyc z panujacymi tam zasadmi)
        > ale w akademiku?
        >

        No przecież powiedział rektor SGGW, że kościół byłby niezadowolony. To wszystko
        jasne, nie?
      • capa_negra Re: acap, rose2 16.10.03, 12:17
        Pewnie,ze jest to chore bo to ostatecznie dorośli ludzie
        Pewnie nie zawsze dojrzali i stąd moga byc pewne problemy - no bo jak się
        takiej parze po 2 m-cach mieszkania razem odmieni ???i wistapia do kierownictwa
        o zamiane pokoji - wiesz jaki to kłopot dla akademika???
        Z drugiej strony sa duszpasterstwa akademickie - za moich czasów i tak grzmiano
        tam z ambony : po co nam burdele skoro mamy akademiki!!!!
        Wiesz co by sie dzialo jakby tak mozna było razem mieszkac oficjalnie ????
        W najlepszym razie ekskomunika poczynajac od "winowajców" na rektorze kończąc
        :-)))
        • diab.lica Re: acap, rose2 16.10.03, 12:22
          > Pewnie nie zawsze dojrzali i stąd moga byc pewne problemy - no bo jak się
          > takiej parze po 2 m-cach mieszkania razem odmieni ???i wistapia do
          kierownictwa
          >
          > o zamiane pokoji - wiesz jaki to kłopot dla akademika???

          to zrobic to tak, zeby to nie byl problem akademika tylko pary. podpisali
          umowe na wynajem i w razie rostania niech sie sami martwia jak to rozwiazac.
          wazne, by za pokoj bylo co miesiac zaplacone.

          tak jak rozwod po ktorym trzeba mieszkanie dzielic i jest to klopotliwe, ale
          nikt jakos z tego powodu slubow nie zabrania :)
          • Gość: stud Re: acap, rose2 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 12:37
            a niby dlaczego? to niech wynajmą sobie mieszkanie a nie zawracają głowy w
            akademikach. wówczas to już faktycznie tylko ich problem.
    • fitit Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 12:16
      diab.lica napisała:

      > ze w polskich akademikach nie moga ze soba mieszkac pary, ktore nie maja
      > slubu? (nie wiem, bo nigdy nie mieszkalam)
      >
      > czytam sobie wlasnie pierwsza strone wyborczej, i widze miedzy innymi zdanie:
      >
      >
      > "Nie jestem Dulską, wiem, że młodzi ludzie czasem zostają na noc u
      > dziewczyny czy chłopaka. Ale jest subtelna różnica między tym a oficjalną
      > zgodą. Przecież rodzice mogliby przyjść do mnie z awanturą. Kościół też się
      > nie zgodzi."
      >
      > rodzice? niech mnie ktos poprawi, ale czy studenci nie maja na ogol
      > skonczonych 18 lat?


      > To naprawdę nieprawda !
      • diab.lica Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 12:22
        > > To naprawdę nieprawda !
        naprawde?
    • anahella Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 12:28
      diab.lica napisała:

      > Kościół też się
      > nie zgodzi."

      Zatem wystarczy dac zaswiadczenie ze swojej parafii ze nie jest sie praktykujacym
      katolikiem i problem z banki;)
      • raszefka a nie! 17.10.03, 08:39
        Koleżanka z roku musiała przynieść zaświadczenie z USC, że ślub będzie wkrótce.
        I przyniosła ;))
    • malen_a Re: czy to naprawde prawda? 16.10.03, 16:01
      a "za moich czasow" to w akademikach juz raczej mozna bylo bez slubu mieszkac
      razem, tzn jak administratorka pozwolila i oko przymknela :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka