30.10.08, 16:57
mam problem z fizyką ( dokładniej z zsadą względności Galileusza).
Mogłby mi ktos powiedzieć jak to obliczyć?

1. Pociąg jedzie ruchem jednostajnym 15 m/s. Wagonem w kierunku
ruchu idzie pasażer poruszając się 20m w ciągu 10s. Jaka jest
szybkosc pasażera i jaką drogę przebedzie w tym czasie:
a. względem pociągu
b. względem torowiska

2. Statek pasażerski płynie w doł rzeki robiąc miedzy przystnkami
drogę w 2 godziny, a na drogę powotrną potrzebuje 2.5 h. Odległość
miedzy przystaniami wynosi 100km. Jaka jest predkość statku:
a. wzgledem wody
b. wzgledem drogi.

Jakby mi ktoś powiedział jak zrobic chociaz jedno zadanie to drugie
bym juz zrobiła. nie chodzi o to ze jestem za leniwa aby to zrobić
tylko nie było mnie długo na fizyce a zadała mi to do domu..
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Zostaw to! Zostan fryzjerka!/nt 30.10.08, 17:05

    • sundry To jest Forum Kobieta! 30.10.08, 17:16
      Może na Szkoła,albo coś takiego.
      • marouder.eu Raczej nie! 30.10.08, 17:17
        ..zreszta i tak zostanie fryzjerka...albo jakas tancerka!

        sundry napisała:

        > Może na Szkoła,albo coś takiego.
        >
    • your_valerie Re: Fizyka.. 30.10.08, 17:23
      szybkość pasażera: 20m/10s=2m/s
      A 2m/s razy 10s=20m
      B 15m/s+2m/s= 17m/s razy 10s=170m
      gdzie ten haczyk będzie?
    • your_valerie Re: Fizyka.. 30.10.08, 17:31
      prędkość względem drogi tam=50km/h
      z powrotem=100/2.5km/h
      to teraz widzę, jakie dzieci na tym forum piszą
      • hahahaczyk184 Re: Fizyka.. 30.10.08, 17:48
        your_valerie napisała:

        > prędkość względem drogi tam=50km/h
        > z powrotem=100/2.5km/h
        > to teraz widzę, jakie dzieci na tym forum piszą

        Dziękuję serdecznie:)

        Wybacz ale czytam to forum dość długo już i poprostu pomyslałam, że
        ktoś mi pomoże.. kto ma problem to pisze.. całe szczescie że narazie
        jako dziecko, mam tylko takie:)
        jeszcze raz dziękuję dobra Kobieto:)
    • your_valerie Re: Fizyka.. 30.10.08, 17:33
      komus jeszcze w czymś pomóc? jestem wielofunkcyjna
    • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:18
      Najpierw oblicz prawdopodobieństwo udzielenia prawidłowej odpowiedzi na przypakowym forum nie-naukowym.
      A swoją drogą po co uczysz się czegoś czego nie rozumiesz? Na siłę chcesz coś osiągnąć?
      • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:23
        albo inaczej sformułuję pytanie: skoro nie jesteś leniwa to na czym polega wg Ciebie nauka? jak się nie docieka i nie czyta książek to się nic nie rozumie - to że Cię nie było na zajęciach nie zwalnia od dowiedzenia się co było i poszperania samemu w źródłach wiedzy na dany temat = sukces gwarantowany, a nie podejście "zróbcie za mnie". Gwarantuję Ci że na studiach są o wiele trudniejsze rzeczy niż takie zadanko i jakbyś sobie poradziła nie mając ochoty zajrzeć do książki?
      • dziewczynka_do_bicia Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:27
        cherryliqueur - naprawde nigdy , przenigdy zyciu nie uczylas sie tego czego NIE
        rozumialas lub NIE lubilas?
        Czy poprostu jestes zwykla hipokrytka ktory w mysl "zapomniał wół jak cieleciem
        buł?" gada teraz głupoty?
        • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:30
          dziewczynka_do_bicia napisała:

          > cherryliqueur - naprawde nigdy , przenigdy zyciu nie uczylas sie tego czego NI
          > E
          > rozumialas lub NIE lubilas?
          > Czy poprostu jestes zwykla hipokrytka ktory w mysl "zapomniał wół jak cielecie
          > m
          > buł?" gada teraz głupoty?
          >
          ZAWSZE starałam się zgłębić temat tak aby zrozumieć. Da się, tylko trzeba chcieć. Różnica polega na tym, że jedno samo do głowy wchodzi a z innym trzeba sobie pomóc. Jak widzę, że ktoś czeka na gotowe rozwiązania to mi ręce opadają. PS. Studiuję to wiem co mówię.
          • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:32
            A, przepraszam odpowiedziałam tylko na część. Pierwszą myślą jak to przeczytałam było to, że dziewczyna może studiuje coś czego nie lubi. Ale podejrzewam że to zadanie było jednak z liceum.
            Zdarzało się wiele razy że ktoś coś studiuje i zamiast pogłębiać tą wiedzę z obszaru za który się wziął po prostu nic nie robi w tym kierunku, bo 1. nie chce mu się 2. nie ma do tego głowy. I nasuwa się więc pytanie: to po co poszedł na takie studia?
            • your_valerie Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:44
              obstawiam gimnazjum
              • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:53
                No też możliwe:) Wiem, że podobne zadania przewijają sie także w liceum i jako powtórka na studiach (układy inercjalne i takie tam...poważniejsze zagadnienia;))
          • lacido Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:36
            starałaś się a czy wg Ciebie autorka postu nie stara się zgłębić, wielokrotnie
            zdarzało mi się zrozumieć zadania dopiero wtedy jak widziałam je rozwiązane
            dopiero wtedy docierało jak to się robi
            • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:44
              no nie za bardzo..
              takie rozwiązanie zadania można znaleźć w wielu skryptach do fizyki i to o wiele bardziej szczegółowo opisane wszystko tak, że człowiek śledzi cały tok rozumowania i każde takie zadanie potrafi rozwiązać wybudzony w środku nocy, a jak się od razu pozna wynik bez zbytniego wgłębiania się w temat to tak na prawdę się tego nie nauczy, może na chwilkę zapamięta a reszty będzie się domyślać, zresztą już od pytania na forum wolałabym pogadać z kolegą znającym się lepiej na fizyce i podociekać na bieżąco - no ale to zależy czy komuś zależy na nauczeniu się, czy tylko "zakuć-zdać-zapomnieć"
              no ale rozumiem, że nie wszyscy muszą być pasjonatami w każdeej dziedzinie:)
              • lacido Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:53

                jednym ze sposobów uczenia się jest analizowanie rozwiązanych zadań poza tym jak
                tu sie wgłębiać na forum co?
                • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:56
                  toż właśnie piszę, żeby zaglądać do odpowiendich źródeł a nie pytać o wynik tak na hop-siup bo się nie chciało zajrzeć tam gdzie trzeba...;)
                  • lacido Re: Fizyka.. 30.10.08, 22:59
                    to gdzie trzeba zajrzeć? nie wiem jak Ty ale ja nie mam pod ręką żądnych tego
                    typu książek i jak widać ona tez nie miała dlatego pytała na forum.Mnie wynik
                    pozwałam rozwiązać zadanie bo dało się czasem wykombinować co przez co
                    podzielić?mnożyć z jakiego wzoru skorzystać itp.Lepsze to niż stwierdzenie i tak
                    tego nie zrobię
                    • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 23:00
                      no to nieprzygotowana do nauki na maksa jest
                      nie miec książek? to się robi tak żeby je mieć:) biblioteki stoją otworem
                      • lacido Re: Fizyka.. 30.10.08, 23:05
                        ta zwłaszcza jak się mieszka np na wsi(biblioteka tylko szkolna i to do 14) a w
                        domu jedyne książki to podstawowe podręczniki szkolne(nie twierdzę że tak jest w
                        tym przypadku)
                        nie wszyscy maja równe szanse i takie same zdolności
                        jedno jest pewne w przyszłości spisze zadanie przed lekcją jak ma być tak
                        komentowana na forum
                        • cherryliqueur Re: Fizyka.. 30.10.08, 23:14
                          Rany..ludzie, nie chodzi o wylatywanie już w tej chwili po książki, zresztą są też serwisy edukacyjne w internecie, a raczej myslenie troszkę dalej w przyszłość niż następny dzień, w którym wypada lekcja fizyki. Grunt to nie robić nic na ostatnią chwilę. Ale skoro jak ktoś tak bardzo chce to nikt mu się strać nie każe...
                          • hahahaczyk184 Re: Fizyka.. 31.10.08, 09:46
                            cherryliqueur napisała:

                            > Rany..ludzie, nie chodzi o wylatywanie już w tej chwili po
                            książki, zresztą są
                            > też serwisy edukacyjne w internecie, a raczej myslenie troszkę
                            dalej w przyszło
                            > ść niż następny dzień, w którym wypada lekcja fizyki. Grunt to nie
                            robić nic na
                            > ostatnią chwilę. Ale skoro jak ktoś tak bardzo chce to nikt mu
                            się strać nie k
                            > aże...

                            Jestem z LO. A fizyke mam z dnia na dzień. Przepraszam ze spytałam..
                            to nie jest tak że nie chciało mi się do ksiązki zajrzeć -
                            zajrzałam. Tylko ze nie dostałam do tego zadnego wzoru a Nasza Pani
                            kompletnie nas olewa. Wiec zapytałam.. Wiem co to jest prawo
                            Galileusza, ale jak policzyć to dopiero rzeczyeiscie - jak
                            zobaczyłam wynik..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka