dopl
31.10.08, 23:22
Tak wiem, że jestem zdyskwalifikowana na starcie bo mam 18 lat.
Chciałabym opisać mój dziwny przypadek czyli samą siebie, stwierdzam
to na podstawie tego że w moim otoczeniu nie ma tak skrajnie dziwnej
osoby jak ja. Ta dziwność, odmienność polega na tym, że nigdy nie
miałam kontaktu z chłopakiem, nigdy spotkanie, nawet jakaś rozmowa na
imprezie, a żeby było weselej to pierwszy raz "tańczyłam" na pólmetku
z kimś bo jako jedyna siedziałam przy prawie pustym już stoliku. Nie
powiedziałabym że jestem całkowicie aspołeczna, mam wiele koleżanek i
kolegów, spotykamy się, całe wakacje spędziliśmy razem. Ale nie
jestem też gwiazda w grupie, trochę takie 5 koło u wozu, jak już nie
ma innego ciekawego to niech będzie i dzwonią po mnie. Wiem o tym,
ale nie mam innych znajomych i szans nie mam na inne towarzystwo, to
takie koleżanki od przedszkola. Nie wiem za bardzo z czego to wynika,
może z mojego charakteru, z pewnością wygląd nie jest również
zachecający. Jestem świadoma swoich wad charakteru większość to takie
jakie posiadają standardowe jedynaczki, nie ma mocnych nie zmienię
tego, ale jak kogoś lubię to nie powiem żebym nie była milsza, jestem
bardzo wesoła z wszystkiego się śmieję i potrafię rozbawiać
towarzystwo, ktoś zawsze wtrąci "powiedz coś a napewno będzie
smiesznie". Jestem gruba ale nie otyła, najgrubsza w mojej klasie z
dziewczyn ale nie mam potrzeby się odchudzać bo wtedy ktoś mnie
polubi, mija się to z celem. Zarazem za niedługo studniówka,
oczywiście idę sama, nie będę tańczyć poloneza bo nie mam z kim, mimo
że w klasie 2/3 stanowią chłopcy. A właściwie zastanawiam się o sens
pójścia na studniówkę, jak przesiedzę początek przy stole sama a
potem potańcze w kółku. Trochę mi szkoda, że wszyscy mają jakieś
wspomnienia z imprez opowiadają a ja tylko to co robiliśmy w grupie
nic indywidualnego :( Wtrącając do sprawy chłopkaów, czasem ktoś
zwróci moja uwage, nie potrafie tgo okazać, zazwyczaj jest mi w
sytuacji bieżącej całkiem obojętne, dopiero w domu pomyślę że, to
wywarł na mnie wrażenie, kolejny raz jak spotkam w towarzystwie taka
sama obojętność, tylko na odleglość ktoś potrafi mnie interesować,
zazwyczaj jest to po dłuższym okresie około 2 miesięcy, gdy mam spora
styczność, chociaż i w tym temacie nie mam doświadczenia bo
przytrafiło mi się to dopiero 3 razy. O i taki wieczorny mój wywód.
Niczego nie oczekuję, po prostu teraz mi jakoś lżej jak to napisałam.
Dobrej nocy :)