Dodaj do ulubionych

dylematy co do spłaty?

30.01.09, 17:25
mam nadzieję że mi chociaż ktoś pomoże a może ma inne przemyślenia niż ja
odnośnie mojego problemu.Chodzi o to,że mój brat wpadł z dziewczyną 17
letnią-już są po ślubie i tu jest problem bo jej najukochańsi rodzice za
wszelka cenę chcą córeczce sprawić nowiutkie mieszkanie-swoich funduszy
oczywiście nie posiadają(mają 6 dzieci)natomiast dążą do tego żeby to ktoś z
naszej rodziny ja lub drugi brat ewentualnie matka dała 40 tys tzw
spłaty-oczywiście nie było to wprost powiedziane akurat do mnie i męża bo
mieszkamy narazie w domu rodzinnym ale ja to tak odebrałam(no bo co myśleć o
tym?)bo inaczej córeczki z domu nie wypuszczą.Oni natomiast ewentualnie
kredyt(moim zdaniem to tylko sciema)Mój brat z kolei nie ma żadnych funduszy
bo wszystko przetrawił i nie pracuje a teraz z kolei żąda wyposażenia i
przebudowy domu.Wkurza mnie to jak nie wiem wszystko-mówiąc szczerze to
naprawdę za całą sytuację winię ich oboje.Bo teraz to czuję się w zasadzie
podświadomie usuwana z domu,matka natomiast dużego zdania w tej kwestii niema.
Powiedzcie mi jak ja nie mam czuć złości do tej dziewczyny jeśli ona mając
niespełna 18 lat tak duże wymagania wsuwa-sama nic nie dając.?a może to ze mną
coś jest nie tak?Sprowadzając się niedługo do domu wzrosną wszystkie
opłaty-oczywiście brat nigdy nie dokłada do rachunków!matka za niego
płaci!dziewczyna oczywiście zadowolona z życia i uśmiechnięta a mnie łapie
dołek,bo wychodzi na to że 1 osoba zagarnie wszystko(brat).pomijając fakt że
ja równiez nie mam zbyt dużych funduszy na własne mieszkanie-za kilka lat
ewentualnie a tu taka małolata chce mieć wszystko nie robiąc nic.co myślicie o
tym?jak ja mam si,e odnosić do niej bo z sympatią to raczej mi nie wychodzi?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: dylematy co do spłaty? 30.01.09, 17:27

      Mój brat z kolei nie ma żadnych funduszy
      > bo wszystko przetrawił i nie pracuje a teraz z kolei żąda wyposażenia i
      > przebudowy domu.

      Hmm to niech sobie żądą. Po co w ogóle z nim dyskutować?
      • bobasica Re: dylematy co do spłaty? 30.01.09, 17:33
        wiem ale oni sa z gatunku tych ludzi co to by chcieli wszystko miec nie robiąc
        nic,pomijam fakt że matka spłaca za niego poprzednie kredyty a on się z tego
        śmieje.chodzi mi o fakt że mimo że sa tacy nieprzedsiębiorczy to będę musiała im
        ustąpić bo przeciez nie będę regulować wszystkich rachunków za kogoś?
        • iberia.pl rodzinna paranoja... 31.01.09, 17:10
          bobasica napisała:

          > wiem ale oni sa z gatunku tych ludzi co to by chcieli wszystko
          miec nie robiąc
          > nic,pomijam fakt że matka spłaca za niego poprzednie kredyty a on
          się z tego śmieje.chodzi mi o fakt że mimo że sa tacy
          nieprzedsiębiorczy to będę musiała im ustąpić bo przeciez nie będę
          regulować wszystkich rachunków za kogoś?



          ludzie.....mamuska wychowala sobie synalka, a teraz TY masz
          cokolwiek placic???? Skoro braciszek i jego lala byli na tyle
          dorosli zeby sobie dziecko zmajstrowac to niech teraz sa dorosli i
          ponosza konsekwencje i na siebie zarobia!!!!
          Pretensje mozesz miec do matki, ze placi dlugi syna nieroba.
          • bobasica Re: rodzinna paranoja... 31.01.09, 17:53
            no tak ale wiem ze pretensje do matki to nic nie dadza próbowałam jej juz setki
            razy tłumaczyć te kwestie-zeby wreszcie przecieła pępowinę-ale ona sama to
            przedłuża i nie umie złapac do tego dystansu-widzę że jest jej z tym wszystkim
            żle ale nie umie się postawić w końcu
    • kitek_maly Re: dylematy co do spłaty? 30.01.09, 17:33

      I co do 'zgarnięcia', to wg mnie 'zgarniać' to możecie dopiero po śmierci
      rodziców. Troszkę to smutne, że taki temat już teraz rozpatrujecie...

      No i już kojarzę tę historię. Ty zawsze wieszasz psy na tej nastolatce a
      oczywiście Twój brat, pełnoletni, jest cacy?
      • sadosia75 Re: dylematy co do spłaty? 30.01.09, 17:36
        O to to to dzieki Kitek, ze potwierdzilas moje myslenie. tez mi cos w glowie
        switalo, ze to ta co to dziewczyne od roznych wyzywala i jej rodzine a brata
        bronila. az szukac chcialam :D
      • bobasica Re: dylematy co do spłaty? 30.01.09, 17:36
        własnie chodzi o to jak mam nie czuć zalu jak tak mnie traktuja oboje i takie
        wymagania mają???jaką historię piszę tu pierwszy raz
        • sadosia75 Na pewno? 30.01.09, 17:44
          A tu historia IDENTYCZNA
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=87556318&a=87556318
          Na bank to zbieg okolicznosci ;)
          • kitek_maly Re: Na pewno? 30.01.09, 17:47

            Oj z pewnością czysty przypadek, przecież nic się w tych historiach nie zgadza i
            wcale nie są nacechowane tym samym ładunkiem emocjonalnym. ;-)
            • sadosia75 Re: Na pewno? 30.01.09, 17:50
              Faktycznie! patrz jaka ja jestem glupia! myslalam, ze sie zgadza ale czytam i
              czytam i NIC nie jest takie samo...
              w tamtym watku dziewczyna byla niepelnoletnia a tu ma PRAWIE 18 lat :)
              tam chlopak byl cacy, ale mamusia utrzymywala a w tym chlopak to obibok i pasozyt.
              Nic a nic sie nie zgadza. fe sadosia fe!
              • skowronek107 a ja rozumiem 31.01.09, 11:29
                czesc,

                a ja sytuacje troche rozumiem, bo mialam taka sama. Tyle tylko ze
                bylam mlodzsza i wtedy duzo nie rozumialam.

                Ja tez mam brata pasozyta i bratowa ktora mysli ze 'wszystko sie jej
                nalezy'. Taki typ tak ma. Mieszkaja w domu z moja mama, dom byl
                budowany przez moich rodzicow, i kiedy umarl odzidziczylismy po 1/3
                kazdy ( ja , mama, brat). Bratowa sie wprowadzila do nas, mieszkaja
                na osobnym pietrze juz od kilkunastu lat. Mimo to dopiero niedawno
                zaczeli placic rachunki za siebie, kupowac opal itd itp. Przedtem
                robila to moja mama. Ja wyprowadzilam sie z domu kilka lat temu, ale
                jak przyjezdzam do domu rodzinnego to jest wielki problem,
                szczegolnie jak ostatnio przyjechalam na dwa miesaice ( bo przeciez
                rachunki wzrosna i za duzo swiatla wyczerpie).
                Mama opiekuje sie dziecmi brata, bo oboje pracuja, ale brat i
                bratowa oczekuja od mamy ze bedzie placila polowe wszystkich
                rachunkow, mimo tego ze ich jest 4 , a mama jedna.
                Bratowa mysli ze caly dom i gospodarstwo beda ich. Kobieta toksyczna
                dla ktorej praca to jest jakis straszny obowiazek, a dzieci jej
                przeszkadzaja. Koszmar.

                Jak najdalej od takich ludzi, ja sie wyprowadzilam i
                usamodzielnilam, i teraz jestem starsza wiec wiecej rozumiem. Jest
                bardzo ciezko to zaakceptowac, ale najlepszym wyjsciejest poprostu
                wyprowadzka, zostawienie wszystkiego i ulozenie sobie zycia powoli.
                Moja mam juz z nimi nie wytrzymuje i zastanawia sie czy jedynem
                wyjsciem aby miec swiety spokoj ne bylaby wyprowadzka do mieszkania
                w starym domu. Tylko dlaczego ma sie wyprowadzan z wlasnego domu
                ktory sama budowala. Bratowa z bratem ani mysla budowac swojego
                domu, ale miejsca im malo:)

                pozdrawiam i mysle ze trzeba sie 'nie dawac',
                • joanna182-0 Re: a ja rozumiem 31.01.09, 12:09
                  współczucia dla Twojej mamy
                  • kitek_maly Re: a ja rozumiem 31.01.09, 12:18

                    Współczucie, ale sama sobie mama takiego pasożyta wychowała, nieprawdaż?
    • stinefraexeter Re: dylematy co do spłaty? 31.01.09, 12:45
      Twoje oburzenie jest słuszne, ale przecież nikt cię do żadnej pomocy finansowej
      nie zmusza? (chyba że coś mi umknęło)

      Jeśli twoja matka przystaje na taki układ, to jej problem. Ty i mąż macie
      przecież prawo powiedzieć NIE na prośbę o dołożenie się do tych 40tys.

      A swoją drogą, fajny ten twój brat i bratowa, nie powiem.
    • bobasica Re: dylematy co do spłaty? 31.01.09, 15:47
      tak o wyprowadzce to mysle na powaznie bo nie mam zamiaru regulowac im
      rachunkow+musze jeszcze kilka lat sie pomeczyc z tym towarzystwem'+pomine fakt
      ze w poborze pradu nie maja umiaru,przetwory wyjadaja+musielismy z mezem swoje
      schowac+bo podbierali+a wakacje bratowa spedzila nie robiac nic bo jej sie nie
      chcialo....czy to zrobic korniszonow albo innych przetworow+moim zdaniem to
      niedlugo i moja mame wzkoncza bo ile mozna lozyc na doroslych ludzi?z kolei
      odebralam to tak ze gdybysmy dali splate im to narazie by sie wyniesli to po
      jakims czasie znowu by wrocili+na co mama by znow powiedziala ze nie moze ich
      wygonic'reasumujac tragedia'caly dzien siedza nie robia nic a w nocy filmy
      ogladaja+jux niewiem sama czy to ja mam takie nastawienie+ale innego juz niebede
      miec raczej.mama na dodatek sama to sobie zgotowala bo nawet internet im
      placi+bo wziela na siebie+co ja mam jej powiedziec zeby inaczej postepowala?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka