Dodaj do ulubionych

tego czegoś

31.01.09, 18:48
co zrobić jak się nie ma "tego czegoś"
skoczyć z mostu?
skoro się tego nabyć nijak nie da, pozostaje mi wybrać sobie most.
Obserwuj wątek
    • teklana Re: tego czegoś 31.01.09, 18:55
      Można sobie strzelić z łuku w krok ;-)
      Powiesić sie na suchej gałezi;-)
      Wyciągnać gumę z majtek i sobie strzelić w skroń;-)
      itp.itd.
      • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 18:59
        mogę się nudzić całe życie
        mogę walczyć z wiatrakami - bo jak ktoś autorytarnie zdecydował - tego się wypracować nie da
        mogę skoczyć z mostu, już wybrałam nawet:
        irintech.com/x1/blogarchive.php?id=3825
    • weekenda Re: tego czegoś 31.01.09, 18:59
      a czego nie masz?
      • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 19:01
        tajemniczego "tego czegoś" co kobieta mieć powinna i wtedy wszystko inne się nie
        liczy
        no dobra, poza pieniędzmi, te się zawsze liczą, niestety
        • weekenda Re: tego czegoś 31.01.09, 19:05
          to znaczy czego? maseczkę na twarz możesz kupić... w niej zawsze
          kobieta wygląda tajemniczo
          • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 19:08
            stosuje określenie umowne zakodowane w kulturze jako "to coś"
            jak mi to ktoś wyjaśni, co to konkretnie, to też będę wdzięczna
            dla mnie niestety jest to zagadka wszechświata
            • weekenda Re: tego czegoś 31.01.09, 19:10
              skoro nie wiesz co to jest to skąd możesz wiedzieć, że tego nie masz?
    • artemisia_gentileschi Re: tego czegoś 31.01.09, 19:13
      A co to jest "to cos"?
    • jan_hus_na_stosie Re: tego czegoś 31.01.09, 19:14
      comedia_finita napisała:

      > co zrobić jak się nie ma "tego czegoś"
      > skoczyć z mostu?
      > skoro się tego nabyć nijak nie da, pozostaje mi wybrać sobie most.

      Nie skacz, o tej porze roku woda jest strasznie zimna ;)

      A ludzie są różni i nie można uogólniać. Jedni potrzebują "tego czegoś" jak
      narkotyku a inni nie. Czasem jak kogoś poznajemy to "to coś" pojawia się przy
      pierwszym spotkaniu, a czasem po 6 miesiącach lub jeszcze później.

      Przeczytaj sobie ten post:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=90568275&a=90572098
      Różnie w życiu bywa :) Ważne abyś miała poczucie własnej wartości, odpowiedni
      dystans do siebie i innych, a jak spotkasz kogoś fajnego to aby dać mu szansę :)
    • muza24 Re: tego czegoś 31.01.09, 19:17

      Zrób to samo co zrobiłaś jak odkryłaś, że nie ma Świętego Mikołaja.
      Bo "to coś" o taki sam mit jak Święty Mikołaj.

      Pozdrawiam
      • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 19:32
        obyś miała rację :)
    • liisa.valo Re: tego czegoś 31.01.09, 19:20
      Zawsze będziesz odpowiadała facetowi, dla którego liczy się wnętrze. Na pewno
      masz jelita, wątrobę, żołądek...
      O był tu taki jeden, który się kobietą od strony jelit interesował. Mareczek się
      nazywa.
      • jan_hus_na_stosie Re: tego czegoś 31.01.09, 19:24
        Ciekawy podpis w sygnaturce i ciągle aktualny ;)
        • liisa.valo Re: tego czegoś 31.01.09, 19:28
          Ale przynajmniej mam tego świadomość :)
      • artemisia_gentileschi Re: tego czegoś 31.01.09, 19:25
        No to pojechalas;))) I nawet terapie moze dziewczynie zrobic,
        popracowac nad samoswiadomoscia czy jak to lecialo...
        PS do autorki watku - tylko nie bierz tego na powaznie:)
    • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 19:35
      ja lubię dynamizm, energię
      i coś mi mówi, że z 'tym czymś' czymkolwiek to jest, łatwiej się żyje
      a ja jestem szeroko zainteresowana ułatwianiem sobie życia :)

      aha, skład organowy pełny, sprawnie działający :)
      poza wątrobą, żołądkiem itp, dysponuję też kompletem zębów :)

      • teklana Re: tego czegoś 31.01.09, 19:37
        ale "tego czegoś"nadal Ci brak;-)
      • liisa.valo Re: tego czegoś 31.01.09, 19:37
        No, to wgryź się swym pięknym uzębieniem w życie i uczyń z dynamizmu i energię
        "to coś". To jest to coś. Tak uważam.
        • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 19:49
          w swym własnym przekonaniu wgryzam się
          ale to ciągle nie rozwiązuje problemu meritum
          • liisa.valo Re: tego czegoś 31.01.09, 19:59
            Wiesz co myślę? (tak, mnie też się to zdarza)
            Że 'to coś' dostrzegają w nas dopiero inni. Sami za cholerę tego nie zobaczymy.
            I 'to coś' jest przeraźliwie abstrakcyjne. I pomyśl o tym, że ktoś za jakiś czas
            może właśnie twoją energię życiową, chęć zmian, dociekliwość itp. uznać za to
            coś, w myśl zasady lovin' life - lovin' you.
          • jj1978 Re: tego czegoś 31.01.09, 20:40
            problem nie ma meritum wiec nie ma czego rozwiazywac. brakiem tego czegos
            zazwyczaj martwia sie osoby ktore niewlasciwie lokuja uczucia i tyle:) kazdemu
            sie zdarza, niestety. ty tez przeciez nie uwazasz kazdego napotkanego czlowieka
            za atrakcyjnego i interesujacego?
            • comedia_finita Re: tego czegoś 31.01.09, 22:02
              wręcz przeciwnie, takich, od których to mityczne coś bije aż po oczach to się
              spotyka naprawdę, naprawdę rzadko
    • kochanica-francuza A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 21:55
      tego czegoś?

      ps. są większe problemy, więc gadanie o moście sobie daruj
      • comedia_finita Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:03
        nie no,jasne że są poważniejsze problemy
        most był ironiczno-gorzką-przenośnią

        natomiast poważnie od dłuższego czasu zastanawiam się nad mitologizacją 'tego
        czegoś'
        stąd refleksje
        • kochanica-francuza Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:05
          mitologizacją 'tego
          > czegoś'
          > stąd refleksje

          No ale skąd wiesz, że na pewno nie masz?
          • comedia_finita Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:08
            nie wiem
            obstawiam
            bo jedna osoba poza mną która tak twierdzi, to chyba nie jest reprezentatywna
            grupa ankietowanych? :P
            • kochanica-francuza Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:09
              comedia_finita napisała:

              > nie wiem
              > obstawiam
              > bo jedna osoba poza mną która tak twierdzi, to chyba nie jest reprezentatywna
              > grupa ankietowanych? :P

              Nie jest. "Jak ci trzy osoby mówią, że jesteś koniem, to kup sobie siodło",
              głosi przysłowie. O jednej nic nie było. ;-)
              • jan_hus_na_stosie Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:15
                kochanica-francuza napisała:

                > "Jak ci trzy osoby mówią, że jesteś koniem, to kup sobie siodło"

                Ciekawe, nie znałem tego przysłowia :) Chociaż osobiście bardziej podoba się
                cytat z Oscara Wilda:

                "Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem."

                :)
              • comedia_finita Re: A skąd wiesz? Masz certyfikat "niemania" 31.01.09, 22:17
                dzięki :)
                to może jednak :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka