Dodaj do ulubionych

silna płeć

12.03.09, 13:37
Jak wiadomo świat się zmienia. Od kiedy praca nie zasadza się na
sile mięśni, kobiety przestay być zależne od mężczyzn. Troche żal
wizerunku dumnego z siebie samca przynoszacego z polowania ubitego
tura, ale cóż - nie ma odwrotu. Powoli lecz zauważalnie to kobiety
stają się silną płcią. Piszę to raczej z żalem niż dumą, choć jestem
kobietą. I to samodzielną.
Niedawno rozstalam sie z meżczyzną, bo nie mogliśmy znaleźć
płaszczyzny porozumienia w poglądach na życie i włąsnie role damsko
męskie (na marginesie - to ja reprezentuję te bardziej tradycyjne).
Sprawe należało oczywiscie opłakać w gronie babskim. No i co sie
okazało? Kiedy mówiłam im o moich wciaż ciepłych i serdecznych dla
niego uczuciach, widziałam grymas na zasadzie: jak ci bylo z nim zle
to znaczy ze był zły. Tzn. ze w ogole faceci są źli. Tzn. faceci są
słabi i do niczego. To samo dotyczy sądów drugiej strony. W sumie
wszystko sprowadza się do prostych - prostackich stwierdzeń: Faceci
to ch..., baby to materialistki albo dziwki. Why?
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: silna płeć 12.03.09, 13:48
      Doskonale Cie rozumiem....
      bo sama mam taki wlasnie problem...
      po prostu mezczyzni nie wytrzymuja zycia z kobieta, ktora potrafi poradzic sobie
      sama...
      nie chodzi, ze oni sa zli, bo przeciez to nieprawda...
      i chyba najgorsze sa, jak piszesz, prostackie...poglady, ze jak jeden dran, to
      reszta na pewno tez:(
      czasami mysle, ze wygodniej (???) byloby byc...slodka delikatna kobietka, ktora
      poza krzataniem sie w domu nic innego nie potrafi...
      tyle ze...wygodniej dla kogo??
      dla nas kobiet??
      chyba raczej dla panow...
      coz, to juz jednostki, a i te wygina...
      trzymaj sie... i byc moze znajdziesz kiedys kogos silniejszego od siebie....
      • sadosia75 Re: silna płeć 12.03.09, 13:51
        Amelka chyba lepiej znalezc kogos kto jest rownie silny jak my :) silniejszy
        zawsze ( chyba ?? ) bedzie chcial dominowac a slabszy zawsze bedzie zdominowany.
        jednak lepiej wg mnie byc z kims kto jest tak samo silny jak my a nawet jesli
        jest silniejszy to nie dazy do dominacji.
        • amelkalexi Re: silna płeć 12.03.09, 14:12
          oj Sadosiu:)
          poszukaj jednostki, ktora nie dazy do dominacji:))
          poza tym jeszcze gdy ma sie wlasnie...grono "przyjaciolek"...to one
          chetnie...ustawiaja:(
          i potem to juz rozgrywki...publiczne:) i oczywiscie...silniejszy wygrywa:)
          poza tym...na poczatku jestesmy rowni..a potem jedno zostaje na tym etapie...a
          drugie sie rozwija...i wracamy...do punktu wyjscia:(
      • durneip Re: silna płeć 12.03.09, 14:21
        > po prostu mezczyzni nie wytrzymuja zycia z kobieta, ktora potrafi poradzic sobi
        > e
        > sama...

        amelka, ale doczytałaś to poniżej? :D:D

        >Niedawno rozstalam sie z meżczyzną, bo nie mogliśmy znaleźć
        >płaszczyzny porozumienia w poglądach na życie i włąsnie role damsko
        >męskie (na marginesie - to ja reprezentuję te bardziej tradycyjne).

        • amelkalexi Re: silna płeć 12.03.09, 14:28
          Durneip:)
          ale wlasnie..dlatego..
          a jesli kobieta jeszcze po obiedzie (ktory oczywiscie sama ugotowala) musi
          wytapetowac mieszkanie i powiesic lampe...to co sie dziwisz???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka