gloriss z twojej strony to też trochę egoistyczne 19.03.09, 16:28 wybacz, ale być może za bardzo naciskałaś na to dziecko, za często o nim mówiłaś, piszesz, że pytałaś o konkretną datę, może on poczuł, że skoro jest ono dla ciebie tak ważne, to po jego urodzeniu odejdzie na drugi plan skoro podjęłaś już decyzję, to pewnie za późno, ale mogłaby wam z pewnością pomóc terapia małżeńska, bo problem pewnie nie bierze się z powietrza, tylko z waszych wzajemnych relacji Odpowiedz Link Zgłoś
ekos ludziska.... 20.03.09, 09:25 wy się pocicie, wywnętrzacie, radzicie a laska w ogóle tu nie zagląda wyczuwam podpuchę dobrego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
majerasek Re: stracone 5 lat małżeństwa 20.03.09, 10:14 Myślę że to najlepsze co mogłaś zrobić.Jesli zalezalo Ci na męzu mogłas jeszcze poprosic o pomoc specjaliste moze on ma jakies problemy dziwne to troche a moze cos ukrywał może nie może mieć dzieci.Troche duzo jest pytań a Ty chyba nie na wszystkie masz odpowiedź jeśli szczera rozmowa nie dawała nic to co mogłaś zrobić...Każdy ma prawo do własnego szczescia.Trzymaj sie następne 5 lat będzie lepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
velluto Re: stracone 5 lat małżeństwa 20.03.09, 22:33 myślę, że nie o brak dziecka tu chodzi, że to tylko przejaw czegoś znacznie głębszego. dziecko wypełniłoby jakąś pustkę w tym związku, a tak - nie ma dziecka i brakuje też innego spoiwa. Dziecko skompensowałoby jej braki emocjonalne w tym związku, również dlatego tak bardzo jej na nim zależy. Miłość platoniczna rzadko się sprawdza w codziennym życiu, problemy, stresy miewa każdy, zresztą - przez 5 lat??? niechęć do posiadania dziecka jestem w stanie zrozumieć, brak seksu w małżeństwie - nie. on ją od siebie z jakichś względów odpycha, i widać jemu nie zależy na tym związku na tyle, żeby się choć trochę postarać. Skoro woli ją stracić, niż popracować nad relacjami, to jak wierzyć we wspólną przyszłość? Ona przecież próbowała rozmawiać, wyjaśniać, facet nie zdobył się nawet na szczerość, co tu się dziwić, że ona nie czuje się ani kochana, ani szczęśliwa, i nie z powodu braku dziecka. Trudno czuć się kobietą, skoro własnego męża trzeba prosić o seks, to podważa poczucie własnej wartości. pobrali się bo KIEDYŚ mieli wspólne plany i marzenia. Czasem tak jest, że życie je weryfikuje, przewartościowuje, zmienia - i czasem się okazuje, że jedno zostało w miejscu, drugie poszło dalej. Taki lajf. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.kraksa Re: stracone 5 lat małżeństwa 21.03.09, 19:27 Mysle, ze twoj maz moze byc geyem. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 A czy ten twój mąż to nie jest przypadkiem pedał? 22.03.09, 18:28 Chciał zalegalizować związek, a kręcą go inni faceci, tak się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
marekdoradca Masz rację! 22.03.09, 19:01 Oczywiście, że masz rację. Zdrowa rodzina powinna mieć dziecko. Porozmawiaj z mężem jeszcze raz o dziecku ale nie o tym, że pragniesz. Opowiedz mu, że nie jest straszne mieć dzieci i niech się nie boi, że dziecko zabierze mu karierę, będzie miał nieprzespane noce itp. obawy. Poza tym polecam Książkę. I ty możesz być Supertatą. Kup mu i poproś aby ją przeczytał. Nic więcej. Potem mu pokaż zdjęcia dzieci. Ich uśmiech jest zniewalający. Zobacz sama ja jestem szczęśliwym ojciem a to moja pociecha. www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=2813 A tą książkę sam czytałem i powiem Ci, że warto było. Ja czuję się spełnionym tatą i zawsze będę z tego dumny, że mogłem przebierać pieluszku i bawić się oraz karmić łyżeczką czy z butelki. Wstawanie w nocy to nie występowało za często ale też było przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
mei3 a nie przyszlo Ci do glowy 23.03.09, 00:53 ze on moze wie cos o sobie, czego Ty nie wiesz?... to tez spekulacja...ale ... moze na przyklad miec jakis problem zdrowotny...malo prawdopodobne, ale jednak...i takie historie sie zdarzaja.. znam przypadek kobiety , ktora 7 lat leczyla sie hormonalnie zupelnie niepotrzebnie... Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: stracone 5 lat małżeństwa 28.03.09, 00:05 > Przez 5 lat małżeństwa seks uprawialiśmy może kilka razy. Tłumaczyłam sobie to faktem że po 2 pracach jest zmęczony i nie ma ochoty. i Ty wpisujesz się na tym forum, a nie "Brak sexu w małżenstwie"?? Ja p...lę. Ludzie to są. Odpowiedz Link Zgłoś
off.2 Re: stracone 5 lat małżeństwa 14.04.09, 16:54 Droga Koleżanko... jeśli go nie kochałaś, nie kochasz i nie widzisz szans na kochanie to lepiej od niego odejdź. Jęsli tak nie jest to czytaj dalej. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego z nim byłaś, co sprawiało że na pozór byliście dobrym małżeństwem (rozumie przez to że wszystko inne poza sferą seksualna było ok). Odpowiedz sobie tez na pytanie czy napewno włozyłaś w wasz związek wystarczająco dużo energi, pracy i zaangarzowania. Odpowiedz sobie na pytanie jak często próbowałaś ze swoim partnerem rozmawić na ten temat, rozmawialiście o "tych" sprawach wogóle ? Odpowiedz sobie na pytanie czy napewno partner nie wysyłał do Ciebie sygnałów że ma jakiś problem. Odpowiedz sobie na pytanie czy nie pojawiły się jakieś sygnały że partner może mieć inną kobietę na "boku". Jak już sobie odpowiesz na te pytania to prawdopodobnie dojdziesz do wniosku że życie w związku to nie jest supermarket do którego wchodzisz i bierzesz co chcesz, to też nie jest resteuracja w której wystarczy powiedzieć co byś chciała i przyniosą to ładnie podane pod sam nos... niestety związek to codzienne poznawanie swojego partnera, to codzienna próba jego rozumienia, to codzienna jego akceptacja, to codzienna, to codzienne zmienianie siebie, naginanie swoich przyzwyczajeń i słabości, to ciężka praca dwojga ludzi. Oczywiście jesli go nie kochałaś i nie kochasz to poprostu od niego odejdziesz niezależnie od wszystkich rad jakich Ci tu udzielono. Jesli natomiast go kochasz i masz swiadomość że możecie razem spróbować przejść przez tą ciężką próbe to zrób wszystko by następnym razem jak zdziwięczą jakiekolwiek wątpliwości umieć sobie odpowiedzieć na wszystkie pytania i nie musieć się wahać. Zastanawia mnie tylko jedno... piszesz że kochaliście się tylko kilka razy co oznacza że funkcje seksualne były ok... domyslam się że na początku bo to zazwyczaj tak tak jest. Czy w waszym życiu seksualnym lub okołoseksualnym nie wydarzyło się coś co mogło "zablokować" twojego męża ? Jakiś nieudany seks, stresująca sytuacja (np podejrzenie ciąży, niechciana, usunięta ciąża), kłopoty ze środkami antykoncepcyjnymi, niesprzyjające warunki mieszkaniowe, czy nie dałaś mu na początku odczuć że to Ty nie chcesz ciąży, że się jej boisz... Mężczyźni to proste urządzenia, ich istnienie nakierowane jest na seks ale my kobiety często nie zdajemy sobie sprawy jak łatwo to urządzenie jest zepsuć, szczególnie jeśli trafi się (wiem że to ewenement... niestety) człowieka wrażliwego, myślącego bardziej o innych niz o sobie. Można u takiego człowieka jednym nieprzemyślanym gestem lub słowem zaburzyć całą konstrukcje psychiczną. Model niemal książkowy mówi też o tym że jeśli mężczyzna naprawdę kocha to w podobnych sytuacjach starają się zrobić dla kobiety wszystko, spełniają zachcianki mniejsze lub większe, spełniają marzenia... być może często na siłę starając się odkupic swoją niemożność seksualną. Jesli tak było w twoim przypadku to mąż starał się okazć Ci miłość w "inny sposób". Nie słuchaj nikogo, zastanów się nad powyższym jeszcze raz i podejmij własną decyzje. Mimo tego że twoja decyzja będzie miała wpływ na twojego partnera, na jego kolejne przeżcia i doznania to to musi to być twoja decyzja. Jeśli z nim zostaniesz musisz być tego pewna, musisz być pewna swojej decyzji i musisz dać mu to odczuć że jesteście razem "na dobre i złe". off Odpowiedz Link Zgłoś