Dodaj do ulubionych

Dlaczego to tak boli mężczyzn?

30.03.09, 17:36
Przypuścmy,ze facet zrywa z kobietą, ktora byla w nim zakochana. Ona
jednak nie błaga go by został, nie pokazuje mu cierpienia. Unosi sie
dumą, ale nie tak obcesowo. Jej zycie wraca do normy, nie szuka z
nim kontaktu. Zyje dalej swoim zyciem...nawet umie z nim utrzymywac
normalne zwyczajne relacje.
I co jesli widac,ze faceta to wręcz ...boli??? Tak jakby wrecz
chciał,zeby plakała,za nim, cierpiała...nie mogla bez niego zyc. Czy
facetow wkurza fakt ,ze kobieta tak pieknie pogodzila sie z jego
odrzuceniem jej?

Mieliscie tak,ze facet wrecz byl tym przygnębiony i wkurzony?
Obserwuj wątek
    • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:32
      ??
      • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:39
        no jasne, oni są jakośtak skonstruowani, że nawet porzucając, liczą
        na to że jednak kobieta pokaże jacy oni byli "niezastąpieni" i jak
        ciężko bez nich żyć- króecj mówiąc, nie przyjmują do wiadomości że
        po ich odejściu świat się jednak nie kończy;-)
        wiem , bo sama to nie tak dawno przerobiłam:) iiiiiiiiidentyczną
        sytuację, jaką opisałaś :-) pozdrawiam!
        • pianazludzen Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:48
          ja uwazam ze faceci, ktorzy tak maja, maja cos nie tak z poczuciem wlasnej
          wartosci. tez takich spotkalam. ale istnieja tez normalni, ktorzy sie tak nie
          zachowuja.
        • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:52
          czyli jak sie dokladnie zachowywal twoj były?
        • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:54
          i czy probowal do ciebie wrocic?
          • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:37
            a no mój były , mimo że napisał mi ze 3 dni temu że ma dziewczynę,
            to nawet dziś do mnie napisał z internetu miłego dnia malutka sądząc
            że nie będę wiedziała że to on, a tymczasem ja miałam ten nr bramki
            jego gg zapisany już daaaaawno temu, i od razu wiedziałam że to on:)
            także się sam wsypał, no taka już jest skomplikowana ich mentalność,
            jak dzieci:/z jednej strony pokazywał że tęskni, ale jak już
            przyszła okazji do rozmowy, bo się rozstaliśmy w niewyjaśnionych tak
            naprawdę okolicznościach, to uciekał gdzie pieprz rośnie, byle tylko
            nie spotkać mnie i nie rozmawiać....rety.... jak to teraz piszę i
            czytam to dopiero widzę jakie to żenujące było.. a szkoda
            • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:41
              czyli mimo i,z cie zostawil...to probowal wrocic?
              • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:56
                tak, w zasadzie tak, choc nie dał mi tego nigdy dosłownie do
                zrozumienia .a czemu ma to takie wielkie znaczenie dla Ciebie?
                • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:59
                  bo mam taką sytuacje, ze facet zerwal, ale widac po jego minie,ze
                  drażni go to,ze sie usmiecham, traktuje go milo i zyczliwie...a co
                  mialam chodzic zaplakana i ze smutną buzia? skonczylam z tym, a z
                  widujemy sie w pracy...raz rzucil mi tekstem jak sie mega smialam i
                  miala dobry humor "Widze,ze sie swietnie bawisz"///")
                  jak to interpretowac?
                  • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:03
                    dokładnie tak jak mówiłam - typ myślał, że odejście "niezastąpionego
                    PANA (!) " pogrąży Cię w niekończącej się rozpaczy i smutku ,a tu
                    proszę - chodzisz uśmiechnięta i zadowolona -wszystko to czego się
                    nie spodziewał. zapewne on to odbiera jako sygnał, że nie przejęłaś
                    się waszym rozstaniem zbytnio, tak już jest, nie tylko u facetów- w
                    końcu ja, szczerze przyznam, gdybym zostawiła faceta, a po tym
                    widziałabym go roześmianego i zadowolonego, na 100% pomyślałabym,że
                    to rozstanie ani trochę go nie zabolało;-) no nie tak;)?
                    • mareczekk77 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:31
                      Zgodzę się z Damką, tak to też widzę :) ale działa to też na odwrót, i jak ja
                      się rozstałem z pewną Panią, (która mnie rzuciła, bez słowa a ja jak głupi
                      czekałem na smsa, i się nie doczekałem) i z tym poczuciem wolności trochę
                      poszalałem to dostawałem smsy ciekawe, że taki radosny jestem i że się wstydzi
                      za mnie bo jej koleżankę puknąłem :), i że jestem, jakżeby inaczej, pusty i
                      płytki :) ale zmieniłem nr tel, poblokowałem wszystkie komunikatory i mam
                      spokój, czasem na meila pisze coś ale kasuję bez czytania.
                      • natasza3022 i dobrze zrobiles:) 30.03.09, 20:35
                        ona nie mogla tego zniesc,ze nie latasz za nią:)i co probowala
                        wrocic??????
                        zenada
                    • damka9 ah Ci mężczyźni;-) 30.03.09, 21:19
                      ależ byłoby smutno bez ich fanaberii:D
                  • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:04
                    poprostu wyobraź sobie dokładnie odwrotną sytuację- co Ty byś
                    pomyślała , gdybyś go zostawiła a mimo to widziałabyś go
                    tryskającego szczęściem i optymizmem, hm:)?
                    Pozdrawiam serdecznie
                    • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:12
                      rozumiem:)
                      on po jakims czasie zrobil to samo co ja..i juz przy rozstaniu robil
                      wesole opisy na gg i NK, ze "bez zmian i dobrze"
                      wszedzie usmiechniete buzki..ja tak nie robilam...z poczatku bolalo
                      mnie, on to widzial, ale potem zmienilam nastawienie i udalo sie
                      on od razu byl caly wesoly, usmiechniety...
                      a moze...on tez troche grał...ze jednak nie bylam mu tak do konca
                      obojetna:(??
                      moze...
                      • skarpetka_szara Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:23
                        A mi sie podoba jak sie zachowujesz po rostaniu. Nie ma nic
                        gorszego niz kobieta tracaca wlasna wartosc, i chodzaca jak zolza
                        po roztaniu. Ja bym nigdy facetowi nie dala tej satysfakji gdzie
                        by myslal ze bez niego moje zycie sie zawalilo.

                        A tylko taka przestroga: ja bym do takiego faceta nie wrocila.
                        Jezeli chcialby wrocic to tylko aby zobaczyc czy i tak go
                        wybierzesz podan innych - a gdy juz sie przekona ze tak - to i tak
                        zerwie znowu.
                        • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 20:34
                          aaa juz rozumiem:) on moze bedzie probowal wrocic, na chwile...
                          ale po co mu ten powrót? Ja juz go nie chce
                          • skarpetka_szara Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 22:20
                            Powrot jest czasami facetom potrzebny aby poczuc sie chcianym, ze
                            go ktos pragnie.

                            Szczegolnie gdy zycie daje chlopu kopa, to potulnie wraca zeby miec
                            opiekunke podczas gdy wylize rany i naladuje akumulatory na dalsze
                            lowy.

                            NP: Gdyby teraz stracil prace, jakas tam dziewczyna dalaby mu
                            kosza, i by dostal jakies dziwnej wysypki -... stalby pod progiem
                            Twoich drzwi nocami i dniami blagajac o przebaczenie. Bo jego EGO
                            by bylo zlamane. Wszystko rozgrywa sie wokol faceta EGO.

                            I to, ze ty sie smiejesz, i wygladasz dobrze, na szczesliwa - uraza
                            jego EGO. I dobrze mu tak!
    • wanilinowa Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 18:55
      to się zdarza:) ale równie często porzucona strona chciałaby żeby tak było i
      każdą najmniejszą pierdołę traktuje jako znak, że porzucający już śmiertelnie
      żałuje ;)
    • summerlove Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:01
      Na przykładzie mojego faceta z którym zrywaliśmy już z tysiąc razy albo lepiej:
      Gdy zerwaliśmy a ja dzwoniłam pisałam itd to on olewka. W końcu sam przychodził.
      A gdy po jego zerwaniu ja nie dzwoniłam, nie pisałam, nawet nie odbierałam
      telefonów od niego to już wariował. Dzwonił z zastrzeżonego, pisał średnio co
      kilka minut i to coraz fajniejsze rzeczy ;)) w końcu zawsze prosił przez kilka
      dni żebym wróciła bo mu strasznie zależy.
      Jeżeli pokażesz facetowi że Ci przykro to on będzie miał tylko satysfakcję. A
      gdy zobaczy że możesz żyć bez niego to wystraszy się że Cię straci na zawsze i
      zacznie się starać .Proste. No chyba że mu w ogóle nie zależy.
    • kalam07 Wcale to nas nie boli 30.03.09, 19:02
      masz jakieś urojenia, to się nazywa myślenie życzeniowe.
      • cus27 Re: Wcale to nas nie boli 30.03.09, 19:05
        Natasza,jaki to film?
      • natasza3022 no ok powinnam napisac 30.03.09, 19:08
        "czemu to tak boli NIEKTÓRYCH mężczyzn:)"
        • wanilinowa Re: no ok powinnam napisac 30.03.09, 19:13
          nie, powinnaś napisać "a mój były żałuje że po nim nie płaczę, na na na na na!!"
    • jack20 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:52
      Jesli facet zrywa to podobnie chyba jak i kobieta przestaje kochac.
      Reakcje drugiej strony jesli nie olewa to po prostu sa mu obojetne.
      Jakiekolwiek lzy czy wyrzuty tamtej strony moga tylko doprowadzic u
      niego do skrajnie negatywnych reakcji.
      Gdy milosc mija najrozsadniej powiedziec czesc i zyczyc powodzenia a
      czas rany sam wyleczy.
      • damka9 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 19:58
        no nie zawsze tak jest jak mówisz, bo czasem się kogoś zostawia
        wcale nie mając zamiaru odchodzić na zawsze po to tylko, by się
        przekonać, czy osoba "pozostawiona" będzie z tego powodu czuła żal i
        rozpacz - to niesamowicie brutalne i nie w porządku, ale często
        pokazuje, jakie tak naprawdę łączą ludzi relacje. jeśli porzucona
        osoba potraktuje to jako okazję do odetchnięcia w końcu pełną
        piersią bo balast "odczepił się "sam , to będzie znaczyć, że nawet
        nie była warta tego, by z nią być
        • dziewice tak kobiety sa zdolne zabic cie zeby zrozumiec 30.03.09, 20:07
          ze cie kochaly :) chyba chodzi o to ze u kobiet nie wyksztalca sie do konca
          jakis zmysl ktory laczy wyobraznie i inne tam pierdoly
          • natasza3022 Re: tak kobiety sa zdolne zabic cie zeby zrozumie 30.03.09, 21:14
            no wiesz:)?
            • dziewice Re: tak kobiety sa zdolne zabic cie zeby zrozumie 30.03.09, 21:22
              tak wiem, wyobraznie z dupa/kasa laczy swietnie :) ale nie z rozumem :)
              • dziewice Re: tak kobiety sa zdolne zabic cie zeby zrozumie 30.03.09, 21:22
                tzn na swoj sposob pewnie i z rozumem wiec sori :)
        • jack20 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 21:30
          Ten kto na taka probe wystawia ukochana/ego osobe(bo zdaje sie o
          milosci mowimy) jest z lekka zboczkiem podlegajacym leczeniu i jako
          kliniczny przypadek nie nadaje sie tu do dyskusji.
          Wydawalo mi sie, ze mowimy tu o nastepstwach i prawie do wycofania
          uczuc w wypadku zrozumienia bezcelowosci kontynuowania zwiazku.
          • natasza3022 zgadzam sie 30.03.09, 21:44
            ja własnie tego doświadczam drugi raz...tym razem lepiej
            znioslam "jego odrzucenie" kolejne i chyba go tym razem to mocno
            boli...i wkurza, ze nie latam za nim.
            :(
          • kasiaczek1887 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 30.03.09, 21:48
            u mnie było tak.Byłam zakochana w facecie (moze miłosć to złe słowo-byłam
            uzależniona).wspolnie podjeliśmy decyzje o rozstaniu za pierwszym
            razem.pozbierałam się i on nie mógł sie z tym pogodzić-cały czas
            dzownił,mówił,ze kocha itd..Wróciłam do niego i okazało się,że to tylko
            gra-zmanipulował mnie w tym związku,nie szanował,zdradzał.Odeszłam bo nie mogłam
            tego znieść --a on dalej swoje że kocha,ze tęskni -zależało mu na tym żeby mnie
            unieszcześliwić za wszelką cenę.
            na własne oczy widziałam go jak obsciskiwał się z dziewczyną i w tym samym
            momencie pisał do mnie że mnie kocha i tęskni i że płacze po nocach :/
            Niektórzy na serio sa beznadziejni kolesie.Ojciec nazywa takich palantów: CIOTY
            i ma racje.. :/
            • natasza3022 i pozostaje pytanie 30.03.09, 22:29
              co takich facetów łączy?
              w twoim przypadku to ty odeszlas, albo jednoczesnie, wy razem.
              A w moim to on mnie odrzucał....
              I czemu napisalas,ze chcial cie unieszczęsliwic??
              • damka9 Re: i pozostaje pytanie 30.03.09, 22:43
                syndrom psa ogrodnika, ot co...
                • natasza3022 Re: i pozostaje pytanie 30.03.09, 22:48
                  ale taki to moze nigdy nie odpuscic...wiec tzreba byc silnym, nie
                  ulegac ich czarom, i urokowi, ktory jest FAŁSZYWY.
                • jack20 Re: i pozostaje pytanie 30.03.09, 23:02
                  pies ogrodnika to raczej "ozieblych pan" tyczy, co nie ugryza same a
                  innym ugryzc nie dadza.
                  Mysle ze w tym przypadku to chlopcy maja cos z psychopatow bo lubuja
                  sie w zadawaniu ran i cos w rodzaju "malego masochisty".
                  • natasza3022 Re: i pozostaje pytanie 30.03.09, 23:08
                    no moj taki był:) wrecz wymagal,zebym sie nie gniewala, zeby bylo
                    ok, zebym byla usmiechnieta...byl zly gdy probowalam nawiązac z nim
                    kontakt. Po drugim zerwaniu powiedzialam dosc. Bylo mi smutno ale
                    szybko zmienilam to i zaczelo go to draznic. Wiec znowu probowal na
                    nowo....on chyba uwielbial ten czas, gdy zrywal...wycofywal sie i
                    lubil oglądac moje reakcje, i to te w ktorych jest mi
                    przykro...czyli tak jak mowisz: sadysta i psychol
                    kiedy ja jestem usmiechnieta to on jest smutny, zamyslony...to tak
                    jakbym go ranila tym,ze jest mi wesolo a powinnam byc tak smutna jak
                    on...
                    on sie musi leczyc;)
                    • jack20 Re: i pozostaje pytanie 31.03.09, 10:07
                      wiesz psychopata to dosc niebezpieczny osobnik:
                      "..Sympatyczny“, „czarujący“, „inteligentny“, „czujny“, „imponujący“,
                      „wzbudzający zaufanie“ i „cieszący się powodzeniem u kobiet“ to
                      cechy ciągle powtarzane w słynnym studium psychopatów Cleckley’a.
                      Są oni oczywiście również „nieodpowiedzialni“, „autodestrukcyjni“
                      itp. Te opisy jasno ukazują ogromną frustrację i zagadki
                      towarzyszące studium psychopatii..
                      Psychopaci zdają się mieć pod dostatkiem te właśnie cechy, które są
                      najbardziej pożądane przez normalnych ludzi. Bezproblemowa pewność
                      siebie psychopaty zdaje się być prawie jak nieosiągalne marzenie i
                      jest generalnie tym, co „normalni“ ludzie starają się zdobyć
                      uczęszczając na treningi asertywności. W wielu wypadkach magnetyczne
                      przyciąganie przez psychopatę przedstawicieli płci przeciwnej wydaje
                      się niemal nadnaturalne..."
                      poczytaj i sprawdz czy mentalnosc psychopaty osiagnal juz "twoj
                      ideal":
                      quantumfuture.net/pl/psyhopath.html


                      • natasza3022 jack.. 31.03.09, 17:41
                        u mnie sie zgadza wiele rzeczy z tym co przeczytalam w opisie
                        ale mój "pscyhopata" nigdy nie robi niczego,zeby sie ponizyc
                        tylko mam pytanie: czemu jedni psychopaci , nigdy nie przestają
                        nękac swoich ofiar (tzn, chcą powrotu, wracają, probują odzyskac,
                        nękają) a jedni odpuszczają sobie , ale za to oczerniają i obgadują
                        te osobe?
                        • jack20 Re: jack.. 31.03.09, 18:34
                          Nie twoerdze, ze twoj byly jest psychopata ale wg twojego opisu ma
                          te zadatki przeczytaj dokladnie:Czesc 2: Czym jest psychopata?
                          i wyciagnij wnioski. Ale:
                          "Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza, i
                          wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia.
                          Mają talent do wypatrywania „życzliwych, troskliwych” kobiet...
                          Kłamanie jest dla psychopaty jak oddychanie. Przyłapani na kłamstwie
                          tworzą nowe kłamstwa, nie dbając, czy zostaną na tym nakryci.
                          Jak stwierdza Hare:
                          Kłamanie, oszukiwanie i manipulacja to wrodzone zdolności
                          psychopatów… Przyłapani na kłamstwie i postawieni w obliczy prawdy,
                          rzadko są zmieszani czy zakłopotani – po prostu zmieniają swoją
                          historyjkę albo przystępują do przekręcania faktów, tak aby okazały
                          się zgodne z kłamstwem...Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich
                          ofiary nie załamią się nerwowo. Często psychopaci będą zrzucać winę
                          na ofiarę i twierdzić, że ofiara cierpi na „urojenia” i jest
                          niezrównoważona psychicznie...Psychopata przepełniony jest żądzą,
                          ustala związki ze światem z pozycji siły..." itd itp.
                          Wiesz ci co odpuszczaja oznaczac moze tez ze znalazly nastepna ofiare

                          Serio mysle, ze w szkole sredniej obok wykladow o seksualizmie winno
                          sie zaznajamiac z postepowaniem psychopatow by nie wpadac w ich
                          sidla. Psychopat niekoniecznie jest zawsze mezczyzna.

                          • natasza3022 Re: jack.. 31.03.09, 18:41
                            ale ja sie z tobą zgadzam:) to co wyslales, czytalam dzis baaardzo
                            dlugo i wiele ale to wiele objawów moj "eks" ma. Ale na 100% nie
                            jestem pewna
                            jest zlosliwy ale inteligentnie zlosliwy, lubi jak jest po jego
                            mysli, tak jak sobie zazyczył. Jezeli nie zrobilam czegos co chcial
                            ukaral mnie chłodem, milczeniem, kazde odezwanie sie do innego
                            kolegi w pracy traktowal jak flirt..i karal mnie na swoj sposob.
                            to nie ten sam czlowiek, ktorego znalam jeszcze kilka miesiecy temu..
                            najgorsze bylo to,ze potrafil sie ze mna spotkac, byl czuły
                            troskliwy,...a nast dnia pisal,ze to koniec....rozpalił, rozczulił,
                            a nast dnia wielkie buum:) to koniec...i tak,zegnal sie 2 razy....i
                            wracal
                            mam nadzieje,ze trzeci raz juz nie wroci...czuje do niego odraze:(
                            • natasza3022 Re: jack.. 31.03.09, 19:13
                              wiesz to jego odrzucanie mnie mozna porownac do tego jakby kobieta w
                              ost chwili zrezygnowala z seksu rozpalając mężczyzne....fatalne
                              uczucie...a on wzbudzil cos we mnie...rozpalił..dotykał, byl czuły,
                              mialobyc nast spotkanie a tu nast dnia lodowaty prysznic:)

                              i jescze z tych cech psychopaty to to,ze wiedzial co mnie
                              zaboli...wiedzial co powiedziec...zeby bolało:(
                              i tak czytając ten artykuł o psychopatach doszlam do wniosku,ze moze
                              oni jednak cos czują...bo kazdy mierzy swoją miarką...jezeli
                              wiesz.,ze ciebie zaboli cos, to uderzasz tez w to miejsce u innej
                              osoby bo myslisz ,ze i ją zaboli???
                              wiec skoro on ranil cos we mnie, to moze i u niego to samo by
                              bolało, gdybym i ja uderzyła
                              rozumiesz ?
                              • mamba8 Re: jack.. 02.04.09, 12:10
                                co wy odrazu z tymi psychopatami wyjeżdżacie :) są jeszcze narcyzi, sadyści itp.
                  • natasza3022 Re: i pozostaje pytanie 30.03.09, 23:09
                    dokladniej mowiąc lubil rozdrapywac rany, chwile ok, zeby potem
                    znowu zostawic, tak to rozumiem.
    • sadosia75 A dlaczego to tak boli kobiety? 30.03.09, 21:48
      on kochal, nie blagal, zyl swoim zyciem a kobieta ze skory az wylazi i jadem
      pluje no bo jak ten cham tak mogl? no jak tak mogl? przeciez to ONA go rzucila,
      to ON powinien teraz w depresniaki wpadac, rwac kudly z glowy...


      Naprawde czasem warto sie zastanowic dlaczego kobieta robi X to odrazu bedzie
      odpowiedz dlaczego mezczyzna to samo robi w takiej samej sytuacji/
      wbrew pozorom mezczyzna posiada mozg i nie jest pasozytniczym ufoludem. mysli w
      wielu przypadkach tak samo jak kobieta i reaguje w wielu przypadkach tak samo
      jak kobieta- no moze troche mniej histerycznie
    • paulina.21 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 09:13
      Ja miałam podobny przypadek. Byłam kiedys z facetem ok 6 m-cy.
      Rzucil mnie dla innej płakałam, przezywalam, wypisywalam (glupia
      bylam). I tak mnie olał. Zaczelam sie spotykac z innym facetem po
      jakims czasie. Oczywiscie jak sie dowiedzial, to nagle zaczal sie
      odzywac:] gdzie wczesniej moje prosby go nie ruszały! Chodził za
      mną, meczyl mnie. Mieszkalam sama to non stop albo pod drzwiami
      stal, albo darł sie przed oknem ze mam otworzyc. Spotkalam sie z nim
      kilka razy i nic mnie do niego nie tknelo kompletnie:) Gadal ze mnie
      kocha i mam wrocic. Jednak nie potrafilam nigdy odmowic, gdy chcial
      pogadac bo mial problem. To byl moj blad, spotykalam sie z nim,
      rozmawialam, chcialam pomoc w problemach. On to odebral jako sygnal,
      a dla mnie to nic nie znaczylo! 3 lata nie mialam spokoju!
      Przesladowal mnie, nasyłał bandziorów na facetow z ktorymi sie
      spotykalam, groził im. Rozmawialam z nim najpierw spokojnie, potem
      zaczelam juz sypac wyzwiskami. Znienawidzilam go bardzo szybko.
      Zablokowalam wszedzie gdzie sie dalo. Od 6 m-cy malo wiele mam
      spokoj, choc i tak o sobie przypomina. Nienawidze go szczerze...
      Rujmnowal mi zycie, gadal niestworzone rzeczy. Kiedys jak mnie do
      domu odwozil to zagrozil samobojstwem jesli do niego nie wroce, tyle
      ze w samochodzie bylam tez ja wiec wiadomo jakby sie skonczylo....
      Moim bledem bylo, ze chcialam mu pomoc, przez co narobil sobie
      nadziei! DLATEGO DZIEWCZYNY UWAZAJCIE NA TAKICH IDIOTOW, BO NIE
      WIADOMO DO CZEGO SĄ ZDOLNI!!! NIE ŁAMCIE SIĘ, OD RAZU OLEWAJCIE BO
      PÓŹNIEJ SĄ JESZCZE WIĘKSZEE KŁOPOTY!
      • jack20 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 10:09
        trafilas tez na psychopate, patrz wyzej
        • paulina.21 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 10:28
          jack20 : święte słowa, psychopata to idealne określenie. On jest
          strasznie pewny siebie, co mnie wręcz wkur*wiało... nie cirepie
          meżczyzn z podwyższonym własnym ego.. tylko z drugiej strony on
          potrafi się poniżyć by osiągnąc cel,co działa w drugą stronę...
          Nienawidze tego typa.Teraz to sie boje w glowie jak ja moglam byc z
          takim "czyms" bo tak to moge nazwac, czlowiekiem to on nie jest...
          tylko jakims stworem bez skrupułów!
          • jack20 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 10:48
            "..Często zauważano, że psychopaci mają zdecydowaną przewagę nad
            istotami ludzkimi wyposażonymi w sumienie i uczucia, ponieważ
            psychopata sumienia ani uczuć nie posiada. Wydaje się, że sumienie i
            uczucia powiązane są z abstrakcyjnymi pojęciami „przyszłości“
            i „innych ludzi“. Jest to związek „czaso-przestrzenny“. Możemy
            odczuwać strach, sympatię, empatię, smutek itd., ponieważ potrafimy
            sobie abstrakcyjnie WYOBRAZIĆ przyszłość opartą na naszych własnych
            doświadczeniach z przeszłości czy chociażby po prostu na „pojęciu
            doświadczeń“ w miriadach ich odmian. Potrafimy „przewidzieć“, jak
            inni zareagują, ponieważ jesteśmy w stanie „zobaczyć siebie“ w ich
            skórze, nawet jeśli są oni „gdzieś tam, daleko“, a sytuacja jest w
            jakiś sposób inna, chociaż ma podobną dynamikę. Innymi słowy,
            potrafimy nie tylko, by tak rzec, identyfikować się z innymi w
            przestrzeni, lecz także w czasie.

            Psychopata zdaje się nie posiadać tej umiejętności.

            Nie potrafi sobie w bezpośredni sposób „wyobrazić“, w tym sensie,
            żeby był w stanie rzeczywiście podłączyć się bezpośrednio do
            wyobrażeń, jak „jaźń połączona z inną jaźnią“.

            Och, oni naprawdę potrafią udawać uczucia, ale jedyne prawdziwe
            uczucie, jakie zdają się mieć – to, co nimi kieruje i powoduje, że
            odgrywają na pokaz rozmaite przedstawienia – to rodzaj „drapieżnego
            głodu“ tego, czego chcą. To znaczy „czują“ oni potrzebę czegoś
            podobnego do miłości, a niewychodzenie naprzeciw tej ich potrzebie
            jest opisywane przez nich jako "bycie niekochanym". Co więcej, ta
            perspektywa z pozycji potrzeby/chęci zakłada, że liczy się
            tylko „głód“ psychopaty, a wszystko co jest „gdzieś tam“, na
            zewnątrz psychopaty, nie jest realne, z wyjątkiem tego, co może być
            wchłonięte przez psychopatę jako rodzaj „strawy“. Czy da się to
            jakoś wykorzystać albo czy może to coś dać – to chyba jedyna
            kwestia, która interesuje psychopatę. Wszystko inne, wszystkie
            działania – są podporządkowane temu popędowi..."
            jesli temat psychopaty cie interesuje siegnij po link:
            quantumfuture.net/pl/psyhopath.html


            • paulina.21 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 11:28
              ŚIWETNY ARTYKUŁ! Przypomniało mi się, że on się najpierw ciął, potem
              rozgadywal znajomym jaki to on biedny nie jest, bo ja go nie chce.
              Płakał im, a mnie to kompletnie nie obchodzilo juz poi jakims
              czasie. Znieczuliłam się na jego gadki. Naprawde dobry ten artykuł i
              wreszcie dowiedziałam się jak jego mechanizm działa, bo mózgu to on
              nie ma... Tylko co zrobić,bo psychopata się odczepił...?
              • damka9 przypomniałaś mi!! Aaaaaa!!! 31.03.09, 15:26
                o kurczę haha przypomniałaś mi , jak mój pierwszy chłopak po
                rozstaniu ze mną popadł w takie paranoje, że mi napisał, że to, że
                sie rozstaliśmy tyle stresów mu przyprawiło, że jego układ
                odpornościowy drastycznie osłabł,no i w efekcie zachorował na
                raka....psychiczny typ!!!! jako mogłam zapomnieć o tym incydentcie ,
                rrrrety
                • weronikass Re: przypomniałaś mi!! Aaaaaa!!! 31.03.09, 21:32
                  a tego to nie doczytalam:) koles byl niezły:)
      • natasza3022 Psychopaci nie nekąją w taki sposob 31.03.09, 19:49
        moim zdaniem twoj przypadek to zwykly zaborczy dupek,. moze nie
        znalazl innej i probowal cie odzyskac??Zebyz kims byc?
        Psychopaci raczej oczerniaja tylko tych, ktorzy ich zostawili,
        odeszli..to ich zemsta, ale nigdy nie provbują wracac i odzyskiwac
        swoich "ofiar".
        Raczej biernie je niszczą, np psują reputacje
    • tygrysio_misio Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 11:33
      kobiety maja dokladnie tak samo... spytaj je o przyczyny, dlaczego tak je
      boli,ze ich byli faceci sa szczesliwi z nowymi lepszymi laskami, kiedy one
      wolaly odejsc do jakiegos dupka
    • ammy26 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 12:51
      moim zdaniem te zagadnienie dotyczy rowniez kobiet.
      wiecej-owszem mezczyzn,bo wynika to z wiekszej checi
      dominacji,dumy,ale znam tez przypadki kobiet co zostawialy
      mezczyzn,a tez wolaly zeby byli sami.to chyba tez z charakteru
      wynika-rowniez z egoizmu,a egoistyczne moga byc tez i kobiety
    • mamba8 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 13:09
      Tak, ale na takiego szkoda czasu. Jak ktoś sobie pogrywa w jakikolwiek sposób
      kosztem Ciebie samej to jest...żałosny. Uważa się za niewiadomo kogo. Nie ma w
      tym miłości a jedynie chęć ranienia i wykorzystywania tymbardziej należy być
      szczęśliwą, że się nie traci więcej czasu na niego
      • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 17:43
        tym razem chyba dał mi spokoj
        moze jak poznam kogos, to sie odczepi?
        chociaz kiedys jak go poznalam, to on myslal,ze mam chłopaka i mimo
        to podrywal mnie i flirtował. Jak odwzajemnilam jego
        zainteresowanie, to wielce zaskoczony powiedzial"Przeciez ty masz
        chłopaka"!!!
        :) :) :)
        • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 17:49
          chodzi mi o to,ze jak facet wyczuwa,ze ma konkurencje to mimo to nie
          odpuszcza sobie, probuje zdobyc,zeby pokazac, ze jest lepszy od
          tamtego
          gdyby wiedzial,ze jestem sama, to zdobycie mnie byloby za latwe dla
          niego? A jak myslal,ze mam kogos, to robil wszystko by mnie
          rozkochac w sobie....dziwne:)
          • cytrynka_ltd czego ty chcesz? 31.03.09, 19:23
            chyba dobraliście się jak w korcu maku.
            tylko, jak daleko was to zaprowadzi i gdzie?
            • natasza3022 Re: czego ty chcesz? 31.03.09, 19:31
              ja sie go boje...skoro on ma chore ego to sie niezle wkopalam:(
              • wanilinowa Re: czego ty chcesz? 02.04.09, 12:39
                z Twoich postów nie wypływa strach, tylko nadzieja, że jeszcze
                kiedyś kiwnie palcem i będziesz mogła za nim pobiec. szanuj się
                dziewczyno i nie zwracaj uwagi na każdą jego skrzywioną minę, bo
                może ona oznaczać, że ma niestrawność, a nie żal po Tobie.
                • natasza3022 oszalałas?????? 02.04.09, 15:10
                  on mnie tak upokorzył,ze go znienawidzilam...zaanażowalam
                  sie..chwilowo mialam rożowe okulary i stąd głupota,ze odrzucił mnie
                  drugi raz...
                  jezeli wroci, odrzuci mnie i trzeci...on sie mną bawił , nie chce go
                  juz!!!!!
                  on ma cięzki charakter, bywal zlosliwy, i jak nie bylo po jego
                  mysli, to sie obrażal..i bywal natarczywy:( nie mam 100% pewnosci
                  czy jest "nieszkodliwy":(
                  • wanilinowa Re: oszalałas?????? 02.04.09, 19:42
                    dobrze, skoro to taki diabeł wcielony i za nic go nie chcesz to po co Ci ten
                    kontakt i normalne relacje? zerwij znajomość a wszystko co jeszcze siedzi w
                    Twojej głowie szybciej wyparuje
    • cytrynka_ltd Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 19:18
      boli go tylko jego własne chore ego.
      ona bardzo dobrze, że nie wzięła do siebie odrzucenia i żyje dalej swoim życie.
      • natasza3022 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 31.03.09, 19:23
        a ja zawsze myslalam, ze jak sam zostawil, odrzucił to co ma go
        bolec????:)
    • hermina25 Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 02.04.09, 12:32
      Taaak,znam to dobrze ,a newet bardzo ;)...taki facet nie może po prostu
      przeżyć,że kobieta bez niego funkcjonuje zupełnie normalnie ,w moim przypadku
      dość szybko pojawił się inny jegomość na horyzoncie i dopiero wtedy okazało
      się,że moj ex to pozbawiony ambicji słabeusz ;) zaczął wypisywać smsy,maile
      ,dziwne telefony w środku nocy,skończywszy na niezapowiedzianych odwiedzinach i
      wyczekiwaniem pod moją bramą poźnym wieczorem:))) żenada z miłości mego życia
      stał się klaunem w moich oczach przez to zachowanie
    • pijawka_lekarska Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 02.04.09, 12:38
      Miałam tak ze swoim byłym. Zerwał ze mna po roku bycia razem,
      twierdząc, że nie dorósł do powaznego związku, a w ogóle to chciałby
      więcej czasu poświęcać swojemu hobby, a jego uczucie do mnie
      wypaliło się. Przeżyłam to bardzo, próbowałam sie z nim jeszcze
      jakos dogadać, cos tam wyjaśniać, dzwoniłam, pisałam, proponowałam
      spotkania, prosiłam o rozmowy itp. W pewnym momencie dotarła do mnie
      śmieszność i bezcelowośc takiego postępowania, powiedziałam: dosyć.
      Przestałam się do niego odzywać, zaczęłam wychodzić ze znajomymi,
      szukałam nowych kontaktów, poznałam mojego aktualnego narzeczonego.
      Były, odkąd się od niego odcięłam, zaczął być dla mnie miły, wręcz
      słodki, zaczął pisac smsy, dzwonic, mówił, że nadal mysli o mnie
      ciepło, że moge liczyć na jego przyjaźń, w smsach używał zwrotów
      typu "kochanie" "skarbie" itp., co ignorowałam. Na jego zaczepki
      odpowiadałam, uprzejmie, ale zdawkowo. Po kilku miesiącach były
      przypadkiem dowiedział się, że mam nowego chłopaka i jakby ktoś go
      zaczarował: zaczął błagać, żebym do niego wróciła, dała mu drugą
      szansę, bo mnie kocha i nigdy nie przestał i nie wyobraża sobie beze
      mnie życia. Teraz role się odwróciły. Wydzwaniał do mnie, namawiał
      na spotkanie, pójście do kina, wyjazd z nim, zasypywał mnie
      rozmaitymi propozycjami, a ja go spławiałam. W końcu dał sobie
      spokój, ale jeszcze dwa latat temu gdy składał mi życzenia na jakies
      święta, wspominał, że do tej pory żałuje, że nia dałam mu drugiej
      szansy.
      • weronikass Re: Dlaczego to tak boli mężczyzn? 02.04.09, 17:23
        a byl wczesniej natarczywy>?? zaborczy>?nie zauwazalas tego
        wczesniej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka