simpleneta
11.04.09, 10:38
Poradzcie kobietki, bo juz sie pogubiłam ...
Mam siostrzenicę , wyszła za mąż , właśnie urodziała dziecko . To
jej druga córeczka , pierwszej nie wychowuje . Porzuciła ją jakieś 4
lata temu. Teraz 7-latka wychowywana jest przez moją siostrę . Ale
to inna , chociaz smutna historia, która wstrząsnęła cała naszą
rodziną .
Jakiś rok temu X wyszła za mąż . Są w trudnej sytuacji, ona nie
pracowała , on stracił pracę jakieś 2 tyg. przed urodzeniem ich
dziecka. Teraz pracuje dorywczo.Mieszkanie wynajmują. Sytuacja
materialna katastrofalna. Przeraziło mnie ,że tydzień przed porrodem
nie maja jeszcze wielu rzeczy dla dziecka. Postanowiłam pomóc.
Kupiłam wózek - wydałam ok. 800 zł. Zawiozłam. Teraz byłam zobaczyć
malutką. Zabrałam ze sobą kilka paczek pampersów,chusteczki dla
niemowląt, zasypkę, oliwkę, kremiki , itp. Otóż, moja siostrzenica,
nawet nie zajrzała do torby , postawiła ją w kąt i tyle . A podczas
picia herbatki usłyszałam ,że wóżek jest okropnie niewygodny i
ciężki. Troszkę mnie zamurowało. Ale odpwiedziałam ,zeby może
sprzedali i kupili taki jaki bedzie im odpowiadał. Posiedziałam
trochę , pozachwycałam się małą i poszłam. Ale jakoś tak dziwnie się
czuję. Co o tym sądzić ?