Dodaj do ulubionych

ratunku, pic sie chce

22.05.09, 09:30
sluchajcie, mam taki problem, ze odwadniam sie.
nie mam co pic.
lubie tylko slaba kawke z mlekiem i zlopie ja litrami, tak jest od
dawna i bylo ok, ale teraz cos sie zmienilo i czuje, ze organizm
chce pic.
wody nie lubie, tylko w upaly jakos mi idzie, ale teraz gdy nie jest
za cieplo moge wypic dwa male lyczki i dalej mi nie idzie.
herbaty, mleka, sokow nie znosze.
napoje gazowane tucza.
w gardle mam sucho, zwaszcza, ze sporo pale, skora, widze, ze nie
nawizlona i chce mi sie pic, ale nie mam co.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 09:32
      arbuza. Poza tym nie przypominam sobie, by istniał nakaz autowędzenia.
    • cafem Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 09:34
      Dosc mocno wybrzydzasz:)

      Sprobuj moze siegnac po owocowe herbaty lub ziolowe - niektore sa niezle nawet na zimno. Zamiast zwyklej kawy - kawa zbozowa z mlekiem, tez jest pyszna.
      No i woda gazowana nie tuczy:)

      • kichigai_ushi Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 09:37
        mieta z cytryna. moj hit na cieplo i zimno.
        jak w reklamie- bo ja lubie miete :)
        • niebieskaa1 Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 09:53
          a pewnie, ze wybrzydzam, wiem, ale nie lubie wielu rzeczy, a na
          sile, to jak juz napisalam dwa lyczki przelkne.
          wlasnie dlatego mam problem, jak widze dziewczyny pijace wode z
          wielkich butli to im zazdroszcze.
          herbatki owocowe raczej nie, bo ani herbaty nie lubie ani owocow.
          ale jak sie robi ta miete z cytryna? brzmi apetycznie calkiem.
          • kichigai_ushi Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:20
            na 2 sposoby.
            albo kupujesz poprostu miete w torebkach- jak herbata i parzysz, albo mozesz
            kupic swieza miete i tez parzyc :) ja lubie i taka i taka. i na zimno i na
            cieplo. do tego plasterek cytryny i jest bosko :) no ale miete trzeba lubic.
            ja z mieta lubie wszystko.
            kawa
            herbata
            czekolada
            papierochy tez mentolowe tylko pale.
    • soulshunter Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:08
      Kobieto, przestan zachowywac sie jak rozkapryszona gowniara. Slyszalas o czyms
      takim jak kamienica nerkowa? Twoje odwodnienie przy tym to pikus.
      • ingeborg Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 11:03
        kamica łebku. kamienice to masz na rynku w kazimierzu
    • jan_hus_na_stosie Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:20
      A ja dziś do pracy kupiłem sobie litrowego Kubusia, półlitrowy jogurt pitny z
      żurawiną i pewnie wypiję co najmniej jedną kawę :)

      Czyli ogólnie lubię sobie wypić ;)
      • kichigai_ushi Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:21
        ja tez lubie sobie wypic.
        standart do 1.5l wody, 2 kawy, 2 czerwone herbaty. czarnej nie pijam raczej.
      • niebieskaa1 Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:48
        a ja tez palilam mentolki, ale porzucilam je po latch na rzecz
        normalnych.
        ale miete sobie dzis kupie, jesli nie wyda w formie hebratki, to
        moze dodam jej do wody i jakis napoj z cytryna sporzadze.
        dam znac.
        nie zachowuje sie jak rozkapryszona pannica.
        nawet nie wiem kiedy to sie stalo, ze przestalam pic cokolwiek
        innego, poniewaz nie bylo problemu to nie myslalam o tym, a teraz
        widze,ze od bardzo dawna poje sie tylko kawa, jak dzien dlugi.
        ja sie staram, bo wiem, ze sobie szkodze.
        wczoraj byl sok i jogurt, i co, dwa lyki, trzeci wyladowal wypluty.
        gardlo mi sie sciska, czuje obrzydzenie.
        myslisz, ze tego chce dla siebie?
        • kichigai_ushi a alkohol pijesz? 22.05.09, 16:27
          bo to tez plyn przeciez.
          piwo mowia niby na nerki dobre. tez plyn. kiedys pilam piwo ze spritem- ma to
          jakas nazwe- pol piwa pol sprita.
          ja mam taka manie czasami wo wina pic wode.
          ale miete sprobuj. normalnie zaparzyc jak herbate.
          a rosol pijesz? bo jesc sie raczej nie da ciaplej wody z kostka kurczakowa.
          na bank mi sie wydaje ze jednak cos pijesz....
          ---
          ....Her lips say no but her hormones say oh my god, yes more!!....
    • just-for-fun Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:45
      Pij, bo się odwodnisz i zrobić sobie kuku;).
      Ja często piję wode z cytryną, jak kwaskowego nie lubisz, to dodaj
      łyżeczkę cukru.
    • just-for-fun Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:48
      A swoja drogą nie rozumiem jak można spośród tylu mozliwości: kawa,
      herbata wszelkie rodzaje, soki, napoje, woda nie wybrać czegos dla
      siebie.

      Może sama sobie ugotuj taki kompocik z owoców świeżych albo
      suszonych. Ja czasami lubię kompot z jabłek z miętą, nawet taki na
      ciepło. Albo dodaje kostki lodu i jest na zimno:).
      • just-for-fun Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 10:54
        Proszę nie mylić z kompotem (inaczej "odpałem") - otrzymywana domową
        metodą "polska heroina".
        :P
    • sotoska Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 11:19
      palenie - fuj! szkodzi na gardło, cerę, itd!

      ja zwykłej wody tez nie lubię, ale wystarczy że dodam do wody np trochę soku
      malinowego i już wchodzi. muszę mieć po prostu wodę "złamaną" jakimś innym
      smakiem.
      w domu po powrocie z pracy zalewam wrzątkiem w 1,5 litrowym dzbanku jakieś
      herbatki - teraz jest tyle smaków że bez trudu coś znajdziesz co polubisz,
      zielone, czerwone, czarne, ziołowe, owocowe, ..dziesiątki różnych gatunków i
      smaków, można napary sobie przygotować i pić do woli.
      więc nie marudź. a palenie rzuć, paliłam przez kilka lat i miałam fatalną cerę,
      wyschnięta śluzówkę gardła, zgagi i inne paskudztwa. bleeee.

    • portobello_belle Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 16:13
      Ogladalam niedawno dokument o kobiecie, która nie byla w stanie
      przelknac nic innego poza zestawem: burger wolowy na bulce - bez
      zadnych dodadków; bekon; tost; frytki.
      Doskonale sobie przy tym zdawala sprawe z tego, ze sie truje, ze to
      od tego jest gruba i podupada na zdrowiu, ze jak nie zacznie
      przyjmowac witamin to marnie skonczy. Co z tego, skoro na sama mysl
      o owocach, warzywach, rybach, sosach czy czymkolwiek innym niz w/w,
      dostawala spazmów.
      Jak próbowala wziac cokolwiek do ust, miala natychmiastowy odruch
      wymiotny, nie byla w stanie nic przelknac.
      Oczywiscie okazalo sie, ze problem lezy nigdzie indziej, ale w jej
      wlasnej glowie. Pomogl psycholog - ale latwo nie bylo, wielkim
      sukcesem bylo jak po paru tygodniach indoktrynacji ;) i prawdziwej
      walki ze soba, zjadla jakas mini salatke.

      Sluchaj, skoro wiesz, ze musisz pic; do tego czujesz, ze sie
      odwadniasz i mimo wszystko nie mozesz sie zmusic do wypicia
      czegokolwiek innego poza ta swoja kawka, to niestety widze
      niebezpieczna analogie miedzy Twoim przypadkiem a przypadkiem tej
      biednej angielki...
    • grassant napoje gazowane tucza. 22.05.09, 21:43
      bombelki tuczą?
    • jane-bond007 Re: ratunku, pic sie chce 22.05.09, 21:50
      woda z cytryna, herbata mietowa lu o smaku jaki Ci pasuje, kup sobie
      mleko sojowe w proszku i rob taki mleczny napoj

      jak rano wstajesz wypij kilka lykow wody na pusty zolodek, jedz
      soczyste owoce... nie wiem co jeszcze... ja pije b duzo samej wody
      wlasnie, tak mi najbardziej smakuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka