Dodaj do ulubionych

Usunelabym ciaze

23.05.09, 10:25
Tak mu odpowiedzialam na pytanie co by bylo, gdybysmy zaliczyli wpadke.
Jestesmy juz pare lat razem, rozmawiamy o slubie, jestesmy doroslymi i
powaznymi ludzmi. On konczy doktorat i zarabia praktycznie nic, ja skonczylam
studia i zarabiam mniej niz wydaje, mieszkamy w mieszkanku, gdzie nawet nie ma
miejsca na maly stolik. Jest male biurko i przy nim jemy na zmiany, bo jest
tez tylko jedno krzeslo. Gdzie tu jeszcze dziecko? Nawet by sie nie zmiescilo
lozeczko, moze na korytarzu pod drzwiami sasiadow. Troche pomagaja nam
rodzice. On pracuje po 14h na dobe, w soboty i niedziele tez, ja tez zasuwam z
wywieszonym jezorem.
Nie stac nas na dziecko, nie ma szans. Nawet jesli wezmiemy teraz slub, to tez
nas nie bedzie stac. Szczegolnie jakbym musiala zrezygnowac z pracy. Dlatego
mu tak wprost powiedzialam. Uwazamy jak nienormalni, zabezpieczamy sie, ale
nie moge brac tabletek ze wzgledow zdrowotnych, wiec nasze metody
niekoniecznie sa bardzo skuteczne.
Co o tym myslicie? Mamy wziac slub i nie uprawiac seksu az do czasu, az nasze
dochody beda wystarczajaco wysokie, zeby utrzymac ewentualne dziecko? On sie
wsciekl, bo jest absolutnym przeciwnikiem aborcji, a ja powiedzialam, ze w
takich warunkach nie bede miala dziecka, bo nie ma jak. Ograniczylismy jeszcze
bardziej nasze zycie seksualne i uwazamy jeszcze bardziej, kazde zblizenie to
stres, szczegolnie dla niego, bo ja podjelam decyzje, co bym zrobila i troche
mniej sie stresuje. I on chociaz sie z tym nie zgadza chyba tez nie widzi
innej opcji, ale bardzo z tego powodu cierpi - sama mysl go dobija. Nie
podjelabym tej decyzji sama, on by musial mnie poprzec, ale musialby, bo nie
mamy jak utrzymac dziecka, przeciez nie oddalabym dziecka do aborcji, chyba
bym sobie predzej podciela zyly, niz oddala wlasne dziecko.
Moze kiedys wyjedziemy za granice, to bedzie nas stac na dzidzie, tam sa
wyzsze zasilki i lepsza opieka, ale na razie nie ma takiej mozliwosci.
Uwazacie, ze jestem podla i bez serca, ze gdybym byla w ciazy to polecialabym
zaraz po pigulke wczesnoporonna? Na szczescie od 4 lat nam sie udalo nie
zaliczyc wpadki, ale przez ten stres obydwoje bardzo cierpimy.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:30
      A może warto pokombinować coś z inną pracą? Bo zasuwać 14 h na dobę
      cały tydzień i zarabiać praktycznie nic,to chyba coś mocno nie halo.
      • greenewelin Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:41
        Ale on tak ma na doktoracie, ktory juz niedlugo konczy. Musi sie uczyc, robic
        badania, pomagac profesorowi, uczyc studentow, ciagle ma jakies wyklady, na
        ktore musi obowiazkowo chodzic. Chce to szybko skonczyc, dlatego tak pracuje jak
        nienormalny, inaczej to by jeszcze potrwalo ze 3 lata.
    • jj1978 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:31
      eee, nie rozumiem o co chodzi:) pewnosc ze cos by sie zrobilo albo
      nie w danej wyimaginowanej sytuacji jest zadna.

      to kolejna podpucha na temat aborcji?
      • greenewelin Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:46
        Bo on uwaza, ze to jest moralnie naganne jak sam powiedzial. Nie moze zyc z ta
        mysla, chociaz sam nie umie zaproponowac niczego lepszego. No i on lubi
        teoretyzowac i wlasnie na ten temat dywagowac za kazdym razem, jak boi sie, ze
        moge byc w ciazy. Czyli ciagle.
        Moglabym sie z dzieckiem wyprowadzic do rodzicow na drugi koniec Polski, rzucic
        prace, a on by zostal. Jest to teoretycznie jakas opcja, ale dla mnie nie do
        zaakceptowania. I tak prowadzimy te dyskusje, a on za kazdym razem jak jest mi
        niedobrze (bo sie czyms np. zatrulam) histeryzuje i biegnie po test ciazowy do
        apteki.
    • cafem Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:42
      A ja Cie rozumiem. Tez bym usunela.

      Z tym, ze ja moge brac tabletki, wiec z zabezpieczaniem nie mam problemow.

      Mysleliscie o zmianie pracy? No i chlopak po skonczeniu doktoratu bedzie zarobki tez mial nieco wyzsze (jesli zostaje na uczelni).
      Powodzenia!
    • vandikia Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:49
      pewnie mnie zjadą, bo to forum jest na ogół dziwnie
      proaborcyjne
      ale ja bym nie usunęła, a już na pewno nie w Twoim przypadku
      na dziecko pieniądze się prawie zawsze znajdą
      poza tym czy macie jeszcze jakies zobowiązania? bo oboje pracujecie,
      a doktoraci oprocz darmowych wykladow mają niezle pense wykladając
      na zaocznych plus mnostwo dochodowych zajec zwiazanych z doktoratem -
      no chyba, ze Twoj facet jakis wyjątkowo niedochodowy kierunek robi


      do tego sytuacja, gdy on ma jasno określone stanowisko i nie mozecie
      sie w tej kwestii dogadac, to moze faktycznie zrobcie sobie
      seksualną przerwę, bo wrazie ciązy złamiecie sobie zycia, Ty jemu,
      albo on Tobie (ew. odmieni Ci się spojrzenie, albo jemu)

      no i co to za seks, jak w glowie masz tykającą bombę
    • triss_merigold6 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:51
      Cóż, zasugerowałabym panu - skoro jest przeciwnikiem radykalnych
      rozwiązań - żeby poszukał przyzwoitej pracy.
      • vandikia Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:53
        ale brzmi to conajmniej dziwnie:
        albo lepsza praca, albo aborcja?
        a pani jest zwolniona z poszukiwan lepszej pracy?

        takie stawianie na jednej szali zycia wlasnego dziecka z lepszą
        pracą jest dla mnie osobiscie nieakceptowalne
        • triss_merigold6 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:54
          Teraz ledwo ciągną a dziecko generuje wydatki.
          Pani też może poszukać lepszej pracy ale jeśli po urodzeniu dziecka
          i macierzyńskim zostałaby zwolniona to pan powinien mieć pracę
          pozwalającą na utrzymanie rodziny.
        • deodyma Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 15:46
          vandikia napisała:

          > ale brzmi to conajmniej dziwnie:
          > albo lepsza praca, albo aborcja?
          > a pani jest zwolniona z poszukiwan lepszej pracy?
          >


          no wlasnie:)
          facet ma zasuwac przez cala dobe, zarabiac od 5 tys wzwyz( inaczej na glowe
          rodziny sie nie nadaje), jak pracuje po 8 godz i wraca do domu,l to smierdzacy
          len a kobieta...
          no coz.jej wolno siedziec do gory dupa, wydawac ciezko zarobione pieniadze przez
          chlopa, ktory nie ma czasu dla rodziny i wciaz wymagac, wymagac i wymagac...
          kobieta jest zwolniona ze wszystkiego.
          to on ma zadbac o rodzine przeciez:D
          • sir.vimes Jeżeli chce decydować o jej d. brzuchu 23.05.09, 22:26
            to co w tym dziwnego?

            ONA miałaby zasuwać na JEGO poglądy i mrzonki? Śmieszne.
          • vickydt Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 23:08
            wiesz, jak widze wypociny histeryków to mysle, ze czas seksmisji juz nadszedl.
            Facet "machnie dupa" by dstosowac sie do konwencji Twej wypowiedzi, a kobieta ma
            tonąć w pieluchach i jeszcze łożyć a jego utrzymanie może?
      • vickydt Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 21:05
        o to to. W ogole to zachwanie kolesia, ktory nie potrfi zapewnic bytu rodzinie a
        bierze pod uwage wlasne rozmnazanie jest dla mnie dziwne.

        Inna inszosc, ze to nie Autork powinna sie stresowac - toz to elowa polityk
        panstwa. Ograniczenie rozmnarzania ludzi myslacych. Przy takich arobkach
        rozmnarzac sie bedzie jedynie klasa wyzsza i niemyslace nieroby , ktorymi latwo
        sterowac.
        • azalia21 Re: Usunelabym ciaze 24.05.09, 07:35
          rozmnaŻać
    • kadfael Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 10:53
      Mój znajomy niedawno robił doktorat na państwowej uczelni. Duzo nie
      zarabiał, ale miał masę czasu na zajęcia dodatkowe, które dawały
      dochód na tyle duzy, że utrzymywał bez problemu zone i dzieci w
      niewielkim domku. Dodam, że kolega humanista i niepełnosprawny-
      pracuje tylko umyslowo. Ale oczywiście każdy ma inny standard zycia
      i co dla jednego jest wystraczająco, dla innego oznacza nędzę....
    • sumire Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:12
      a ja się zastanawiam, jak można myśleć o ślubie, różniąc się całkowicie w tak ważnej kwestii.
      • greenewelin Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:21
        Zgadzamy sie w kwestii, ze teraz nie chcemy miec dziecka i nie mozemy go miec,
        natomiast kiedys chcemy, najlepiej dwojke albo i wiecej, jakby nas bylo stac. I
        finansowo i czasowo.
        Nie zgadzamy sie, co zrobic teraz. W ogole przerzucic sie na jedyna pewna metode
        - abstynencje? Robic tak jak teraz - bardzo uwazac, a w wypadku wpadki usunac
        ciaze czy co? Ja tez jestem przeciwniczka aborcji, ale nie widze w naszej
        obecnej sytuacji mozliwosci posiadania dziecka. Jeszcze nie teraz, moze za 2-3
        lata.
        Najgorsze jest to, ze ten caly stres ma negatywny wplyw na nasz zwiazek i marze
        o tym, zeby bylo jak dawniej, jak jeszcze bralam pigulki i czulam sie
        przynajmniej pewnie, on tez. Na samym poczatku, jak sie poznalismy, a potem
        mialam problemy i juz tamta metoda odpada. Nawet, jesli nie jest w 100% zdrowa
        albo pewna, to przynajmniej tak sie nie stresowalismy. I nie prowadzilismy tych
        bezsensownych teoretycznych dyskusji i klotni.
        • twoj_aniol_stroz Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:42
          Mam wrażenie, że teraz te Wasze dyskusje i tak są bez sensu. Prawda
          jest taka, że teraz to tylko teoria, praktyka wygląda zgoła inaczej.
          Aborcja wydaje się być dobrym wyjściem... niestety wyłącznie się
          wydaje, bo kiedy już jest po aborcji życie płata solidnego figla
          wielu kobietom. Prowadzę forum dla kobiet po aborcji, które nie mogą
          sobie poradzić z własnymi uczuciami. Oczywiście, że ten problem nie
          dopada wszystkich kobiet i nie w tym samym czasie, ale... jednak
          wiele z nich przychodzi na to zamknięte forum po to, żeby znaleźć
          bezpieczne miejsce, gdzie będą mogły wypłakać swój ból, znaleźć
          zrozumienie, gdzie nikt im nie powie, że histeryzują i mają co
          chciały. Tak naprawdę nigdy nie wiesz, jak Ty zareagujesz i chocby z
          tego powodu decyzja o aborcji wcale nie jest taka oczywista.
          To co mogłabym Ci poradzić na teraz to poznanie własnego ciała,
          poczytaj o wyznaczaniu dni płodnych (co wcale nie jest takie trudne)
          i po prostu w te dni unikałabym współżycia. W pozostałe dni
          stosowałabym naraz dwie metody antykoncepcji, np. prezerwatywę i
          środki plemnikobójcze. Wszystko to na raz ma szansę zdać egzamin na
          tyle, że będziecie w miarę bezpieczni i unikniecie konieczności
          podjęcia tej trudnej decyzji -bo jakakolwiek by ona nie była to
          będzie trudna. Jeśli chcesz, możesz pisać na priv do mnie, mogę Cię
          nauczyć wyznaczania dni płodnych, a to już da Wam sporą kontrolę nad
          stresem związanym z mdłościami :)
          Kiedy zastosujecie wszystkie te trzy sposoby mam nadzieję, że Wam to
          troche stresy związkowe rozładuje i atmosfera się poprawi :)
          Facetowi da przede wszystkim konkretną wiedzę, a oni właśnie tej
          wiedzy potrzebują by poradzić sobie z problemem :)
          • greenewelin Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 13:02
            Przez ten tryb zycia i stres mam niedowage i problemy tego typu, ze sobie nic
            nie wylicze naturalnymi metodami. Mam nadzieje, ze to sie zmieni, wtedy bym
            przynajmniej byla chociaz troche bardziej pewna. Teraz biore luteine, bo to
            akurat moge, ale po rozmowie z ginekologiem ciagle nie wiem, czy przy luteinie
            wszystko jest tak jak w ksiazkach, czy moze jednak nie.

            Nie wiem, czemu on sie tak tym zamartwia, mocno sie doluje tym, ze tak malo
            zarabia i nie zanosi sie na jakies kokosy. Ma z tego powodu kompleksy i uwaza,
            ze jakbym zaszla w ciaze to on by mi zrujnowal przez to zycie. I tak siedzi i
            liczy, co bysmy teoretycznie zrobili. Liczy, liczy ale nic dobrego z tego nie
            wynika. Bo on ma takie meskie poczucie obowiazku zapewnienia mi zycia na lepszym
            poziomie niz teraz. Juz mowil o zmianie pracy, rzuceniu studiow i szukaniu pracy
            z wiekszymi zarobkami, ale on kocha to co robi i to by mu zlamalo serce. A w
            nauce to troche trwa, az sie do czegos dojdzie. Moze dlatego, ze jest biologiem
            tyle duma nad tymi komorkami jajowymi i plemnikami, sama nie wiem :)
            • twoj_aniol_stroz Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 19:20
              Obserwacja własnego ciała nie polega tylko na liczeniu. Kobieta ma
              cały zestaw objawów, które bardzo wyraźnie informują, że zaczynają
              się dni płodne, stąd właśnie wynika spora doza prawdopodobieństwa,
              że określisz swoją płodność. Można mieć cykle nieregularne i umieć
              określić kiedy są dni płodne. W pozostałe dni, na wszelki wypadek,
              wystarczy zabezpieczać się globulkami i prezerwatywą i bedzie ok.
              Natomiast faktem jest, że 100% metodą jest szklanka wody zamiast.
        • ilkaana Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:45
          Przeciwnikiem aborcji jest się niezależnie od sytuacji, w jakiejś się człowiek
          znajdzie.. W tej sytuacji to to samo, co np. wybieranie sobie z religii tego, co
          nam pasuje i stosowanie się tylko do tego.
          Może, jeśli warunki wasze wydają się Wam tak tragiczne (nie koniecznie
          obiektywnie musi tak być) to może lepiej poszukać lepszej pracy, postarać się
          lepiej zorganizować życie, a nie spychać odpowiedzialność na dziecko. Bo tak
          jest, ono zapłaciłoby za Wasze błędy.
          Poza tym myślę, że może abstynencja nie jest takim złym pomysłem, trzeba się
          liczyć z konsekwencjami i odpowiedzialnie kierować swoim postępowaniem.
        • deodyma Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 15:49
          greenewelin napisała:

          Nie zgadzamy sie, co zrobic teraz. W ogole przerzucic sie na jedyna pewna metod
          > e
          > - abstynencje? Robic tak jak teraz - bardzo uwazac, a w wypadku wpadki usunac
          > ciaze czy co?

          a zabezpieczac sie po prostu nie mozecie???
          nie mozesz isc do lekarza i poprosic go, zeby cos Ci przepisal???
          prezerwatywy chyba tez w sprzedazy sa???
          • sundry Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 15:57
            Ona nie napisała,że nie stosuje nic,nie może tylko stosować
            hormonów.A jak wiadomo,nie ma stuprocentowo skutecznej antykoncepcji.
      • zawszezabulinka Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:29
        ja ciebie rozumiem. a nie mozecie zmienic antykoncepcji na taka ktora wam odpowiada?

        ja moge brac pigulki i je zazywam. wczesniej mialam zalozona spirale. ja ciebie
        rozumiem bo tez nie moge i nie chce miec dziecka i pewnie tez bym usunela.
        rozmawialismy z partnerem o aborcji. byl nawet za ale nie wiadomo co z psychika
        potem.ale powiedzial ze jesli bysmy wpadli wyjechalibysmy za granice, tam w
        angli dostaje sie zasilki na opiekunke, na dom, na dziecko

        ja dostaje rente , bo sie ucze. mieszkamy oddzielnie, jestesmy na utrzymaniu.
        oboje studiujemy (moj facet 3 raz zaczyna szkole) gdyby teraz przerwal nauke z
        racji zarobku na dziecko, to raz ze bylby wstyd na cala rodzine (kolejna
        zmarnowana szansa na ukonczenie studiow) a dwa ze nawet nie zarobilby na
        utrzymanie. ja pewnie stracilabym rente bo przerwe nauke i gdzie tu wychowac
        dziecko chocby za 1500 zl - jego pensja. nie mamy gdzie sie pomiescic -
        standardowe 2 mieszkania 2 pokojowe ale mieszkanie z kims. jego i moj pokoj to
        male dziurki - lozko, biurko, szafa i komoda to juz zawalony pokoj. na wynajem
        nawet nie starczy, a nawet jesli to co bedziemy jedli i za co kupimy wyprawke.
        tak sobie mysle ze rodzice finansowo nie pomoga bo nie za duze maja pensje, a
        poza tym gdybysmy mieszkali w ktorym mieszkaniu to placz i placz, a rodzice
        potrzebuja spokoju i sie wyspac do pracy, z opieka u nich tez pewnie byloby
        ciezko, bo maja prace i inne "przyjemnosci" a nie nianczenie dziecka.
        i nawet jesli chcielibysmy kontynuowac studia to nikt nam nie wynianiczy dziecka
    • lady.godiva Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:18
      XXI wiek!
      • greenewelin Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:25
        Moj ginekolog powiedzial, ze hormonow nie moge brac, bo mam cos nie tak z krwia
        - robily mi sie mikrozatory czy cos takiego. Nie znam sie na fachowych
        okresleniach, w kazdym razie to odpada, czyli: tabletki, plastry, spirale (tez
        maja hormony), zastrzyki i wymienil cala liste srodkow, ktorych nie moge stosowac.
        Polecil prezerwatywe, pilnowanie cyklu, globulki i ogolnie jako ze mam 26 lat to
        nie powinnam sie zalamywac. Moze powinnam zmienic ginekologa?
        • jj1978 Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:31
          skoro chlopak ma paranoje ciazowa to niech sobie wasektomie zrobi.
          ze tez ci sie trafil taki dziwny egzemplarz:(
        • zawszezabulinka Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:31
          a spirala bez hormonow?

          poszukaj takiego lekarza ktory ci ja zalozy. no przeciez seks ma byc
          przyjemnoscia a nie tortura, nie mozna sie zmuszac do seksu bo tak wypada
          • posh_emka Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:40
            Spirala dla nieródki- chyba z byka spadłaś.

            To,że zaraz się odezwą takie co mają i nic im nie jest-nie gwarantuje jeszcze
            tego,że nic im nie będzie w przyszłości-w sensie problemy z zaciążeniem, ani
            tego,że np. autorce wątku nic nie będzie.
            • zawszezabulinka Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 18:39
              chyba zapomnialas ze ja mialam,albo druga opcja nie wiedzialas ze ja mialam
              zalozona.

              wiesz... wole kombinowac na rozne sposoby niz sie meczyz z seksem i w rezultacie
              rozstac sie z tym panem. ale coz sa panie ktore wola to niz probe
              przyjemnosci... skoro nie spirala i hormony to rzeczywiscie -> gumka i npr zostaje
            • vickydt Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 23:15
              > Spirala dla nieródki- chyba z byka spadłaś.

              alez Ty masz argumentacje (ni pierwszy raz z rezta). Doczytaj kobito o stosowniu
              spirali. To ze w Polsce jest taka antyspiralna fobia jest wynikiem:
              -katol-doktryny o nienadgryzaniu napoczętego
              -polityki ginekologow, ktorzy maja wieksze tantiemy z comiesiecnego
              faszerowania pan pigulami, nie moic juz o tantiemach ze skrobanek.
        • vickydt brak wiedzy o antykoncepcji u Ciebie! 23.05.09, 23:12
          spirale (tez
          > maja hormony


          Nie wszystkie. Chyba macie syndrom jojczenia nad teatem zamiast rozwiązywania go.
        • demonii.larua Re: Antykoncepcja nie boli 25.05.09, 18:08
          Nie wszystkie spirale mają hormony. Zmiana ginekologa może się okazać dobrym
          pomysłem.
      • posh_emka Re: Antykoncepcja nie boli 23.05.09, 11:41
        A znasz taką co daje 100% skuteczności? - błagam daj cynk-pewnie nie tylko ja
        chcę wiedzieć.
    • mamusia_karina Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 11:33
      Usunąc ciąze,dla kogos to tylko zabieg.O rany,jak to słysze to mnie
      ściska.Ja też"wpadłam" i wierz mi ze miałam ciezką przeprawe z
      rodzicami,z rodziną,bo wiedzieli ze muszą pomóc bo co sie ze mną
      stanie,i nawet przeszło mi przez mysl aby usunąć,miałam 20 lat a
      ojciec dziecka miał mnie i ciąże w dupie za przeproszeniem.Jaka ja
      bym była głupia,mam tak wspaniałego SYnka(4 lata) nie wyobrazam
      sobie zycia bez niego.A co by było pozniej,za kilka lat,wyrzuty
      sumienia,moze bys chciała miec dziecko i nie mogła.
      • triss_merigold6 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:04
        Muszą pomóc albo i nie muszą. Zwalanie finansowej i organizacyjnej
        odpowiedzialności za własną wpadę na rodziców wydaje mi się średnio
        dojrzałe. Gdyby Ci nie pomogli wylądowałabyś w domu dla samotnych
        matek? Też piękna perspektywa.
        • mamusia_karina Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:56
          nie,tak jak 1000 innych kobiet poszłabym do pracy na nas
          zarobic,rodzice jednak woleli abym sama siedziala w domku z
          dzieckiem niz isc zarobic i oddac wypłate na nianke.Owszem,srednio
          dojrzałe ze pomagali mi ale jest w tym duzo plusów-mogłam sama
          siedziec z dzieckiem.
          • vickydt Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 23:18
            srednio dojrzale, ze Ci pomagali???????? Albo jestes bezczelna albo nie
            potrafisz skonstruowac zdania tak, by wyrazalo mysl.
      • vickydt Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 23:16
        daj sobie nick Mamusia_rodzinna_szantazystka. Wspolczuje Twoim rodzicom.
        • mamusia_karina Re: Usunelabym ciaze 25.05.09, 19:06
          phi nie wiem oco ci chodzi,moi rodzice SAMI zawsze chcieli mi
          pomóc,ja od początku mówiłam ze pojde do pracy,oni nie
          chcieli,woleli zebym poswieciła czas dziecku.Jesli im taki układ
          pasował to co w tym złego???
          • mamusia_karina Re: Usunelabym ciaze 25.05.09, 19:09
            i jesli oni nie karza sobie wspulczuc to widocznie tak jest! :)
    • lima Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:03
      zasuwasz w pracy "jak głupia" i nie masz przyzwoitych dochodów? to znaczy, że
      faktycznie zasuwasz jak głupia a nie jak mądra kobieta. obawiam się, ze twoje
      zarabki nigdy się w ten sposób nie poprawią.
      poza tym za okres ciąży nawet będąc na zwolnieniu dostajesz 100% pensji i 40
      tygodni macierzynskiego płatne. rodzina teraz i tak wam pomaga więc do dziecka
      się tym chętniej dołoży.
      bedąc doktorantem tez można dorabiać, na uczelniach jest sporo mozliwości do
      tego, chyba , że się jest kiepskim i nie ma potencjału intelektualnego i
      naukowego. mój znajomy z "grantów" i publikacji ma całkiem przyzwoitą kasę.
      wg mnie to głupota pierwszej wody to co wymyślacie i robicie - i obróci się to
      przeciw wam - blokady w życiu seksualnym, stres=blokady, choroby, nerwowość,
      obniżenie wydajności w pracy.

      • triss_merigold6 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:11
        Wskaż proszę zapis prawny dający kobiecie W POLSCE 40 tyg. płatnego
        urlopu macierzynskiego. POdkreślam w Polsce a nie w Norwegii,
        Szwecji, Francji czy innym cywilizowanym kraju.
        A będąc doktorantem zwłaszcza humanistycznym faktycznie można
        przyzwoicie dorabiać, wszelkie ponadpensumowe zajęcia ze studentami
        są dodatkowo płatne.
        • lima Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:19
          a, sorry, 20 tyg. coś ponad 4 miesiące, pomyliłam cyferki.

          dla mnie jest co najmniej dziwne, że dziewczyna napisała, że oboje po studiach,
          inteligentni tyrają od rana do nocy i na nic ich nie stać.
          widać albo nie tyrają tylko przepuszczają czas przez palce udając że cos robią,
          albo są bezmyślni dając się wykorzystywać za darmo zamiast w tym czasie poszukać
          dochodowych zajęć..
          • zawszezabulinka zapomnialas 23.05.09, 18:49
            wziac pod uwage ze niektorzy ludzie nie sa dyrektorkami lub maja prywatne firmy
            co wyciaga 10 tys lekka reka i jezdza sobie na wycieczka w dookola swiata i za
            gotowke kupili sobie lekka reka mercedesika za 220 tys

            spojrz najpier na kobiete ktora pracuje w sklepie spozywczym. wiesz ile zarabia?
            najmniejsza jaka moze byc ... chyba nie wiesz ile taka wynosi... hmm zobrazuje
            ci to tak... zglosilam sie do 2 sklepow sporzywczych, poniewaz w trakcie nauki
            bez studiow co ja moge wiecej robic... tak mc-donald.

            po przeliczeniu stawki godzinnej wypowiedzianej przez przyszlego pracodawce ile
            wyszlo? zgadlas, okolo 900 zl.

            moja kolezanka pracuje w znanym sklepie drogeryjnym - ile zarabia? znow zgadlas
            - +/-1000 zl



            aa i zapomnialas o kryzysie i o znalezieniu pracy ;]

            gdyby autorka moglaby i chciala to by znalazla posade za 5 tysiecy i nic by nie
            robila i nikt by sie krzywo nie patrzyl na jej cv i by ja przyjeli z
            pocalowaniem stopy
            • sundry Re: zapomnialas 23.05.09, 19:26
              Ale autorka jest po studiach i raczej nie pracuje w sklepie
              spożywczym.
              Nie przesadzaj,studenci dzienni pracują i jakoś sobie radzą.
        • facettt slogany 23.05.09, 12:38
          triss_merigold6 napisała:
          > A będąc doktorantem zwłaszcza humanistycznym faktycznie można
          > przyzwoicie dorabiać, wszelkie ponadpensumowe zajęcia ze
          studentami są dodatkowo płatne.

          Slogany, latwo sie pisze, tylko trudno robi. Tu Polska, a nie Dubaj.
          Zas wedlug relacji autorki watku ten pan JUZ pracuje po 14-godz
          na dobe.
          • lima Re: slogany 23.05.09, 13:09
            jeśli się siedzi w necie i gro czasu przeznacza na wyszukiwanie nowych kochanek
            to pewnie, ze niewiele dorobisz bo niby kiedy.
            • facettt slogany, dziewcze, cd. 23.05.09, 13:16
              Mowie tu jednakowoz nie o sobie, gdyz nie potrzebuje dorabiac :)

              A tylko o owym panu, ktory zgodnie z relacjami autorki watku
              pracuje juz po 14-godzin na dobe i dorabiac nie ma kiedy,
              wiec uwaga tris_merigold, a takze Twoja - jest "PSU NA BUDE"
              • lima Re: slogany, dziewcze, cd. 23.05.09, 13:23
                chciałam zauważyć, że to, że ktoś przebywa na uczelni od rana do nocy 7 dni w
                tygodniu, nie znaczy, że pan "pracuje" i jest zmęczony jak górnik na przodku.
                oczywiście są "doktorzy" którzy dorabiać nie muszą. Wystarczy się dobrze ożenić.

                znajomy, obecnie "pan doktor habilitowany" obecnie zarabia sporo kasy, ale w
                dużej mierze tylko dlatego, że za zonę ma kobietę ambitną, która nie siedzi i
                jęczy, że jest biedna i nie może, tylko primo-sama ma dobrą pracę, secundo-
                doradzała męzowi jak pracując zarabiać i się cenić mając duży potencjał naukowy,
                a nie tylko siedzieć na uczelni cały dzień bez efektów finansowych.
                • facettt dalsze slogany, dziewcze, cd. 23.05.09, 13:52
                  Tak sie sklada , dziewcze, ze zjadlem zeby na uczelniach i to
                  nie tylko polskich i wiem, jaka jest obecnie sytuacja na uczelniach
                  krajowych. Czasy dorabiania to sie skonczyly. Obecnie jest o to
                  trudno, a ja nie mowie o indywidualnych przypadkach, ktore moga
                  odbiegac od sredniej, lecz wlasnie o pewnej sredniej statystycznej.

                  I dlatego wytykanie owemu panu, ze jest "nieefektywny" jest
                  w swietle mojej wiedzy n/t smieszne.
                  • lima Re: dalsze slogany, dziewcze, cd. 23.05.09, 14:08
                    od lat widać, że zęby to Ty zxjadasz na forach a nie na uczelniach, więc bez
                    bogatej żony ani rusz.
                    średnia statystyczna jest taka , ze całe tłumy "panów doktorków" grzeją posadki
                    na uczelniach niewiele robiąc bo boją się iśc do normalnej pracy i zmierzyć się
                    z zarabianiem pieniędzy na rynku. długo nawet był trend taki, ze jak ktoś nie
                    miał pracy po studiach to zostawał "na uczelni" i z obowiązku potem ten doktorat
                    robił ale nigdy perspektywy ani przyzwoitej kasy z tego nie miał, ewentualnie
                    chałturzył w tych godzinach coś innego.
                    jesli ten facet jest zdolnym naukowcem to za kilka lat może zacząć mieć lepsze
                    perspektywy, jeśli nie jest zdolnym to kasy nie będzie. i czekanie kobiety az
                    to on zarobi by mogli mieć dziecko może się skończyć tym, że co rok będzie latac
                    na aborcję bo ciągle tej kasy nie ma.
                    • facettt I dalsze slogany, dziewcze, cd. 23.05.09, 14:43
                      lima napisała:
                      od lat widać, że zęby to Ty zjadasz na forach, a nie na uczelniach,
                      więc bez bogatej żony ani rusz.

                      - pozostawie to bez jasnej odpowiedzi, dodam tylko od siebie ,
                      ze mam skromne potrzeby :)

                      > średnia statystyczna jest taka , ze całe tłumy "panów doktorków"
                      grzeją posadki na uczelniach niewiele robiąc bo boją się iśc do
                      normalnej pracy i zmierzyć się z zarabianiem pieniędzy na rynku.

                      - bzdury i brak wiedzy. Rzeczywistosc jest taka, ze nie ma tej
                      normalnej pracy na rynku, a i na uczelniach (krajowych) jest tez
                      jej coraz mniej i pieniedzy w zwiazku z tym tez coraz mniej.

                      długo nawet był trend taki, ze jak ktoś nie
                      > miał pracy po studiach to zostawał "na uczelni" i z obowiązku
                      potem ten doktorat

                      - Bzdury. Nigdy takiego trendu nie bylo. O prace na uczelni, jako
                      o bardzej prestizowa zawsze bylo trudniej, niz gdzie indziej..
                      Przyznaje jednak, ze nie znam sytuacji na gluchej prowincji
                      i jakichs nowych i watpliwych "Wyzszych Szkolach Gotowania na
                      Gazie" w Suwalkach , Tarnowie, czy Pile.

                      > robił ale nigdy perspektywy ani przyzwoitej kasy z tego nie miał,
                      ewentualnie chałturzył w tych godzinach coś innego.

                      - toz to wlasnie pisze.


                      > jesli ten facet jest zdolnym naukowcem to za kilka lat może
                      zacząć mieć lepsze perspektywy,

                      - toz to TEZ wlasnie pisze. za kilka lat, ale nie teraz !!!

      • greenewelin Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:33
        Czy kazdy musi byc genialny, obrotny, umiec zalozyc firme, dorabiac na boku? Czy
        kazdy musi byc wybitny na studiach i wybitny w pracy, w ogole super wygadany i
        przebojowy, dostawac premie, podwyzki i awansowac co pol roku? Moze pomysl
        sobie, ze sa tez sredniacy, ktorzy ciezko pracuja, staraja sie jak moga, ale nie
        sa bardzo przebojowi i obrotni. I co by zrobili to nie beda. Chyba jestesmy
        takimi sredniakami. Ciezko pracujacymi sredniakami.
        Moj narzeczony robi doktorat z nauk biologicznych, ma z tym mase problemow, bo
        czasami musi w srodku leciec na uniwersytet costam zamieszac, zeby nastepnego
        dnia rano zmierzyc, nie jest to wcale takie proste. I nie ma gdzie dorabiac, a
        na pewno nie tyle, zeby bylo nas stac na zycie na wysokim poziomie. Mam
        nadzieje, ze ta wielka kasa z grantow i publikacji kiedys do nas dotrze, na
        razie nic nie widze. Byloby nas stac na troche wiecej, ale staramy sie zyc
        oszczednie, bo nigdy nie wiadomo.
        Tak, rodzice pomagaja na tyle, zeby dla nas starczylo. Ale dla trzech osob to
        juz nie starczy, wiec musieliby nam dawac jeszcze wiecej, jestem dorosla i nie
        chce, zeby mnie rodzice utrzymywali.
        • lima Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:47
          Wybacz ale dorosła panienka po studiach która "wydaje więcej niż zarabia" i
          muszą rodzice jej się do garnuszka dorzucać - to jest zwykły leń, lub etatowy
          "narzekacz" , który czeka aż mu manna z nieba jej spadnie a póki co to wynajduje
          problemy by nie ruszyć palcem i nie wziąć wyłącznej odpowiedzialności za swoje
          utrzymanie. Twój pomysł z aborcją nie akceptowaną przez męża, to też taki
          szantaż żeby mąż zaczął szybciej pieniądze przynosić przyciśnięty nieudanym
          seksem i "to on się stresował w łóżku a nie ty"? Przyznaj się, że czekasz aż to
          mąż zacznie zarabiać(co może kiedyś nastąpi a może nie) bo samej Ci się nie
          chce wysilić.
      • starka68 Re: Usunelabym ciaze 28.05.09, 22:29
        zasuwałam,jak głupia,,i nędzne dochody(budżetówka)teraz żałuję,,,strasznie,,brak
        pieniędzy, to niepewność.Mogę wrócić do pracy,,,po to aby opłacić opiekunkę dla
        dziecka,,na tyle mi wystarczy, niestety,,,,koszmarek,i mój brak wyobraźni rok temu
    • ilkaana Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:31
      Czyli lepsze od oddania dziecka do adopcji jest zamordowanie go..??? Nie
      wypowiadam się na temat ciężkich warunków, ale takiego myślenia nie mogę pojąć.
      Życzę z całego serca, byście tej "wpadki" nie zaliczyli. I bardzo współczuję
      Twojemu partnerowi, nie ma to jak być przeciwnikiem aborcji, ale "musieć" się
      zgodzić na zabicie swojego własnego i to z rąk kochanej kobiety.
      PS. Ludzie wychowują dzieci w wiele gorszych warunkach, ale się kochają i to
      dzieciom wystarcza.
      • jj1978 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:39
        wow, ale z ciebie wspaniala osoba, buahaha taka prawa i jeszcze mila
        na dodatek.
        • ilkaana Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:48
          buhaha, a ty jesteś miła i ślicznie się uśmiechasz cokolwiek i ktokolwiek by
          mówił:) Gratulacje w takim razie, ja mam trochę rozumu:)
          A prawa jestem, owszem, i dobrze mi z tym, dzięki temu nie mam wielu problemów,
          z którymi borykają się inni:)
      • li_lah Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 18:44
        strasznie glupi pogląd panuje wsrod ludzi, ze to niby LATWIEJ jest ciążę (ktora jakby nie patrząc moze byc z komplikacjami)donosić, nastepnie zniesc koszmar porodu, a potem oddać wlasne dziecko komus obcemu i cale zycie sie zastanawiac co sie z nim dzieje. mysle ze to jednak gorsze od aborcji.
        • gobi05 oddać wlasne dziecko 23.05.09, 20:02
          Dziecko to nie przedmiot, szczególnie że od czasu
          wprowadzenia ubezpieczeń społecznych dziecko nie
          jest nawet inwestycją zapewniającą utrzymanie na
          starość. Rozumiem jednak, że podczas ciąży już
          jakaś więź się tworzy.

          Nie znam nikogo, kto oddał dziecko (w każdym razie
          nic nie wiem), natomiast znam jedno małżeństwo,
          które adoptowało dziecko i jest ono hołubione
          przez rodziców i dziadków, ma normalną rodzinę,
          świetne warunki materialne, opiekę itd. Temu
          dziecku jest na pewno nie gorzej, niż byłoby
          przy biologicznej matce.
      • julyana Re: Usunelabym ciaze 25.05.09, 18:51
        To niech wszystkie osoby, które chcą usunąć niechciane ciąże, rodzą (o ile będą
        chciały przez 9 miesięcy mieć w swoim ciele taki nowotwór) i oddają Ci te
        dzieciaki na wychowanie, ok? Uratujesz te "dzieci" które miały być "zabite".
    • iberia.pl Re: Usunelabym ciaze??? skąd się 23.05.09, 12:38
      biora takie jak ty?
      Albo jestes dorosla i bierzesz odpowiedzialnosc za to co robisz albo
      sie wroc do przedszkola.
    • pan_i_wladca_mx Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 12:59
      o rany jakie to forum prawe i cnotliwe, jakie te babki tutaj konkretne i
      zdecydowanie podazaja za swoimi przemysleniami, prawda jest taka, ze 99% z was w
      takiej sytuacji nie bylo, wiec te wasze posty pelne pogardy to tylko teoria,
      zycze wam z calego serca zebyscie nie musialy stanac przed takim wyborem, ale
      poki co, schowajcie sie z ta nieomylnoscia
      • sundry Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 15:41
        Autorka postu też nie była w sytuacji,że musi usunąć ciążę,tylko tak
        sobie gdyba.Przed żadnym wyborem nie stoi,tak że twój ochrzan też
        jest trochę na wyrost.
        • pan_i_wladca_mx Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 16:20
          wrecz przeciwnie, same "ja nigdy", "zawsze", plus pare moralizatorow. takie
          stwierdzenia (nawet jezeli rozmawiamy o hipotetycznej sytuacji) sa dopiero na
          wyrost. po prostu gdy slysze, ze ktos 'zawsze", albo "nigdy" to smiac mi sie
          chce bo przeciez wiemy, ze zycie weryfikuje wszystko co sobie w glowie
          poukladamy, wiec po co taka hardkorowa arbitralność w osadach?
          • sundry Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 16:26
            Taka chyba specyfika forum.Nie wyobrażam sobie,żeby wszyscy
            pisali:"no,ja nie wiem,jak bym się zachowała,faktycznie,masz
            przewalone,ale nie mogę ci poradzić itd.".
    • iwona334 myslimy, ze toTwoj problem 23.05.09, 13:11
      Twoje zycie i Twoje warunki mieszkaniowe i finansowe i nie musisz
      sie z tego nikomu tlumaczyc i poddawac swego postepowania pod ocene.
    • kama.net Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 14:03
      Skoro masz mikrozatory od antykoncepcji hormonalnej to gdybyś zaszła w ciążę
      mogłabyś mieć duże problemy z jej utrzymaniem, bo takie zaburzenia w ciąży mocno
      się nasilają. Tak beztrosko mówisz, że byś usunęła a być może posiadanie dziecka
      dla Was nie będzie taką prostą sprawą, jak Ci się teraz wydaje, czego Wam
      oczywiście nie życzę ale życie naprawdę weryfikuje takie poglądy
    • orzech_laskowy_x Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 14:13
      ja tez bym usunęła, nie ma sensu w imie pęknietej gumki niszczyc sobie zycia, a i dzieciaka na niefajny los skazywac.
      na szczescie mieszkam w kraju gdzie nie ma problemu z zabezpieczeniem (darmowe) a i aborcja tez jest dostepna legalnie
      • julyana Re: Usunelabym ciaze 25.05.09, 18:52
        > ja tez bym usunęła, nie ma sensu w imie pęknietej gumki niszczyc sobie zycia,

        O właśnie - "o moim losie zdecydowała pęknięta gumka", no piękne.
    • black-emissary Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 14:41
      Znam kilka takich, które żyły w przekonaniu, że jakby zaszły to zabieg i po problemie, ale gdy przyszło co do czego to rodziły w sytuacjach o wiele od Twojej gorszych.
      I odwrotnie - zaciekłe przeciwniczki aborcji nagle stawały się niezwykle liberalne, gdy zaczynało chodzić o ich własną macicę.

      Rozumiem, że jest Ci wygodniej wierzyć, że w razie czego masz rozwiązanie. Ale życie często weryfikuje takie przekonania.
      Życie pokazuje też, że - poza kompletnie patologicznymi przypadkami - jakoś jednak się da to dziecko wychować w każdych warunkach.
    • eastern-strix ja usunelam i zyje 23.05.09, 15:55
      i wcale nie uprawialam seksu jako nastolatka bez zabezpieczenia, na prawo i lewo
      itp.

      mialam dwadziescia kilka lat, partnera od 3.

      i nie bylo to dla mnie powodem do powolywania na swiat dziecka, do ktorego
      wychowania nie bylam przygotowana.

      mysle,ze pora odzdielic seks od prokreacji.
      • zawszezabulinka hmmm... 23.05.09, 18:55
        ta... poszukaj lepszej pracy i to mowia babsztyle co wydaja 1200 zl miesiecznie
        na ciuchy. latwo mowic a trudniej zrobic. a jak sie pytamy o zarobki to swiete
        krowy nic nie chca powiedziec, bo niegrzeczne jest to pytanie.

        gdyby autorka mogla to by znalazla lepiej platna prace. ale chyba widocznie nie
        moze skoro zarabia tyle i tyle.

        ja bedac na studiach moge znalesc co najwyzej prace w sklepie spozywczym za 900
        zl a te se wydaja 1200 zl na ciuchy.
        smieszne i zalosne
        • jop Re: hmmm... 24.05.09, 22:00
          1200 zł miesięcznie na ciuchy (no dobra - ciuchy, buty, torebki, biżuterię,
          fryzjera, kosmetyczkę, perfumy, kosmetyki, uprawianie sportu) to nie jest jakaś
          specjalnie wygórowana kwota wydatków osobistych statystycznej przedstawicielki
          klasy średniej, nie ma się czym podniecać.

          > gdyby autorka mogla to by znalazla lepiej platna prace. ale chyba
          > widocznie nie moze skoro zarabia tyle i tyle.

          Z takim nastawieniem to najlepiej od razu zostać parkingowym i na tym poprzestać.

          Tak łopatologicznie: każdy chciałby zarabiać kupę for$$$y i mieć dużo wolnego
          czasu, ale tak to tylko w Erze, wyjątki się zdarzają, ale nieczęsto. Z
          pozostałych kombinacji dwie są OK - czyli albo "zarabiam górę for$$$y i
          zapieprzam", albo "dostaję grosze, ale mam masę wolnego czasu". Kombinacja
          "zapieprzam i dostaję grosze" nie jest OK i należałoby zrobić wszystko, żeby to
          zmienić. Pewnie nie da się tego zrobić z poniedziałku na wtorek, ale jak się nie
          będzie próbowało, to żaden cud raczej samoistnie nie nastąpi.

          > ja bedac na studiach moge znalesc

          Na stanowiskach, gdzie się pracuje głową, raczej wymagają, żeby wiedzieć, jak
          się poprawnie pisze "znaleźć".
    • nadia261 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 19:08
      Ja nie uważam, ze jestes podła. Myslę jednak, że pewnie zmieniłabyś
      zdanie gdyby jednak tak sie stało.
    • mahadeva Hit! 23.05.09, 19:26
      Mamy wziac slub i nie uprawiac seksu az do czasu, az nasze
      dochody beda wystarczajaco wysokie, zeby utrzymac ewentualne dziecko?

      Hit!
    • gobi05 Re: Usunelabym ciaze 23.05.09, 20:39
      > Co o tym myslicie? Mamy wziac slub i nie uprawiac seksu az do czasu, az nasze
      > dochody beda wystarczajaco wysokie, zeby utrzymac ewentualne dziecko?

      To dobra koncepcja.

      > mniej sie stresuje. I on chociaz sie z tym nie zgadza chyba tez nie widzi
      > innej opcji, ale bardzo z tego powodu cierpi - sama mysl go dobija.

      Innych opcji może być wiele. Poszukajcie większego mieszkania.

      > mamy jak utrzymac dziecka, przeciez nie oddalabym dziecka do aborcji, chyba
      > bym sobie predzej podciela zyly, niz oddala wlasne dziecko.

      A pokroić własne dziecko jeszcze w brzuchu, to nic takiego??

      Ja czegoś tu nie rozumiem. Masz narzeczonego i myślisz
      o ślubie. Mieszkasz z obcym facetem i uprawiasz z nim
      seks. Wydajesz więcej niż zarabiasz. Planujesz wziąć ślub
      i nie uprawiać seksu. Jest was dwoje dorosłych ludzi
      i nie jesteście w stanie utrzymać ewentualnego potomstwa.
      On kończy doktorat - może kiedyś wyjedziecie za granicę,
      tam są wyższe zasiłki i będzie was stać na dzidzię.
      Jesteś gotowa zrobić skrobankę z powodu ciasnoty.
      Uważasz, że aborcja jest lepsza niż oddanie dziecka
      do adopcji.

      Jak rozumiem Twój Mężczyzna niedługo ten doktorat zrobi,
      i wszystko będzie lepiej. Jeśli zajdziesz w ciążę,
      to pamiętaj, że trwa ona dziewięć miesięcy i jest to czas
      przygotowań. Zachodzą poważne zmiany w organiźmie
      i masz też czas zmienić coś w swoim życiu. Na przykład
      mieszkanie. Dopóki jesteś w ciąży, dziecko dużo miejsca
      nie zajmuje, a po urodzeniu też jest mu wszystko jedno,
      byle mogło dosięgnąć cyca. Jak nie masz miejsca na suszenie
      pieluszek, to możesz używać jednorazowych. Dziecko powyżej
      roku zaczyna chodzić i wtedy musi mieć trochę miejsca,
      na przykład od łóżka do krzesła. Wtedy też trzeba
      zapewnić trochę miejsca na zabawki i zabawę.

      Od zajścia w ciążę do przeprowadzki masz jakieś dwa lata.

      > zaraz po pigulke wczesnoporonna? Na szczescie od 4 lat nam sie udalo nie
      > zaliczyc wpadki, ale przez ten stres obydwoje bardzo cierpimy.

      Nie przez stres tylko przez pozamałżeński seks,
      który nota bene jest grzechem.

      Chodziłem kiedyś parę kilometrów na religię, po lekcjach.
      Mieliśmy księdza który pokazał raz sutannę i powiedział
      - Czy wiecie dlaczego tu jest tyle guzików?
      (A było ich chyba ze dwadzieścia, a może więcej.)
      - To po to, bym pamiętał co dzień, że jeśli
      pominę jeden tylko guzik, to wszystkie następne
      będą źle wpasowane i całość będzie krzywo.
      Człowiek jest całością i nie mogę udawać,
      że jak pod jednym względem coś sknocę,
      to pod pozostałymi jestem idealny.
    • 83kimi ile zarabiasz? 23.05.09, 21:55
      Twój chłopak pewnie koło 1200 zł, ale po obronie dr będzie miał koło 2000, do
      tego może dorabiać np. na uczelniach państwowych. To nie są może kokosy, ale da
      się z tego spokojnie wyżyć, wiele osób tak żyje, ma dzieci i dają radę.
      • monicka_2 Re:Czym ty się chwalisz????????? 24.05.09, 22:28
        A slyszałaś o czymś takim jak : prezerwatywa, pigiłki
        antykoncepcyjne, globulki dopochwowe i wiele innych?
        Czym ty sie chwalisz?? Nie wstyd Ci? A może jesteście aż tak biedni,
        że nie stać was nawet na prezerwatywy?
        Albo robicie to, jak koty i za dużo wydajecie na zabezpieczenia, co
        skrajnie obciążyło wasz budżet?
        Jeszcze jedno mnie intryguje? Jak wy kopulujecie w tym mieszkanku
        skoro nie ma wnim miejsca nawet na zjedzenie posiłku?
    • sir.vimes się zastanawiam - prezerwatyw nie możecie używać? 23.05.09, 22:24
      przecież gumki właściwie zakładane i dobrej jakości, ze środkiem
      plemnikobójczym, to bardzo dobre zabezpieczenie. Wkładkę też możesz rozważyć.

      Natomiast poza kwestią antykoncepcji - ja w ogóle nie chciałabym mieć partnera,
      który "wścieka się" gdy oznajmi mu się coś absolutnie logicznego i w sumie
      oczywistego. rozumiem, ze może mieć inne poglądy - no ale zareagować też mógł
      inaczej. Np zapytać czy w takiej sytuacji nie wpłynąłby na twoją decyzję zmianą
      pracy na mniej ambitną i lepiej płatną. Albo w jakiś inny nieagresywny sposób
      zastanowić się czy nie byłoby innego wyjścia.
    • brak.slow Re: Usunelabym ciaze 24.05.09, 00:11
      beznadziejny facet, ślepo zapatrzony w swoje skostniałe poglądy, nie mający
      nawet odrobiny pojęcia o tym, ile nakładów finansowych wymaga dziecko. no chyba,
      ze na swiat sprowadzic chce kolejne male niewinne stworzenie, ktoremu od
      początku bedzie wszystkiego brakowalo, a mamusia bedzie zyla w wiecznym braku
      poczucia bezpieczenstwa ... nie rób sobie dziecka z kims takim,,nie kumam swoja
      droga po co Ci slub z gosciem, ktory tak sie do ciebie odnosi, kompletnie nie
      rozumie twoich obaw, strachu, potrzeb i na dodatek nie ma nic do zaoferowania, a
      powiekszenie z nim rodziny to skazanie siebie na marną egzystencje. miłość? czy
      aby na pewno?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka