Dodaj do ulubionych

Po jakim czasie poszliście do łóżka?

24.05.09, 11:46
Spotykam się z facetem 3 miesiące, nasze kontakty ograniczają się do
pocałunku w policzek na pożegnanie i powitanie....jestem nim
zauroczona, nie mialabymi nic przeciwko temu, żeby mnie zaciagnal do
lozka ale on zachowuje ten dystans.....we wczesniejszych moich
znjomosciach z inicjatywy faceta dzialo sie to o wiele szybciej.
A Wy jakie macie doswiadczenia, jaki najdluzszy okres przezylisice
rozwijania znajomosci, zanim nie zostala skonsumowana?
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 11:49
      taki watek pojawia sie raz na dwa tygodnie...
      jesli ktos zadaje tak idiotyczne pytania to ok.. kazdy ma prawo, ale zeby nie
      potrafic obsluzyc wyszukiwarki...?
    • milady000 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 11:53
      Jeśli spotykacie się regularnie a on nie próbuje zaciągnąć Cię do łóżka wierz mi
      że to dobrze o nim świadczy. Zostaw inicjatywę po jego stronie. Może jest to dla
      niego na tyle ważne że chce to zrobić w 0dpowiednim czasie i miejscu. Z moich
      doświadczeń- facetowi któremu faktycznie zależało na budowaniu ze mną
      przyszłości nie zależało na szybkim seksie. Budował najpierw wszystko to co
      powinno być zbudowane wokół tego.
      Moja rada, poczekaj.
      • kolia3_ltd Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 11:56
        a mi sie to wydaje zbyt dziwne..
        rozumiem-kwestie juz ostatecznie intymne ale zeby przez 3 m-ce
        calowac sie tylko w policzek???.
        moim zdaniem to moze tobie sie wydaje ze wy jestescie razem???bo w
        policzek to jednak zwykli znajomi sie caluja,wiec 3 m-ce to wrecz
        zerowy postep..a gdzie mowa o lozku..
        albo 2.wytlumaczenie-koles staroswiecki lub nade religijny..a wtedy-
        wspolczuje wrecz.
        • niebieski_lisek Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 11:59
          W sumie racja. Buziaki w policzek na powitanie i pożegnanie to się daje
          koleżance a nie dziewczynie.
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:03
            niebieski_lisek napisała:

            > W sumie racja. Buziaki w policzek na powitanie i pożegnanie to się
            daje
            > koleżance a nie dziewczynie.

            No wlasnie dlatego pisze na forum, tez mnie to martwi, no ale tylko
            to, inne znamiona spotkan maja charakter randki zdecydowanie, raczej
            umiem rozroznic randke od kolezenskiego spotkania ....
        • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:01
          Odpowiadasz na:
          kolia3_ltd napisała:

          > a mi sie to wydaje zbyt dziwne..
          > rozumiem-kwestie juz ostatecznie intymne ale zeby przez 3 m-ce
          > calowac sie tylko w policzek???.
          > moim zdaniem to moze tobie sie wydaje ze wy jestescie razem???bo w
          > policzek to jednak zwykli znajomi sie caluja,wiec 3 m-ce to wrecz
          > zerowy postep..a gdzie mowa o lozku..
          > albo 2.wytlumaczenie-koles staroswiecki lub nade religijny..a
          wtedy-
          > wspolczuje wrecz.

          Staroswiecki ani religijny nie jest,wiec na pewno nie o to
          chodzi....nie wiem czy jestesmy razem, po prostu sie spotykamy i
          jest fajnie ale juz mnie meczy ta sytuacja,
          no ale przeciez nie bede z nim rozmawiac na ten temat, bo co wogole
          moglabym powiedziec....
          • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:09
            vichia napisała:
            > jest fajnie ale juz mnie meczy ta sytuacja,
            > no ale przeciez nie bede z nim rozmawiac na ten temat, bo co
            wogole moglabym powiedziec....

            spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.
            • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:16

              > spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.

              dzieki, to naprawde bezcenna rada i mysle ze to wszystko zalatwi ;-
              )))
              • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:21
                vichia napisała:
                > > spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.
                >
                > dzieki, to naprawde bezcenna rada i mysle ze to wszystko zalatwi ;-
                > )))

                jezeli zadasz to ptanie, patrzac mu głeboko w oczy, to wiele z nich
                odczytasz. bezcenne doświadczenie.
            • mruff Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:32
              grassant napisał:

              > spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.


              Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno nikt
              do niej nie zaglądał?" :))))
              • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:39
                mruff napisała:

                > Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno
                nikt do niej nie zaglądał?" :))))

                "Może zdejmiesz mi pajęczynkę?"
              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:40
                mruff napisała:

                > grassant napisał:
                >
                > > spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.
                >
                >
                > Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno
                nikt
                > do niej nie zaglądał?" :))))

                i co on wtedy- mialby sie na mnie od razu rzucic czy mozna dac mu
                troche czasu na zastanowienie?
                • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:45
                  > > spytaj go wprost, czy chce Cię bzyknąć.
                  > >
                  > > Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno
                  > nikt do niej nie zaglądał?" :))))
                  >
                  > i co on wtedy- mialby sie na mnie od razu rzucic czy mozna dac mu
                  > troche czasu na zastanowienie?

                  czemu rzucić? można zacząć od muskania. Taką mozliwość mu stwórz.
                  Czasu dałaś mu już dostatecznie dużo.
              • mr.hyde Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 01.06.09, 19:37
                mruff napisała:


                >
                > Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno nikt
                > do niej nie zaglądał?" :))))

                Z tą jaskinią to naprawdę polot. od razu kojarzy się z jakąś rozepchaną cipką,
                do której wielu już zaglądało.
                • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 02.06.09, 18:16
                  mr.hyde napisał:

                  > mruff napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > Więcej polotu w stylu : "Może odwiedzisz moją jaskinię bo dawno
                  nikt
                  > > do niej nie zaglądał?" :))))
                  >
                  > Z tą jaskinią to naprawdę polot. od razu kojarzy się z jakąś
                  rozepchaną cipką,
                  > do której wielu już zaglądało.

                  ;-)))
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:07
        > Jeśli spotykacie się regularnie a on nie próbuje zaciągnąć Cię do
        łóżka wierz m
        > i
        > że to dobrze o nim świadczy. Zostaw inicjatywę po jego stronie.
        Może jest to dl
        > a
        > niego na tyle ważne że chce to zrobić w 0dpowiednim czasie i
        miejscu. Z moich
        > doświadczeń- facetowi któremu faktycznie zależało na budowaniu ze
        mną
        > przyszłości nie zależało na szybkim seksie. Budował najpierw
        wszystko to co
        > powinno być zbudowane wokół tego.
        > Moja rada, poczekaj.

        Dzieki, poczekam nie mam chyba innego wyjscia,
        Chcialabym zeby chodzilo o to o czym piszesz....
    • niebieski_lisek Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:17
      A próbowałaś zapytać wprost kiedyś w jaki sposób on traktuje waszą znajomość?
      Czy jesteś jego dziewczyną? Bo w temacie piszesz o łóżku, a wy się nawet nie
      pocałowaliście. Ja z moim chłopakiem całowałam się na 1 randce, ale znaliśmy się
      wcześniej 2 - 3 m-ce. Jemu bardzo zależało i zależy na mnie do tej pory :) Przy
      czym mi trochę brakowało randkowania, dlatego mieliśmy burzliwy początek.
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:32
        niebieski_lisek napisała:

        > A próbowałaś zapytać wprost kiedyś w jaki sposób on traktuje waszą
        znajomość?
        > Czy jesteś jego dziewczyną? Bo w temacie piszesz o łóżku, a wy się
        nawet nie
        > pocałowaliście. Ja z moim chłopakiem całowałam się na 1 randce,
        ale znaliśmy si
        > ę
        > wcześniej 2 - 3 m-ce. Jemu bardzo zależało i zależy na mnie do tej
        pory :) Przy
        > czym mi trochę brakowało randkowania, dlatego mieliśmy burzliwy
        początek.

        Nie, nie rozmawialismy jeszcze na ten temat, nie chcę go stawiać pod
        ścianą i żądać jakis deklaracji, wydaje mi się że nie nadszedł na to
        czas....poza tym do tej pory byłam zachwycona spotkaniami ale teraz
        mam coraz więcej watpliwości...
        Jesli chodzi o temat postu, to bylo tylko hasło, chodzi mi raczej
        wlaśnie o rozwijanie kontaktu fizycznego, bo na razie stoimy w
        miejscu...
        Chcesz powiedzieć, ze to Ty przejełas inicjatywę w tym zakresie?;-)
      • kolia3_ltd Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:33
        nie dziwie Ci sie ze Cie to meczy..mnie tez by meczylo..ale wlasnie
        sprobij go jakos sprytnie spytac,zasugerowac zeby Ci odpowiedzial-
        jak Was traktuje?nie wazne jakim tekstem ale zeby odpowiedzial(nie
        musisz pytac wprost)
        • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:41
          kolia3_ltd napisała:

          > nie dziwie Ci sie ze Cie to meczy..mnie tez by meczylo..ale wlasnie
          > sprobij go jakos sprytnie spytac,zasugerowac zeby Ci odpowiedzial-
          > jak Was traktuje?nie wazne jakim tekstem ale zeby odpowiedzial(nie
          > musisz pytac wprost)

          A masz jakiś przykład takiego niezobowiącujacego tekstu, no ale
          takiego zrozumiałego dla faceta?;-)
          Chyba nie jestem wystarczajco sprytna, bo nic mi do główy nie
          przychodzi ;-)
          Byłabym bardzo wdzięczna ;-)
    • julyana Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:36
      A Ty jak ta bezwolna, niewinna lilija czekasz aż on ZACIĄGNIE Cie do łóżka, masz
      ochotę na seks z nim, ale nic nie zrobisz - bo porządna kobieta czeka na
      inicjatywę faceta, a nie sama ją wykazuje, kto to słyszał żeby kobieta brała
      swoje życie, także seksualne, we własne ręce (dwuznacznie to zabrzmiało:). Tak
      więc czekaj, czekaj cierpliwie, może kiedyś on Ci to zaproponuje, a Ty z
      radoscią i bez rysy na honorze będziesz mogła powiedzieć "tak".
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:45
        julyana napisała:

        > A Ty jak ta bezwolna, niewinna lilija czekasz aż on ZACIĄGNIE Cie
        do łóżka, mas
        > z
        > ochotę na seks z nim, ale nic nie zrobisz - bo porządna kobieta
        czeka na
        > inicjatywę faceta, a nie sama ją wykazuje, kto to słyszał żeby
        kobieta brała
        > swoje życie, także seksualne, we własne ręce (dwuznacznie to
        zabrzmiało:). Tak
        > więc czekaj, czekaj cierpliwie, może kiedyś on Ci to zaproponuje,
        a Ty z
        > radoscią i bez rysy na honorze będziesz mogła powiedzieć "tak".

        Wiesz co jakoś mnie nie kręci przejmowanie inicjatywy w tym
        zakresie...jak byśmy byli już po pierwszym razie to jak najbardziej,
        no ale rzucanie się na niego zeby mnie pocałował po raz pierwszy
        albo się ze mną kochał to nie w moim stylu i chyba nie potrafie
        tego zmienić, choćbym nie wiem jak się starała ;-)
        • julyana Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:52
          a nie znasz innych sposóbów niż rzucenie sie i zdarcie z niego ciuchów? Jeśli
          nie to rzeczywiscie moze byc ciężko...
        • niebieski_lisek Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:52
          > no ale rzucanie się na niego zeby mnie pocałował po raz pierwszy

          Ale to chyba dobry pomysł. Jak on będzie chciał cię pocałować w policzek to
          odchyl głowę w ostatniej chwili, tak żeby pocałował Cię w usta. Wtedy nic nie
          musisz robić ani mówić, on sam będzie musiał się jakoś w takiej sytuacji
          zachować. Myślę że po jego reakcji będziesz wiedziała wszystko.
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:56
            niebieski_lisek napisała:

            > > no ale rzucanie się na niego zeby mnie pocałował po raz pierwszy
            >
            > Ale to chyba dobry pomysł. Jak on będzie chciał cię pocałować w
            policzek to
            > odchyl głowę w ostatniej chwili, tak żeby pocałował Cię w usta.
            Wtedy nic nie
            > musisz robić ani mówić, on sam będzie musiał się jakoś w takiej
            sytuacji
            > zachować. Myślę że po jego reakcji będziesz wiedziała wszystko.

            O jak sprytnie, dzieki, pomyślę nad tym ;-)
            Rozumiem, ze to sposób z Twoich własnych doświadczeń?:-)
            • niebieski_lisek Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 13:16
              Akurat ten to nie, bo mój facet bardzo chciał się całować na 1 randce (w sumie
              poprzedni też, ale tamtemu na to nie pozwoliłam). Ja się za to zapytałam wprost
              swojego kim dla niego jestem, więc czasami przejmuję inicjatywę jak widać :)
        • real.becwal Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 13:13
          gratuluję oziębłości
      • kolia3_ltd Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:48
        co do tekstu niezobowiazujacego to nie znam waszych
        tekstow,otwartosci,jego charakteru wiec ciezko mi powiedziec jak
        wpasowac taki tekst do was,ale np.cos o parach,zwiazkach-jakies
        pytanie czy on nie planuje zwiazku?nie musisz mowic przeeciez o
        sobie,ze to o tobie..tak niby ogolnie..i wtedy powie-zdziwiniem ze
        jakto-przeciez wy jestescie w zwiazku..to powiesz-ze troche dziwny
        bo nawet nie chce cie pocalowac w usta;)wszytsko moze b cy zaczete
        zartem i tyle.
        • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 12:53
          kolia3_ltd napisała:

          > co do tekstu niezobowiazujacego to nie znam waszych
          > tekstow,otwartosci,jego charakteru wiec ciezko mi powiedziec jak
          > wpasowac taki tekst do was,ale np.cos o parach,zwiazkach-jakies
          > pytanie czy on nie planuje zwiazku?nie musisz mowic przeeciez o
          > sobie,ze to o tobie..tak niby ogolnie..i wtedy powie-zdziwiniem ze
          > jakto-przeciez wy jestescie w zwiazku..to powiesz-ze troche dziwny
          > bo nawet nie chce cie pocalowac w usta;)wszytsko moze b cy zaczete
          > zartem i tyle.

          Dzieki, chyba rzeczywiście będę musiała coś w tym kierunku
          podziałac ;-)
    • mahadeva to zalezy od wieku! 24.05.09, 15:14
      ja mam 30 lat i od kilku lat chodzialam do lozka na 1 randce
      ale gdy z Misiem mialo byc cos powaznego, to minelo kilka codziennych spotkan
      • varna771 Re: to zalezy od wieku! 24.05.09, 15:35
        mahadeva napisała:

        > ja mam 30 lat i od kilku lat chodzialam do lozka na 1 randce
        > ale gdy z Misiem mialo byc cos powaznego, to minelo kilka
        codziennych spotkan

        hehe :DDD
        • mahadeva Re: to zalezy od wieku! 24.05.09, 15:38
          ale taka prawda :)
      • vichia Re: to zalezy od wieku! 24.05.09, 15:38
        mahadeva napisała:

        > ja mam 30 lat i od kilku lat chodzialam do lozka na 1 randce
        > ale gdy z Misiem mialo byc cos powaznego, to minelo kilka
        codziennych spotkan

        No ale to Ty go stopowalas czy on nie przejawial inicjatywy?
    • perrycox Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:04
      Istnieje duża szansa, że facet ma małe doświadczenie w łóżku albo małego ch...a.
      W związku z tym próbuje najpierw cię w sobie rozkochać, bo ma nadzieję, że w
      miłosnym uniesieniu więcej mu wybaczysz lub na niektóre rzeczy przymkniesz oko.
      To jedna z teorii.

      vichia napisała:

      > Spotykam się z facetem 3 miesiące, nasze kontakty ograniczają się do
      > pocałunku w policzek na pożegnanie i powitanie....jestem nim
      > zauroczona, nie mialabymi nic przeciwko temu, żeby mnie zaciagnal do
      > lozka ale on zachowuje ten dystans.....we wczesniejszych moich
      > znjomosciach z inicjatywy faceta dzialo sie to o wiele szybciej.
      > A Wy jakie macie doswiadczenia, jaki najdluzszy okres przezylisice
      > rozwijania znajomosci, zanim nie zostala skonsumowana?
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:15
        perrycox napisał:

        > Istnieje duża szansa, że facet ma małe doświadczenie w łóżku albo
        małego ch...a
        > .

        Hm...jesli chodzi o wielkosc, to z moich dotychczasowych doswiadczen
        wynika, ze ci z malutkim to wlasnie szczegolnie daza do szybkiego
        kontaktu fizycznego ale nie do pelnego zblizenia.....wiec biorac to
        pod uwage to mysle, ze w jego przypadku to nie ta teoria ;-))
        • mruff Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:20
          byłam z podobnym gościem. Oboje 27-28lat.
          Spędzilismy razem kilka nocy ( u mnie, czy też pod namiotem w
          górach) a on nic. Trochę mnie to dziwiło.
          Znajomość zakończona fiaskiem. Wnioski: wg mnie jak facet po 3 m-ach
          nie robi podchodów do seksu (bo nie mówimy tu przecież o napaleńcach
          i zerżnięciu pod pierwszym krzakiem po pierwszej randce)to NIE jest
          do końca zdecydowany na tę pannę albo ma problemy ze swoją
          seksulanością.
          Nawet nie doświadczony facet jak spotyka pannę otwartą na seks to
          uczy się od niej czym prędzej, wszak doświadczenie w tej kwestii to
          rzecz przydatna na całe życie :)
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:22
            > byłam z podobnym gościem. Oboje 27-28lat.
            > Spędzilismy razem kilka nocy ( u mnie, czy też pod namiotem w
            > górach) a on nic. Trochę mnie to dziwiło.

            Hmm.. no my nie spedzamy nocy razem, ale co spaliscie obok siebie i
            wogole sie nie dotkneliscie?

            > Znajomość zakończona fiaskiem. Wnioski: wg mnie jak facet po 3 m-
            ach
            > nie robi podchodów do seksu (bo nie mówimy tu przecież o
            napaleńcach
            > i zerżnięciu pod pierwszym krzakiem po pierwszej randce)to NIE jest
            > do końca zdecydowany na tę pannę albo ma problemy ze swoją
            > seksulanością.

            No nie jest to na pewno normalne, dlatego sie niepokoje....
            • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:00
              vichia napisała:

              > No nie jest to na pewno normalne, dlatego sie niepokoje....
              >
              sprawdź go czym prędzej i daj znać na fk.
              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:02
                grassant napisał:

                > vichia napisała:
                >
                > > No nie jest to na pewno normalne, dlatego sie niepokoje....
                > >
                > sprawdź go czym prędzej i daj znać na fk.

                To znaczy co Cie szczegolnie interesuje?;-)
                • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:07
                  vichia napisała:
                  > > >
                  > > sprawdź go czym prędzej i daj znać na fk.
                  >
                  > To znaczy co Cie szczegolnie interesuje?;-)

                  Ten ciekawy przypadek. Myślę, ze nie tylko mnie. Jest tu wątek ponoć
                  o ortodoksyjnym katoliku, który podobnie zachowuje do Twojego.
                  • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:14
                    grassant napisał:

                    > vichia napisała:
                    > > > >
                    > > > sprawdź go czym prędzej i daj znać na fk.
                    > >
                    > > To znaczy co Cie szczegolnie interesuje?;-)
                    >
                    > Ten ciekawy przypadek. Myślę, ze nie tylko mnie. Jest tu wątek
                    ponoć
                    > o ortodoksyjnym katoliku, który podobnie zachowuje do Twojego.

                    Moj nie jest ortodoksyjnym katolikiem, wrecz przeciwnie ;-)
                    Wiec to nie ta teoria ;-)
            • mruff Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:25
              vichia napisała:

              > Hmm.. no my nie spedzamy nocy razem, ale co spaliscie obok siebie
              i
              > wogole sie nie dotkneliscie?

              Dotknął-potrzymał za rączkę na dobranoc, hłe hłe hłe

              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:29
                > Dotknął-potrzymał za rączkę na dobranoc, hłe hłe hłe
                >

                a buzi w policzek nie bylo? ;-)
      • plisowanka Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 02.06.09, 22:11
        perrycox napisał:
        > To jedna z teorii.

        A jakie są inne?
    • potworski Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 18:33
      1. randka zapoznawcza - karmienie wiewiórek w parku
      2. spotkanie w pubie - picie oranżady, ciastka, słone paluszki
      3. mała wycieczka rowerowa do Siewierza albo Płocka. Po drodze możecie jagód
      nazbierać - romantycznie jest się tymi jagodami porzucać
      4. pierwsze spotkanie na chacie - oglądanie Tańca z Gwiazdami, smażenie kiełbasy
      na patelni, rozpoznanie upodobań co do opuszczania klapy w kiblu, wspólna
      kolacja=kartofle z kefirem
      5. zabawa w remizie (lub jeśli jest żydem - bar micwa), pierwszy pocałunek
      6. wspólne zakupy w Auchan, ukradkowe dotykanie swoich dłoni podczas pchania
      koszyka, niewinne sugestie przy stoisku z bagietkami
      7. randka w samochodzie i pierwsze podejście do seksu. Jeśli odmówi - pozostaje
      ci bagietka
      • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 18:43
        potworski napisał:

        > 1. randka zapoznawcza - karmienie wiewiórek w parku
        > 2. spotkanie w pubie - picie oranżady, ciastka, słone paluszki
        > 3. mała wycieczka rowerowa do Siewierza albo Płocka. Po drodze
        możecie jagód
        > nazbierać - romantycznie jest się tymi jagodami porzucać
        > 4. pierwsze spotkanie na chacie - oglądanie Tańca z Gwiazdami,
        smażenie kiełbas
        > y
        > na patelni, rozpoznanie upodobań co do opuszczania klapy w kiblu,
        wspólna
        > kolacja=kartofle z kefirem
        > 5. zabawa w remizie (lub jeśli jest żydem - bar micwa), pierwszy
        pocałunek
        > 6. wspólne zakupy w Auchan, ukradkowe dotykanie swoich dłoni
        podczas pchania
        > koszyka, niewinne sugestie przy stoisku z bagietkami
        > 7. randka w samochodzie i pierwsze podejście do seksu. Jeśli
        odmówi - pozostaje
        > ci bagietka

        Dobre;-)))
        analizujac nasze spotkania to mi wyszlo ze te rzeczy ktore robilismy
        do tej pory pasuja do randki 1-3 ;-)))))))
        • grassant Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:04
          vichia napisała:
          >
          > > 4. pierwsze spotkanie na chacie - oglądanie Tańca z Gwiazdami,
          > smażenie kiełbasy na patelni, rozpoznanie upodobań co do
          opuszczania klapy w kiblu,
          > wspólna kolacja=kartofle z kefirem

          przejdźcie zatem do p.4. Można sobie tutaj miło pożartować,
          szczególnie obracając kiełbasę i sypiąc uwagi na temat patelni. ;)))
          • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:13
            grassant napisał:

            > vichia napisała:
            > >
            > > > 4. pierwsze spotkanie na chacie - oglądanie Tańca z Gwiazdami,
            > > smażenie kiełbasy na patelni, rozpoznanie upodobań co do
            > opuszczania klapy w kiblu,
            > > wspólna kolacja=kartofle z kefirem
            >
            > przejdźcie zatem do p.4. Można sobie tutaj miło pożartować,
            > szczególnie obracając kiełbasę i sypiąc uwagi na temat
            patelni. ;)))

            Tylko wiesz co, Taniec z Gwiazdami sie dopiero skonczyl....jesli
            bedzie kolejna edycja to pewnie dopiero na jesieni....
            • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:45
              Zamiennie może być "Jaka To Melodia" lub "Familiada" (jeśli jest bardziej rodzinny).


              > Tylko wiesz co, Taniec z Gwiazdami sie dopiero skonczyl....jesli
              > bedzie kolejna edycja to pewnie dopiero na jesieni....

              • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:49
                potworski napisał:

                > Zamiennie może być "Jaka To Melodia" lub "Familiada" (jeśli jest
                bardziej rodzi
                > nny).

                Chyba przesadziles, taniec trwa z kilka godzin a ta jaka to melodia
                to chyba z pol godziny?
                jak my mamy w tak krotkim czasie jakis nastroj zbudowac??????
                • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:51
                  Jak to jak? W pół godziny mały chiński chłopiec potrafi wyskładać dwadzieścia
                  telewizorów LCD a ty w tym czasie nie umiesz zwykłego nastroju zbudować?

                  > Chyba przesadziles, taniec trwa z kilka godzin a ta jaka to melodia
                  > to chyba z pol godziny?
                  > jak my mamy w tak krotkim czasie jakis nastroj zbudowac??????
                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 19:56
                    potworski napisał:

                    > Jak to jak? W pół godziny mały chiński chłopiec potrafi wyskładać
                    dwadzieścia
                    > telewizorów LCD a ty w tym czasie nie umiesz zwykłego nastroju
                    zbudować?
                    >

                    nie wiem czy mi odpowiada nastroj z jakiej to melodii......
                    • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:03
                      No to kto ma wiedzieć? Ja? Popróbuj z różnymi programami. A nuż okaże się, że
                      twój facet rzuci się na ciebie jak pies na kość gdy zobaczy Krzysztofa Ibisza
                      prowadzącego program na Polsacie?

                      > nie wiem czy mi odpowiada nastroj z jakiej to melodii......
                      • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:10
                        potworski napisał:

                        > No to kto ma wiedzieć? Ja? Popróbuj z różnymi programami. A nuż
                        okaże się, że
                        > twój facet rzuci się na ciebie jak pies na kość gdy zobaczy
                        Krzysztofa Ibisza
                        > prowadzącego program na Polsacie?
                        >

                        niestety nie mam kablowki i w zwiazku z tym troche maly wybor
                        programow ;-((((
                        • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:21
                          Możesz więc w ramach gry wstępnej owinąć się sreberkami po czekoladzie i udawać
                          antenę - że niby sygnał próbujesz łapać. Twój facet będzie spoconym monterem w
                          podkoszulku, który przychodzi cię naprawić kluczem francuskim i kombinerkami.
                          Potem jakoś się potoczy samo.

                          > niestety nie mam kablowki i w zwiazku z tym troche maly wybor
                          > programow ;-((((
                          • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:28
                            potworski napisał:

                            > Możesz więc w ramach gry wstępnej owinąć się sreberkami po
                            czekoladzie i udawać
                            > antenę - że niby sygnał próbujesz łapać. Twój facet będzie
                            spoconym monterem w
                            > podkoszulku, który przychodzi cię naprawić kluczem francuskim i
                            kombinerkami.
                            > Potem jakoś się potoczy samo.
                            >

                            A nie lepiej taka aluminiowa folia kuchennna?
                            boje sie ze takie male sreberka po czekoladzie beda mi odpadac, masz
                            jakies doswiadczenie w tym zakresie?
                            • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:35
                              Nie mam doświadczenia. Po prostu cię wkręcam. Ty się owiniesz sreberkami,
                              wejdzie ten facet i powie, że zgłupiałaś po czym opuści cię. Wtedy ty napiszesz
                              do mnie:
                              - "Potworski! co narobiłeś! zostałam sama i w dodatku się wygłupiłam!". Wtedy ja
                              powiem:
                              - spoko bejbe, dawaj namiary na swój kwadrat - wpadam z kluczem i torbą z
                              narzędziami.
                              Po czym ja przyjeżdżam swoim dostawczakiem w ubraniu roboczym z castoramy, ty
                              witasz mnie w progu cała w sreberkach. Wtedy ja zdzieram z ciebie sreberka,
                              Polsat przestaje odbierać i zaczyna być prawdziwa ostra jazda.

                              > A nie lepiej taka aluminiowa folia kuchennna?
                              > boje sie ze takie male sreberka po czekoladzie beda mi odpadac, masz
                              > jakies doswiadczenie w tym zakresie?
                              • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:38
                                potworski napisał:

                                > Nie mam doświadczenia. Po prostu cię wkręcam. Ty się owiniesz
                                sreberkami,
                                > wejdzie ten facet i powie, że zgłupiałaś po czym opuści cię. Wtedy
                                ty napiszesz
                                > do mnie:
                                > - "Potworski! co narobiłeś! zostałam sama i w dodatku się
                                wygłupiłam!". Wtedy j
                                > a
                                > powiem:
                                > - spoko bejbe, dawaj namiary na swój kwadrat - wpadam z kluczem i
                                torbą z
                                > narzędziami.
                                > Po czym ja przyjeżdżam swoim dostawczakiem w ubraniu roboczym z
                                castoramy, ty
                                > witasz mnie w progu cała w sreberkach. Wtedy ja zdzieram z ciebie
                                sreberka,
                                > Polsat przestaje odbierać i zaczyna być prawdziwa ostra jazda.
                                >

                                no ale to on mial mnie zaciagac do lozka, nie zakladalam udzialu
                                osob trzecich....
                                • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:40
                                  Jakich trzecich? Jak koleś sobie pójdzie to będzie nas dwoje (no chyba, że
                                  liczysz rurę od odkurzacza).

                                  > no ale to on mial mnie zaciagac do lozka, nie zakladalam udzialu
                                  > osob trzecich....
                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:45
                                    potworski napisał:

                                    > Jakich trzecich? Jak koleś sobie pójdzie to będzie nas dwoje (no
                                    chyba, że
                                    > liczysz rurę od odkurzacza).
                                    >
                                    > > no ale to on mial mnie zaciagac do lozka, nie zakladalam udzialu
                                    > > osob trzecich....

                                    nie moge tak ze skrajnosci w skrajnosc, on taki ostrozny a Ty od
                                    razu przystepujesz do rzeczy....to mnie przerasta....
                                    • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:51
                                      Nie tak od razu. Najpierw naprawię ci uszczelkę przy kranie w kuchni, podłączę
                                      kablówkę, zjemy po kanapce z pomidorem, pokażesz mi jaki masz rekord w węża na
                                      Nokii itd...

                                      > nie moge tak ze skrajnosci w skrajnosc, on taki ostrozny a Ty od
                                      > razu przystepujesz do rzeczy....to mnie przerasta....
                                      • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 20:59
                                        potworski napisał:

                                        > Nie tak od razu. Najpierw naprawię ci uszczelkę przy kranie w
                                        kuchni, podłączę
                                        > kablówkę, zjemy po kanapce z pomidorem, pokażesz mi jaki masz
                                        rekord w węża na
                                        > Nokii itd...

                                        niestety bardzo nie lubie telefonow z Nokii, mam z nimi zle
                                        doswiadczenia......
                                        • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:04
                                          No widzisz. To już jest dla mnie cenne info. Wezmę składaną kozetkę, położysz
                                          się cała w sreberkach i poopowiadasz mi o swoich problemach z Nokią.

                                          > niestety bardzo nie lubie telefonow z Nokii, mam z nimi zle
                                          > doswiadczenia......
                                          • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:07
                                            > No widzisz. To już jest dla mnie cenne info. Wezmę składaną
                                            kozetkę, położysz
                                            > się cała w sreberkach i poopowiadasz mi o swoich problemach z
                                            Nokią.
                                            >

                                            ile mamy odbyc takich spotkan terapeutycznych?
                                            • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:14
                                              To samo pytanie zadasz mi po pierwszym spotkaniu. Z tą różnicą, że tym razem - z
                                              nadzieją w głosie:)

                                              > ile mamy odbyc takich spotkan terapeutycznych?
                                              • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:19
                                                potworski napisał:

                                                > To samo pytanie zadasz mi po pierwszym spotkaniu. Z tą różnicą, że
                                                tym razem -
                                                > z
                                                > nadzieją w głosie:)
                                                >
                                                > > ile mamy odbyc takich spotkan terapeutycznych?

                                                o nie i znowu cos sie bedzie tak ciagnelo przez trzy miesiace???????
                                                chyba juz nie dam rady powtornie przez cos takiego przechodzic....
                                                • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:22
                                                  Nic się nie będzie ciągnęło. Powiem ci tylko, że na drugim spotkaniu będziesz to
                                                  pytanie wykrzykiwać:)


                                                  > o nie i znowu cos sie bedzie tak ciagnelo przez trzy miesiace???????
                                                  > chyba juz nie dam rady powtornie przez cos takiego przechodzic....
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:25
                                                    potworski napisał:

                                                    > Nic się nie będzie ciągnęło. Powiem ci tylko, że na drugim
                                                    spotkaniu będziesz t
                                                    > o
                                                    > pytanie wykrzykiwać:)
                                                    >

                                                    Ty lepiej mi poradz co mam robic z facetem, z ktorym mam problem, bo
                                                    lepszy wrobel w garsci ;-)
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:32
                                                    Już ci powiedziałem. Kopnij w dupę. Życie jest za krótkie, żeby czekać na
                                                    cokolwiek, bo nigdy nie wiesz kiedy sama nie kopniesz w kalendarz.
                                                    Jak chcesz czekać to powiem ci jaki będzie scenariusz: w maju 2013 po raz
                                                    pierwszy zobaczysz jego siusiaka, trzy lata później pozwoli ci go dotknąć przez
                                                    kuchenną rękawicę. W 2034 roku po skończonym niedzielnym obiedzie powie ci, że
                                                    jest już gotowy na "stosunek", po czym ślina kapnie mu z długiej brody na koc,
                                                    którym będzie miał przykryte nogi i zaśnie chrapiąc głośno. A wtedy ty
                                                    przypomnisz sobie Potworskiego z forum, z którym mogłaś przeżyć przygodę zycia i
                                                    zapłaczesz rzewnymi łzami.

                                                    > Ty lepiej mi poradz co mam robic z facetem, z ktorym mam problem, bo
                                                    > lepszy wrobel w garsci ;-)
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:37
                                                    potworski napisał:

                                                    > Już ci powiedziałem. Kopnij w dupę. Życie jest za krótkie, żeby
                                                    czekać na
                                                    > cokolwiek, bo nigdy nie wiesz kiedy sama nie kopniesz w kalendarz.
                                                    > Jak chcesz czekać to powiem ci jaki będzie scenariusz: w maju 2013
                                                    po raz
                                                    > pierwszy zobaczysz jego siusiaka, trzy lata później pozwoli ci go
                                                    dotknąć przez
                                                    > kuchenną rękawicę. W 2034 roku po skończonym niedzielnym obiedzie
                                                    powie ci, że
                                                    > jest już gotowy na "stosunek", po czym ślina kapnie mu z długiej
                                                    brody na koc,
                                                    > którym będzie miał przykryte nogi i zaśnie chrapiąc głośno. A
                                                    wtedy ty
                                                    > przypomnisz sobie Potworskiego z forum, z którym mogłaś przeżyć
                                                    przygodę zycia
                                                    > i
                                                    > zapłaczesz rzewnymi łzami.

                                                    Kurcze to mam pecha, że nie poznalam Ciebie przed Nim.....bo jak juz
                                                    sie utwierdzilam w przekonaniu ze to idealny facet dla mnie to inni
                                                    przestali mnie kompletnie interesowac i sa mi calkowicie
                                                    obojetni....ale jesli to sie zmieni to dam znac na FK....
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:40
                                                    Haha! A Potworski będzie tu na ciebie czekał z chlebe, solą i szklanką kompotu
                                                    wiśniowego.
                                                    Baw się dobrze w czekanie, ale na koniec powiem serio moje zdanie - jak po
                                                    trzech miesiącach facet nie miał ciągot, żeby się do ciebie dobrać i porządnie
                                                    zerżnąć to albo jest dupą, albo ty go średnio kręcisz. Powodzenia.

                                                    > bo jak juz
                                                    > sie utwierdzilam w przekonaniu ze to idealny facet dla mnie to inni
                                                    > przestali mnie kompletnie interesowac i sa mi calkowicie
                                                    > obojetni....ale jesli to sie zmieni to dam znac na FK....
                                                  • mruff Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:53
                                                    potworski napisał:
                                                    jak po
                                                    > trzech miesiącach facet nie miał ciągot, żeby się do ciebie dobrać
                                                    i porządnie
                                                    > zerżnąć to albo jest dupą, albo ty go średnio kręcisz. Powodzenia.

                                                    podzielam zdanie
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 21:56
                                                    > Haha! A Potworski będzie tu na ciebie czekał z chlebe, solą i
                                                    szklanką kompotu
                                                    > wiśniowego.
                                                    > Baw się dobrze w czekanie, ale na koniec powiem serio moje zdanie -
                                                    jak po
                                                    > trzech miesiącach facet nie miał ciągot, żeby się do ciebie dobrać
                                                    i porządnie
                                                    > zerżnąć to albo jest dupą, albo ty go średnio kręcisz. Powodzenia.
                                                    >
                                                    Rozczarowales mnie straszliwie, myslalam ze bardziej Ci zalezy na
                                                    mnie ;-)))))))))))))))))))))

                                                    Ale chyba co innego ciagoty a co innego ich wdrozenie w zycie?
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:02
                                                    > Rozczarowales mnie straszliwie, myslalam ze bardziej Ci zalezy na
                                                    > mnie ;-)))))))))))))))))))))
                                                    > Ale chyba co innego ciagoty a co innego ich wdrozenie w zycie?

                                                    Jesteś zakochana, więc jednocześnie ogłupiona i będziesz robić wszystko, żeby
                                                    obronić wizerunek tego klienta w swojej głowie. Gdyby był pijakiem to byś
                                                    mówiła, że to przejściowo i że przestanie, gdyby nie umiał przybić gwoździa w
                                                    ścianę to byś tłumaczyła, że ma uraz do gwoździ od dzieciństwa itd.
                                                    Facet jest tak zrobiony, że jak mu się panna podoba to chce ją wziąć na
                                                    warsztat. Jeśli nie ma ochoty tego robić - to znaczy, że panna mu się nie
                                                    podoba. Jeśli ma ochotę, ale nie wie jak się do tego zabrać - to znaczy, że jest
                                                    dupą. Prosta zasada a ty sobie dorabiasz teorie. Po jakiego ch...a?
                                                  • mruff Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:08
                                                    potworski napisał:


                                                    > Facet jest tak zrobiony, że jak mu się panna podoba to chce ją
                                                    wziąć na
                                                    > warsztat.

                                                    Wymiękłam :) Potworski, jeszcze 2 posty a oszaleję :)
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:10
                                                    > Jesteś zakochana, więc jednocześnie ogłupiona i będziesz robić
                                                    wszystko, żeby
                                                    > obronić wizerunek tego klienta w swojej głowie. Gdyby był pijakiem
                                                    to byś
                                                    > mówiła, że to przejściowo i że przestanie, gdyby nie umiał przybić
                                                    gwoździa w
                                                    > ścianę to byś tłumaczyła, że ma uraz do gwoździ od dzieciństwa itd.
                                                    > Facet jest tak zrobiony, że jak mu się panna podoba to chce ją
                                                    wziąć na
                                                    > warsztat. Jeśli nie ma ochoty tego robić - to znaczy, że panna mu
                                                    się nie
                                                    > podoba. Jeśli ma ochotę, ale nie wie jak się do tego zabrać - to
                                                    znaczy, że jes
                                                    > t
                                                    > dupą. Prosta zasada a ty sobie dorabiasz teorie. Po jakiego ch...a?

                                                    Przeciez pisze na forum bo mam watpliwosci, w takim razie mi
                                                    wytlumacz, skoro mu sie nie podobam i go nie krece, to po co ciagnie
                                                    ta znajomosc? po co sie ze mna spotyka, dzwoni i wysyla sms?
                                                    jaki moze miec w tym cel?
                                                  • mruff Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:14
                                                    vichia napisała:

                                                    > w takim razie mi
                                                    > wytlumacz, skoro mu sie nie podobam i go nie krece, to po co
                                                    ciagnie
                                                    > ta znajomosc? po co sie ze mna spotyka, dzwoni i wysyla sms?
                                                    > jaki moze miec w tym cel?

                                                    To są pytania z serii gdzie odpowiedzi są w kosmosie.
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:21
                                                    mruff napisała:

                                                    > vichia napisała:
                                                    >
                                                    > > w takim razie mi
                                                    > > wytlumacz, skoro mu sie nie podobam i go nie krece, to po co
                                                    > ciagnie
                                                    > > ta znajomosc? po co sie ze mna spotyka, dzwoni i wysyla sms?
                                                    > > jaki moze miec w tym cel?
                                                    >
                                                    > To są pytania z serii gdzie odpowiedzi są w kosmosie.
                                                    >

                                                    no ale chyba jestesmy ludzmi a ludzie sa podobni i pewne zachowania
                                                    mozna jakos zinterpretowac, albo przynajmniej probowac...
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:20
                                                    A skąd mam to wiedzieć? Co ja wróżka jestem czy Ambroży Kleks?
                                                    Może lubi zapach odświeżacza w twojej łazience, albo chce, żebyś mu podżyrowała
                                                    kredyt mieszkaniowy?


                                                    > Przeciez pisze na forum bo mam watpliwosci, w takim razie mi
                                                    > wytlumacz, skoro mu sie nie podobam i go nie krece, to po co ciagnie
                                                    > ta znajomosc? po co sie ze mna spotyka, dzwoni i wysyla sms?
                                                    > jaki moze miec w tym cel?
                                                  • grassant Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:22
                                                    potworski napisał:
                                                    albo chce, żebyś mu podżyrowała kredyt mieszkaniowy?

                                                    eee, to chyba by ją bzyknął.
                                                    >
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:33
                                                    potworski napisał:

                                                    > A skąd mam to wiedzieć? Co ja wróżka jestem czy Ambroży Kleks?
                                                    > Może lubi zapach odświeżacza w twojej łazience, albo chce, żebyś
                                                    mu podżyrowała
                                                    > kredyt mieszkaniowy?

                                                    lazienke mam nie za specjalne a kredyt mam swoj wiec wie ze nie
                                                    mialby szans na podzyrowanie u mnie;-)
                                                    jakies inne pomysły?;-)
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:37
                                                    > jakies inne pomysły?;-)

                                                    Pomyliło ci się coś. Ja jestem Potworski a nie automat na żetony do udzielania
                                                    porad.
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:41
                                                    potworski napisał:

                                                    > > jakies inne pomysły?;-)
                                                    >
                                                    > Pomyliło ci się coś. Ja jestem Potworski a nie automat na żetony
                                                    do udzielania
                                                    > porad.

                                                    ale ja jestem w potrzebie....
                                                  • potworski Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:49
                                                    To już ci proponowałem rozwiązanie. Co jeszcze chcesz?

                                                    > ale ja jestem w potrzebie....
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:52
                                                    potworski napisał:

                                                    > To już ci proponowałem rozwiązanie. Co jeszcze chcesz?
                                                    >
                                                    > > ale ja jestem w potrzebie....

                                                    tak naprawde to chce odzyskac spokoj....
                                                  • grassant Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:45
                                                    vichia napisała:

                                                    > lazienke mam nie za specjalne a kredyt mam swoj wiec wie ze nie
                                                    > mialby szans na podzyrowanie u mnie;-)
                                                    > jakies inne pomysły?;-)
                                                    >
                                                    ustal, jak sika. To będzie wiarygodne.
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 22:49
                                                    grassant napisał:

                                                    > vichia napisała:
                                                    >
                                                    > > lazienke mam nie za specjalne a kredyt mam swoj wiec wie ze nie
                                                    > > mialby szans na podzyrowanie u mnie;-)
                                                    > > jakies inne pomysły?;-)
                                                    > >
                                                    > ustal, jak sika. To będzie wiarygodne.


                                                    a co w sikaniu u facete moze byc podejrzane bo sie nie znam...
                                                  • grassant Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 23:00

                                                    > > > jakies inne pomysły?;-)
                                                    > > ustal, jak sika. To będzie wiarygodne.
                                                    >
                                                    a co w sikaniu u facete moze byc podejrzane bo sie nie znam...

                                                    moze robi to na siedząco?
                                                  • vichia Re: Kolejność randek powinna być taka: 24.05.09, 23:01
                                                    grassant napisał:

                                                    >
                                                    > > > > jakies inne pomysły?;-)
                                                    > > > ustal, jak sika. To będzie wiarygodne.
                                                    > >
                                                    > a co w sikaniu u facete moze byc podejrzane bo sie nie znam...
                                                    >
                                                    > moze robi to na siedząco?

                                                    no i co to wtedy znaczy i jak sie ma do mojego problemu????
                                  • mruff Re: potworski 24.05.09, 21:47
                                    Zepsuła mi się antena :D

                                    Zostałam Twoją fanką :))))))))))))
                                    • potworski Re: potworski 24.05.09, 21:50
                                      Wyślij fotkę.

                                      > Zepsuła mi się antena :D
                                      >
                                      > Zostałam Twoją fanką :))))))))))))
                                      • mruff Re: potworski 24.05.09, 21:59
                                        potworski napisał:

                                        > Wyślij fotkę.

                                        A od Vichii nie chciałeś :( Widzę,że facetów urzekają smutne
                                        historie :(

                                        Podnieciłam się srebrnymi kulkami przylepianymi na ślinę na sutki i
                                        co rusz odpadającymi...
                                        • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:07
                                          mruff napisała:

                                          > potworski napisał:
                                          >
                                          > > Wyślij fotkę.
                                          >
                                          > A od Vichii nie chciałeś :( Widzę,że facetów urzekają smutne
                                          > historie :(
                                          >
                                          > Podnieciłam się srebrnymi kulkami przylepianymi na ślinę na sutki i
                                          > co rusz odpadającymi...
                                          >
                                          ale zaraz, ja zrozumialam ze ta maja byc sreberka rozlozone i
                                          wygladzone, przyczepione do skory?????
                                          to moze Potworski objaśni, jak to mialo być naprawdę, bo powstaja
                                          pewne nieścisłości.....
                                        • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:08
                                          > A od Vichii nie chciałeś :( Widzę,że facetów urzekają smutne
                                          > historie :(

                                          Bo ona jest nauczona, że na wszystko co fajne trzeba poczekać przynajmniej 5
                                          lat. Dlatego też jak kupuje lody pistacjowe to najpierw je zakopuje koło szopy i
                                          pięć lat później wyciąga pełna radości.

                                          > Podnieciłam się srebrnymi kulkami przylepianymi na ślinę na sutki i
                                          > co rusz odpadającymi...

                                          Możemy jeszcze włączyć w to wszystko nacieranie się śledziami w śmietanie,
                                          wspólną kąpiel w szlamie, i robienie ludzików z kasztanów oraz łabędzi z origami.
                                          • mruff Re: potworski 24.05.09, 22:12
                                            potworski napisał:


                                            > Możemy jeszcze włączyć w to wszystko nacieranie się śledziami w
                                            śmietanie,
                                            > wspólną kąpiel w szlamie, i robienie ludzików z kasztanów oraz
                                            łabędzi z origami.

                                            Pod warunkiem,że najpierw kasztany będziesz po mnie toczył noskiem
                                            i sprawdzał przełęcze a origami posmyrasz mnie tu i tam :)))
                                            Do mojej jaskini dawno nie zaglądały ptaki :D
                                            • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:24
                                              Warunki to tutaj ustalam ja.
                                              Kasztanami to ja cię najpierw nakarmię, żeby cię trochę otumanić. A co do
                                              jaskini to nie zabrzmiało apetycznie - mam nadzieję, że chociaż czyściłaś
                                              regularnie jakimś Vanishem albo co.

                                              > Pod warunkiem,że najpierw kasztany będziesz po mnie toczył noskiem
                                              > i sprawdzał przełęcze a origami posmyrasz mnie tu i tam :)))
                                              > Do mojej jaskini dawno nie zaglądały ptaki :D
                                              • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:27
                                                potworski napisał:

                                                > Warunki to tutaj ustalam ja.
                                                > Kasztanami to ja cię najpierw nakarmię, żeby cię trochę otumanić.
                                                A co do
                                                > jaskini to nie zabrzmiało apetycznie - mam nadzieję, że chociaż
                                                czyściłaś
                                                > regularnie jakimś Vanishem albo co.

                                                a dla mnie znajdzie sie jakas rola w tym, czy juz mnie spisales na
                                                straty???
                                                • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:29
                                                  Przynieś słoik z ogórkami kiszonymi i strój komunijny. Coś pomyślimy.

                                                  > a dla mnie znajdzie sie jakas rola w tym, czy juz mnie spisales na
                                                  > straty???
                                                  • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:37
                                                    potworski napisał:

                                                    > Przynieś słoik z ogórkami kiszonymi i strój komunijny. Coś
                                                    pomyślimy.
                                                    >
                                                    > > a dla mnie znajdzie sie jakas rola w tym, czy juz mnie spisales
                                                    na
                                                    > > straty???

                                                    A gdzie sie ma odbywac to zebranie?
                                                  • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:38
                                                    > A gdzie sie ma odbywac to zebranie?

                                                    A gdzie mieszkasz? To jakoś się dogadamy.
                                                  • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:43
                                                    > A gdzie mieszkasz? To jakoś się dogadamy.

                                                    tego nie moge zdradzic na forum...
                                                  • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:50
                                                    To gołębia pocztowego wyślij z informacją.

                                                    > tego nie moge zdradzic na forum...
                                                  • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:53
                                                    potworski napisał:

                                                    > To gołębia pocztowego wyślij z informacją.
                                                    >
                                                    > > tego nie moge zdradzic na forum...

                                                    ale po co Ci to, myslalam ze to ma sie odbyc w miejscu neutralnym...
                                                  • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:58
                                                    Po to, żeby właśnie ustalić miejsce neutralne. Bo jak np ja sobie ustalę, że to
                                                    będzie Gorzów Wlkp, a tu się okaże, że ty właśnie z Gorzowa jesteś to lipa - nie
                                                    będzie to już miejsce neutralne.

                                                    > ale po co Ci to, myslalam ze to ma sie odbyc w miejscu neutralnym...
                                                  • vichia Re: potworski 24.05.09, 23:00
                                                    potworski napisał:

                                                    > Po to, żeby właśnie ustalić miejsce neutralne. Bo jak np ja sobie
                                                    ustalę, że to
                                                    > będzie Gorzów Wlkp, a tu się okaże, że ty właśnie z Gorzowa jesteś
                                                    to lipa - ni
                                                    > e
                                                    > będzie to już miejsce neutralne.

                                                    Dobre ;-)))
                                                    masz poczucie humoru ;-)
                                                    no wiec Gorzow nie
                                                    ----------
                                                  • potworski Re: potworski 24.05.09, 23:02
                                                    > Dobre ;-)))
                                                    > masz poczucie humoru ;-)

                                                    wiem

                                                    > no wiec Gorzow nie

                                                    Strzelam ostatni raz: Przasnysz?
                                                  • vichia Re: potworski 24.05.09, 23:05
                                                    > Strzelam ostatni raz: Przasnysz?

                                                    Chyba nie, bo nie wiem gdzie to lezy, a jak bym mieszkala tam to
                                                    chyba bym wiedizala, prawda?
                                                  • potworski Re: potworski 24.05.09, 23:08
                                                    To nie chce mi się dalej zgadywać. Konkret - wysyłasz gołębia z informacją?

                                                    > Chyba nie, bo nie wiem gdzie to lezy, a jak bym mieszkala tam to
                                                    > chyba bym wiedizala, prawda?
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 18:26
                                                    golebie przenosza zarazki, mam wrazenie ze chcesz mnie narazic na
                                                    jakies niebezpieczenstwo...;-(
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 20:48
                                                    Za dużo myślisz. Konie mają duże łby - niech konie myślą. Ty - działaj.

                                                    > golebie przenosza zarazki, mam wrazenie ze chcesz mnie narazic na
                                                    > jakies niebezpieczenstwo...;-(
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 20:50
                                                    potworski napisał:

                                                    > Za dużo myślisz. Konie mają duże łby - niech konie myślą. Ty -
                                                    działaj.
                                                    >
                                                    > > golebie przenosza zarazki, mam wrazenie ze chcesz mnie narazic na
                                                    > > jakies niebezpieczenstwo...;-(

                                                    to powiedz mi co robic, w koncu jestes facetem.....
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 20:53
                                                    Co ty czytać zapomniałaś? Już ci tutaj w tym wątku podałem rozwiązania jak na
                                                    patelni. Prościej się już nie da. No chyba, że w formie historyjki obrazkowej
                                                    jak z Donalda.

                                                    > to powiedz mi co robic, w koncu jestes facetem.....
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 21:06
                                                    potworski napisał:

                                                    > Co ty czytać zapomniałaś? Już ci tutaj w tym wątku podałem
                                                    rozwiązania jak na
                                                    > patelni. Prościej się już nie da. No chyba, że w formie historyjki
                                                    obrazkowej
                                                    > jak z Donalda.

                                                    No rozczarowales mnie, myslalam ze w miedzyczasie cos nowego
                                                    wymysliles, zebym miala rozne opcje w zaleznosci od rozwoju
                                                    sytuacji...
                                                  • mruff Re: potworski 25.05.09, 21:34
                                                    potworski napisał:

                                                    > Za dużo myślisz. Konie mają duże łby - niech konie myślą. Ty -
                                                    działaj.

                                                    Wygrałeś :))) Pokonałeś mojego PMS-a, który potrafi(ł) zabijać.
                                                    Za ten tekst mogę zostać Twoją przewodniczką po Beskidach, i zrobić
                                                    rankiem w schronisku kanapki z turystyczną i pomidorem(tudzież
                                                    paprykarzem szczecińskim).
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 22:34
                                                    Beskidy znam dobrze. Jeśli jesteś ładną laską z kształtnym cycem to mogę się
                                                    skusić i możesz mnie nawet oprowadzić nocą po zamku w Malborku.

                                                    > Wygrałeś :))) Pokonałeś mojego PMS-a, który potrafi(ł) zabijać.
                                                    > Za ten tekst mogę zostać Twoją przewodniczką po Beskidach, i zrobić
                                                    > rankiem w schronisku kanapki z turystyczną i pomidorem(tudzież
                                                    > paprykarzem szczecińskim).
                                                  • saraisa Re: potworski 25.05.09, 00:03
                                                    Potworski - kocham cię, jesteś cudowny ;))))
                                                    A co do wątku - ja bym z nim nie rozmawiała (nudy), tylko od razu dobrała się do
                                                    rozporka. :) jak ucieknie, będziesz mieć chociaż problem z głowy ;>
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 20:47
                                                    Podoba mi się twoja wypowiedź. Uderzyłaś w dobrą nutę. Będę cię obserwował.

                                                    > Potworski - kocham cię, jesteś cudowny ;))))
                                                    > A co do wątku - ja bym z nim nie rozmawiała (nudy), tylko od razu dobrała się d
                                                    > o
                                                    > rozporka. :) jak ucieknie, będziesz mieć chociaż problem z głowy ;>
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 20:49
                                                    potworski napisał:

                                                    > Podoba mi się twoja wypowiedź. Uderzyłaś w dobrą nutę. Będę cię
                                                    obserwował.
                                                    >

                                                    Co to znaczy jak sie kogos obserwuje na forum?
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 20:53
                                                    Za dużo chcesz wiedzieć.

                                                    > Co to znaczy jak sie kogos obserwuje na forum?
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 21:08
                                                    mpotworski napisał:

                                                    > Za dużo chcesz wiedzieć.
                                                    >
                                                    > > Co to znaczy jak sie kogos obserwuje na forum?

                                                    No bo nie wiem czy bym chciala byc obserwwowana czy lepiej nie....
                                                    a moze ja powinnam kogos obserwowac, no ale nie wiem jakie to
                                                    korzysci daje....
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 21:11
                                                    Chciałabyś być obserwowana przez Potworskiego, ale jeszcze sobie do końca nie
                                                    zdajesz z tego sprawy.

                                                    > No bo nie wiem czy bym chciala byc obserwwowana czy lepiej nie....
                                                    > a moze ja powinnam kogos obserwowac, no ale nie wiem jakie to
                                                    > korzysci daje....
                                                  • vichia Re: potworski 25.05.09, 21:14
                                                    potworski napisał:

                                                    > Chciałabyś być obserwowana przez Potworskiego, ale jeszcze sobie
                                                    do końca nie
                                                    > zdajesz z tego sprawy.

                                                    a ile Ty osob jestes w stanie obserwowac jednoczesnie?
                                                    bo rozumiem ze juz masz jakies na oku?
                                                  • potworski Re: potworski 25.05.09, 22:36
                                                    Na razie są eliminacje w grupach. Potem będą eliminacje systemem pucharowym
                                                    (przegrany odpada) a na końcu faza play-off i wielki finał ze sztucznymi
                                                    ogniami, grillem i watą cukrową.

                                                    > a ile Ty osob jestes w stanie obserwowac jednoczesnie?
                                                    > bo rozumiem ze juz masz jakies na oku?
                                                  • vichia Re: potworski 26.05.09, 17:34
                                                    potworski napisał:

                                                    > Na razie są eliminacje w grupach. Potem będą eliminacje systemem
                                                    pucharowym
                                                    > (przegrany odpada) a na końcu faza play-off i wielki finał ze
                                                    sztucznymi
                                                    > ogniami, grillem i watą cukrową.

                                                    no ale jaka jest glowna nagroda, co otrzyma osoba wyobserwowana?
                                                  • de_flandre Re: potworski 19.06.09, 12:25
                                                    to znaczy, że bierze się pannę na warsztat
                                                  • saraisa Re: potworski 26.05.09, 05:26
                                                    zabrzmiało to jak groźba ;)
                                              • mruff Re: potworski 24.05.09, 22:33

                                                potworski napisał:

                                                > Warunki to tutaj ustalam ja.

                                                Wows!

                                                > jaskini to nie zabrzmiało apetycznie

                                                Wnioskuję,że zwiedzanie jaskiń jest dla Ciebie rzadkością.
                                                Ostatnio byłam w tej:
                                                www.ssj.sk/jaskyne/spristupnene/demanovska-slobody/fotogaleria/
                                                • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:41
                                                  Pełno tu wystających elementów w tych jaskiniach. Może być ciekawie. Można się
                                                  tam gdzieś z kocem rozłożyć? Jak tak to weź. Ja wezmę termos z herbatą i puszki
                                                  z mielonką turystyczną.
                                                  I wyślij tą fotkę w końcu.

                                                  > Wnioskuję,że zwiedzanie jaskiń jest dla Ciebie rzadkością.
                                                  > Ostatnio byłam w tej:
                                              • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:36
                                                potworski napisał:

                                                > Warunki to tutaj ustalam ja.

                                                Ale przeciez to moj post.....
                                          • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:18
                                            potworski napisał:

                                            > > A od Vichii nie chciałeś :( Widzę,że facetów urzekają smutne
                                            > > historie :(
                                            >
                                            > Bo ona jest nauczona, że na wszystko co fajne trzeba poczekać
                                            przynajmniej 5
                                            > lat. Dlatego też jak kupuje lody pistacjowe to najpierw je
                                            zakopuje koło szopy
                                            > i
                                            > pięć lat później wyciąga pełna radości.

                                            Pistacjowych lodow nie cierpie, ale masz racje nie lubie miec czegos
                                            podanego na tacy, lubie zdobywac wszystko ciezka harowka ;-)
                                            • potworski Re: potworski 24.05.09, 22:25
                                              Paliwa do samochodu też nie nalewasz na stacji BP tylko zatrudniasz się na
                                              platformie wiertniczej i wykradasz ropę w słoikach przemycanych pod swetrem?

                                              > Pistacjowych lodow nie cierpie, ale masz racje nie lubie miec czegos
                                              > podanego na tacy, lubie zdobywac wszystko ciezka harowka ;-)
                                              • vichia Re: potworski 24.05.09, 22:35
                                                potworski napisał:

                                                > Paliwa do samochodu też nie nalewasz na stacji BP tylko
                                                zatrudniasz się na
                                                > platformie wiertniczej i wykradasz ropę w słoikach przemycanych
                                                pod swetrem?
                                                >
                                                kurcze genialny pomysl, ze ja na to sama nie wpadlam - dzieki ;-)
      • mruff Re: potworski-jak dla mnie bomba 24.05.09, 21:27
        potworski napisał:

        > 1. randka zapoznawcza - karmienie wiewiórek w parku
        > 2. spotkanie w pubie - picie oranżady, ciastka, słone paluszki
        > 3. mała wycieczka rowerowa do Siewierza albo Płocka. Po drodze
        możecie jagód
        > nazbierać - romantycznie jest się tymi jagodami porzucać
        > 4. pierwsze spotkanie na chacie - oglądanie Tańca z Gwiazdami,
        smażenie kiełbas
        > y
        > na patelni, rozpoznanie upodobań co do opuszczania klapy w kiblu,
        wspólna
        > kolacja=kartofle z kefirem
        > 5. zabawa w remizie (lub jeśli jest żydem - bar micwa), pierwszy
        pocałunek
        > 6. wspólne zakupy w Auchan, ukradkowe dotykanie swoich dłoni
        podczas pchania
        > koszyka, niewinne sugestie przy stoisku z bagietkami
        > 7. randka w samochodzie i pierwsze podejście do seksu. Jeśli
        odmówi - pozostaje
        > ci bagietka


        rewelka, hehehe
    • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:53
      Sama go zaciągnij do łóżka, jeśli tego chcesz.
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 18:59
        qw994 napisała:

        > Sama go zaciągnij do łóżka, jeśli tego chcesz.

        Nie chce go zaciagac, chcialabym tylko zeby on przejal inicjatywe w
        tym zakresie.....
        No ale jesli to potrwa nastepne 3 miesiace to chyba bede musiala ;-
        )))
        • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:02
          Ja na twoim miejscu zrobiłabym to natychmiast :) Inaczej szkoda czasu.
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:11
            qw994 napisała:

            > Ja na twoim miejscu zrobiłabym to natychmiast :) Inaczej szkoda
            czasu.
            >

            Wiesz co ale mi naprawde na nim zalezy, jak nigdy w zyciu na nikim,
            i nawet jak nic z tego nie bedzie to czasu z nim nigdy nie uznam za
            stracony....
            • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:16
              Nie wiem, ile masz lat, ale 3 miesiące z buzi w policzek na do widzenia to co
              najmniej dziwne...
              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:19
                qw994 napisała:

                > Nie wiem, ile masz lat, ale 3 miesiące z buzi w policzek na do
                widzenia to co
                > najmniej dziwne...
                >

                No wiem, mnie tez to niepokoi, a w dodatku tak gdzies przez 1,5
                miesiaca tego buzi nawet nie bylo ;-), dlatego pisze na forum o tym
                i czekam na opinie.....
                • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:21
                  Przetestuj go natychmiast, serio.
                  • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:29

                    qw994 napisała:

                    > Przetestuj go natychmiast, serio.

                    rozumiem co masz na mysli, dobrze wiedziec w co sie wchodzi, ale z
                    drugiej strony takim przyspiszaniem mozna wszystko zepsuc....
                    on jest z tych facetow za ktorymi kobiety sie uganiaja, a z tego co
                    opowiadal nie lubi tego....
                    • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:31
                      3 miesiące to jednak trochę za długo, jak na mój gust.
                    • mruff Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:37
                      vichia napisała:

                      > on jest z tych facetow za ktorymi kobiety sie uganiaja, a z tego
                      co
                      > opowiadal nie lubi tego....

                      Słonko, zdrowy facet od samego początku myśli o seksie, może
                      najwyżej zachowywać pozory by nie wyjść na bzykacza każdej
                      napotkanej.
                      Zobacz,że Ty myślisz o jego bzyknięciu :) i jest to jak najbardziej
                      prawidłowe :)
                      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:47
                        mruff napisała:

                        > vichia napisała:
                        >
                        > > on jest z tych facetow za ktorymi kobiety sie uganiaja, a z tego
                        > co
                        > > opowiadal nie lubi tego....
                        >
                        > Słonko, zdrowy facet od samego początku myśli o seksie, może
                        > najwyżej zachowywać pozory by nie wyjść na bzykacza każdej
                        > napotkanej.
                        > Zobacz,że Ty myślisz o jego bzyknięciu :) i jest to jak najbardziej
                        > prawidłowe :)

                        Ale czy ja twierdzie ze on nie mysli?
                        Przeciez widze czasami jak zerka ukradkiem na pewne moje czesci ;-)
                        Tutaj nie ma zadnego problemu ;-)
                        • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:52

                          > Przeciez widze czasami jak zerka ukradkiem na pewne moje czesci ;-)
                          > Tutaj nie ma zadnego problemu ;-)

                          niech zgadnę: na tipsy?
                          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:00
                            grassant napisał:

                            >
                            > > Przeciez widze czasami jak zerka ukradkiem na pewne moje
                            czesci ;-)
                            > > Tutaj nie ma zadnego problemu ;-)
                            >
                            > niech zgadnę: na tipsy?

                            pudlo ;-)
              • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:22
                qw994 napisała:

                > Nie wiem, ile masz lat, ale 3 miesiące z buzi w policzek na do
                widzenia to co
                > najmniej dziwne...
                >
                mze ten policzek jest pełen seksapilu?
                • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:30
                  > >
                  > mze ten policzek jest pełen seksapilu?

                  oj jest, zareczam Ci ;-)
                  • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:36
                    vichia napisała:

                    > > mze ten policzek jest pełen seksapilu?
                    > oj jest, zareczam Ci ;-)

                    w takim razie rozumiem jego fascynację. Czego chciec więcej. W
                    końcu, aby go dopaść nachodził sie 1,5 miesiąca. Wytrwały koleś.
                    • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:40
                      Albo gej :)
                      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:44
                        qw994 napisała:

                        > Albo gej :)
                        >
                        oj daleko mu do geja ;-)
                        • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:46
                          To przetestuj natychmiast, piszę to już chyba trzeci raz :)
                    • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:42
                      grassant napisał:

                      > vichia napisała:
                      >
                      > > > mze ten policzek jest pełen seksapilu?
                      > > oj jest, zareczam Ci ;-)
                      >
                      > w takim razie rozumiem jego fascynację. Czego chciec więcej. W
                      > końcu, aby go dopaść nachodził sie 1,5 miesiąca. Wytrwały koleś.

                      Ale ja pisalam o jego policzku- jest powalajacy ;-))
                      • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:45
                        Ważniejsze są inne części ciała ;)
                        • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:48
                          qw994 napisała:

                          > Ważniejsze są inne części ciała ;)
                          >

                          Wszystkie czesci, ktore widzialam ma piekne ;-)
                          • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:51
                            To przetestuj natychmiast :) Boże, piszę czwarty raz.
                            • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:54
                              qw994 napisała:

                              > To przetestuj natychmiast :) Boże, piszę czwarty raz.
                              >
                              natychmiast jest fizycznie niemozliwe....
                              • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:03
                                Jutro? :)
                                • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:12
                                  qw994 napisała:

                                  > Jutro? :)
                                  >
                                  ale rano czy dopuszczasz tez godziny popoludniowe?;-)
                                  • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:22
                                    Dopuszczam popołudniowe :)
                                    • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:33
                                      qw994 napisała:

                                      > Dopuszczam popołudniowe :)
                                      >
                                      jestes bardzo wspanialomyslna ;-)
                          • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:53
                            vichia napisała:
                            > Wszystkie czesci, ktore widzialam ma piekne ;-)

                            a zdjął przy Tobie chociaż koszulę, bo rękawów chyba nie
                            zakasał ? ;))
                            • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:08
                              grassant napisał:

                              > vichia napisała:
                              > > Wszystkie czesci, ktore widzialam ma piekne ;-)
                              >
                              > a zdjął przy Tobie chociaż koszulę, bo rękawów chyba nie
                              > zakasał ? ;))

                              widzialam prawie cale rece w krotkich rekawkach koszuli, no i
                              kawalek brzucha bo mu sie raz koszulka podwinela.....niczego sobie ;-
                              ))
                              • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:29
                                > a zdjął przy Tobie chociaż koszulę, bo rękawów chyba nie
                                > > zakasał ? ;))
                                >
                                > widzialam prawie cale rece w krotkich rekawkach koszuli, no i
                                > kawalek brzucha bo mu sie raz koszulka podwinela.....niczego
                                sobie ;-))
                                >
                                cenne spostrzeżenie - brzuch jest ważny nie może przeszkadzać. Ale
                                skoro tak, zainteresuj się z kim on ćwiczy, skoro Ciebie zaniedbuje..
                                • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:32
                                  > >
                                  > cenne spostrzeżenie - brzuch jest ważny nie może przeszkadzać. Ale
                                  > skoro tak, zainteresuj się z kim on ćwiczy, skoro Ciebie
                                  zaniedbuje..

                                  a jakie masz sposoby zeby sie dyskretnie zorientowac?;-)
                                  • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:42
                                    vichia napisała:

                                    > > cenne spostrzeżenie - brzuch jest ważny nie może przeszkadzać.
                                    Ale skoro tak, zainteresuj się z kim on ćwiczy, skoro Ciebie
                                    > zaniedbuje..
                                    >
                                    > a jakie masz sposoby zeby sie dyskretnie zorientowac?;-)

                                    dyskretnie zrobi to tylko Rutkowski.
                                    • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:47
                                      > vichia napisała:

                                      > >
                                      > > a jakie masz sposoby zeby sie dyskretnie zorientowac?;-)
                                      >
                                      > dyskretnie zrobi to tylko Rutkowski.
                                      Albo Potworski! hehe
                • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:31
                  Eeeeee tam :)
    • beberebe Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:23
      w sumie to bez znaczenia ale najlepiej po 22 :)
      • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:30
        beberebe napisała:

        > w sumie to bez znaczenia ale najlepiej po 22 :)

        czyli 2 godziny po kolacji?

        • qw994 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:32
          Tak, wtedy jest lżej ;)
    • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:30
      Nam dojście do pierwszego pocałunku zajęło 10dni:P
      natomiast z moim ex (najpierw się przyjaźniliśmy niby) trwało to....6miesięcy:P
      Radziłabym Ci pogadać z nim i to bez gierek-skoro Ci na nim zależy bądź szczera
      (co nie znaczy niedyskretna) i powiedz po prostu że spotykacie się już jakiś
      czas i sądzisz że warto byłoby wyjaśnić sobie jak się nawzajem traktujecie celem
      uniknięcia nieporozumień. Jeśli Twoja opinia o nim jest słuszna nie powinno być
      problemu z uzyskaniem sensownej odpowiedzi:)
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:39
        poprostu_basia napisała:

        > Nam dojście do pierwszego pocałunku zajęło 10dni:P
        > natomiast z moim ex (najpierw się przyjaźniliśmy niby) trwało
        to....6miesięcy:P
        > Radziłabym Ci pogadać z nim i to bez gierek-skoro Ci na nim zależy
        bądź szczera
        > (co nie znaczy niedyskretna) i powiedz po prostu że spotykacie się
        już jakiś
        > czas i sądzisz że warto byłoby wyjaśnić sobie jak się nawzajem
        traktujecie cele
        > m
        > uniknięcia nieporozumień. Jeśli Twoja opinia o nim jest słuszna
        nie powinno być
        > problemu z uzyskaniem sensownej odpowiedzi:)

        Masz racje ale ja nie znosze takich rozmow.....no ale chyba w koncu
        bede sie musiala przemoc....
        • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:49
          Tez nie lubię takich rozmów. Ale cóż, pomyśl o tym tak: 3 miesiące to dość czasu
          żeby się zdecydował czy chce żebyś była jego koleżanką czy dziewczyną (zakładam
          spotykacie sie i kontaktujecie często, a nie raz na 2-3tygodnie-to by zmieniało
          postać rzeczy) i nawet jeśli jest po prostu porządny i sie nie śpieszy tylko
          buduje to co jest w związku ważne, to Ty nie jesteś jasnowidzem i przydałby sie
          jakiś znak że myśli o Tobie w tych kategoriach. Inwestujesz w tą znajomość czas,
          uczucia, swoje zaangażowanie-masz prawo wiedzieć czy on myśli o Tobie poważnie
          czy nie. To przeciez nie oznacza że wymagasz od niego pierścionka z brylantem
          czy tez deklaracji dozgonnej miłości. Nawet nie chodzi Ci przecież o sam seks
          jak rozumiem.
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 19:52
            poprostu_basia napisała:

            > Tez nie lubię takich rozmów. Ale cóż, pomyśl o tym tak: 3 miesiące
            to dość czas
            > u
            > żeby się zdecydował czy chce żebyś była jego koleżanką czy
            dziewczyną (zakładam
            > spotykacie sie i kontaktujecie często, a nie raz na 2-3tygodnie-to
            by zmieniało
            > postać rzeczy) i nawet jeśli jest po prostu porządny i sie nie
            śpieszy tylko
            > buduje to co jest w związku ważne, to Ty nie jesteś jasnowidzem i
            przydałby sie
            > jakiś znak że myśli o Tobie w tych kategoriach. Inwestujesz w tą
            znajomość czas
            > ,
            > uczucia, swoje zaangażowanie-masz prawo wiedzieć czy on myśli o
            Tobie poważnie
            > czy nie. To przeciez nie oznacza że wymagasz od niego pierścionka
            z brylantem
            > czy tez deklaracji dozgonnej miłości. Nawet nie chodzi Ci przecież
            o sam seks
            > jak rozumiem.

            Co racja, to racja- madrze mowisz....
            • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:22
              :P
              Tak mi się przypomniało że jak miałam podobny problem właśnie z tym ex to kiedyś
              zaczęłam z nim rozmowę na temat: od którego momentu ludzie staja się parą wg
              niego. Niby cwane to było tylko że jeśli facet Ci odpowie np "od pierwszego
              pocałunku" którego jeszcze nie było to nadal nie wiesz na czym stoisz:P więc
              lepiej chyba wprost acz delikatnie, żeby się też nie poczuł osaczony czy coś
              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:31
                poprostu_basia napisała:

                > :P
                > Tak mi się przypomniało że jak miałam podobny problem właśnie z
                tym ex to kiedy
                > ś
                > zaczęłam z nim rozmowę na temat: od którego momentu ludzie staja
                się parą wg
                > niego. Niby cwane to było tylko że jeśli facet Ci odpowie np "od
                pierwszego
                > pocałunku" którego jeszcze nie było to nadal nie wiesz na czym
                stoisz:P więc
                > lepiej chyba wprost acz delikatnie, żeby się też nie poczuł
                osaczony czy coś

                dokladnie, tak zeby sie czegos dowiedziec a nie przedobrzyc....to
                tak trudne ze az niemozliwe....
                • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:40
                  Ja myślę tak: jeśli facet jest ogólnie mówiąc fajny i porządny i ma względem
                  mnie uczciwe zamiary to nawet jesli jest nieśmiały czy co tam jeszcze to
                  zrozumie ze po 3 miesiącach chciałabym wiedzieć na czym stoję. Dlatego jeśli
                  zapytam się o to w sposób wyważony (X, spotykamy sie już dłuższy czas, lubię Cię
                  i czuję że nawiązała sie między nami nić porozumienia i dlatego chciałabym
                  żebyśmy sobie wyjaśnili w jakim kierunku zmierzamy-albo coś takiego) bez
                  naciskania to chyba zachowa się na poziomie i odpowie uczciwie. No ale cóż
                  facetem nie jestem, może to wcale tak nie dziala?:P
                  • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:43
                    poprostu_basia napisała:

                    > Ja myślę tak: jeśli facet jest ogólnie mówiąc fajny i porządny i
                    ma względem
                    > mnie uczciwe zamiary to nawet jesli jest nieśmiały czy co tam
                    jeszcze to
                    > zrozumie ze po 3 miesiącach chciałabym wiedzieć na czym stoję.
                    Dlatego jeśli
                    > zapytam się o to w sposób wyważony (X, spotykamy sie już dłuższy
                    czas, lubię Ci
                    > ę
                    > i czuję że nawiązała sie między nami nić porozumienia i dlatego
                    chciałabym
                    > żebyśmy sobie wyjaśnili w jakim kierunku zmierzamy-albo coś
                    takiego) bez
                    > naciskania to chyba zachowa się na poziomie i odpowie uczciwie. No
                    ale cóż
                    > facetem nie jestem, może to wcale tak nie dziala?:P

                    No widzisz, my bysmy sie zrozumialy ;-), ale z facetami to nigdy nic
                    nie wiadomo, moze jakis facet by sie wypowiedzial, jak by zareagowal
                    na powyzszy tekst?
                    • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 20:54
                      no to może prosty test: zapodaj mu powyższy tekst albo jakąs jego wersję i
                      zobacz czy reakcja będzie oczekiwana (czyli normalna) czy tez nie. Jednocześnie
                      sie dowiesz na czym stoisz i z kim masz do czynienia:P
                      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:04
                        poprostu_basia napisała:

                        > no to może prosty test: zapodaj mu powyższy tekst albo jakąs jego
                        wersję i
                        > zobacz czy reakcja będzie oczekiwana (czyli normalna) czy tez nie.
                        Jednocześnie
                        > sie dowiesz na czym stoisz i z kim masz do czynienia:P

                        najwazniejsze zeby nie poczul sie zagrozony, no bo moze on sie
                        jeszcze zastanawia a ja tu wyskocze jak Filip z konopii z jakimis
                        ustaleniami ;-(((
                        • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:07
                          no niby tak ale TRZY miesiące? a pewna jesteś że on nie ma dziewczyny? wtedy
                          miałby sie nad czym zastanawiać az tyle czasu ale jeśli nie ma i wciąż się
                          zastanawia to obawiam się że to zastanawianie może być w istocie rozglądaniem
                          się za kimś innym:/
                          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:17
                            poprostu_basia napisała:

                            > no niby tak ale TRZY miesiące? a pewna jesteś że on nie ma
                            dziewczyny? wtedy
                            > miałby sie nad czym zastanawiać az tyle czasu ale jeśli nie ma i
                            wciąż się
                            > zastanawia to obawiam się że to zastanawianie może być w istocie
                            rozglądaniem
                            > się za kimś innym:/

                            na pewno nie ma nikogo teraz na stale, wiem ze jest bardzo zajety,
                            musi zakonczyc pewne sprawy tak gdzies jeszcze przez miesiac....wiec
                            moze nie ma na razie sensu zawracac mu glowy takimi powaznymi
                            rozmowami, faceci nie lubia sie rozpraszac.....bo mozna tylko popsuc
                            cos co sie fajnie zapowiada, a mi sie w sumie nigdzie nie spieszy...
                            ALE bylam juz perfidnie oszukiwana przez facetow, dlatego juz nikomu
                            nie umiem zaufac i dlatego sie z tym tak mecze....
                            • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:37
                              vichia napisała:
                              > ALE bylam juz perfidnie oszukiwana przez facetow, dlatego juz
                              nikomu
                              > nie umiem zaufac i dlatego sie z tym tak mecze....

                              nie chce Cię martwić, ale wygląda, że znów wdepnęłas w g....
                              • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:51
                                grassant napisał:

                                > vichia napisała:
                                > > ALE bylam juz perfidnie oszukiwana przez facetow, dlatego juz
                                > nikomu
                                > > nie umiem zaufac i dlatego sie z tym tak mecze....
                                >
                                > nie chce Cię martwić, ale wygląda, że znów wdepnęłas w g....

                                a po czym tak niby wnioskujesz?
                                uwierz mi ze zwracam uwage na wszystkie szczegoly i staram sie
                                wylapywac czy cos mi sie nie zgadza.....
                                a on jak na razie nie dal mi zadnych powodow do niepokoju, ze cos
                                kreci
                                mysle ze ze wzgledu na wczesniejsze doswiadczenia problem jest
                                raczej w mojej glowie....
                                • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:54
                                  vichia napisała:
                                  > a on jak na razie nie dal mi zadnych powodow do niepokoju, ze cos
                                  > kreci mysle ze ze wzgledu na wczesniejsze doswiadczenia problem
                                  jest raczej w mojej glowie....

                                  widzisz , jak Ci zamotał? Spytaj znajomych, czy nie widzą go inaczej.
                                  • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:04
                                    grassant napisał:

                                    > vichia napisała:
                                    > > a on jak na razie nie dal mi zadnych powodow do niepokoju, ze cos
                                    > > kreci mysle ze ze wzgledu na wczesniejsze doswiadczenia problem
                                    > jest raczej w mojej glowie....
                                    >
                                    > widzisz , jak Ci zamotał? Spytaj znajomych, czy nie widzą go
                                    inaczej.

                                    no i robi sie bledne kolo, bo rozumiem, ze chcial by mi zamotac,
                                    zeby mnie zaciagnac do lozka, no ale skoro nie chce to jaki mialby w
                                    tym cel ???????
                                    • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:19
                                      vichia napisała:
                                      > > > a on jak na razie nie dal mi zadnych powodow do niepokoju, ze
                                      cos kreci mysle ze ze wzgledu na wczesniejsze doswiadczenia problem
                                      > > jest raczej w mojej glowie....
                                      > >
                                      > > widzisz , jak Ci zamotał? Spytaj znajomych, czy nie widzą go
                                      > inaczej.
                                      >
                                      > no i robi sie bledne kolo, bo rozumiem, ze chcial by mi zamotac,
                                      > zeby mnie zaciagnac do lozka, no ale skoro nie chce to jaki mialby
                                      w tym cel ???????

                                      moze przypominasz mu matkę??
                                      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:30
                                        > > no i robi sie bledne kolo, bo rozumiem, ze chcial by mi zamotac,
                                        > > zeby mnie zaciagnac do lozka, no ale skoro nie chce to jaki
                                        mialby
                                        > w tym cel ???????
                                        >
                                        > moze przypominasz mu matkę??

                                        ;-)) ale z matka sie czesto spotyka, wiec po co mu niby dwie
                                        matki ?;-))
                                        • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:48
                                          vichia napisała:

                                          > > > no i robi sie bledne kolo, bo rozumiem, ze chcial by mi
                                          zamotac,
                                          > > > zeby mnie zaciagnac do lozka, no ale skoro nie chce to jaki
                                          > mialby
                                          > > w tym cel ???????
                                          > >
                                          > > moze przypominasz mu matkę??
                                          >
                                          > ;-)) ale z matka sie czesto spotyka, wiec po co mu niby dwie
                                          > matki ?;-))
                                          >
                                          może to schizofrenik?
                                          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:51
                                            > >
                                            > > ;-)) ale z matka sie czesto spotyka, wiec po co mu niby dwie
                                            > > matki ?;-))
                                            > >
                                            > może to schizofrenik?

                                            ale w sumie zwraca sie do mnie po imieniu, nie zdarzylo mu sie
                                            jeszccze powiedziec "mamo"
                          • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:36
                            poprostu_basia napisała:

                            > no niby tak ale TRZY miesiące?

                            normalny facet nieoficjalne oświadcza się w tym czasie.
                            • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:45
                              grassant napisał:

                              > poprostu_basia napisała:
                              >
                              > > no niby tak ale TRZY miesiące?
                              >
                              > normalny facet nieoficjalne oświadcza się w tym czasie

                              a co to niby znaczy?
                              • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:49
                                > > > no niby tak ale TRZY miesiące?
                                > >
                                > > normalny facet nieoficjalne oświadcza się w tym czasie
                                >
                                > a co to niby znaczy?

                                robi podpuchę, ze niby chce być zawsze, Ty mówisz, że nie tak
                                odrazu, ale pozytywnie go traktujesz...
                    • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:34
                      vichia napisała:
                      > No widzisz, my bysmy sie zrozumialy ;-), ale z facetami to nigdy
                      nic nie wiadomo, moze jakis facet by sie wypowiedzial, jak by
                      zareagowal na powyzszy tekst?

                      ja bym powiedział: que sera, sera. Zrozumieliśmy się
                  • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:33
                    poprostu_basia napisała:

                    > Ja myślę tak: jeśli facet jest ogólnie mówiąc fajny i porządny i
                    ma względem mnie uczciwe zamiary to nawet jesli jest nieśmiały czy
                    co tam jeszcze to zrozumie ze po 3 miesiącach chciałabym wiedzieć na
                    czym stoję.

                    wytrzymałabyś 3 mce????
                    • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:42
                      grassant napisał:

                      > poprostu_basia napisała:
                      >
                      > > Ja myślę tak: jeśli facet jest ogólnie mówiąc fajny i porządny i
                      > ma względem mnie uczciwe zamiary to nawet jesli jest nieśmiały czy
                      > co tam jeszcze to zrozumie ze po 3 miesiącach chciałabym wiedzieć
                      na
                      > czym stoję.
                      >
                      > wytrzymałabyś 3 mce????

                      nie uważam ze 3 miesiace to duzo, jak sie mysli o powaznym zwiazku
                      na lata.....
                      • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 22:16
                        vichia napisała:
                        > > wytrzymałabyś 3 mce????
                        >
                        > nie uważam ze 3 miesiace to duzo, jak sie mysli o powaznym zwiazku
                        > na lata.....

                        może on z tych co im 2 razy do roku wystarcza. Jeśli Ty też , to
                        pasi.
                    • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:44
                      To zależy. Jeśli bym wyczuwała że coś jest między nami i że to przyrasta to może
                      i bym wytrzymała. Ciężko powiedzieć.
                      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:58
                        poprostu_basia napisała:

                        > To zależy. Jeśli bym wyczuwała że coś jest między nami i że to
                        przyrasta to moż
                        > e
                        > i bym wytrzymała. Ciężko powiedzieć.

                        no wlasnie, i stad moje dylematy...
                        • poprostu_basia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 23:51
                          No wiem skąd Ty masz ten dylemat. Ja też preferuje wolniejszy rozwój sytuacji
                          (chociaz raz mi sie rozwinęła błyskawicznie i nie żałuję;)) tylko wiesz, nad
                          czym tu sie zastanawiać? To chyba na ogół widać po kilku, max kilkunastu
                          spotkaniach-albo kogos lubisz i przechodzicie na nieco wyższy poziom znajomości,
                          albo nie. a facet sie tak czai i czai. Przeciez ślepy nie jest i chyba widzi ze
                          sie zaangażowałaś? Powinien cos powiedzieć jeśli ma problem.
                          Pytasz jaki może mieć interes w takim zachowaniu skoro nawet nie próbował
                          wykorzystać sytuację. No cóż, może Cie lubi ale czeka na (bez urazy) lepszą
                          okazję trzymając Ciebie w odwodzie?
                          A może tak jak pisałaś ma jakieś ważne sprawy przed których zakończeniem nie
                          chce się wiązać? no ale powinien jakos dać Ci znać co sie dzieje-elementarna
                          przyzwoitość by tego wymagala.
                          Faceci:P kto ich zrozumie?:P
                          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 25.05.09, 18:36
                            poprostu_basia napisała:

                            > No wiem skąd Ty masz ten dylemat. Ja też preferuje wolniejszy
                            rozwój sytuacji
                            > (chociaz raz mi sie rozwinęła błyskawicznie i nie żałuję;)) tylko
                            wiesz, nad
                            > czym tu sie zastanawiać? To chyba na ogół widać po kilku, max
                            kilkunastu
                            > spotkaniach-albo kogos lubisz i przechodzicie na nieco wyższy
                            poziom znajomości
                            > ,
                            > albo nie. a facet sie tak czai i czai. Przeciez ślepy nie jest i
                            chyba widzi ze
                            > sie zaangażowałaś? Powinien cos powiedzieć jeśli ma problem.

                            Wiesz, ja tez nie pokazuje nie wiem jak tego zaangazowania, czasem
                            cos powiem ale on i tak twierdzi, ze ja jestem bardzo z dystansem,
                            mi trudno samej ocenic jak to mozna odebrac ;-(

                            > Pytasz jaki może mieć interes w takim zachowaniu skoro nawet nie
                            próbował
                            > wykorzystać sytuację. No cóż, może Cie lubi ale czeka na (bez
                            urazy) lepszą
                            > okazję trzymając Ciebie w odwodzie?

                            No wlasnie to jest moja podstawowa obawa, on jest w porzadku i nie
                            lubi ranic ludzi, wtedy byloby mu latwiej sie wycofac jak jeszcze ze
                            soba nie spalismy;-((((((((((((((((((((((((((((((((((((

                            > A może tak jak pisałaś ma jakieś ważne sprawy przed których
                            zakończeniem nie
                            > chce się wiązać? no ale powinien jakos dać Ci znać co sie dzieje-
                            elementarna
                            > przyzwoitość by tego wymagala.
                            > Faceci:P kto ich zrozumie?:P

                            No caly czas gada o swoich sprawach, wiem dokladnie co robi i kiedy,
                            ale przeciez nie bedziemy tak ustalac, ze wiesz 20 czerwca konczysz
                            swoje rzeczy i od 21 jestesmy para?;-))))))))))))

                            To naprawde dla mnie bardzo trudne, bedziemy sie widziec w czwartek
                            chcialabym cos zagadac ale jak sobie o tym pomysle to wcale mi sie
                            nie chce go widziec ;-)
                • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 21:31
                  vichia napisała:

                  > dokladnie, tak zeby sie czegos dowiedziec a nie przedobrzyc....to
                  > tak trudne ze az niemozliwe....
                  >
                  właśnie, bo delikatnie ociera się o wścibstwo...
              • cala_w_kwiatkach Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 24.05.09, 23:17
                poprostu_basia napisała:

                tylko że jeśli facet Ci odpowie np "od pierwszego
                > pocałunku" którego jeszcze nie było to nadal nie wiesz na czym
                stoisz:P

                dla mnie idealna sytuacja, ale watpie zeby facet traktowal kobiete
                jako 'swoja' juz od 1 pocalunku (no chyba ze dochodzi do niego
                rzeczywiscie po X mieisiecy - wtedy nabiera to innego znaczenia); a
                idealna sytuaja dlatego, ze na takie slowa aceta odpowiedzialabym
                calujac go - i czekala na reakcje ;p

                Ja bym tak dlugo chyba nie czekala az facet zrobi 1 krok. Juz na 1
                spotkaniu dopuszczam calowanie jesli nie ma nic przeciwko;) a juz na
                pewno na powitanie i pozegnanie calus w bok (policzek;P)
                Ale ja mam tez tak, ze im facet bardziej niesmialy tym ja bardziej
                osmielona, kiedy mezczyzna przejmuje inicjatywe, to ja zachowuje
                sie jak niesmiala sierotka;), ale rownowaga zachowana
                • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 25.05.09, 18:38
                  > Ja bym tak dlugo chyba nie czekala az facet zrobi 1 krok. Juz na 1
                  > spotkaniu dopuszczam calowanie jesli nie ma nic przeciwko;) a juz
                  na
                  > pewno na powitanie i pozegnanie calus w bok (policzek;P)
                  > Ale ja mam tez tak, ze im facet bardziej niesmialy tym ja bardziej
                  > osmielona, kiedy mezczyzna przejmuje inicjatywe, to ja zachowuje
                  > sie jak niesmiala sierotka;), ale rownowaga zachowana
                  >

                  ja wlasnie nie wiem czy on jest niesmialy, chyba o nim bym tego nie
                  powiedziala, jest otwarty i dojrzaly i wie czego chce.....
    • kobieta_na_pasach jak cie swedzi to sie podrap 24.05.09, 19:33
      albo se zawiaz.na ktoryms juz z kolei forum przzywasz to,ze trafil ci sie
      porzadny facet.gyby to byl moj syn syn to bylabym dumna,ale gdyby okazalo sie
      sie,ze jego partnerka jestes ty to dalabym na msze,zeby otrzezwial.jedno
      okreslenie cisnie mi sie tylkona usta.dz.....ka
      • vichia Re: jak cie swedzi to sie podrap 24.05.09, 19:41
        kobieta_na_pasach napisała:

        > albo se zawiaz.na ktoryms juz z kolei forum przzywasz to,ze trafil
        ci sie
        > porzadny facet.gyby to byl moj syn syn to bylabym dumna,ale gdyby
        okazalo sie
        > sie,ze jego partnerka jestes ty to dalabym na msze,zeby
        otrzezwial.jedno
        > okreslenie cisnie mi sie tylkona usta.dz.....ka

        Chyba mnie niestety wogole nie zrozumialas.....a szkoda....
      • mruff Re: jak cie swedzi to sie podrap 24.05.09, 21:40
        kobieta_na_pasach napisała:

        > okreslenie cisnie mi sie tylkona usta.dz.....ka

        No teraz to uśmiałam się fest :)
      • wacikowa Re: jak cie swedzi to sie podrap 24.05.09, 21:49
        >gyby to byl moj syn syn to bylabym dumna,

        Taaa pod warunkiem,że miałby wtedy 15 lat.
        W innym wypadku proponowałabym sprawdzić orientację syna. Czy aby na pewno
        "rajcują" go kobiety
    • gentedemitierra Jak zaciagnac faceta - 5 krokow (tylko dla kobiet) 24.05.09, 22:59
      Droga Vichiu,

      Dla Ciebie oraz innych bardzo inteligentnych kobiet przygotowalem
      tutaj taka krotka propozycje jak dac mezczyznie znac, ze chcesz sie
      z nim Kochac. Mysle, ze jest to propozycja "z pieprzykiem", lecz na
      pewno nie ma w niej dwuznacznosci i napewno przelamie 1 lody.

      KROK NR 1 - Zapros go na kolacje do swojego domu. Mamie kup bilety
      do Ciechocinka, kup jakies wino dopasowane do Twojej osobowosci (ale
      nie jabola). Podaj suszi.

      KROK NR 2 - Zrob mu niespodzianke, zadzwon po prostytutke i zamow
      dla niego taniec na rurze.

      KROK NR 3 - Nastepnie wyciagnij z regalu kilka filmow
      pornograficznych (ale musza byc ostre). Pozwol mu wybrac odpowiedni
      film. Zapytaj czy chcesz aby ogladac film we trojke? (z prostytutka)

      KROK NR 4 - Popros prostytutke aby zapytala Twojego chlopaka czy ma
      ochote na wspolna zabawe. W ten sposob nie musisz go pytac
      bezposrednio, wiec nie bedzie niezrecznie.


      KROK NR 5 - Jesli sie zgodzi, to mozesz byc dumna z sukcesu,
      pierwsze lody przelamane, a Ty w latwy i sprytny sposob odkrylas czy
      Twoj facet lubi seks. Gratulacje!

      Zrob taki wieczor swojemu facetowi i koniecznie podziel sie z nami
      wrazaniami, tak aby inne czytelniczki tez mogly skorzystac z tej
      rady.
      • vichia Re: Jak zaciagnac faceta - 5 krokow (tylko dla ko 24.05.09, 23:04
        > Droga Vichiu,
        >
        > Dla Ciebie oraz innych bardzo inteligentnych kobiet przygotowalem
        > tutaj taka
        >
        >
        > KROK NR 4 - Popros prostytutke aby zapytala Twojego chlopaka czy ma
        > ochote na wspolna zabawe. W ten sposob nie musisz go pytac
        > bezposrednio, wiec nie bedzie niezrecznie.
        >
        >
        > KROK NR 5 - Jesli sie zgodzi, to mozesz byc dumna z sukcesu,
        > pierwsze lody przelamane, a Ty w latwy i sprytny sposob odkrylas
        czy
        > Twoj facet lubi seks. Gratulacje!
        >
        > Zrob taki wieczor swojemu facetowi i koniecznie podziel sie z nami
        > wrazaniami, tak aby inne czytelniczki tez mogly skorzystac z tej
        > rady.

        ;-)))))
        super, a Ty to moze juz stosowalas?
        widze ze przemyslane i dopracowane we wszystkich szczegolach ;-)
    • mruff Re: vichia 25.05.09, 20:05
      Przeczytaj jeszcze raz co Ci napisaliśmy, zwłaszcza reprezentant
      samczego gatunku-Potworski.
      My swoje, a Ty swoje-że on wspaniały, dojrzały itd.

      Życzę Ci jak najlepiej, niemniej zachowanie Twojego faceta jest poza
      normą zdrowego(fizycznie i psychicznie) faceta.
      • vichia Re: vichia 25.05.09, 20:20
        mruff napisała:

        > Przeczytaj jeszcze raz co Ci napisaliśmy, zwłaszcza reprezentant
        > samczego gatunku-Potworski.
        > My swoje, a Ty swoje-że on wspaniały, dojrzały itd.
        >
        > Życzę Ci jak najlepiej, niemniej zachowanie Twojego faceta jest
        poza
        > normą zdrowego(fizycznie i psychicznie) faceta.
        >

        Jestem nim kompletnie zauroczona ale przeciez tez uwazam ze to
        dziwne, dlatego zalozylam ten watek i dziekuje za wszystkie mniej
        lub bardziej powazne uwagi, pozwolily mi spojrzec z roznych stron na
        moj problem.....
    • joanna29 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 26.05.09, 08:25
      Zaproś chłopaka do siebie na kolacje, obejrzyjcie jakiś fajny film,
      popijajcie winko na jednej kanapie. Najdalej rano będziesz wiedziała
      jaki chłopak ma stosunek do waszego związku - czy wyjdzie po filmie
      dając buzi w policzek czy traficie do łóżka albo chociaż burzliwe
      figle z namiętnmi pocałunkami będą.
      • grassant Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 26.05.09, 10:47
        joanna29 napisała:
        Najdalej rano będziesz wiedziała
        > jaki chłopak ma stosunek do waszego związku...

        O nie! co najwyżej, czy przyszedł w czystej, czy brudnej bieliźnie.
    • adg-ak Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 26.05.09, 11:08
      ło matko, skąd ja to znam, też miałam takie indywiduum :) facet
      przystojny jak cholera, prawi mi komplementy, kupuje kwiaty,
      prezenty, wypisuje sms jak to teskni i w ogóle i nawet nie złapał
      mnie za rekę, 30 lat na karku (on) i naprawde nie wiem czy on liczył
      że ja sie na niego rzuce czy co? nie był niesmiały, dusza
      towarzystwa, przedstawiał mnie swoim znajomym, chodziliśmy razem
      potanczyć a on nic!!!!! wiec po 1,5 miesiacu kiedy mnie tylko cmokał
      w policzek, no ewentualnie w usta ale nigdy nie był to WŁAŚCIWY :)
      pocałunek, podziekowałam mu, był i znikł... śmiejemy się z
      koleżankiami ze moze był gejem i szukał przykrywki jak Kammel :)
      • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 26.05.09, 17:35
        adg-ak napisała:

        > ło matko, skąd ja to znam, też miałam takie indywiduum :) facet
        > przystojny jak cholera, prawi mi komplementy, kupuje kwiaty,
        > prezenty, wypisuje sms jak to teskni i w ogóle i nawet nie złapał
        > mnie za rekę, 30 lat na karku (on) i naprawde nie wiem czy on
        liczył
        > że ja sie na niego rzuce czy co? nie był niesmiały, dusza
        > towarzystwa, przedstawiał mnie swoim znajomym, chodziliśmy razem
        > potanczyć a on nic!!!!! wiec po 1,5 miesiacu kiedy mnie tylko
        cmokał
        > w policzek, no ewentualnie w usta ale nigdy nie był to WŁAŚCIWY :)
        > pocałunek, podziekowałam mu, był i znikł... śmiejemy się z
        > koleżankiami ze moze był gejem i szukał przykrywki jak Kammel :)

        I tylko dlatego ze Cie nie probowal zaciagnac do lozka dalas sobie
        spokoj???
        Czy po prostu nie czulas tego "czegos"?
        • adg-ak Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 27.05.09, 14:07
          ja nie czułam za bardzo nic do niego chociaz bardzo sie starałam
          bo "ideał", a on zachowywał sie jak moj facet ale NIC nie robił żeby
          się że tak powiem zblizyć :P
          no i wiesz ileż można? ja dawałam sygnały, typu tańce przytulańce a
          on nic, no kurde blaszka! zakochany, skakał na rzesach koło mnie,
          przytłaczał swoją miłością i nic. czasami na jakies potancówce obcy
          facet bezczelnie po 5 minutach probował się wczepić w szyję a tu
          koleś ponad miesiąc i nawet za reke nie złapie. a wczesniej miał
          dziewczyne przez 4 lata, wiec nie wierze ze tylko sie w policzki
          cmokali :D
        • siwa-sowa Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 28.05.09, 01:41
          A ja mam wrażenie, że ostatnio pojawili sie mężczyźni, którzy
          oczekują pierwszego ruchu od kobiety. Uważają, że to bardziej w
          porządku, bo wiadomo, że facet zawsze chce, a z kobietą to nie
          wiadomo, więc żeby nie zmuszać... Zwłaszcza, że jak piszesz, jest
          atrakcyjny i dotąd się za nim uganiano. Może nigdy sam nie zaczynał
          i teraz pisze na jakimś forum, że to już trzy miesiące, a kobieta
          nic...
          Ja akurat jestem w tej mierze tradycjonalistką i pewnie bym się nie
          przemogła, ale jeśli Ty nie jesteś takim skrajnym przypadkiem...
          • vichia Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 28.05.09, 17:54
            siwa-sowa napisała:

            > A ja mam wrażenie, że ostatnio pojawili sie mężczyźni, którzy
            > oczekują pierwszego ruchu od kobiety. Uważają, że to bardziej w
            > porządku, bo wiadomo, że facet zawsze chce, a z kobietą to nie
            > wiadomo, więc żeby nie zmuszać... Zwłaszcza, że jak piszesz, jest
            > atrakcyjny i dotąd się za nim uganiano. Może nigdy sam nie zaczynał
            > i teraz pisze na jakimś forum, że to już trzy miesiące, a kobieta
            > nic...
            > Ja akurat jestem w tej mierze tradycjonalistką i pewnie bym się nie
            > przemogła, ale jeśli Ty nie jesteś takim skrajnym przypadkiem...

            Ale on mi kiedyś opowiadał, że mial taką sytuację na imprezie, ze
            jakaś dziewczyna dopiero poznana chciała go zaciągnąć do łóżka, i
            opowiadał to z wielką dezaprobatą....z tego wynika, że nie jest
            fanem zbyt aktywnych kobiet.....
            • jack20 Re: Po jakim czasie poszliście do łóżka? 19.06.09, 13:26
              "...Ale on mi kiedyś opowiadał, że mial taką sytuację na imprezie,
              jakaś dziewczyna dopiero poznana chciała go zaciągnąć do łóżka, i
              opowiadał to z wielką dezaprobatą....z tego wynika, że nie jest
              fanem zbyt aktywnych kobiet.."
              A czego fanem moze byc ten typ? jak myslisz?
              To ze dopiero po 3 miesiacach cie to zastanowilo wykazuje, ze masz
              cierpliwosc ponad przecietna bo typ normalny nie jest.
              Jesli facet nie jest ortodoksyjny katol i nie jest gejem to
              aseksualny jest z pewnoscia. Spytaj go wprost po co czas tracic?
    • vivian.darkbloom a jesteście parą? :) 28.05.09, 23:24
      jeśli Wasze czułości ograniczają się do pocałunku w policzek to moim zdaniem
      jesteście dobrymi przyjaciółmi a nie parą. możliwe, ze ten facet tak postrzega
      Waszą relację...
      I to najpierw musiałabyś ustalić.
      • vichia Re: a jesteście parą? :) 31.05.09, 11:42
        vivian.darkbloom napisała:

        > jeśli Wasze czułości ograniczają się do pocałunku w policzek to
        moim zdaniem
        > jesteście dobrymi przyjaciółmi a nie parą. możliwe, ze ten facet
        tak postrzega
        > Waszą relację...
        > I to najpierw musiałabyś ustalić.

        Mialam plan, żeby jakoś zagadać ale stchórzyłam.....ale mnie zaraz
        wszyscy tu potępią ;-)))
    • kora3 :) najdłuzszy to było 31.05.09, 11:48
      1,5 roku, z moim pierwszym powazniejszym facetem.
      Zazcelśmy "chodzic", gdy miałam 18 lat, a do łozka poszliśmy gdy 19,
      5:)
      ale to było dawno temu :)
      • vichia Re: :) najdłuzszy to było 31.05.09, 11:56
        kora3 napisała:

        > 1,5 roku, z moim pierwszym powazniejszym facetem.
        > Zazcelśmy "chodzic", gdy miałam 18 lat, a do łozka poszliśmy gdy
        19,
        > 5:)
        > ale to było dawno temu :)

        A warto było tyle czekać?;-)
        • kora3 Re: :) najdłuzszy to było 31.05.09, 12:23
          vichia napisała:

          > A warto było tyle czekać?;-)

          nie wiem co masz na mysli :)
          jesli chodzi o jakosc seksu podczas pierwszego razu to pewnie z
          obecnej perspektywy rzekłabym, ze nie:)
          Nie o to wszak chodziło, poszłam pierwszy raz do łozka z factem,
          którego kochałam i wtedy, kiedy ja uznałam, ze jestem na to gotowa.
          Jako urodzony pragmatyk, oczywiscie wczesniej zaczełam brac pastyli,
          bo ciązy nie planowałam:)
      • real.becwal Re: :) najdłuzszy to było 31.05.09, 12:08
        ale to było dawno temu :)

        przed wojną to było inaczj...
        • vichia Re: :) najdłuzszy to było 31.05.09, 12:14
          real.becwal napisał:

          > ale to było dawno temu :)
          >
          > przed wojną to było inaczj...

          To znaczy jak?;-)
          • real.becwal Re: :) najdłuzszy to było 31.05.09, 12:21
            vichia napisała:
            > > ale to było dawno temu :)
            > >
            > > przed wojną to było inaczej...
            >
            > To znaczy jak?;-)

            kory spytaj.pewnie długoo ;)))
            • kora3 Ale co długo?:) 31.05.09, 12:28
              real.becwal napisał:
              >
              > kory spytaj.pewnie długoo ;)))
              Jesli masz na mysli długosc aktu seksualnego, to przyznam sie, ze
              nie pamietam - to było dawno, a ten facet był pierwszy, ale nie
              ostatni, podobnie jak tem raz z nim był pierwszy, ale nie ostatni.

              Byc moze Cię smieszy to, ze poszłam z facetem do łozka po 1,5 roku
              dopiero. ja jestem zadowolona, ze poszłam wtedy, kiedy uznałam, ze
              tego chce i jestem gotowa i przygotowana. Moze dlatego póxniej seks,
              takze z innymi facetami, był i jest dla mnie xródłem przyjemnosci.
              Nie chiciałabym mec z pierwszego razu wspomnień ypu: przeleciał mnie
              znany od rzech godzin koloi w wc w dyskotece i byłam pijana.
              A poniewaz nie chciałam takich mieć, to mam takie doswidczenie,
              jakie chciałm, na tym z grubsza polega kierowanie swoim życiem
              • vichia Re: Ale co długo?:) 31.05.09, 12:31
                > Byc moze Cię smieszy to, ze poszłam z facetem do łozka po 1,5 roku
                > dopiero. ja jestem zadowolona, ze poszłam wtedy, kiedy uznałam, ze
                > tego chce i jestem gotowa i przygotowana. Moze dlatego póxniej
                seks,
                > takze z innymi facetami, był i jest dla mnie xródłem przyjemnosci.
                > Nie chiciałabym mec z pierwszego razu wspomnień ypu: przeleciał
                mnie
                > znany od rzech godzin koloi w wc w dyskotece i byłam pijana.
                > A poniewaz nie chciałam takich mieć, to mam takie doswidczenie,
                > jakie chciałm, na tym z grubsza polega kierowanie swoim życiem

                Bardzo dojrzałe myślenie, niewielu nastolatków tak potrafi....
                • kora3 Re: Ale co długo?:) 31.05.09, 12:40
                  vichia napisała:

                  > Bardzo dojrzałe myślenie, niewielu nastolatków tak potrafi....

                  no wiesz, z wczesniejszymi chłopakami to mi w ogóle takie zeczy do
                  głowy nie przychodziły:), a idąc do łozka nie byłam już taka "mała
                  ". Myslę, ze u mnie to kwestia wychowania na zasdzie zero
                  zabraniania, ale uswiadamianie komsekwencji, które trzba bedzie
                  poniesc, wszelkich, w tym tych emocjonalnych. Tak mi sie zdaje, bo
                  moja siostra bardzo podobnie postąpiła. Ze swoim pierwszym
                  chłopakiem była 3 lata, nim poszli do łozka, inna sprwa, ze
                  zaczeli "chodzic" w wieku lat 15.
                  Obie małysmy sprecyzowane plany edukacyjne nie przewidujace ciązy w
                  takim wieku.

                  Naturalne, w obu naszych przypadkach :) w późniejszym czasie juz
                  okresy spoykania sie z kolejnymi facetami nim sie poszło do łozka
                  nie były takie długie:) ale pytanie było o najdłuszy to
                  odpowiedziałam :)
                  • vichia Re: Ale co długo?:) 31.05.09, 12:45
                    kora3 napisała:

                    \\
                    > zaczeli "chodzic" w wieku lat 15.
                    > Obie małysmy sprecyzowane plany edukacyjne nie przewidujace ciązy w
                    > takim wieku.
                    >
                    > Naturalne, w obu naszych przypadkach :) w późniejszym czasie juz
                    > okresy spoykania sie z kolejnymi facetami nim sie poszło do łozka
                    > nie były takie długie:) ale pytanie było o najdłuszy to
                    > odpowiedziałam :)
                    >
                    >
                    No jasne, chyba nie można porównywać pierwszego razu z następnymi...
                    Dzięki za odpowiedź..
                    • kora3 Re: Ale co długo?:) 31.05.09, 12:47
                      Prosze bardzo - jakbym Ci powiedziała po jakim czasie poszłam do
                      łozka z moim obecnym facetem pewnie i real by mnie nie wysmiał :)
        • kora3 :) 31.05.09, 12:24

          real.becwal napisał:

          > ale to było dawno temu :)
          >
          > przed wojną to było inaczj...

          a to 18 lat temu była u nas jakaś wojna?:) - przeoczyłam sorry :)
          • jula.la.la Re: :) 15.06.09, 09:37
            vichia, co się " u was " dzieje?:)
            rozwinęła się sytuacja?:)
            daj znać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka