molestowanie w rodzinie

07.06.09, 17:44
Kryję to w sobie od około 10 lat (obecnie 24). Chciałabym wykrzyczeć to matce,
by wiedziała... Nie robię tego bo rozdzieliło by to rodzinę. (nie, to nie
ojciec). Jak sobie z tym poradzić?
    • szalony.motocyklista Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:26
      Z postu wynika, że nie masz oparcia w matce. Pomimo tego, absolutnie
      nie możesz milczeć i godzić się na to. Powiedz o wszystkim i zacznij
      się bronić. Zgłoś sprawę na policję i zgłoś się do ośrodka, gdzie
      udzielą Ci fachowej pomocy.
      • rybcia44 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:36
        fakt, oparcia nie mam.. Ona przedkłada na wierzch "interesy" swojego męża
    • 0ffka Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:28
      Twoja matka na 99% wie o tym doskonale
      • 83kimi Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:31
        Powinnaś powiedzieć o tym nie tylko matce, ale policji.
        • rybcia44 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:35
          to już nie trwa.. to było dzieciństwo, parę incydentów na przestrzeni może z 2
          lat, nie wiem czy sens to rozgrzebywać
    • zosia_sa_mosia Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:40
      Uwolnij się od tej tajemnicy. Nie jest ona warta Twojego cierpienia. Cierpieć
      powinien ten, kto Cie krzywdzi. Jeśli zamienisz ból w siłę i bunt przeciwko tej
      sytuacji, troska o dobre imię rodziny nie będzie dla Ciebie ważna. Bo
      najważniejsza jesteś Ty - to jest Twoje życie. Bądź konsekwentna. Powiedz matce,
      idź na policję, bądź bezwzględna wobec tego, kto Cie krzywdzi.
    • rybcia44 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 18:50
      to molestowanie to niby żaden "seks", ale jednak wtykanie łap w nieodpowiednie
      miejsca, coś co sprawiało, że bałam się każdej następnej sytuacji, w której
      mogło się to zdarzyć. Jednocześnie nie potrafiłam tego zwalczyć, jakoś samo ustało.
      do tego dochodzi jeszcze inna sprawa o której nie mogę jej powiedzieć. 2 letni
      związek z zerem, który okazał się potem homo.. w sumie po fakcie.. chyba, że to
      ja z niego zrobiłam geja..

      teraz jest ok, jestem zaręczona, zakochana..
      • gobi05 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 19:23
        > chyba że to ja z niego zrobiłam geja..
        Za kogo ty się uważasz, za Matkę Naturę?
        ;-)
        Miałaś pecha z tym "zerem", albo coś w tobie
        go pociągało. Jeden pech to nic takiego,
        ale seria kilku podobnych musiałaby budzić
        podejrzenia.

        Każdy ma swoją traumę, mniejszą lub większą.
        Jeśli czujesz się na siłach przejść przez
        przesłuchania, rozprawy itd., to możesz
        próbować zemsty (lub sprawiedliwości) - tu
        ci nie poradzę. Uważam jednak, że _zanim_
        tego spróbujesz, powinnaś porozmawiać z
        psychologiem, zapisać się na spotkania czy
        coś w tym stylu.

        Czasu nie cofniesz, chodzi tylko o to,
        by tamte przeżycia nie niszczyły ci szans
        na szczęście w dorosłym życiu.
        To Ty jesteś ważna, nie on.
    • vickydt Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 20:02
      nie nie nie. Molestowanie to nie jest "tylko" wsadzenie penisa do pochwy, ale
      wlasnie trzymanie lap nie_przy_swojej_d*. Idz na policje. A Twoj byle jaki
      zwiazek pewnie byl powodowany brakiem wiary w siebie po takich przezyciach.
    • ravny Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 20:10
      Przede wszystkim zacznij od psychologa. Poszukaj dobrego terapeuty, np w
      ośrodkach pomocowych dla kobiet, przemocy w rodzinie, itd.
      Musisz to zrzucić z Ciebie bo Cię "żeżre" od środka ból. Pogadasz z
      psychologiem, sama na spokojnie przeanalizujesz co jest dla Ciebie ważne i
      znajdziecie drogę do odważnego przeciwstawienia się temu. Gdy będziesz miała
      wsparcie, to łatwiej sie z tym zmierzysz i z rodziną, nie będziesz się dawała
      manipulować ani nie wpadniesz w samoobwinianie się "bo ja rodzinę rozbijam" itd.
      Z pomocą psychologa staw temu czoła i uzdrów sytuację raz na zawsze. Będzie Ci
      się lżej żyło dalej.
      • rybcia44 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:04
        wiem, że powinnam się gdzieś udać na rozmowę, bo trochę mnie to przerasta:
        molestowanie, toksyczne związki, brak ojca.. To wszystko przyczyniło się do
        problemów z nadwagą i niską samooceną, brakiem wiary we własne możliwości.

        Kiedyś nie nazywałam tego molestowaniem, trochę wyrzuciłam z pamięci. Jednak jak
        zaczęłam się zastanawiać nad swoim życiem, to wiem, że to nie było ok. Zaważyło
        na późniejszym życiu. Nie wiedziałam co robić jak wkładał mi ręce pod bluzkę, w
        majtki. Przecież ja do cholery nawet piersi wtedy chyba nie miałam!!!!
        • ravny Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:12
          sama widzisz, że nazbierało sie problemów do przerobienia. Psycholog nie boli a
          pomaga. Idź, jak do zwykłego lekarza od anginy. Odważysz się teraz, ciężar Ci z
          duszy spadnie, i poukładasz sobie lepiej życie. Naprawdę. Z samego gadania na
          forach i szarpania się samej z tymi emocjami naprawy życia nie będzie. Oddaj te
          problemy fachowcom, którzy wiedzą jak pomóc sobie z tym poradzić.
          Pamiętaj, że jakośc Twojego przyszłego życia należy i zależy tylko od Ciebie.
          • rybcia44 Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:19
            Dzięki, zastanowię się nad tym psychologiem za jakiś czas (w tej chwili mnie na
            to nie stać) Wczoraj miałam ciężki dzień, teraźniejsze kłopoty zawsze rozbudzają
            wspomnienia z przeszłości. Chciałabym się już nigdy nie bać.. Czasem jak pomyślę
            ile tego w moim życiu było to mnie to przerasta. W sumie nawet to zabawne, bo
            mogłabym do sądu podać nie tylko "molestującego", ale i to "zero", które
            groziło, że mnie zabije i przystawiało ostrze do żył... Moje życie to jakaś
            tragedia. Jestem nadal małą dziewczynką, która potrzebuje opieki i zrozumienia,
            czułości, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Nie potrafię być chyba w pełni
            niezależną kobietą.
            • niebieski_lisek Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:35
              > psychologiem za jakiś czas (w tej chwili mnie na to nie stać)

              W ramach NFZtu można iść do psychologa. Długo się czeka na wizytę, ale w końcu
              się dostaniesz.
              • ravny Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:42
                Moja znajoma poszła do Ośrodka Pomocy Rodzinie i przeciwdziałanu Przemocy, gdzie
                psychologowie mają całodobowy dyżur telefoniczny,
                nawet sie umawiac nie musiała tylko poszła i została przyjęta na rozmowę. Jest
                przeszczęśliwa, że sie wreszcie odwazyła na ten krok, bo bała się bardzo tam
                iść (irracjonalny strach, że może psycholog potępi lub wytknie wady). za 3
                tygodnie ma następny termin.

                Dla chcącego - nie ma przeszkód.
            • ravny Re: molestowanie w rodzinie 07.06.09, 22:38
              nie tłumacz się brakiem pieniędzy, bo jest wiele miejsc gdzie poradę dostaniesz
              za darmo. To jest takie szukanie powodów by nie iść się z tym zmierzyć. I Ty
              sama o tym wiesz, prawda ? bo już od dawna tę metodę stosujesz?... To nie wstyd
              iśc do psychologa. Do ginekologa też się chodzi dla swojego dobra.
              Wrzuć w wyszukiwarkę :pomoc rodzinie, psycholog, molestowanie, itd i szperaj po
              adresach instytucji, które sa w Twojej miejscowości. Wystarczy wykonać kilka
              telefonów by sprawdzić kiedy psycholog przyjmuje i podejśc tam na wizytę.
              Odważ się.
              Odważ się zawalczyć o zmianę swojego życia na lepsze. Właśnie takie, w którym
              nie będziesz się już bać cieni przeszłości i ustawiać się wobec innych w pozycji
              ofiary.
              To pomaga. Pokaż, że naprawdę chcesz zmian, a nie tylko zakłamujesz życie
              pozornymi ruchami... Odwagi dziewczyno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja