Wrociłam własnie z zakupów

08.06.09, 14:34
Zawasze cackam sie z soba przed wyjsciem do granic a jako ze od dzis jestem
na urlopie postanowiłam raz w roku dac sobie troche luzu , sciagnełam
szpilki,eleganckie ciuchy, wymalowałam sie mega delikatnie wskoczyłam w
dzinsy i wyruszyłam na zakupy jako ze jutro wyjezdzam i potrzebuje wielu wielu
rzeczy. Napisze teraz oczywistosc ale wszedzie dosłownie wszedzie ,nie tylko w
sklepach byłam lekcewazona , traktowana z góry , olewana. W perfumerii
zostawiłam mnostwo kasy ale aby ktos sie mna zainteresował jako klientem nie
było szans... gdy juz dogoniłam jakąs lasie skwitowała ze potrzebuje serii
przeciwtrądzikowej ewidentnie sugerując ze mam brzydka cere , jej facjata
miala wyraz mniej wiecej: " spadaj do tesco po garniera czy jakas inna ziaje"
Smieszne bo tydzien temu w tym samym miejscu pani sprzedajaca skakała nade mną
jak czyzyk. Zmierzam do tego ze niestety aby przypadkowi ludzie traktowali nas
powaznie czy z szacunkiem musimy dobrze wygladac. Wkur***** jest powyzsze , bo
nawet na urlopie nalezałoby byc eleganckim i dopracowanym zeby nie rarazac sie
na zle traktowanie aaa! czuje presje i cisnienie otoczenia jak cholera , a Wy?
    • mimose Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 14:47
      Co się przejmujesz, złóż skargę na panienkę do jej szefa. Albo kupuj gdzie
      indziej, to oni mają zabiegać o klienta. Jak nie umieją to ich strata.
    • ozlem Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 14:51
      IMO przesadzasz. Ja zawsze biegam po sklepach w dzinsach zupełnie nie umalowana i jak obsługa mnie źle traktuje to wychodzę i nie zostawiam tam ani grosza. Zreszta to się zdarza bardzo, bardzo rzadko - obsługa bardzo się poprawiła od czasów PRLu a ja z kolei nie cierpie jak tłum sprzedwczyn się na mnie rzuca:-)
    • kadfael Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 14:52
      Róznie chodzę ubrana po sklepach, no może nie w dresie i adidasach,
      bo tych nie nosze na co dzień, nigdy sie nie spotkałam z róznym
      traktowaniem zależnym od ubrania. Mnie bardziej wkurza nachalne
      proponowanie usług zaraz po wejściu do sklepu zanim człowiek sie
      jeszcze zdąży rozejrzeć. Ale wtedy po prostu grzecznie dziekuje i
      krążę dalej.
    • mayenna Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 14:55
      Sprzedawca, który ocenia klienta po wygladzie nie nadaje sie do tego
      fachu.
      Wiesz, wartośc dobrze mieć w sobie. Atrybuty typu ciuchy i makijaż
      tak naprawdę mało zmieniają.Jak mam problem z ekspedientką to zwykle
      proszę kierownika lub właściciela. Zwykle pomaga.
    • she_ra Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 14:59
      Ocenianie klientów po ciuchach ;/ Byłam w Bijou Brigitte ubrana
      właśnie w jeansy, adidasy i jakąś bluzę. Pani ekspedientka patrzyła
      na mnie (a wręcz nie odrywała ode mnie wzroku!) z taką
      podejrzliwością i niepokojem jakby spodziewała się, że zaraz
      wypakuję sobie kieszenie tymi błyskotkami i ucieknę. Przy płaceniu
      również traktowała mnie niezbyt przyjemnie. Natomiast tydzień
      później znów tam byłam, aczkolwiek wystrojona i ta sama pani
      uśmiechała się (i już nie zabijała mnie wzrokiem), a gdy był jakiś
      problem z moją kartą, słodkopierdzącym głosikiem zapewniała, że nie
      ma problemu, że ona mi to wszystko odłoży i żebym się już dzisiaj
      nie fatygowała z tą kartą i przyszła w tygodniu jak będę miała
      czas...
      • minotaur79 Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 15:18
        Jeśli wyglądasz jak osiedlowa dresiara, to się nie dziw tym spojrzeniom. Ktoś w
        końcu w tych sklepach kradnie.

        Przykre to, ale skądś się bierze te nastawienie ekspedientek. Ciekawe skąd.
        • she_ra Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 17:36
          minotaurze:
          1) jeansy to chyba nie dres?
          2) może się mylę, ale z Twojej wypowiedzi zrozumiałam, że "osiedlowe
          dresiary" kradną... nie wiem jak Ty, ale nie oceniam ludzi po tym co
          noszą i kraść może zarówno elegancka panienka jak i dresiara.
          • minotaur79 Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 10:23
            Pisząc o dresiarstwie miałem na myśli typową przedstawicielkę osiedlowej
            młodzieży z ławki pod blokiem. Nie musisz mieć na sobie dresu jako takiego.
            Skoro traktują cię w sklepach tak a nie inaczej, to może to coś jednak świadczy
            o twoim wyglądzie i zachowaniu. I nawet nie chodzi o potencjalną kradzież tylko
            o nieprzyjemne zachowanie, którymi charakteryzuje się często ta przyszłość narodu.
            Nie wmawiaj mi, że nikomu do tego, jak się ubierzesz. Jeśli zrobisz z siebie
            klona Joli z koniem, to spojrzenia ludzi też będziesz odbierać jako ich
            małostkowość?
            Nie, oczywiscie, ty na pewno nie oceniasz po wyglądzie, bo przecież nasz wygląd
            i strój nie mają absolutnie żadnego znaczenia, LOL.
    • varna771 Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 15:05
      dzisiaj też byłam na zakupach, kupiłam bluzeczki,bieliznę w znanych
      sieciówkach, kosmetyki ,a potem wypiłam pyszną kawę :) Panie
      ekspedientki były bardzo miłe... chociaż w Yves Rocher nie podobała
      mi się nadgorliwa obsługa.
    • nick_ze_hej Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 15:18
      No cóż, jest taki gatunek ludzi którzy niezależnie od ubrania (może być nawet
      najgorszy łach) wymuszają szacunek i uprzejme traktowanie. Mają coś w wyrazie
      twarzy, tonie głosu, gestach, co zawsze ich wyróżni z szarego tłumu. Inni muszą
      na siebie założyć kilka(naście) tysięcy złotych żeby ich nie traktowano jak tzw
      pospólstwa. Ty najwyraźniej należysz do tego drugiego gatunku.
      • kochanica-francuza Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 15:28
        Paniom w sklepach nie za to się płaci, żeby traktowały klientelę jak pospólstwo
        patrzące, co by tu ukraść.

        Miałam to samo z przedłużaniem włosów. Chodziło mi o przedłużenie tylko części.
        Zawsze było to "niemożliwe", dopiero kiedy włożyłam wysokie obcasy, elegancki
        płaszcz matki i na początku udawałam, że chodzi o całą głowę, okazało się
        możliwe nagle.

        Ale ponieważ włosy miałam powyszarpywane, babka chamsko dopytywała się, o co
        chodzi, i wyraźnie mi nie dowierzała. Uważała, że ktoś mi wyrwał w bójce czy jak?

        Ogólnie biorąc chamstwo ze słomą w butach. Bez obrazy dla pożytecznej rzeczy,
        jaką jest słoma.
    • westalinka A może... 08.06.09, 15:46
      po prostu jak jesteś inaczej ubrana to też inaczej się zachowujesz? Może nie
      jesteś wytworną damą jak na co dzień i nie musi ci dywanu rozścielać, bo wie że
      i tak jak będziesz niemiła to Ty się nie odważysz poprosić kierownika..
      • aneta.oczko Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 16:25
        Jak mam wolny dzień to biegam w luźnym ubraniu i nie przejmuję się
        tym co myśli pani w sklepie, nie będę męczyła się w szpilkach, żeby
        ktoś właził mi w d*pę, jezeli Tobie to potrzebne, to już Twój
        problem.
      • kochanica-francuza Obsługa w sklepie nie jest od sprawdzania 08.06.09, 21:56
        na ile może sobie z klientem poprosić, droga westalinko.
        • kochanica-francuza Re: Obsługa w sklepie nie jest od sprawdzania 08.06.09, 21:57
          kochanica-francuza napisała:

          > na ile może sobie z klientem
          POZWOLIĆ oczywiście

          , droga westalinko.
    • skarpetka_szara Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 18:03
      A ja o czyms innym: w "dniach pracy" ubieram sie ok, mam
      swoje "stroje pracownicze" czyli jakies tam koszule, spodnie, buty
      zawsze zostawiam w pracy, wiec do pracy przychodze w butach
      sportowych.

      A wlasnie jak mam dzien wolny, to lubie sie wypielegnowac, wystroic
      jakbym szla na bal. Bo: mam czas, i fajnie jest wygladac fajnie.
      • think-thank Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 19:00
        > fajnie jest wyglądać fajnie

        O!
    • just-for-fun Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 18:20
      ALe po co robić z tego problem? Ja też biegam w jeansach i zywkłej koszulce na
      zakupy i jeśli ktoś jest niemiły, nie pasuje mi, to wychodzę i idę do innego sklepu.
    • laracroft82 Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 19:58
      > miala wyraz mniej wiecej: " spadaj do tesco po garniera czy jakas inna ziaje"

      nic dziwnego ze tak cie traktuja skoro wyzej s.r.a.s.z niz głowe masz, i to nie
      jest kwestia ubioru
      • nawrotka1 Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 20:03
        I to jest jedyny właściwy komentarz w tym bezsensownym wątku :)))
        • stedo Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 21:04
          Dokładnie. Odnoszę wrażenie że autorka wątku jest zakompleksioną panienką
          zazdroszczącą innym, że mają droższe ciuchy od niej i więcej szmalu.I ta cała
          historia jest wyssana z palca. Coś tak w stylu
          Hotally. Jednym słowem "wyżej sra niż d..ę ma";))
          • stedo Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 21:14
            P.S. I chodzenie "na zakupy" w super eleganckich ciuchach z kilogramami tapety
            na twarzy jest wyrazem braku gustu , elegancji i stylu.Tak wyglądają
            prowincjonalne panienki udające się do metropolii by sprawić sobie wystrzałowy
            ciuch, na który oszczędzały miesiącami.Popatrz, autorko wątku, chociażby na
            Pudelka, bo to jest dla Ciebie pewnie wyrocznia;)), jak wyglądają różnego
            rodzaju gwiazdy, gdy znajdują się w takiej sytuacji. Wszystko ma swoje miejsce i
            okazję. Gdy się tego nie przestrzega to trąci prowincją;))
            • annjen Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 12:25
              no, cóż, te panienki pracujące w drogeriach to też w większej części absolwentki
              liceów z prowincji, zarabiające najniższą krajową, więc nie uważam, abym miała
              się przejmować, jak mnie oceniają. zawsze, jeśli czuję się nieuprzejmie
              traktowana, potrafię sobie poradzić odpowiednią ripostą...
    • sundry Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 20:09
      Był raz nawet wątek na Modzie czy Urodzie na temat zjawiska olewania
      przez ekspedientki niepozornie wyglądających klientek.Mnie się nie
      zdarzyło jeszcze,chociaż wyglądam jak mała dziewczynka,mało się
      maluję i nigdy nie noszę obcasów.Inna rzecz,że niezbyt lubię jak
      ekspedientki się mną zajmują za bardzo,wolę sama sobie radzić.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 20:25
      a ja nie czuję presji otoczenia, mówiąc zwięźle mam w dupie to co
      pani w okienku pocztowym albo pani w kasie o mnie myśli, a jeśli są
      nieuprzejme odpłacam tym samym
    • szatan.serduszko Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 21:39
      Mnie zawsze dobrze traktują w sklepach, ale to dzięki mojemu
      seksownemu lotnisku na głowie:D
    • lacido Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 22:01
      mam podobne ale w urzędach, czasem trzeba się wypacykować żeby traktowali
      poważnie ;/
      • szatan.serduszko Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 22:05
        Albo kupić ładną papeterię hahaha:D
        • lacido Re: Wrociłam własnie z zakupów 08.06.09, 22:13
          w ogóle trzeba gustować w tapecie ;) a nie wyglądać na gó...arę
      • morgianna Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 08:25
        Do urzędu trzeba się koniecznie odpicować! Przykład z zycia Gdy np. wpływa
        skarga nasza kierowniczka pierwsze na co zwraca uwage to wygląd klientki ,
        jesli jest to zadbana elegancka osoba my szeregowe urzedasy mamy nieprzyjemnosci
        ,pancia musi miec racje! jesli jest to jakas zapyziała, zle wygladajaca czy
        żulietta chocby miala racje jest zlewana a to co mowi lekcewazone.
        • lacido Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 09:33
          ano włanie ;/// czasem jeszcze robi wrażenie sposób hmmm wyrażania
          swoich negatywnych opinii :D i wtedy panie troszkę spuszczają z tonu
        • tor-tilla Re: Wrociłam własnie z zakupów 10.06.09, 00:51
          Przykład z życia - taka, jak to - skądinąd intrygująco - określiłaś "żulietta"
          to może być inspektor kontroli czy prokurator. Grunt to kamuflaż i związana z
          tym później niespodziewana rotacja na kierowniczych stanowiskach w urzędach. Że
          tez ludzie nie mają w sobie resztek instynktu samozachowawczego......
        • angazetka Re: Wrociłam własnie z zakupów 11.06.09, 12:16
          Macie głupią kierowniczkę, na szczęście to nie jest norma.
    • julyana Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 08:27
      Rzeczywiscie bywa takie zjawisko, ale to często zależy to od
      konkretnej sprzedawczyni. Ja jestem wyczulona na nabzdyczone,
      niesympatyczne niunie, więc jeśli nie podoba mi sie zachowanie
      ekspedientki, to reaguję, a słowo "kierownik" miewa magiczną moc.:)
      • julyana Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 08:30
        Aha - ja najczęściej chodzę na zakupy "odstawiona" bo szkoda mi dnia
        wolnego i najczęściej łażę po sklepach po pracy (mam blisko do CH).
        Gdy raz przyjechałam w sobotę rowerem, ubrana na sportowo, to
        niektóre panienki rzeczywiście jakoś dziwnie poświecały mi mniej
        uwagi.:)
        • zawszezabulinka Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 09:54
          ja w zasadzie nie robie zakupow w butikach w ch (odkad mi powiekszyli market z
          sieciowkami) ze wzgledu na ceny i na to ze tego nie potrzebuje. jak zajrzalam
          jakosc nie zwracalam uwagi na panie obslugujace bo ja przyszlam sie rozejrzec co
          jest a czego nie ma.
          a tak - zachecaja, mamy to mamy tamto.skacza wokol ciebie i jak powiedziec nie
          dziekuje, zapomnialam portfela ;)
    • feralcat Re: Wrociłam własnie z zakupów 09.06.09, 11:51
      Niestety to jest Polska rzeczywistosc, patrza na ciebie jak na
      złodzieja. Moj chłopak jest adwokatem i kanadyjczykiem, kiedy był w
      exkluzywnym centum handlowym w warszawie ubrany na luzie (sportowe
      buty, bluza, jeansy) sledzili go w kazdym sklepie ochroniarze, po
      prostu nie mógl sie nigdzie ruszyc i nic nie kupił haha
      Ja osobiście nie miałam nigdy w naszym kraju tego problemu, za
      granica raz tak,nawet bawiłam sie w chowanego z murzynem
      ochroniarzem i jak mnie wreszcie znalazł, to zapytałam go czy
      wszystko jest ok?haha
      trzeba takie rzeczy brac na luzie nie personalnie
      • brzydula_betty Re: Wrociłam własnie z zakupów 11.06.09, 11:36
        Heheh mam tak samo. Wchodzę do takiej Sephory ubrana w jakieś byle jakie buty i
        laleczki patrzą wzrokiem
        a) zaraz coś ukradnie
        b) nie ruszam tyłka bo i tak na nic ją nie stać
        Druga sprawa jest taka, że czasem staram się zrozumieć te sprzedawczynie, bo to
        dość niewdzięczna profesja ale wkurza mnie, że na niemiłe zachowanie nie
        pozwoliłyby sobie przy wypacykowanej lali a przy kimś kto wygląda na luzie
        bardziej są do tego skłonne. Chociaż na ogół są miłe ale od dziś zacznę używać
        magicznego słowa "kierownik"
    • dziewice pono pie... to - polecam :) 11.06.09, 11:40
    • angazetka Re: Wrociłam własnie z zakupów 11.06.09, 12:12
      > Zawasze cackam sie z soba przed wyjsciem do granic a jako ze od
      dzis jestem na urlopie postanowiłam raz w roku dac sobie troche
      luzu , sciagnełam
      > szpilki,eleganckie ciuchy, wymalowałam sie mega delikatnie
      wskoczyłam w dzinsy i wyruszyłam na zakupy jako ze jutro wyjezdzam i
      potrzebuje wielu wielu
      > rzeczy. Napisze teraz oczywistosc ale wszedzie dosłownie
      wszedzie ,nie tylko w
      > sklepach byłam lekcewazona , traktowana z góry , olewana.

      Przesadzasz. Nigdy nie wypindrzam się specjalnie na zakupy, nigdy
      też nie byłam dyskryminowana z powodu wyglądu.
    • wacikowa Re: Wrociłam własnie z zakupów 11.06.09, 12:25
      Eee tam bzdury gadasz!
      Ja tam mogę w przysłowiowym "worze" iść. Wystarczy,że micha mi się cieszy i
      traktuję z szacunkiem i sympatią ludzi:) W życiu nie miałam takich problemów.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja