Dodaj do ulubionych

o kobietach

24.06.09, 11:48
1. Kobiety nie mają i nie rozumieją pasji. Swietnie to pokazano w powyższym
artykule - facet był zainteresowany wspinaczką, dla niej było to dziecinne. Ją
za to interesowało to, że pali papierosy takie jak Jim Jarmusch!
Wśród znajomych facetów mam wielu, którzy rozwijają jakieś oryginalne
zainteresowania wymagających samodzielności i pomysłowości. Faceci tworzą
innowacyjne rzeczy na własne potrzeby: piszą programy, projektują i budują
układy elektroniczne lub urządzenia mechaniczne. Uprawiają sporty, hodują
pszczoły, budują łodzie, rowery, eksperymentują w kuchni, grają na
instrumentach. Sport dla kobiet co najwyżej siłownia by zrzucić tłuszcz z ud.
Jeśli mają jakieś zainteresowania to tylko takie, w których idą utartą
ścieżką. Gotujecie i pieczecie tylko wg. przepisów, bo jeszcze coś nie wyjdzie
i wpadniecie w depresję. Jeśli już podejmujecie jakieś wyzwanie to obieracie
strategię minimalną niż maksymalna, czyli innymi słowy priorytetem jest dla
was utrzymanie się a nie dążenie do perfekcji.

2. Kobiety nie są dobrze wykształcone. Może w statystykach wypadacie dobrze,
ale w większości to prywatne szkoły "lansu i baunsu", które nie wymagają
żadnego zaangażowania intelektualnego. Kończycie je,
by dostać wymarzoną pracę w agencji reklamowej albo dziale promocji.

3. Kobiety mają płytkie zainteresowania. Gdy faceci siedzą przy swoim piwie,
oczywiscie wielu z nich sporo rozmow poświęcą sportowi i motoryzacji, ale
bardzo często też rozmawiamy na tematy filozoficzne, historyczne, religijne,
oderwane od codzienności, które stymulują nas intelektualnie. Gdy któraś z was
przypadkiem usłyszy taką rozmowę, coś tam próbujecie wtrącić ale po chwili
wymykacie się chyłkiem.
Wasze oczytanie również pozostawia wiele do życzenia. Owszem, czytacie sporo,
ale proste rzeczy i niewiele macie potem do powiedzenia o książce. Kilka razy
próbowałem podyskutować o literaturze, głównie sprowadzało się to z waszej
strony do stwierdzeń: "podobało mi się"/"nie podobało mi się". Bez większych
refleksji. Wymagające pozycje omijacie szerokim łukiem.

4. Kobiety mają mało talentu. Wsród najzdolniejszych osób, które znam kobiety
zaczynają pojawiać się może w drugiej 10tce. Nawet jeśli osiagną jakiś poziom
to i tak tylko ciężką pracą, a i tak mają gorsze wyniki niż leniwi faceci z
talentem. W ciągu całego mojego życia (30+) i dość długiej edukacji, łącznie
ze studiami doktoranckimi, nie przypominam sobie sytuacji gdy facet/chłopak
prosił kobietę/dziewczynę o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, czy to w
pracy czy w szkole. Natomiast odwrotnych sytuacji było mnóstwo.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 11:56

      > 1. Kobiety nie mają i nie rozumieją pasji. Swietnie to pokazano w powyższym
      > artykule

      Dalej nie czytam. :) To się nazywa męska logika. :)
      • perelcia81 Re: o kobietach 24.06.09, 11:59
        Ale ty glupi jestes...
        • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 12:02

          Ja jestem ale głupi? :>
          • bakejfii Re: o kobietach 24.06.09, 12:07
            Wielki czlon ,maly czereb.
    • sibeliuss Re: o kobietach 24.06.09, 11:57
      Spróbuj z facetami, może to jest to, czego szukasz?
    • big__mama Re: o kobietach 24.06.09, 11:59
      Jeśli to ma być taka mała prowokacja - to myślę, że się uda nieźle
      rozwinąć ten wątek.
      Osobiście mnie ubawił pkt 3 pt: "filozoficzne rozmowy". Dobre bo
      mocne!
    • sootball Re: o kobietach 24.06.09, 12:00
      ziew.
      w trakcie mojej dość długiej edukacji łącznie ze studiami doktoranckimi :)
      wielokrotnie doradzałam w temacie wielu facetom.
      • sootball Re: o kobietach 24.06.09, 12:01
        to jest prowokacja. I nie taka mała ;)
        • heureuse-beauty Re: o kobietach 24.06.09, 12:21
          Widać, "wielki człon" podziela tę (skopiowaną) opinię :D
          • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 12:23
            Boże kochany czemu bluzgacie na faceta, po co te żarciki, żadna z was nie umie
            na spokojnie powiedzieć o swoich pasjach, co stworzyłą? przerażenie mnie ogarnia
            jak to czytam...
            • annjen Re: o kobietach 24.06.09, 12:30
              A po co? Autor postu też nie pochwalił się swoimi osiągnięciami, poza
              ukończeniem studiów doktoranckich rzecz jasna:) Mądra kobieta nie daje się
              sprowokować takimi akcjami. A skoro ogarnia Cię przerażenie, to przenieś się na
              forum dla Prawdziwych Facetów, ciekawe, czy tam będziesz brylował;)
              • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 12:43
                A po co tam mam się przenosić, tam nikt po mnie nie będzie jeździł jak tutaj :)
                • heureuse-beauty Re: o kobietach 24.06.09, 12:45
                  Masochista :D
                  • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 12:47
                    Przed wydaniem książki muszę się uodpornić na krytykę, bo wtedy dopiero będę
                    miał wrogów, teraz to tylko mi grożą pobiciem, klątwami, czasem że mnie połamią
                    i z tego już się śmieję, ale może być ostrzej później :)
                    • heureuse-beauty Re: o kobietach 24.06.09, 15:13
                      To ma być książka o kobietach? Teraz rozumiem.
                      No wiesz, mogą się zdarzyć konstruktywne krytyki, więc tak całkiem
                      się nie uodporniaj ;)
                      Ps. Słyszałam taką opinię, że mężczyzn najbardziej poziągają zołzy...
                      Ciebie też? ;)
    • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 12:09
      To jest tekst z onetu dzisiejszego o singlach :) ale tak swoją drogą to która z
      was Panie ma jakieś pasje, coś stworzyła?
      • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 14:40

        która z
        > was Panie ma jakieś pasje, coś stworzyła?

        Ja dziś stworzyłam niesamowicie dobre kanapki na śniadanie.
        • pan_i_wladca_mx :D 24.06.09, 15:01
          kitek_maly napisała:
          > Ja dziś stworzyłam niesamowicie dobre kanapki na śniadanie.

          a ja żeberka w musztardowo-miodowej glazurze, niech to doktorancik przebije!
          • kitek_maly Re: :D 24.06.09, 15:19

            > a ja żeberka w musztardowo-miodowej glazurze,

            Ale nie na śniadanie? :P
            I widzę, że rozwijasz w ten sposób swoje zainteresowania i pasje - kulinaria
            oraz artykuły budowlane. ;)
            • pan_i_wladca_mx Re: :D 25.06.09, 09:14
              na sniadanie by sie nie zmiescilo, nie ma szans ;)
    • heureuse-beauty Re: o kobietach 24.06.09, 12:09
      Hmm...Twoje obserwacje kobiet wydają się niezbyt głebokie, ale
      spróbuj i wnikliwie rozważ sobie proste pytanie:
      kiedy i jak kobiety mają rozwijać swoje pasje oraz pogłębiać swoje
      umiejętności i wiedzę? Co sprzyja ich jak twierdzisz płyciźnie
      umysłowej? Czy to jest tylko i wyłącznie wina tego, że są kobietami
      i natura je tak stworzyła?
      Czy swoją mamę też nazwiesz ignorantką?
      • big__mama Re: o kobietach 24.06.09, 12:12
        heureuse-beauty napisała:

        > Czy swoją mamę też nazwiesz ignorantką?

        Tak się właśnie zaczęłam zastanawiać czy autor wątku zaprezentował
        swoją teorię własnej mamusi czy babci. Jestem ciekawa reakcji :-)
      • pikapikaczu Re: o kobietach 24.06.09, 14:37
        Ja stworzyłam z koleżanką cudowny likier na bazie alkoholu leczący cierpiące
        dusze. Kosztowało nas to sporo energii życiowej i czasu, kilka zabrudzonych
        spodni i koszul, ale znalazłyśmy idealną recepturę :) Fajnie było...
        • menk.a Re: o kobietach 25.06.09, 11:51
          Póki nie opatentowałaś i nie zastrzegłaś tego, to poproszę o recepturę. Moja
          dusza bardzo jej potrzebuje.:P
    • tretritra Re: o kobietach 24.06.09, 12:17
      nawet nie chce mi się tego czytać.

      ale jedno trzeba przyznać - trafny dobór nicka. wielkiczlon = wielki chooj
    • poprostu_basia Re: o kobietach 24.06.09, 12:27
      W ciągu całego mojego życia (30+) i dość długiej edukacji, łącznie
      > ze studiami doktoranckimi, nie przypominam sobie sytuacji gdy facet/chłopak
      > prosił kobietę/dziewczynę o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, czy to w
      > pracy czy w szkole. Natomiast odwrotnych sytuacji było mnóstwo.

      taaaaak, a to niewątpliwie świadczy o braku edukacji, talentu i wiedzy kobiet
      kobiet a nie o niechęci mężczyzn do proszenia kobiet o rade:))
      • annjen Re: o kobietach 24.06.09, 12:32
        10/10:)
    • roonya Re: o kobietach 24.06.09, 13:31
      Te same punkty można wyliczyć wstawiając " mężczyzna"
      zamiast "kobieta", bo ja akurat spotkałam mnóstwo facetów takich jak
      kobiety, które najwyrazniej miałes pecha spotkać w swoim życiu.
      Dodałabym jeszcze słabą znajomość polszczyzny, bo faceci prowadzą w
      tej dziedzinie. Zgodzę sie może tylko z ostatnim punktem, ale tylko
      dlatego, że większość madrych, pewnych siebie kobiet nie ma problemu
      ze zwróceniem się o pomoc albo przyznanie do błedu. A pokaż mi
      faceta, który zapyta o drogę:))) Nie wrzucaj wszystkich do jednego
      worka, bo tylko świadczy o ciasnocie Twojeko umysłu.
      • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 13:47
        Ale chyba nie zrozumiałąś tego co pisze Wielkiczłon (:) ), możesz mi wskazać
        kobiety które mają pasje jakieś, coś tworzą a nie idą utartymi ścieżkami? bo
        wiesz, teraz mieć magistra czy nawet doktorat z marketingu czy socjologii w
        Polsce to jest śmiesznie łatwo, płacisz i masz, gorzej z doktoratem z
        matematyki, fizyki, o tu już się kupić nie da, trzeba coś umieć.
        • tretritra Re: o kobietach 24.06.09, 13:59
          mareczku... czyżby wielkiczlon to Twój kolejny nick i bronisz sam siebie?
          rozsądny post broni się sam.
          ciekawy nick... kompleksy?
        • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 14:12
          Juz sie przestraszylam ze nie mam pasji i nic nie tworze w zwiazku z tym jestem
          bezsensowna szara masa w oczach czlona i co gorsza mareczka. Na szczescie
          okazalo sie, ze udalo mi sie wpasc w mareczkowa kategorie:

          > gorzej z doktoratem z
          > matematyki, fizyki, o tu już się kupić nie da, trzeba coś umieć.

          No wiec prosze mareczku, ja, kobieta lat 26, magister matematyki obecnie na
          studiach doktoranckich.

          Czym Ty nam sie pochwalisz? Jakimi osiagnieciami (i blagam, nie wyminiaj swoich
          grafomanskich osiagniec!).
          • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 14:22
            Gratuluję Ci magistra z matematyki, mogę prosić jakiś kontakt do Ciebie? mój
            czytelnik jest doktorem matematyki i chętnie sprawdzę wieczorem czy to jest
            prawda co piszesz. Jesli tak, to masz mój szacunek. Jeśli nie, to na mnie
            pobluzgasz pod kilkoma nickami jak to tu bywa :)

            Co do moich osiągnięć? jeden z najpopularniejszych w Polsce blogów, własne
            mieszkanie, samochód, działka, dom, i to wszystko osiągnięte przed kilkoma laty
            zanim się nie pochorowałem. Do tego książka którą w każdej chwili mogę wydać, i
            już napisane prawie w całości dwie następne. Mi moje osiągnięcia wystarczają a
            Twoje?
            • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 14:40
              > Gratuluję Ci magistra z matematyki, mogę prosić jakiś kontakt do Ciebie? mój
              > czytelnik jest doktorem matematyki i chętnie sprawdzę wieczorem czy to jest
              > prawda co piszesz. Jesli tak, to masz mój szacunek. Jeśli nie, to na mnie
              > pobluzgasz pod kilkoma nickami jak to tu bywa :)

              Zarty sobie chyba stroisz? Z jakiej racji mialbys mnie 'sprawdzac'? Malo mnie
              obchodzi to czy mi wierzysz czy nie. Moze jeszcze zeznanie podatkowe mam Ci
              wyslac? I komplet kluczy do domu?

              > Co do moich osiągnięć? jeden z najpopularniejszych w Polsce blogów,

              nie znam, ale mnie blogi nie interesuja, mam swoje zycie.

              > mieszkanie, samochód, działka, dom, i to wszystko osiągnięte przed kilkoma laty
              > zanim się nie pochorowałem.

              Mieszkanie sam wybudowales? Samochod sam skonstruowales? Pytasz kobiety co
              stworzyly a sam chwalisz sie samochodem. Myslisz ze kobiety na samochod nie
              potrafia zapracowac?

              > Do tego książka którą w każdej chwili mogę wydać, i
              > już napisane prawie w całości dwie następne. Mi moje osiągnięcia wystarczają a
              > Twoje?

              Ja tam mam jeszcze wiele planow, do samozadowolenia jakie bije z Twoich
              wypowiedzi daleka jeszcze dla mnie droga. (Dodam an wszelki wypadek, gdybys sie
              zrozumial: poczytuje to sobie na plus.)
              • pikapikaczu Re: o kobietach 24.06.09, 14:48
                Trochę oriana racji ma. Kupno samochodu czy też domu nie jest osiągnięciem
                nietypowym i nie zbacza z utartych ścieżek, ja się ostatnio uparłam na cały
                świat i wyprowadziłam od rodziców,ale to nie jest takie nietypowe .. prawda?
              • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 15:19
                Oriana - a takie mam na szybko pytanko, tata mi je właśnie dał bo jestem na
                obiadku u rodziców. Ja mam z nim problem, ale Ty, prawie doktor z matematyki na
                pewno je rozwiążesz.

                Do studni o średnicy 1 metr, wpadły dwa kije o długości 2metry i 3 metry, i się
                skrzyżowały. Na jakiej wysokości od dna studni się przecinają? proszę o
                rozwiązanie algebraicznie a nie wykreślne.

                Czekam :)
                • grudniowa.ja Re: o kobietach 24.06.09, 15:22
                  mareczekk77 napisał:

                  > jestem na obiadku u rodziców.

                  A co, nawet wyśmiane "gotowanie i pieczenie tylko wg. przepisów" to dla Ciebie
                  za dużo? Pierdoła życiowa na całej linii.
                  • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 15:47
                    Grudniowa - bycie na obiedzie u rodziców to odwiedzenie ich, szkoda że muszę
                    takie rzeczy tłumaczyć kobiecie... :)
                    • grudniowa.ja Re: o kobietach 24.06.09, 15:48
                      odwiedzić można po obiedzie
                      • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 15:50
                        Odwiedza się ludzi na obiedzie, tak jak się chodzi ze znajomymi na lunch np.
                        słyszałaś o czymś takim? rozumiem że nie jesteś nigdzie zapraszana i żyjesz na
                        cebuli z kiełbasą a Twoje jedyne hobby to pryskanie śliną na forum, ale
                        wypadałoby TAKIE rzeczy wiedzieć. Chryste Panie aż się wstydzę że jestem
                        grudniowy... :)
                        • grudniowa.ja Re: o kobietach 24.06.09, 15:54
                          Jedna z forumowiczek ma piękne motto:
                          "Nigdy nie kłóć się z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a
                          później wykończy doświadczeniem".
                          Więc mówię pas. Mam ciekawsze zajęcia.
                          I możesz sobie po mnie jeździć. Niewyszukane próby obrażenia mnie nie robią na
                          mnie wrażenia, mareczku vel wielkiczlonie vel faniemareczka vel ..... W tych
                          nickach już się pewnie sam pogubiłeś.
                          • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:04
                            Grudniowa - stawiasz smieszne tezy że pójście na obiad do rodziców to
                            zaprzeczenie tego co napisał wielkicz., więc Ci udowadniam że odwiedzam rodziców
                            żeby z nimi pogadać, pobawić się z kotem, coś im pomóc, a przy okazji jem obiad.
                            Czy to naprawdę jest takie trudne do zrozumienia? czy musisz mi pisać cytaty
                            twierdzące że jestem idiotą? ja jestem? bo z tego co piszesz jasno widac że to
                            Ty masz wielki problem z logicznym myśleniem, ba! w ogóle z myśleniem.
                • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 15:23
                  smieszny z Ciebie czlowieczek.
                  • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 15:48
                    Oriana - to jest zadanie ze średniej szkoły, możesz je rozwiązać jako przyszły
                    doktor matematyki czy będziesz mnie obrażać?
                    • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 15:52
                      A czy w ogóle kobiety mogą napisac coś o swoich pasjach, i dyskutować zamiast
                      ubliżania i pisania że jest wam kogoś żal? jak na razie tylko Oriana napisała że
                      lubi matematykę ale po przeczytaniu prostego zadania bluzgnęła mi, co
                      przewidziałem. Kurde jest tu jakas normalna, ciepłą kobieta która ma jakieś
                      pasje, czymś się interesuje?
                      • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 15:55
                        Nie piszemy tu o pasjach, bo autor postawił na tyle stanowcza tezę,
                        że nikomu nie chce się z nią poważnie dyskutować.
                        Zacznij nowy wątek "jakie macie pasje?", to będziemy pisać o pasjach.
                        Chociaż ja np. nie będę, bo moje pasje są dośc niszowe i łatwo mnie
                        wygooglać, a nie po to piszę anonimowo na forum, żeby się
                        ujawniać ;)
                      • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 15:55
                        Sluchaj czlowieku, nie mam obowiazku rozwiazywac dla Ciebie fatalnie
                        sformułowanych zadan. Moja niechec tlumacz sobie jak Ci sie podoba, ale uwierz
                        mi, swoimi postami wystawiasz sobie (nie mnie) fatalne swiadectwo.
                      • pikapikaczu Re: o kobietach 24.06.09, 15:56
                        Takie wątki były już wielokrotnie i na FM i FK. Jak ktoś czyt. autor wątku jest
                        przekonany że kobiety nie mają pasji, to ja nie będę go z błędu wyprowadzać, bo
                        nie jest mi bliski i mam go za przeproszeniem w pupie. Kiedyś trafi na kobietę z
                        pasją i będzie wiedział, a jak nie trafi to trudno. To jak zwykle pogrywanie
                        stereotypami; zawsze wywołuje burze, nie zawsze jest konieczne.
                      • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 15:57

                        > po przeczytaniu prostego zadania bluzgnęła

                        Gdzie jest ten bluzg ja się pytam... :>
                        Marek, Tobie nikt nie musi NICZEGO udowadniać. I dlaczego nie poddajesz
                        wątpliwości tego czy bohater pierwszego postu ma ten doktorat, hm?
                        • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 15:59
                          Marek nie poddaje w wątpliwość doktoratu autora postu, bo jak
                          wiadomo mezczyźni mają doktoraty, a kobiety nie są w stanie ich
                          zdobyć, chyba, że z przyklejania tipsów
                          ;))
                          • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 16:04

                            A jeszcze jedno pytanie mi przychodzi na myśl. Bo Marek pisze, że doktorat z
                            zarządzania to pestka, i że chyli czoła tylko przed doktorami nauk ścisłych. A
                            owy bohater podaje tylko, że ma doktora. Nie napisał z czego. A może to jest to
                            zarządzanie na WSLiB* albo WSTG**?

                            * Wyższa Szkoła Lansu i Bounce'u
                            ** Wyższa Szkoła Tańca Góralskiego
                            • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 16:08
                              Jednoczesnie pan M. gloryfikuje wiedze z zakresu nauk scislych, ktorej jak sadze
                              sam nie posiada (bo przeciez z niego znany w caly kraj "lyterat").
                              Cholera, na co dzien nie spotykam takich cudakow jak pan M. tym wieksza moja
                              fascynacja i tym latwiej daje sie wciagnac w do niczego nie prowadzece wymiany
                              zdan z takimi typami. Jest to na swoj sposob fascynujace :-)
                              • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 16:12

                                > Jednoczesnie pan M. gloryfikuje wiedze z zakresu nauk scislych, ktorej jak sadz
                                > e
                                > sam nie posiada (bo przeciez z niego znany w caly kraj "lyterat").

                                Nie bój żaby, Marek kiedyś parsknął śmiechem jak zobaczył zadanie z matematyki
                                III roku studiów zaocznych na WSTG i - uwaga, bo to będzie mocne ;) - TO
                                go zniechęciło do edukacji... :>
                              • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 16:17
                                Prawda? Mnie też wciągnęło ;))

                                Niestety w naturze tacy są naprawdę nieszczsliwi, wiem bo mam kolegę
                                takiego. Chodzi i opowiada o tym jakie kobiety są okropne. No i
                                nadziwić się nie moze, że nikt go nie lubi i nie ma dziewczyny
                                (oczywiście w swoim mniemaniu jest bardzo interesujący i atrakcyjny
                                dla kobiet, bo dobrze zarabia, ma samochód i mieszkanie, nawet
                                wykształcony jest).
                                • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 16:19

                                  Dla każdego jest miejsce w tym wszechświecie. :)
                                  A tacy urażeni panowie, wylewający swoje frustracje na forum i nie tylko - są
                                  naprawdę pocieszni. :)
                                • tretritra Re: o kobietach 24.06.09, 16:20
                                  zniespodzianka napisała:

                                  > mam kolegę takiego. Chodzi i opowiada o tym jakie kobiety są okropne. No i
                                  > nadziwić się nie moze, że nikt go nie lubi i nie ma dziewczyny
                                  > (oczywiście w swoim mniemaniu jest bardzo interesujący i atrakcyjny
                                  > dla kobiet, bo dobrze zarabia, ma samochód i mieszkanie, nawet
                                  > wykształcony jest).

                                  nie może być... znasz mareczka??? ;)
                                  • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 16:21
                                    Mój kolega ma na imię Piotrek, ale może tu pisze pod pseudonimem.
                                    Piotrze, ujawnij się.
                                    Obiecuję, że nie powiem Twoim kolegą i nie będą się z tego śmiali.
                                    • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 16:22
                                      Tfu
                                      kolegom
                                      Chyba za dużo postów czytałam
                                      • tretritra Re: o kobietach 24.06.09, 16:24
                                        dobrze, że się poprawiłaś.
                                        tutaj sporo takich co już się szykowali, żeby Cię za to rozszarpać :)
                                        • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 16:27
                                          ;)) A swoją drogą to dotąd sądziłam, ze osoby, które robią błędy w
                                          postach robią je też mówiąc. A tu nagle - ja ;))
                                          Chyba jakieś moje wewnętrzne ja się ujawniło. Może tak naprawdę nie
                                          mam zainteresowań, a UW, które skończyłam to Układanie Włosów
                                          ???
                                          ;))
                                          • slawek-dwa-swiaty Re: o kobietach 24.06.09, 16:44
                                            To ja na temat Mareczka dodam jeszcze jedną ciekawą rzecz.
                                            Na jednym z portali randkowych nasz "ścisłowiec" bez studiów pisze,
                                            że wykształcenie ma jednak wyższe.
                                            Tak to kobiet pożądanie do kłamstwa zmusza...
                                • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:09
                                  Kobiety nie są okropne, ale okropne jest gdy kobieta udaje faceta. Płcie się
                                  różnią i jest to też różnica w wynalazczości, nauce itd. tak samo jak faceci sa
                                  silniejsi fizycznie statystycznie. I co, to może też jest nieprawda?

                                  Ja w ogóle proponuję Paniom które tu tak pyszczą zamiast rzeczowo odpowiedzieć
                                  na zadane pytania, by przyczepiły sobie sztucznego penisa najlepiej na czoło jak
                                  tak bardzo chcą być facetami, bo to co tu piszecie jest po prostu nawet już nie
                                  śmieszne, jest żałosne.
                            • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:06
                              Kitek - w Polsce są studia prywatne, które poziomem często nie przekraczają
                              poziomu liceum. To sa fakty. I jeśli ktoś mi się chwali że ma magistra z
                              marketingu po prywatnej szkole to wiem ze najprawdopodobniej gó.. umie, i tyle.
                              I co, nie mam racji? to czemu Oriana na proste pytanie zaczyna się wywijać i
                              robić ze mnie głupka? myślisz ze tego nie widać jak się ośmiesza?
                        • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:02
                          Kitek - po pokazaniu się ze ma niemalże doktorat z matematyki, dałem proste
                          zadanie z matematyki na poziomie technikum, i co w zamian usłyszałem? "smieszny
                          z Ciebie czlowieczek. " no przepraszam, to jest odpowiedź? z jednej strony mnie
                          pyta co osiągnąłęm, tłumaczę, mówię, więc teraz chcę żeby pokazała co umie, te
                          zadanie dla kobiety z prawie doktoratem to jak splunąć. Czyli widac jaki to
                          doktorat jest. Wirtualny :)
                          • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 17:05
                            To juz przestalo byc smieszne. Zastanow sie chwile nad soba, co Ty wypisuejsz,
                            co ludziom zarzucasz? Jakim prawem chcesz zebym sie pzred Toba tlumaczyla?

                            Dodam jeszcze, ze zadanie jest kiepsko sformułowane. Nie proponuje
                            przeprowadzania testow z kijami i studnia, bo jeszcze bys wpadl do jakiejs
                            dziury i mialabym Cie na sumieniu. Moge Ci za to zaproponowac eskepryment w
                            warunkach domowych. Wez szklanke, nasyp do niej soli i wrzuc 2 wykalaczki.
                            Eksperyment powtorz kilka razy. Powonienes cos zaobserwowac.
                            • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:11
                              Oriana - czy możesz mi podać rozwiązanie zadania z matematyki na poziomie
                              liceum? Ty mnie prosiłaś o podanie co ja w życiu osiągnałęm i ja Ci
                              odpowiedziałem, teraz Ty mi poświęć chwilę czasu na to zadanko. Dla doktora
                              matematyki na kacu to jest max minuta....
                              • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 17:15

                                Ale dlaczego ona miałaby Ci cokolwiek udowadniać??
                                Czy Ty nie widzisz, jaki jesteś (uwaga, będzie tzw przez Ciebie bluzg) śmieszny,
                                w tym, że ciągle prosisz jakichś anonimowych ludzi o to, żeby w necie pokazywali
                                na co ich stać? Przecież Ci ludzie wykazują się już w realu, więc dlaczego
                                mieliby to robić w necie?
                                • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:20
                                  Kitek - śmieszny wg kogo? według kilkunastu nicków, bo przecież nie osób,
                                  wszyscy wiemy że piszecie pod różnymi nickami. To ma być obiektywna opinia?

                                  A nie jest śmieszna osoba która twierdzi że ma doktorat z matematyki, i nie umie
                                  rozwiązać przez minutę zadania dla licealisty?????
                                  • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:22
                                    Kitek - i jeszcze jedno. Ja jestem śmieszny bo prosze o minutę czasu, ale jak
                                    Oriana prosi mnie o akt własności mieszkania (i uwaga Kitku, bedzie bluzg -
                                    kupionego nie za Franki a za gotówkę) to jest poważna?

                                    Myślisz że nie widać jakie jesteście stronnicze? to przecież jest śmieszne gdyby
                                    nie było takie groteskowe. Oto pani dr matematyki bluzga na forum bo ktoś śmiał
                                    zakwestionować jej tezy :)
                                    • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:23
                                      Czyli na forum mamy już słynnych pisarzy, aktorów, milionerów, dziennikarzy,
                                      doktorów matematyki, marketingu, ciekawe co jeszcze wymyślą brzuchatki :)
                                      • 0riana do tego klamczuch. 24.06.09, 17:26
                                        Ani nie twierdze ze jestem doktorem matematyki ani nie prosilam Cie o zadne
                                        dokumenty.
                                    • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 17:34

                                      Ta, jestem strasznie stronnicza - zerknij sobie do wątku o tym 'czy podoba Ci
                                      się ta dziewczyna', tam też jestem stronnicza?

                                      Przestań wmawiać wszystkim, że bluzgają. Jakieś natręctwa masz czy co?
                                      Do reszty tego co piszesz nawet się nie odniosę, bo nie ma do czego.
                                      • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:43
                                        Kitek - dałem Ci przykłady tego jak Oriana reaguje, pisanie komuś że jest
                                        śmiesznym człowieczkiem jest wg Ciebie czym? widziałaś inne watki, przecież tam
                                        bluzgi konkretne leciały, a groźba pobicia to co? pieszczotki? :)

                                        Jesteś stronnicza i to na maxa.
                                        • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:49
                                          Oriana - a teraz już na poważnie. Przyjaciel mi dał zadanie
                                          www.im.pwr.wroc.pl/~stempak/dydak/3op_lin.pdf na rozgrzewkę z analizy
                                          funkcjonalnej którymi się bawili na studiach matematycznych, do tego zadania nie
                                          ma odpowiedzi w sieci dlatego je tak lubi, wybacz że nie wklejam ale nie mogę z
                                          PDF - a. No to pokaż co potrafisz, a na studia doktoranckie też już mam pakiecik
                                          zadań.
                              • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 17:15
                                Przeprowadz sobie ten eskeprymencik. A najpierw moze udlowdonij mi, ze masz
                                kompenetcje do oceny czy ktos jest matematykiem czy nie. Moze zadanie Ci podesle
                                jakies? Dowodzik?

                                Podales swoje osiagniecia. Prosze Cie o wyslanie aktu wlasnosci mieszkania?
                                Dowodu rejestracyjnego samochodu? Moze manuskrypty Twego wiekopomnego dziela?
                                troche kultury...
                                • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:19
                                  Oriana - ja Cię nie proszę o wysłanie mi papierów że masz magistra z matematyki,
                                  tylko o rozwiązanie prostego zadania z matematyki, którego rozwiązać nie umiesz.
                                  Teza o doktoracie z matmy to bujda na resorach, bo żadna tak inteligentna
                                  kobieta by nie pisała takich rzeczy na forum. A to nie wszystko, wieczorem Ci
                                  dostarczę zadanko na poziomie na którym jak twierdzisz jesteś, bo akurat mój
                                  przyjaciel doktorat z matematyki ma. No cóż, pośmiejemy się.

                                  Co do kultury - śmiesz o niej mówić gdy Ty pierwsza mnie obrażasz, piszesz ze
                                  jestem śmiesznym człowieczkiem z pogardą? :)
                                  • 0riana Re: o kobietach 24.06.09, 17:24
                                    Niesamowite poprostu. W zyciu nie spotkalam takiego czlowieka jak Ty. Jestem
                                    przerazona tym naszym wirtualnym spotkaniem. I zasmucona kondycja intelektualna
                                    czesci ludzkosci.

                                    OT :-/
                                    • 0riana errata 24.06.09, 17:24
                                      EOT

                                    • mareczekk77 Re: o kobietach 24.06.09, 17:26
                                      To może nie zasmucaj się tak kondycją ludzkości tylko rozwiąż to cholerne
                                      zadanie w minutę, i Ci pogratuluję inteligencji, bo doktorat z matematyki to
                                      jest dla mnie naprawdę COŚ. A może zachowaj się z honorem i godnością, i napisz
                                      ze chciałąś się popisać i walnęłaś z doktoratem bo Ci to pierwsze na myśl
                                      przyszło, i ja na pewno docenię Twoją szczerość.
                                      • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 17:36

                                        Powiedz, że żartujesz... :D
                                        • slawek-dwa-swiaty Re: o kobietach 24.06.09, 17:56
                                          Musze Cię zasmucić. On nie żartuje.
                                          On naprawdę uważa, że każdy, kto napisze o sobie cokolwiek
                                          pozytywnego (a co nie pasuje do jego tezy o głupich, bezmyślnych
                                          kobietach) musi to udowodnić.
                                          Niestety..
                • slawek-dwa-swiaty Re: o kobietach 25.06.09, 09:04
                  Oriano, Mareczek teraz przy każdej okazji będzie się powoływał na to
                  zadanie. Ja go znam.
                  Ale mnie nie widzi, bo MNIE "zablokował" (logika tego człowieka jest
                  porażająca)
                  By Cię Mareczek nie męczył przesyłam Ci rozwiązanie:
                  wysokość, na której krzyżują się te kije to CZTERY PIĄTE PIERWIASTKA
                  Z TRZECH (przyjmując np., że po lewej stronie jest kij 3 metrowy, po
                  prawej dwumetrowy). Gdy następnym razem Cię o to zapyta daj mu po
                  prostu odpowiedź i JEGO ZAPYTAJ jak do tego mozna było dojść.

                  Nie odpowiadaj na ten mój wpis. Pozdrawiam gorąco
                  Sławek (dr marketingu, hihi)
                  • 0riana Re: o kobietach 25.06.09, 11:39
                    Odpowiem na wpis, bo to nie jest dobre rozwiazanie. Tzn. zadanie jest zle
                    postawione, bo takie kijaszki moga sie roznie ulozyc. Domylam sie, ze autorowi
                    chodzi o to, ze wszytekie dolne konce kijow zapra sie w punktach odleglych o od
                    siebie o srednice studni i ze swiatlo studni przetna rowniec po srednicy, ale
                    nalezalby to napisac w tresci zadania. Nie mam zwyczaju rozwiazywac zle
                    postawionych zadan, poza tym nie mam tez zamiaru niczego mareczkowi udowadniac,
                    bo i po co? To nie on ma mi nadac tytul wiec jego uznanie nie jest mi do niczego
                    potrzebne :-)
                    • mareczekk77 Re: o kobietach 25.06.09, 12:55
                      Te zadanie identycznie tak postawione student matematyki rozwiązał w półtorej
                      minuty, nie ośmieszaj się doktorze matematyki... proszę :)
                      • slawek-dwa-swiaty Re: o kobietach 25.06.09, 16:50
                        Oriano, a nie mówiłem?
    • jack20 Re: o kobietach 24.06.09, 13:55
      Stek bzdur niedotozwinietego samca.
    • durneip Re: o kobietach 24.06.09, 14:16
      no. wsio prawda. i co?
    • ksenaa Re: o kobietach 24.06.09, 14:20
      Jest odwrotntnie, to faceci tak mają. W przeważającej większości.
      Wspinają się ,ale na tapczan. Ciągle siedzą w tv albo necie, walą
      konia i pierdzą. Trzeba po nich sprzątać. Nic nie potrafią tylko
      siedzieć przy piwku i narzekać. W przeważajacej większości ;)
    • grudniowa.ja Re: o kobietach 24.06.09, 14:30
      żenujący post zakompleksionego fiutka a nie wielkiego człona.
      szkoda czasu na zniżanie się do dłuższej odpowiedzi.
    • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 14:52
      Niezłe, ale to chyba było na onecie pod artykułem o nierżniętych.
      • cloclo80 Re: o kobietach 24.06.09, 15:16
        Zgadza się. To starych próchnach, którym ciągle marzy się mindfuck.
        • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 15:29
          Płonne marzenia - jedyne dymanie jakie je czeka to w sytuacji kiedy
          młodsza koleżanka albo kolega wydyma ją ze stanowiska.
          • cloclo80 Re: o kobietach 24.06.09, 15:32
            Zauważ, że bohaterkami podobnych knotów są p. kierowniczki lub p. właścicielki,
            których nikt już nie wydmie. Reszta pierze pieluchy lub czyta do poduchy słownik
            ortograficzny.
    • gobi05 nieudolna argumentacja 24.06.09, 14:58
      > 1. Kobiety nie mają i nie rozumieją pasji.
      Nieuprawnione uogólnienie.

      > 1. (...) Swietnie to pokazano w powyższym
      > artykule - facet był zainteresowany wspinaczką, dla niej było to dziecinne.
      W JAKIM ARTYKULE?
      De gustibus...
      Kobiety rzeczywiście nie lubią mieć smaru za paznokciami,
      ale to nie znaczy że są mniej twórcze. Po prostu mają
      czyściejsze zajęcia. A już ze sportem to wybitna bzdura.
      Męskie sporty to Warka, Tyskie i Lech.
      No i o zrzucaniu tłuszczu. Mężczyźni po prostu noszą
      brzuchy wielkie jak beczka po piwie, a kobiety starają się
      o utrzymanie dobrej formy! Kto tu jest lepszy?

      > 2. Kobiety nie są dobrze wykształcone.
      Są _lepiej_ wykształcone od mężczyzn.
      Znajdź w roczniku statystycznym wykresy
      "LUDNOŚĆ W WIEKU 15 LAT I WIĘCEJ WEDŁUG POZIOMU WYKSZTAŁCENIA"
      i zwróć uwagę na wykształcenie wyższe.
      Dziewczęta lepiej sobie radzą już w szkole podstawowej.

      > 3. Kobiety mają płytkie zainteresowania.
      Kobiety mają _własne_ zainteresowania, a wielu mężczyzn
      tego nie rozumie - bo są debilami po prostu, chlają piwo
      i gadają o d.. Maryni.

      > Kilka razy
      > próbowałem podyskutować o literaturze, głównie sprowadzało się to z waszej
      > strony do stwierdzeń: "podobało mi się"/"nie podobało mi się".
      Próbowałeś dyskutować o _swojej_literaturze_.
      Spróbuj dyskutować z kobietami o tej części
      kultury, która je interesuje. Taaak, tylko że
      twoje piwo jest smaczniejsze, a twoja kultura
      bardziej kulturalna ;-)

      > 4. Kobiety mają mało talentu.
      No coś takiego! Zapewne nie znasz kobiety, która
      przeszłaby dziesięć kilometrów żonglując piłką,
      i dlatego uważasz, że mężczyźni mają więcej talentów
      niż kobiety? A może żonglowanie ich po prostu nie cieszy?
      Ja znam kobietę, która jest w stanie siedzieć bez
      ruchu przez pół godziny z powodu lakieru na paznokciach!

      I ostatnia rzecz: mężczyźni są brzydcy.
      • zeberdee24 Re: nieudolna argumentacja 24.06.09, 15:03
        Kobiety kończą tłumnie szkółki lansu i szukania bogatego męża, stąd
        wychodzą te debilne statystyki, na prawdziwych studiach jest ich
        mało. Kobiecy sport własnie widzę na ulicy kiedy wysmażone w solarium
        kupy sadła wylewają się na ulicę, pawia można puścić, i odpie...się
        od piwa bo laski je żłopią hektolitrami(w przerwach w udawaniu że
        tańczą) wystarczy się do któregokolwiek klubu przejść żeby zobaczyć.A
        reszty mi się nie chce komentować bo mnie boli głowa i jestem zbyt
        wku...ony.
        • gobi05 Re: nieudolna argumentacja 25.06.09, 08:49
          > Kobiety kończą tłumnie szkółki lansu i szukania bogatego męża, stąd
          > wychodzą te debilne statystyki, na prawdziwych studiach jest ich
          > mało.

          Czy masz wystarczające kompetencje do oceniania,
          które studia są "prawdziwe" - zawód, wykształcenie,
          doświadczenie?
          Może podasz adres rankingu "lepszych" studiów?
          Tylko mi nie mów, że górnictwo i leśnictwo.

          > od piwa bo laski je żłopią hektolitrami
          Moje znajome preferują drinki i wino. Jeśli twoje
          żłopią piwo, to nie dziwię się, że otaczają cię
          "kupy sadła".
          • mareczekk77 Re: nieudolna argumentacja 25.06.09, 12:57
            Gobi - niektóre studia doktoranckie są naprawdę dla ludzi którzy są niemalże
            geniuszami, np matematyka, fizyka, a socjologia czy marketing to jest wiedza?
            Tymochowicz bez tego potrafi zrobić z prostaka gwiazdora mediów, i po co te
            doktoraty? a z literatury? co się tym tworzy? najlepsi pisarze nie mieli żadnego
            wyksztłącenia w tym kierunku, a poloniści pisarze? są tacy w ogóle? :)
      • heureuse-beauty Re: nieudolna argumentacja 24.06.09, 15:14
        świetna riposta :)
        • zeberdee24 Re: nieudolna argumentacja 24.06.09, 15:16
          O - siostrzyce już się zlatują.
      • cloclo80 Re: nieudolna argumentacja 24.06.09, 15:22
        gobi05 napisał:

        > > 1. Kobiety nie mają i nie rozumieją pasji.
        > Nieuprawnione uogólnienie.
        >
        > > 1. (...) Swietnie to pokazano w powyższym
        > > artykule - facet był zainteresowany wspinaczką, dla niej było to dziecinn
        > e.
        > W JAKIM ARTYKULE?
        > De gustibus...
        > Kobiety rzeczywiście nie lubią mieć smaru za paznokciami,
        > ale to nie znaczy że są mniej twórcze. Po prostu mają
        > czyściejsze zajęcia. A już ze sportem to wybitna bzdura.
        > Męskie sporty to Warka, Tyskie i Lech.
        > No i o zrzucaniu tłuszczu. Mężczyźni po prostu noszą
        > brzuchy wielkie jak beczka po piwie, a kobiety starają się
        > o utrzymanie dobrej formy! Kto tu jest lepszy?

        Bełkoczesz. Dużo słów, zero treści.

        > > 2. Kobiety nie są dobrze wykształcone.
        > Są _lepiej_ wykształcone od mężczyzn.
        > Znajdź w roczniku statystycznym wykresy
        > "LUDNOŚĆ W WIEKU 15 LAT I WIĘCEJ WEDŁUG POZIOMU WYKSZTAŁCENIA"
        > i zwróć uwagę na wykształcenie wyższe.
        > Dziewczęta lepiej sobie radzą już w szkole podstawowej.

        Statystycznie. I wg. jakiej miary? Siedzieć w szkole to nie to samo co umieć coś.

        > > 3. Kobiety mają płytkie zainteresowania.
        > Kobiety mają _własne_ zainteresowania, a wielu mężczyzn
        > tego nie rozumie - bo są debilami po prostu, chlają piwo
        > i gadają o d.. Maryni.
        > > Kilka razy
        > > próbowałem podyskutować o literaturze, głównie sprowadzało się >to z waszej
        > > strony do stwierdzeń: "podobało mi się"/"nie podobało mi się".
        > Próbowałeś dyskutować o _swojej_literaturze_.
        > Spróbuj dyskutować z kobietami o tej części
        > kultury, która je interesuje. Taaak, tylko że
        > twoje piwo jest smaczniejsze, a twoja kultura
        > bardziej kulturalna ;-)

        Książki to już mało nowoczesny sposób przekazu. Podobnie jak serwowane w nich
        treści. Faktycznie trudno dyskutować o zawartości książki kucharskiej lub knotów
        w stylu "Dlaczego faceci kochają zołzy".

        > > 4. Kobiety mają mało talentu.
        > No coś takiego! Zapewne nie znasz kobiety, która
        > przeszłaby dziesięć kilometrów żonglując piłką,
        > i dlatego uważasz, że mężczyźni mają więcej talentów
        > niż kobiety? A może żonglowanie ich po prostu nie cieszy?
        > Ja znam kobietę, która jest w stanie siedzieć bez
        > ruchu przez pół godziny z powodu lakieru na paznokciach!

        A potrafi coś bardziej twórczego?

        > I ostatnia rzecz: mężczyźni są brzydcy.

        Tak mówią lesbijki.
        • gobi05 Re: nieudolna argumentacja 24.06.09, 16:15
          > > Męskie sporty to Warka, Tyskie i Lech.
          > Bełkoczesz. Dużo słów, zero treści.
          Taaa..

          > > Dziewczęta lepiej sobie radzą już w szkole podstawowej.
          >
          > Statystycznie. I wg. jakiej miary? Siedzieć w szkole to nie to samo co umieć co
          > ś.

          Według ocen, a to rzutuje na możliwość wybrania
          lepszego gimnazjum, lepszego liceum i lepszych
          studiów. Dopiero po ukończeniu studiów okazuje się,
          że oprócz wykształcenia pracodawca ceni jeszcze
          niezdolność do rodzenia dzieci!

          > Książki to już mało nowoczesny sposób przekazu.
          Wielkiczłon uważa książki za kwintesencję kultury,
          szczególnie swoje ulubione książki.

          > > Ja znam kobietę, która jest w stanie siedzieć bez
          > > ruchu przez pół godziny z powodu lakieru na paznokciach!
          > A potrafi coś bardziej twórczego?
          To _jest_ twórcze, dzięki temu ma artystycznie pomalowane
          paznokcie.

          > > I ostatnia rzecz: mężczyźni są brzydcy.
          > Tak mówią lesbijki.
          Myślę, że nie jestem lesbijką, ale na wszelki wypadek
          zapytam żonę...
    • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 15:01
      Drogi młody człowieku,
      Bardzo Ci współczuję i doradzam wizytę u psychiatry zanim nie będzie
      za późno.
      Mam jednego kolegę, który ma podobne poglądy do Ciebie, koledzy
      traktują go jako zabawnego świra. Szkoda, że żaden nie chce mu
      powiedziec prawdy...
      • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 15:06
        O następna co to chce wszystkich do psychiatry wysyłać, zdradź nam tę
        prawdę Einsteinie ?
        • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 15:17
          he he he
          Ale mnie to bawi, że sie wkurzasz.
          Szkoda, że jest tylu frustratów. Naprawdę.
          A kolegi "wielkiego.. itd." naprawdę szkoda. Doktorat chłopak
          napisze a na uczucie nie ma szans. Szkoda człowieka. Po prostu.
          Człowieka. Nie faceta.
          • cloclo80 Re: o kobietach 24.06.09, 15:27
            Wielkiczłon nie jest frustratem - po prostu stwierdza fakty.
          • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 15:27
            Ja się nie wkurzam - ja ci ubliżam tumanku.
            • zniespodzianka Re: o kobietach 24.06.09, 15:49
              To chyba tumanko, czy to akie zdrobnienie?;)
              Musisz się bardziej postarać żeby mi naubliżać ;)) Na razie mnie to
              bawi.
              Czekam ;))
              • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 16:34
                Słowa "musisz" i "starać" nie występują w moim słowniku:)
      • cloclo80 Re: o kobietach 24.06.09, 15:25
        W języku czeskim jest takie słowo "zbabielec". Ludzie bez jaj faktycznie nie
        poprą tego co napisał inicjator wątku.
        • durneip Re: o kobietach 24.06.09, 15:48
          miśku, ja poparłam. a teraz wyjaśnij mi na marginesie, po ki grzyb obtykać się z
          nieudaczniczkami, debilkami, tłuściochami i co tam jeszcze było? po cóż to wszystko?
    • mrsnice Re: o kobietach 24.06.09, 15:08
      gratuluję doboru towarzystwa kobiet, w jakim się obracasz.
    • patasia33 Re: o kobietach 24.06.09, 15:11
      wielkiczlon a taki małymózg..
    • grudniowa.ja Rodowód mężczyzny 24.06.09, 15:18
      ... zwanego wielkimczlonem

      "Cała para poszła w gwizdek -
      tak to stworzył Bóg mężczyznę."
      H. Szumielski
    • pikapikaczu Re: o kobietach 24.06.09, 15:47
      Co za dziwna dyskusja... i mało twórcza i wtórna.
      • sundry Re: o kobietach 24.06.09, 16:08
        Pierwszy post był wtórny,to czego się spodziewasz po dyskusji.Po
        trollu też nie ma się co spodziewać twórczości wysokich lotów.
        • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 16:12
          I dlatego własnie ten wątek znalazł się na tym forum.
          • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 16:15

            Rozumiem, że Twoje wypowiedzi też z tego samego powodu pojawiają się właśnie tutaj.
            • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 16:18
              Dobrze rozumiesz. Chcesz nagrodę rzeczową ?
              • kitek_maly Re: o kobietach 24.06.09, 16:20

                Nie, już mam.
                • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 16:23
                  To dobrze bo do wyboru było tylko to co mam na biurku.
                  • tretritra Re: o kobietach 24.06.09, 16:25
                    ... czyli seria podręczników "... dla opornych"
                    • zeberdee24 Re: o kobietach 24.06.09, 16:29
                      Ja nie czytam książek, a na biurku mam obecnie monitor, kapsel z Łomży
                      Export, żółtą zapalniczkę, pół ramy Marlboro czerwonych i kubek w
                      niebieskie kwiatki.
                    • bakejfii Re: o kobietach 24.06.09, 16:29
                      Mareczek daj mamusi poczytac swoje erotyczne przygody ,to sie ucieszy
                      kobiecinka.Moze ogorki zakisi.
    • demonii.larua Re: o kobietach 24.06.09, 16:09
      Fiu fiu
    • donyaa Re: o kobietach 24.06.09, 17:29
      zmień koleżanki :)
    • dani.california Re: o kobietach 25.06.09, 12:38
      Kocham takie prawdy objawione. Nareszcie dowiedziałam się, jaka jestem!
      Trochę smutna sprawa, ludzie nadal uważają, że prawdziwa wiedza to ta z przedmiotów ścisłych, a humaniści to ludzie, którzy nic tak naprawdę nie potrafią?
    • girl.wanted Re: o kobietach 25.06.09, 15:42
      Tytuł doktorancki chyba sam sobie nadałeś, by się dowartościować ze
      względu na pewne braki w wyposażeniu... Brzmisz raczej jak trochę
      bardziej błyskotliwy (potrafisz napisać dłuższą wypowiedź) samotny
      nierób bez szkoły, który ma problemy z kobietami.
      Co do zdania:
      "nie przypominam sobie sytuacji gdy facet/chłopak prosił
      kobietę/dziewczynę o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, czy to w
      pracy czy w szkole. Natomiast odwrotnych sytuacji było mnóstwo."
      chciałam zauważyć, że większość kobiet (jak wszędzie zdarzają się
      wyjątki) doskonale poradziłaby sobie sama, ale są na tyle
      wspaniałomyślne, że muszą dowartościować mężczyzn wmawiając im, iż
      tylko oni potrafią daną czynność wykonać. A to tylko dowodzi
      niebywałej inteligencji i sprytu kobiet, gdyż skutkiem jest dumny z
      siebie facet, przekonany o tym, że jest niezastąpiony. Niestety
      skutkiem ubocznym jest fakt, że niektórzy z was dostają zbyt dużego
      ego i nadmiar testosteronu z którym nie mają co zrobić, powoduje
      takie właśnie niedojrzałe wypowiedzi.
      • 0riana Re: o kobietach 25.06.09, 15:52
        Chyba troche przesadzilas z tym rozumowaniem.
        Ja pytam gdy rzeczywiscie czegos nie wiem. I nie uwazam, zeby swiadczylo to o
        mojej glupocie - nie musze wiedziec wszystkiego. Glupota natomiast jest
        ukrywanie swojej niewiedzy ze wzgledow 'prestizowych' i jest to rzeczywiscie
        raczej domena mezczyzn (z duzym naciskiem na slowo raczej).
        • girl.wanted Re: o kobietach 25.06.09, 16:06
          Zgadzam się z Tobą. Nie uważam stawiania pytań za ujmę, a wręcz
          przeciwnie. Za myślą starożytncyh filozofów, inteligentne osoby
          potrafią zadawać pytania, bo przecież kto pyta nie błądzi;)
          Jednak mówisz o niewiedzy, a ja miałam na myśli zwykłe czynności
          (zresztą podałam termin "(...)tylko oni potrafią DANĄ CZYNNOŚĆ
          wykonać") jakie, myślę, miał na myśli autor- patrząc w kontekście
          jego całej wypowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka