wielkiczlon
24.06.09, 11:48
1. Kobiety nie mają i nie rozumieją pasji. Swietnie to pokazano w powyższym
artykule - facet był zainteresowany wspinaczką, dla niej było to dziecinne. Ją
za to interesowało to, że pali papierosy takie jak Jim Jarmusch!
Wśród znajomych facetów mam wielu, którzy rozwijają jakieś oryginalne
zainteresowania wymagających samodzielności i pomysłowości. Faceci tworzą
innowacyjne rzeczy na własne potrzeby: piszą programy, projektują i budują
układy elektroniczne lub urządzenia mechaniczne. Uprawiają sporty, hodują
pszczoły, budują łodzie, rowery, eksperymentują w kuchni, grają na
instrumentach. Sport dla kobiet co najwyżej siłownia by zrzucić tłuszcz z ud.
Jeśli mają jakieś zainteresowania to tylko takie, w których idą utartą
ścieżką. Gotujecie i pieczecie tylko wg. przepisów, bo jeszcze coś nie wyjdzie
i wpadniecie w depresję. Jeśli już podejmujecie jakieś wyzwanie to obieracie
strategię minimalną niż maksymalna, czyli innymi słowy priorytetem jest dla
was utrzymanie się a nie dążenie do perfekcji.
2. Kobiety nie są dobrze wykształcone. Może w statystykach wypadacie dobrze,
ale w większości to prywatne szkoły "lansu i baunsu", które nie wymagają
żadnego zaangażowania intelektualnego. Kończycie je,
by dostać wymarzoną pracę w agencji reklamowej albo dziale promocji.
3. Kobiety mają płytkie zainteresowania. Gdy faceci siedzą przy swoim piwie,
oczywiscie wielu z nich sporo rozmow poświęcą sportowi i motoryzacji, ale
bardzo często też rozmawiamy na tematy filozoficzne, historyczne, religijne,
oderwane od codzienności, które stymulują nas intelektualnie. Gdy któraś z was
przypadkiem usłyszy taką rozmowę, coś tam próbujecie wtrącić ale po chwili
wymykacie się chyłkiem.
Wasze oczytanie również pozostawia wiele do życzenia. Owszem, czytacie sporo,
ale proste rzeczy i niewiele macie potem do powiedzenia o książce. Kilka razy
próbowałem podyskutować o literaturze, głównie sprowadzało się to z waszej
strony do stwierdzeń: "podobało mi się"/"nie podobało mi się". Bez większych
refleksji. Wymagające pozycje omijacie szerokim łukiem.
4. Kobiety mają mało talentu. Wsród najzdolniejszych osób, które znam kobiety
zaczynają pojawiać się może w drugiej 10tce. Nawet jeśli osiagną jakiś poziom
to i tak tylko ciężką pracą, a i tak mają gorsze wyniki niż leniwi faceci z
talentem. W ciągu całego mojego życia (30+) i dość długiej edukacji, łącznie
ze studiami doktoranckimi, nie przypominam sobie sytuacji gdy facet/chłopak
prosił kobietę/dziewczynę o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, czy to w
pracy czy w szkole. Natomiast odwrotnych sytuacji było mnóstwo.