Dodaj do ulubionych

zakochalem sie w zonie kolegi

31.07.09, 18:23
Zakochalem sie w kobiecie, ktora jest zona mojego kolegi. co robic?
mysle o niej caly czas, mam marzenia erotyczne o niej.
ale wiem ze nie wolno.
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:25
      Oj, nie wolno, nie wolno.

      Mozna patrzec, ale nie mozna dotykac :)

      Przeczekaj, przejdzie. Unikaj kontaktow. zwroc swoja energie ku
      innej kobiecie. Czas zlagodzi Twoje objawy :)
    • yannika Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:25
      Ty się nie zakochałeś, tylko, mówiąc brutalnie, masz chęć ją przelecieć.
      Marzenia erotyczne nie muszą wcale być objawem zakochania.

      A co robić? Wziąć zimny prysznic i poszukać sobie wolnej kobiety w której
      będziesz mógł się zakochać.
      • skarpetka_szara Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:27
        LOL, dobrze to ujelas
    • posh_emka Odkochaj się 31.07.09, 18:28
      Znajdź sobie inny obiekt westchnień- pomyśl sobie,że oni się kochają, a ty
      jesteś tylko zakochany- a to ogromna różnica....
      • vandikia Re: Odkochaj się 31.07.09, 20:52
        łaaa no, a jeśli się nie kochają, jeśli kolega napieprza żone
        młotkiem za zbyt słoną zupę, a zakochany zaoferuje jej łózko
        wyściełane płatkami róż? :D
        czemu w jedną stronę patrzycie zawsze?
    • mareczekk77 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:29
      Wyobraź sobie kolegę z jego kolegami, jak bejsbolami masakrują Ci nogi, a Ty
      wyjesz z bólu, a potem sikają na Ciebie i nagrywają to na kam i umieszczają na
      youtube - przejdzie. Żona kolegi rzecz święta, lepiej uciąć ptaka niż ruszyć.
      • izabellaz1 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:36
        mareczekk77 napisał:

        > Żona kolegi rzecz święta

        "Rzecz" powiadasz...
      • skarpetka_szara Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:47
        Widzisz... mysle ze wsrod mezczyzn jest wieksza lojalnosc jezeli
        chodzi o te klocki - niz u kobiet. Mysle ze nie jedna znajoma
        moglaby przeleciec mojego meza ot tak sobie - aby poczuc sie lepsza
        i zeby udowodnic ze moje malzenstwwo nie jest takie urocze.

        Dodaje ze nigdy sie nie zdarzylo (o czym wiem).
        • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:01
          coz ona mi sie nie podoba jako osoba ale jako babka.
          kiedys pamietam na imprezie dotykalem jej nog i blisko piersi i ona nie
          oponowala a ja bylem pijany wiec jestem rozgrzeszony i to moze dlatego mam na
          nia ochote, jak ona jest w poblizu to sie zachowuje tak erotycznie, ladnie
          pachnie blisko mnie, poza tym lubi pokazac sie niemal nago nie wiem co na to maz...
          • yannika Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:13
            No i wychodzi na moje. Zimny prysznic. A zachowanie kobiety Ciebie nie uprawnia
            do bycia sk...nem wobec kolegi. Może mu powiedz jak odbierasz jej zachowanie?
            • skarpetka_szara Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:16
              A mi Gleda pachnie trolem.
              • yannika Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:18
                Jedną z lepszych strategii wobec trolla jest podanie rzeczowego rozwiązania na
                wydumane problemy - odbiera możliwość ciągnięcia wątku w nieskończoność.
              • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:19
                skarpetka_szara napisała:

                > A mi Gleda pachnie trolem.

                nie jestem trollem, naprawde mam ten problem nie moge sie skoncentrowac na
                niczym czasem tylko o niej mysle, to nie trolstwo.
        • mareczekk77 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:04
          U mężczyzn jest raczej strach, ja jak byłem z moja laską i znajomymi, widziałem
          że gościowi się podobała moja kobieta i powiedzialem w "żartach" na głos że w
          przyplywie gniewu po zobaczeniu romansu mogę zabić albo trwale okaleczyć czego
          będę później strasznie żałował, i się skończyło natychmiast z jego strony
          adorowanie nie swojej kobiety.
    • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:33
      a jak myslicie jakbym jej zaproponowal ze jej wymasuje i wycaluje stopy, ale nic
      wiecej, to bylo by fair play?
      Mysle o niej jako o bogini jakby i chcialbym calowac jej stopy.
      • izabellaz1 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:35
        gleda napisał:

        > a jak myslicie jakbym jej zaproponowal ze jej wymasuje i wycaluje stopy, ale ni
        > c
        > wiecej, to bylo by fair play?

        Dla kogo? :D

        > Mysle o niej jako o bogini jakby i chcialbym calowac jej stopy.

        Chyba daaawno nie bzykałeś...
        • murzynier Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:36
          izabellaz1 napisała:

          > Chyba daaawno nie bzykałeś...

          chyba nigdy nie bzykał :)
          • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:39
            to fakt lata nic nie bzykalem.
            ale ona mam wrazenie tez mnie lubi wiec moze by chciala te stopy.
            to zdrada czy nie tylko stopy, jak by on pomyslal w sensie maz?
            • izabellaz1 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:41
              gleda napisał:

              > to fakt lata nic nie bzykalem.
              > ale ona mam wrazenie tez mnie lubi wiec moze by chciala te stopy.
              > to zdrada czy nie tylko stopy, jak by on pomyslal w sensie maz?

              Ja bym się za same stopy nie brała...strata czasu ;P
              • murzynier Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:43
                izabellaz1 napisała:

                > Ja bym się za same stopy nie brała...strata czasu ;P

                doznał wylewu spermy do mózgu i nie myśli racjonalnie
      • maitresse.d.un.francais Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:42
        myślimy że jesteś fetyszystą stóp a ble
      • alienka20 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 16:20
        Obejrzyj sobie "Pulp fiction" to się dowiesz, jaki może być ewentualny koniec.
        Podrywanie żony kolegi/przespanie się z nią jest jak dla mnie męskim kur.estwem.
        Dżentelmen zachowuje się honorowo i szuka innej - wolnej do masowania/bzykania.
    • kobieta_na_pasach Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 18:43
      to sie z nia przespij i zobaczysz czy dalej bedziesz zakochany.
      • mamba8 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:06
        Ja też tak myślę, zwłaszcza że ona Cię wyraźnie uwodzi. A co do
        twojego pytania: Jeśli u nich wszystko gra to jej nie przelecisz,
        rozwiązanie zimny prysznic+ inna tak samo fajna kobieta; jeśli zaś u
        nich nie gra to może dzięki Tobie nie będą na siebie więcej czasu
        tracić?

        A tak naprawdę myślę, że ona Cię kręci dlatego że właśnie jest
        zajęta. Ten typ tak ma.
        • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:18
          wiec ona mnie uwodzi?
          czyli tez jej jakos sie podobam, wiec bedzie dwustronnie nie skonsumowane
          zainteresowanie.
          ciekawe.
          ale czu ona mnie uwodzi skoro kocha meza, bo wiem ze kocha, czesto przy mnie
          mowi do niego ' ty moj miutki' itp, a chwile pozniej ja ja dotykam i nie
          protestuje, moze mysli ze to kolezenskie wiec mozna.
          • mamba8 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 19:33
            To czy ona Cię uwodzi to chyba łatwo wyczuć. Jak nie wiesz to
            zapytaj się ją wprost przy okazji.

            To, że tak do niego mówi nie musi oznaczać, że kocha. Może np w taki
            sposób się tylko popisywać przy obcych. Nie lepiej skupić się na
            jakiejś równie atrakcyjnej kobiecie tyle że wolnej? Sam wpadasz w
            pułapkę, skoro nad tym tak rozmyślasz.
    • mortysia79 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:14
      Stary! Ty po prostu masz ochotę ją przelecieć a że ona jest zajęta to próbujesz
      sam się przed sobą tłumaczyć bo wiesz że jest to bardzo nie w porządku. Co do
      niej to jeżeli prawidłowo odbierasz sygnały od niej to znaczy że jest zwykłą
      puszczalską szma..ą bo nie uwodzi się kolegów męża. Moja rada, nie tykaj bo
      obróci się to przeciwko Tobie. Ona w przypływie wyrzutów sumienia sama wszystko
      wyśpiewa, z Ciebie zrobi najgorszego, oczywiście wszystko to Twoja wina a
      konsekwencje, to już sam chyba wiesz najlepiej jakie. Lepiej zamów sobie jakąś
      fajną panią z agencji. Wydasz parę groszy ale i sumienie będziesz miał czyste i
      satysfakcja gwarantowana i nie musisz uwiązywać się w żadne miłości tylko
      masować sobie stópki caaaaałą noc ;)
      • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:50
        na pewno mam ochote ale ona tez kusi.
        bo jaka babka pozwala facetowi obcemu dotykac sie?
        no chyba ze to tak dla jaj, nie wiem.
        w kazdym razie mam w pamieci dotyk jej wspanalych, gladkich nog.
        • maitresse.d.un.francais Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:51
          gleda napisał:

          > na pewno mam ochote ale ona tez kusi.
          > bo jaka babka pozwala facetowi obcemu dotykac sie?

          Jako kolega męża nie jesteś obcy tylko znajomy.
        • izabellaz1 Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:52
          gleda napisał:

          > bo jaka babka pozwala facetowi obcemu dotykac sie?
          > no chyba ze to tak dla jaj, nie wiem.
          > w kazdym razie mam w pamieci dotyk jej wspanalych, gladkich nog.

          Jak Ty byłeś pijany, to tańcząc wolnego mogłeś już widzieć nie wiadomo co.
    • lesvos ile masz lat dziecko? 31.07.09, 20:54
    • vandikia Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:55
      ależ bredzisz w tym swoich postach, erotoman gawędziarz to mało
      powiedziane :)
      zapytaj się jej przy najbliższej okazji, czy Cię uwodzi czy nie, bo
      na nią lecisz i jest to dla Ciebie sytuacja patowa
      - albo da Ci w jape
      - albo zaciągnie Cię znudzona seksem malzenskim i żądna wrazen do
      wyra
      i już bedziesz wiedział jaka jest, czy Cię podrywała, czy masz się
      odkochiwać, normalnie wszystkie dylematy z bańki

      a to dobry jakis kolega, czy znajomy?
      • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 20:59
        kolega bardzo dobry.
        a ona bardzo rozeroteryzowana taka mam wizje.
        • vandikia Re: zakochalem sie w zonie kolegi 31.07.09, 21:15
          i mógłbyś tak ciupać po bardzo dobrym koledze?
          • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 09:10
            nie mogl bym tak po koledze chyba.
            po nikim bym nie mogl.
            mieszkamy w malym miasteczku i to by sie roznioslo szybko jak bym sie do niej
            dobral to na pewno.
            • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 09:31
              nie dodalem ze ona jest nieco starsza ode mnie, moze to dlatego?
    • grassant Troll!!! 01.08.09, 11:13
      • gleda Re: Troll!!! 01.08.09, 13:01
        no jaki trol przeciez mowilem juz ze nie trol tylko sprawa powazna, w sensie ze
        nie to ze to mnie jakos dobija mocno, w sensie te mysli o tej kobiecie ale
        czasem to uciazliwe bo jestesmy razem w pokoju a ona jak mowie w mini usiasc
        albo biustonoszu, chyba lubi sie pokazywac, a mi wtedy zaczyna sie mieszanie w
        glowie i potem w domy o niej mysle.
        ale i tak bym nic nie zrobil bo to nie fair i glupie i wredne, wiem to dobrze
        tak wiec to tylko takie gadania, ale fakt ze czasem muli mi to w glowie zbytnio,
        w sensie te chore mysli.

        ale i ona jest chyba nieco dziwna skoro tak sie prezy przy mnie, czasem robi
        erotyczne komentarze, ogolnie jak by caly czas seks miala w myslach.
    • gleda Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 15:43
      widze watek umiera nikt mnie nie rozumie albo nie chce, na jedno wychodzi, nie
      ma tu takiej co sie by bujala lekko w mezu kumpeli ani takiego co leci na zonke
      kumpla oczywiscie w marzeniach tylko hihi.
      na pewno sekretnie to tak!
      a ta co ja na nia lece to starsza kilka lat ode mnie i moze dlatego, taka
      djorzala kobieta wobec mnie mlokosa, moze to ja kreci ze taki mlodszy na nia
      leci ale znow nie tak wiele mlodszy.
    • mahadeva Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 16:26
      no przestan sie tu wyplakiwac, ile masz lat? 6? zakochalem sie...
      a marzenia erotyczne na pewno sa bardzo fajne!
      a powaznie - mozesz sprobowac malego romansu, ale upewnij sie, ze sie nie wyda
      a jeszcze lepiej popracuj nad swoim zwiazkiem, bo z nim chyba cos nie tak, skoro
      sie rozgladasz
    • liisa.valo Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 16:33
      Dobrze, że nie w koledze żony.
      • tetika Re: zakochalem sie w zonie kolegi 01.08.09, 22:32
        na starej piczy mlody ch... cwiczy.
        Oczywiscie ze cie kokietuje i moze nawet ma ochote bo seks malzenski po jakims czasie zaczyna byc nudny a tu nowy facet. Tylko przeanalizuj to wszystko co czytales wyzej.Przestan bywac u kolegi to ostygniesz i nie bedizesz mial opinii ku....arza i zachowasz kolege.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka