Dlaczego nie łapać męża - długie

05.08.09, 14:25
Bo łapanie nic nie daje. Mężczyźni boją się desperatek. Zresztą popatrzcie na
to z drugiej strony, nie uciekłybyście gdzie pieprz rośnie przed mężczyzną,
który nagle zacząłby gadać obsesyjnie o ślubie, o tym który jego kumpel się
ożenił, jak nazwiecie swoje dzieci i kazał wam składać deklaracje o
przyszłości związku?
No ale czekać do usranej ś...ci, aż on się przekona, dojrzeje itp.? Też nie.
Najbardziej prawdopodobne jest to, że gdy wy będziecie czekać, zwinie go wam
sprzed nosa sprytniejsza panna, a wy zostaniecie z poczuciem straty,
kompleksami i paroma latami do tyłu.
Co robić? Uspokoić się.
Koniec z TEMATEM
1. Skończyć wszystkie sugestie, podpytywania, rozmowy na temat ślubu. Wyrzucić
fotki i pocztówki ze słodkimi niemowlętami itp. Gdyby m. zapytał skąd ta
zmiana: "ach, doszłam do wniosku, ze to jeszcze nie ten etap" uśmiech,
zamknięcie tematu na amen. Wykasujcie z przeglądarki hasła typu pierścionek,
zaręczyny, jak łapać, dlaczego...
Koniec MISIÓW NIEROZŁĄCZNYCH
2. Zwiększyć niezależność - odnowić indywidualne kontakty z ludźmi, bywać
gdzieś sama, spędzić trochę czasu z własną rodziną
3. Zacząć robić coś zupełnie nowego - oderwie to myśli od "pierścionka", a
mężczyznę zaskoczy. Trudno mi powiedzieć co. Może zawsze chciałaś iść na kurs
tańca? Bolą cię plecy i od dawna wybierasz się na masaż, basen? Może chciałaś
brać udział w sesjach RPG, albo chodzić na koncerty?Mieć psa? Wyjeżdżać co
weekend w dziwne miejsca? Ważne - starajcie się nie robić nic na silę, tylko
to co wam sprawi przyjemność. Uwaga: robicie to bez waszego m., najlepiej same.
4. Informacja o nowym zajęciu, spotkaniu z mamusią, koleżanka, wyjściu z
kuzynką na noc, wyjeździe na weekend powinna być zawsze rzeczowa i krótka.
Darujcie sobie ton zemsty, próbę wzbudzenia zazdrości itp. Nie pytajcie co on
będzie robił w tym czasie. Nie pytajcie co robił jak was nie było. Nie
opowiadajcie co wy robiłyście. Po jakimś czasie sam zacznie pytać. I
opowiadać. Postarajcie się, żeby odpowiedź była krótka i ciekawa.
Koniec ze ZŁYMI NAWYKAMI
5. Nie dajecie się źle traktować, jeśli brzydko mówi, niemiłym tonem - po
prostu mówicie, że nie życzycie sobie jako kobiety czegoś takiego. Wymagacie
zachowań dżentelmeńskich - w podzięce miły słodki uśmiech.
6. Koniec z nadmiernym eksponowaniem nagości, w żadnym wypadku nie załatwiamy
potrzeb fizjologicznych w swojej obecności, ale też nie myjemy się, nie myjemy
zębów, nie obcinamy paznokci, nie zwierzamy się z intymnych kobiecych
szczegółów, ani z przebiegu depilacji itp. Starajcie się być subtelne - mniej
przekleństw, mniej wulgarnych dowcipów.
7. Nie telefonujemy pierwsze, jeśli już, to tylko jeśli jest potrzeba, wtedy
krótko i na temat. Pierwsze kończymy rozmowę telefoniczna, pierwsze kończymy
randki, pierwsze idziemy spać.
8. Zostawiamy mu trochę inicjatywy. Jeśli np. zazwyczaj to wy planujecie
weekend, rozrywki itp. Przestańcie. Jeśli on nic nie zaplanuje, umówcie się
choćby z mamą na mycie okien i nie rezygnujcie z tego, nawet jeśli on w
ostatniej chwili zaproponuje coś ekstra. "Następnym razem kochanie, już się
umówiłam".
9. Ogólnie fajnie dać mu wykazać się inicjatywą. Nie podrzynać mu jaj tekstami
- bo prawdziwy mężczyzna, bo ty zawsze, itp.
INTYMNOŚĆ, WYGLĄD
10. Nie inicjować pożycia intymnego. Skończyć z wszystkimi eksperymentami w
łóżku. Jeśli on już teraz w celu osiągnięcia przyjemności będzie potrzebował
kobiety wystrojonej w seksi bieliznę, zestawu wibratorów, bardzo pikantnych
rozmów, to pomyślcie czego będzie potrzebował koło 50? Zdrowy młody mężczyzna
odczuwa podniecenie gdy jest z nagą kobietą, która mu się podoba (skoro z wami
jest zakładam, ze tak). Jeśli udawałyście do tej pory przyjemność, bo myślicie
że jesteście oziębłe, albo wasz partner jest świetny, tylko nie umie wam
zapewnić rozkoszy - udawajcie dalej, problem rozwiążecie po ślubie. Tylko
pamiętajcie, ze trzeba go rozwiązać!
11. Wygląd - najlepszy jaki się da. Nie należy od razu wpadać w kompleksy,
planować miliona diet cud, i rujnować budżetu na wystrzałowe rzeczy. Warto
jednak trochę się pogimnastykować, ułożyć ładnie włosy, kobieco się ubrać.
Szczególnie te z nas, które się trochę zaniedbały.To zabija pewność siebie, a
z kompleksami nie jesteśmy już takie atrakcyjne.

Ogólnie chodzi o to, żeby stać się kobietą niezależną (od swojego m. i nie
chodzi o kasę), kobiecą, wymagać szacunku do siebie (ale i szanować partnera),
dbać o swój rozwój. Być uśmiechniętą i zadowoloną. Jeśli wasz mężczyzna
poczuje się przy was męski i doceniony - brawo! Uwodzimy, nie narzucamy się.

Uwaga: kandydata na męża dokładnie sprawdzamy. Wykluczają go bezapelacyjnie:
uzależnienia (można darować nikotynowe, nie jest bardzo destrukcyjne),
skłonność do używania przemocy, popełnione zdrady, upodobania seksualne które
wam nie odpowiadają (duszenie, przemoc, szukanie coraz to nowych podniet,
preferowanie seksu analnego i oralnego), kłopoty z seksualnością - chyba, że w
imię miłości jesteście gotowe się poświęcić i mężczyzna jeszcze przed ślubem
podjął terapię/leczenie(brak wzwodu, przedwczesny wytrysk, kłopot z
osiągnięciem satysfakcji, tj. orgazmu), jak również skłonność do hazardu,
trwałe bezrobocie.
    • mahadeva Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 14:28
      uwazam, ze te ktore łapia meza maja
      a te ktore nie - nie maja
      zona mojego Misia złapala go na dzieci i to ona jest zona a nie ja
      • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 14:54
        Do dziś nie wierzę, że jesteś prawdziwa. Raczej jesteś odjechaną kreacją.
        Twój Miś nie chce mieć żony, tylko kochankę. Żonę już ma.
        jak chcesz męża, poszukaj kawalera. Tylko nie łap kandydata "na dzieci", bo to
        może skończyć się kochanką, jak się zestarzejecie.
        • baba67 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 07.08.09, 17:03
          Jestes dobrze napisana -bez Ciebie i Twej kreatywnosci to forum by duzo stracilo.
    • alpepe Re:a właśnie łapać 05.08.09, 14:33
      Ja na drugim spotkaniu powiedziałam mężczyźnie, który teraz jest moim mężem, że
      nie ma sensu się spotykać, jak wiem, jakie on ma poglądy na małżeństwo i dzieci,
      jakie ja mam poglądy, to jak długo mamy się spotykać.
      Odpowiedział: całe życie, czy coś w tym stylu.
      To było w czerwcu, w październiku wzięliśmy ślub. W tym roku minie osiem lat.
      Czasem burzliwych osiem lat, przeszliśmy razem bardzo wiele, ale, ach, nieważne,
      nie muszę o wszystkim paplać :P, w każdym razie twojabogini niekoniecznie
      wszystkie rozumy pojadła i nigdy nie wiadomo, jaki sposób najlepszy.
      • twojabogini Re:a właśnie łapać 05.08.09, 15:05
        alpepe napisała:

        > Ja na drugim spotkaniu powiedziałam mężczyźnie, który teraz jest >moim mężem,
        że nie ma sensu się spotykać, jak wiem, jakie on ma >poglądy na małżeństwo i dzieci

        Ależ to świetne zagranie :) Ja swojemu już prawie m. powiedziałam, po kilku
        spotkaniach (nawet nie randkach) że nie chciałabym go na męża, bo sądzę że się
        nie nadaje. Spontanicznie, nie z wyrachowania.
        To co piszę, dotyczy sytuacji dziewczyn, które o to poprosiły. Są w dłuższych w
        związkach w których ani drgnie i popełniły już parę błędów. A nadal uważają, że
        ich panowie są dobrymi kandydatami. Piszę na forum, bo tym samym uzyskają
        szerszy przegląd różnych poglądów na sprawę.
        • asdfcxz błędne wnioski 05.08.09, 20:13
          Jestem jedną z tych, które poprosiły, ale:
          - nikogo nie łapię bo uważam takie zachowanie za cięzki idiotyzm
          - nie jestem w związku
          - chodziło mi wyłącznie o teorię.
          Przykro mi, ale w ciągu najbliższych godzin nie będę mogła podjąć
          dyskusji. Za odp. dziękuję - może pózniej zdążę skomentować.
          • twojabogini Re: błędne wnioski 06.08.09, 12:43
            Spoko, nie sugeruję, że wszystkie osoby które chciały abym rozwinęła
            temat, same mają taki problem jak potrzeba "złapania męża" :)
      • baba67 Re:a właśnie łapać 07.08.09, 17:10
        Ale twojabogini pisze o innej sytuacji.Ludzie mieszkaja razem latami, kobita
        chce jakies legalizacji a piotrusiowi sie nie spieszy bo niby dlaczego ma sie
        spieszyc jak ma wszystko bez zobowiazan ?

        Dla mnie Twoje zachowanie to nie lapanie meza tylko uczciwa deklaracja celow
        zyciowych i tego ze sie kazdego faceta z ktory jest sie blisko traktuje
        powaznie.Jesliby facet nie byl zainteresowany znajomosc zaszlaby do poziomu
        letniosci albo w ogole sie zakonczyla.

        Znam dziewczyne ktora aktywnie lapala upatrzonego (bo nie byla ani brzydka ani
        glupia i miala niezly zawod) i sa od pnad 20 lat bardzo szczesliwi.FAcet nie byl
        ani szczegolnie przystojny ani zamozny.Instykt?
      • riki_i Re:a właśnie łapać 26.08.09, 09:01
        Alpepe jesteś boska! A mój kumpel dokładnie po takim samym czasie co
        Ty wziął ślub i zakończyło się katastrofą. Dwójka dzieci, z czego
        drugie zrobione wbrew jego woli jako remedium na plany rozwodowe
        (rozwód i tak się dokonał), facet popadł po wszystkim w alkoholizm,
        żona okazała się byłą nałożnicą prezesów w swojej firmie, kłótnie,
        awantury i najgorszy syf jaki można sobie wyobrazić (do tego z
        udziałem teściów). Więc nie pie.prz kochanie, że łapanie męża po
        kilku miesiącach znajomości to cud, miód i malina w każdych
        okolicznościach.
    • wimperga Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 14:35
      Są też tacy desperaci co sami proponują ślub;).
    • nothing.at.all Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 15:37
      Zapewne ten wątek również na moją prośbę, dzięki.
      Z niektórymi rzeczami sie zgadzam, ale są tez takie, które uważam,
      za kiepskie. Brak inicjatywy ze strony kobiety czasami prowadzi do
      powolnego zniechęcenia faceta.
      • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 15:54
        nothing.at.all napisała:

        > Zapewne ten wątek również na moją prośbę, dzięki.
        > Z niektórymi rzeczami sie zgadzam, ale są tez takie, które uważam,
        > za kiepskie. Brak inicjatywy ze strony kobiety czasami prowadzi do
        > powolnego zniechęcenia faceta.

        Brak inicjatywy w życiu intymnym, czy organizacji czasu?

        Jeśli chodzi o życie intymne - długo trwałoby tłumaczenie dlaczego nie
        inicjować. Jednakże "nie inicjować", wcale nie oznacza nie mieć inicjatywy, gdy
        już do czegoś dochodzi. Jak również nie oznacza, że kobieta, która ma ochotę nie
        może mężczyzny uwieść.

        Co do organizacji czasu. Inicjatywę zostawiamy mężczyźnie. Co nie znaczy, ze
        jeśli on zaprosi cię do kawiarni, ty nie możesz powiedzieć mu - było bardzo
        miło, w rewanżu zapraszam cię...

        Absolutnie nie mam na myśli, ze kobieta ma się zrobić jakimś bezmyślnym cielakiem.
    • skarpetka_szara Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 16:07
      To, co lubie w tym "felietonie" to to, ze nie dosc ze tym sposobem
      mozna zlapac meza, ale zastosowujac sie do tych "przykazan" mozna
      osiagnac szczesliwe malzenstwo - a przeciez nie o slub chodzi tylko
      to, co sie dzieje po nim.

      brawo!
    • tosialek25 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 16:29
      Podoba mi się, wszystko super, tylko jak to zrobić jeśli spędzamy ze
      sobą tylko weekendy, u niego. Powiedzieć że w ten weekend się nie
      spotkamy, bo myję okna z mamą?? Na ten weekend czekam jak na
      zbawienie, pięć dni. Poprostu bardzo tęsknię i co w takiej sytuacji?
      Sugestie mogę skończyć, ale reszta?
      Poza tym on lubi jak ja też czasem "zaczynam", jeśli nie( i tak
      przez jakiś czas) to zaczyna mieć wątpliwości czy na pewno chcę i
      sugeruje że chyba coś jest nie tak. Ja też to lubię, atrakcje
      zresztą też, co nie znaczy, że później będę mieć problemy. To tak
      jakby myśleć że trzeba oszczędnie się kochać zeby się nie znudziło.
      Co nie zmienia faktu, że niektóre uwagi są trafne, tylko tak ciężko
      się czasem powstrzymać
      pzdr
    • brzydula_betty bleee ale wątek 05.08.09, 17:32
      K*** ale nuda na tym forum. moze jakiś wątek nie dotyczący łapania/nie łapania
      facetów/nakłaniania do ślubu. Widać, że większość kobiet nie trapią inne kwestie
      jak tylko zamążpójście. Weźcie sie w garśc chociaż nie wiem czy wam jeszcze coś
      jest w stanie pomóc.
    • aardwolf nie podoba mi się 05.08.09, 18:34
      punkt 10 - czyli niechęć do seksownej bielizny dla mnie dyskwalifikuje całkowicie
      dodtakowo częściowo sprzeczny z punktem 11
      • barakudaa Re: zaścianek przez ogrome Z 05.08.09, 19:11
        Ostatnio po koncercie żydowskiego zespołu ludowego (W Krakowie)
        weszlam sobie na angielskie forum w Izraelu.Zespol byl duzy,gdzies
        50 kobietek i mężczyzb,pelnych energii i usmiechu szalejących na
        scenie ze hoho,myslalam ze to mlodziaczki a z bliska okazalo sie ,ze
        wiekszosc nich to zadbane kobiety po 40 a nawet 50.Pogadalysmy
        sobie i postanowilam przedluzyc dyskusje na izraelskim
        forum :Kobieta" i wiecie co......u nas łapanie męża i stosunki
        damsko-męskie i nazywanie kobiety po 30 a nie daj Boże po 40 starą
        panna (singielka to mydlenie oczu) a tam "normalne babskie tematy-
        zero łapania męża ehhh zyjemy w zascianku i zascianek ten nakręcają
        szcześliwe lub "szczęsliwe" mężatki,zeby tylko dokopać
        innym.....żalosneeeeeeeeee
        • twojabogini Re: zaścianek przez ogrome Z 06.08.09, 10:17
          barakudaa napisała:

          > a tam "normalne babskie tematy

          Jestem ciekawa jakie babskie tematy są "normalne"? Rozumiem, że
          kwestia budowania związku nie jest?

          >zascianek ten nakręcają
          > szcześliwe lub "szczęsliwe" mężatki,zeby tylko dokopać
          > innym.....żalosneeeeeeeeee

          Nie zamierzam nikomu dokopywać. Po prostu parę osób poprosiło mnie o
          wyrazenie na forum mojej opinii na temat łapania lub nie łapania
          męża. Zapewne większość z ciekawości. Łapaniu mężow jestem
          przeciwna. Z tego tylko nieszczęścia. namawiam kobiety do
          niezależności psychicznej która sa w stanie osiagnąć, zamiast
          niezaleznosci jaką sprzedaje się im w mediach - dużo kasy, samochód
          i własne mieszkanie, super ciuchy i kosmetyki. Można mieszkać u
          męża, mieć rozstępy po ciąży i parę kilo więcej, być na
          upokarzajacym wychowawczym (400 zł) i nie dać się gnoić.
      • twojabogini Re: nie podoba mi się 06.08.09, 09:39
        aardwolf napisał:

        > punkt 10 - czyli niechęć do seksownej bielizny dla mnie
        >dyskwalifikuje całkowicie dodtakowo częściowo sprzeczny z punktem 11

        Doprecyzuję. Nie chodzi o to, że kobieta ma ganiać w barchanach.
        Może sobie nosić to, na co ma ochotę. W ramach "wyglądania jak
        najładniej" ładna bielizna również jest wskazana.
        Punt 10 dotyczy sytuacji w której kobieta zakłada ładną bieliznę,
        żeby mężczyna się z nią kochał. I zabiega o współżycie różnymi
        innymi sposobami. Duże prawdopodobieństwo, ze trzydziestolatek,
        który potrzebuje takich bodźców i zwyczajny spontaniczny seks go nie
        kręci jest uzalezniony od pornografii. To dość powszechne w
        dzisiejszych czasach. Wbrew pozorom to dość spory problem dla
        partnerki.
        • 1rape1 Re: nie podoba mi się 31.08.09, 09:42
          twojabogini napisała:

          > aardwolf napisał:
          >
          > > punkt 10 - czyli niechęć do seksownej bielizny dla mnie
          > >dyskwalifikuje całkowicie dodtakowo częściowo sprzeczny z punktem 11
          >
          > Doprecyzuję. Nie chodzi o to, że kobieta ma ganiać w barchanach.
          > Może sobie nosić to, na co ma ochotę. W ramach "wyglądania jak
          > najładniej" ładna bielizna również jest wskazana.
          > Punt 10 dotyczy sytuacji w której kobieta zakłada ładną bieliznę,
          > żeby mężczyna się z nią kochał. I zabiega o współżycie różnymi
          > innymi sposobami. Duże prawdopodobieństwo, ze trzydziestolatek,
          > który potrzebuje takich bodźców i zwyczajny spontaniczny seks go nie
          > kręci jest uzalezniony od pornografii. To dość powszechne w
          > dzisiejszych czasach. Wbrew pozorom to dość spory problem dla
          > partnerki.

          Nie :)
          30 latek myśli,maiła wielu partnerów a teraz chce mnie złapać na męża,a ja tu
          sobie mało się zabawiłem ,tylko te porno na stronkach ;)
          Teraz mam kasę ,stanowisko ,teraz u mnie licznik bije :)

    • tarantinka Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 05.08.09, 22:27
      podałas metodę na niedostępną księżniczkę, sorry ale po grzyba
      kobitom facet, przy którym musza grać ten teatrzyk.
      • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 10:08
        tarantinka napisała:

        > podałas metodę na niedostępną księżniczkę,

        Teatrzyk? Niedostępna księzniczka? To jednak napiszę dobitniej. Oto
        pierwotna męska wersja poradnika:
        Pkt 1 skończyć robić z siebie idiotkę i histeryczkę. I szantażystkę.
        Pkt 2 przestać wisieć na mężczyznie i obarczać go sobą 24 na dobę
        Pkt 3 wziąć się za siebie, zamiast gadać: poszłabym, zrobiłabym...
        Pkt 4 skończyc rozgrywki w związku, nasycanie zwykłych informacji
        podtekstami i zemstami typu "wychodzę, a ty bądź zazdrosny i się
        zastanawiaj gdzie", nie lepiej po prostu iść popływać?
        Pkt 5 wymagaj szacunku, a jak męzczyzna jest wulgarny,leci z lapami
        to kopnij go w zadek, bo po ślubie się zmieni...na gorsze
        Pkt 6 nie sra. przy męzczyźnie, z wyjatkiem nielicznych klinicznych
        przypadków raczej nie będzie miał ochoty na seks z tobą w
        najblizszym czasie, nadmierne eksponowanie fizjologii to zabójca
        erotyzmu
        Pkt 7 przestan zawracac mu dup. pierdołami, kiedy jest w robocie,
        albo z kolegami, albo na terningu, albo na zakupach, zadzwoń do
        przyjaciółki
        Pkt 8 olej porady z Cosmo jak spędzic atrakcyjny weekend. moze on
        naprawde ma ochotę posiedziec na kanapie i strzelic trzy browary?
        Jego potrzeby tez się liczą. Zacznij robic tez trochę rzeczy w
        pojedynkę, bo jestes normalną dorosłą jednostką.
        Pkt 9 skoncz ze zrzędzeniem i notoryczną krytyką
        Pkt 10 jeśli szukasz zdrowego seksualnie mężczyzny, to kop w dup.
        zboków i impotentów, a nie licz, ze małżeństwo ich uzdrowi. Udawanie
        orgazmów jest złe, ale niekoniecznie trzeba rozwiązywać ten problem
        niszcząc mężczyźnie ego, podbudowane zręcznym aktorstwem kolejnych
        partnerek.
        Pkt 11 wygląd JEST ważny, jeśli mężczyzna poznał zgrabną
        dziewczynkę, a po trzech latach ma gderające krówsko, to prędzej się
        zwinie niż oswiadczy

        no cóż, jesli ktos uwaza, ze kobieta która nie pozwala się wyzywać,
        zamyka drzwi od łazienki i prowadzi swoje indywidualne zycie to juz
        księżniczka...

        • tarantinka Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 12:01
          jasne, tylko to założenie, że facet to taka marionetka na sznurkach
          chuci i świetego spokoju, który inteligencje emocjonalną ma na
          poziomie ameby.
          • aardwolf Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 12:28
            założenie dość zgodne z prawdą w wielu przypadkach
          • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 13:45
            > jasne, tylko to założenie, że facet to taka marionetka na
            >sznurkach chuci i świetego spokoju, który inteligencje emocjonalną
            >ma na poziomie ameby.

            Marionetka na sznurkach? Chuć i swięty spokój? Nie, nie. Jedziemy
            dalej:
            Pkt 1 - mężczyzna to nie marionetka, ma uczucia i dlatego stosowanie
            podstepó, nacisków i szantazy jest nie w porządku. Natychmiast
            zaprzestać manipulacji!gdzie tu kierownie chucią?
            Pkt 2 - kobieta, która stara się mieć swoje indywidualne zycie w
            luźnym związku to manipulantka grająca na emocjach mężczyzny? To co
            twoim zdaniem powinna w kuchni po robocie siedzieć?gdzie tu chuć?
            Pkt 3 - jw.
            Pkt 4 - zauważ, ze pisze zeby nie stosowac komunikatów z
            podtakstami, bo to MANIPULACJA - rzecz nie w porządku.Gdzie tu chuć?
            Pkt 5 - odsiewamy bydlaków,
            Pkt 6 - dlaczego uważasz zachowanie elementarnej kultury osobistej i
            dobrego smaku za manupulację, gdzie tu chuć? w nieeksponowaniu
            nagości?
            Pkt 7 - dlaczego zaprzestanie głupiej paplaniny przez telefon to
            maniuplacja? i gdzie tu chuć?
            Pkt 8 - dlaczego zostawienie mężczyźnie pewnego pola manewru w
            związku to maniuplacja? "trochę inicjatywy" czy to tak duzo? i gdzie
            tu chuć?
            Pkt 9 - zaprzestanie zrzędzenia i krytyki to manipulacja/ i gdzie tu
            chuć?
            pkt 10 - odsiewamy zboków
            Pkt 11 - kobieta która jest zadbana i ładnie wygląda to towim
            zdaniem grzeszna manipulantka budzaca chuć?

            wybacz, ale czuję sie jak ten psychiatra, którego pacjent w kazdej
            figurze geometrycznej widzial gołą babę. rozumiem, ze możesz widziec
            sprawy inaczej niż ja. Mozesz podac konkretne przykłady, która z
            moich propozycji jest manipulowaniem chucią.

            Co do swiętego spokoju - to ze kobieta powinna się rozwijac i cos
            robic to nie dlatego zeby chłpo miał swięty spokój. takie rzeczy
            robi sie dla siebie. jak bardzo nie chcesz zeby się nudzil i miał
            spokój jak cie nie będzie, to kaz mu dokładnie odkurzyc mieszkanie
            zanim wrócisz...


            • tarantinka Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 17:37
              po prostu obraz kobiety i mężczyzny jaki przedstawiasz jest
              karykaturalny. Kobieta to ograniczona intelektualnie zrzęda, a facet
              poszukiwacz swiętego spokoju, najlepiej w wolnym zwiazku. Więc ta
              ograniczona musi przez pewien czas udawac zainteresowanie literatura
              ibero amerykańska, latac na fitnes i nie rzucać się o nieumyte gary
              a facet się tak da otumanic tą zmianą że poleci po pierśionek. A po
              slubie ona uzna ze juz go moze wychować, fitness ma w powazania a
              literatura ibero amerykańska jest nudna.
              Zamiast tego teatrzyku wystarczy świadomie wybrać partnera, który
              odpowiada nam temepramentem, zaintersowaniami itp itd. Mniej
              rozczarowań dla obu stron.
              • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 07.08.09, 09:20
                tarantinka napisała:

                > po prostu obraz kobiety i mężczyzny jaki przedstawiasz jest
                > karykaturalny. Kobieta to ograniczona intelektualnie zrzęda,

                Ja nie piszę o kobietach w ogóle, tylko o kobietach, które zakręciły się w
                długich związkach, a teraz chciałyby "pierścionka", a tu nic na to nie wskazuje,
                wręcz robi się coraz gorzej. Niestety sporo z nich pod wpływem emocji popada w
                takie irracjonalne zachowania jak napisałam. Nie każda i nie we wszystkie.

                a facet poszukiwacz swiętego spokoju, najlepiej w wolnym zwiazku.

                Bzdura. Wbrew temu co twierdzi prasa kolorowa, mężczyźni - podobnie jak kobiety
                - w większości pragną stabilizacji. Jeśli inwestują swój czas i emocje w
                związek, to zapewne dlatego, że przynajmniej biorą pod uwagę swoją kobietę jako
                kandydatkę na żonę. Jeśli kobieta zaczyna zachowywać się irracjonalnie, to
                zaczynają mieć wątpliwości.

                >Więc ta ograniczona musi przez pewien czas udawac zainteresowanie literatura
                ibero amerykańska, latac na fitnes i nie rzucać się o nieumyte gary

                Nic takiego nie napisałam. Każda kobieta ma swój potencjał rozwoju. Każda
                kobieta powinna znaleźć coś dla siebie. Te które mają zacięcie intelektualne
                będą latać po klubach dyskusyjnych, otworzą doktorat itp. Te które nie preferują
                takich rozrywek mogą pójść na kurs szydełkowania, albo zainteresować się hodowlą
                pudli miniaturek. Podobnie z wyglądem - powinna wyglądać najlepiej jak może, po
                to, żeby mieć poczucie pewności siebie i czuć się ze sobą dobrze. Wtedy kobieta
                nie potrzebuje łapać męża. Mężczyźni sami z siebie uważają, że jest ona dobrą
                kandydatką na żonę.

                > a facet się tak da otumanic tą zmianą że poleci po pierśionek.

                Zmianą zachowania na normalne? Tak.

                >A po slubie ona uzna ze juz go moze wychować,

                "Wychowanie" męża to osobna sprawa. Osobiście nie lubię tego określenia, bo to
                tak jakby mężczyzna był jakimś bachorem. Jednakże w małżeństwie trzeba ustalić
                pewne relacje, które później staną się szkieletem związku. Skrajny przykład to
                mamusie, które dzidziusia zagarniają dla siebie, wszystko wiedza lepiej i nie
                dają mężczyźnie dotknąć jego własnego dziecka. Gdy dziecko podrośnie płaczą - on
                nie ma żadnej więzi z dzieckiem. Ano nie ma, bo niby skąd? Mężczyzny nie trzeba
                uczyć myć garów i klozetu, on to umie. Trzeba tylko mu uświadomić, ze nie będzie
                się tego robić za niego.

                fitness ma w powazania a literatura ibero amerykańska jest nudna.

                Jeśli kobieta będzie podejmować zajęcia dla siebie, a nie żeby wydać się
                interesująca, to nic takiego nie nastąpi. Jak jej się znudzi jedna pasja, to
                najwyżej znajdzie sobie inną, bogatsza o to, czego się nauczyła i o kontakty
                społeczne jakie nawiązała.

                > Zamiast tego teatrzyku wystarczy świadomie wybrać partnera, który
                > odpowiada nam temepramentem, zaintersowaniami itp itd. Mniej
                > rozczarowań dla obu stron.

                Wszystko okej. Tylko jeśli właśnie ten pasujący kandydat będzie naciskany
                bardziej lub mniej subtelnie o kupno pierścionka, zamęczany telefonami,
                zasypywany krytyką, idealna pasująca temperamentem kobieta zamieni się w
                babsztyla, zacznie przekraczać granice intymności, i będzie ciągle gadać -
                poszłabym na basen, zacznę jutro ćwiczyć...to albo przestanie tak robić, albo
                zostanie sama. W najgorszym przypadku mężczyzna się z nią ożeni - nie z radości
                i fascynacji, tylko z poczucia obowiązku.
              • baba67 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 07.08.09, 17:24
                Raczej nie pakowac sie w trwajace latami "narzeczenstwa"( ktore wygladaja jak
                malzenstwa i to takie stare i dobrze opatrzone )jesli chce sie tak naprawde miec
                tradycyjna rodzine. Jesli chcesz zyc bez slubu i ponosic tego prawne
                konsekwencje, to sobie tak zyj chocby do grobowej deski, ale nie udawaj
                wyzwolonej jak wyzwolona nie jestes.
                Tak zrozumialam ukryte przeslanie felietonu.
                Bez slubu to sobie mozna zyc pol roku, potem trzeba cos postanowic bo endorfiny
                sie koncza . No chyba ze jestes fanka konkubinatow.
        • princess_yoyo Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 13:15
          wybacz ale punkty powyzej (wiekszosc) maja sie nijak do tego co
          napisalas w pierwszym poscie. zupelnie zmienilas kontekst i tym
          samym sens paru punktow, i wyszly dwa zupelnie rozne komunikaty. ten
          powyzszy przyznaje jest duzo lepszy od pierwszego, zwlaszcza ze
          zwraca uwage na zupelnie inna motywacje proponowanych dzialan niz
          ten pierwszy.

          punkt 5 jest idiotyczny: ludzie sie do siebie odnosza z szacunkiem
          albo nie (owszem kop w dupe sie wtedy nalezy), nie ma specjalnego
          rodzaju szacunku przynaleznego mezczyznie i kobiecie.
          • twojabogini Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 14:48
            princess_yoyo napisała:

            > wybacz ale punkty powyzej (wiekszosc) maja sie nijak do tego co
            > napisalas w pierwszym poscie. zupelnie zmienilas kontekst i tym
            > samym sens paru punktow, i wyszly dwa zupelnie rozne komunikaty.

            Nie do końca, to po prostu różne ujęcia tego samego, jeden jest taki
            delikatniejszy. Drugi zestaw jest brutalny - zamaist pisac nie dzwoń, nie
            rozgaduj się - jest "przestań mu zawracac dupę pierdołami". Nie widze
            sprzeczności. Zestaw trzeci to próba poszukiwania sterowania manipulacją i chucią.
            Zresztą pierwszy jest dla kobiet które po prostu uległy stereotypom i nadskakują
            mężczyznom rezygnując z siebie dla dobra związku. Zestaw drugi to zestaw dla
            kobiet które w związku przeginają.

            Co do punktu 5 - Podstawa to szacunek. Reszta to może wyraz mojego upodobania do
            starych dobrych męskich manier. Wyrażam w końcu swoją opinię. Rodzaju szacunku
            nie ma, ale formy wyrażania są różne póki co. takie uwarunkowania
            historyczno-kulturowe. ja tam lubią jak noszą za mną ciężkie siaty, są mili,
            podpalają papieroski, dolewają wódki... :)))

        • paco_lopez Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 26.08.09, 11:25
          a nie oczywiscie. tak to rozumiem. to sie zgadza. to przepis na
          boginię. problem w tym, ze obecnie kobiety celują matrymonialnie w
          pokolenie '77 - '87 . tak z grubsza z niewyjaśnionych do końca
          powodów, są to kandydaci do odstrzału bardziej niż na ojców
          kolejnego pokolenia,. nie wazne czy łapie sie ich na męża czy na
          dawce nasienia. w wiekszości sa to gamonie, które całe dnie
          przegladają porno strony więc trudno wymagac zeby sie podniecili
          nagą kobietą w sosie własnym.
    • delayla Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 10:44
      a ja się tylko zastanawiam co ma na celu ten wątek...
      • doktorantkafr Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 11:33
        Twojabogini jestes BOSKA!!! Wszystko, co napisałaś jest
        najprawdziwszą prawdą!!!Sama tak robię i rzeczywiście to działa. W
        100% :)Nic dodać, nic ująć.
        • aparatka1981 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 06.08.09, 12:38
          TwojaBogini
    • kobieta_na_pasach do autorki 07.08.09, 09:48
      mam wrazenie,ze juz podobny watek zalozylas. masz jakos obsesje?
      gdzie admini? na urlopie?
      • twojabogini Re: do autorki 07.08.09, 12:08
        kobieta_na_pasach napisała:

        > mam wrazenie,ze juz podobny watek zalozylas.
        Wrażenia mogą być mylne. Jak w tym przypadku...

        >masz jakos obsesje?
        Jakoś nie mam. Napisałam już kilka razy, po co założyłam wątek o moich poglądach
        na łapanie mężów. Zanim się skrytykuje warto doczytać wątek. A poglądy mam jakie
        mam. Zawsze można się z nimi nie zgodzić.

        > gdzie admini? na urlopie?

        Czemu mnie o to pytasz? Nie wiem. Jeśli tak, to życzę im udanej zabawy ;) Tobie
        również najwyraźniej przydałyby się wakacje, bo robisz się zgryźliwa.
    • kam-ka wyjaśnij, dlaczego nie inicjować życia intymnego 25.08.09, 23:48
      twojabogini napisała:

      > Jeśli chodzi o życie intymne - długo trwałoby tłumaczenie
      > dlaczego nie inicjować.
      > Jednakże "nie inicjować", wcale nie oznacza nie mieć inicjatywy,
      > gdy już do czegoś dochodzi. Jak również nie oznacza, że kobieta,
      > która ma ochotę nie może mężczyzny uwieść.

      > Co do organizacji czasu. Inicjatywę zostawiamy mężczyźnie.
      > Co nie znaczy, ze jeśli on zaprosi cię do kawiarni, ty nie możesz
      > powiedzieć mu - było bardzo miło, w rewanżu zapraszam cię...


      Znajdź proszę chwilę czasu i wyjaśnij, dlaczego nie należy inicjować życia
      intymnego oraz pozostawić mężczyźnie wyłączną lub prawie wyłączną inicjatywę w
      organizowaniu wolnego czasu.

    • gobi05 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 26.08.09, 09:17
      > Co robić? Uspokoić się.
      > Koniec z TEMATEM
      No, to trzeba wierzyć w szczęśliwy los.

      > Koniec MISIÓW NIEROZŁĄCZNYCH
      Słusznie - nie musisz go pilnować, a jeśli musisz,
      to go nie bierz.

      > Koniec ze ZŁYMI NAWYKAMI
      Postanowienie poprawy. Dobrze byłoby mieć stałego
      spowiednika.

      > INTYMNOŚĆ, WYGLĄD
      > 10. Nie inicjować pożycia
      Ha!

      > Uwaga: kandydata na męża dokładnie sprawdzamy. Wykluczają go bezapelacyjnie:
      > uzależnienia (można darować nikotynowe, nie jest bardzo destrukcyjne),
      > skłonność do używania przemocy, popełnione zdrady, upodobania seksualne które
      > wam nie odpowiadają (duszenie, przemoc, szukanie coraz to nowych podniet,
      > preferowanie seksu analnego i oralnego), kłopoty z seksualnością

      Wspaniały wątek! Czy ty też jesteś moherem?
    • bertulina Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 26.08.09, 10:29
      Trudno jest mi się zgodzić z założeniem, że mężczyzna rozumie
      doskonale moje intencje i planowanie określonych zachowań umożliwi
      mi odpowiednie pokierowanie jego postępowaniem. Jestem zdania, że
      dla jakiejś części mężczyzn opisana przez Ciebie postawa okaże się
      wygodna, a nie zaskakująca. Będą też tacy, którzy ochłodzenie
      relacji (bo de facto do tego się to sprowadza) w naturalny sposób
      odbiorą jako sygnał, że dzieje się coś złego w związku.

      A swoją drogą nie widzę nic złego w interesowaniu się życiem
      partnera, wspólnej kąpieli ani w inicjowaniu/urozmaicaniu seksu -
      choćby dlatego, że sama to lubię.

      Wzajemny szacunek, bycie dla siebie sympatycznym, załatwianie
      potrzeb fizjologicznych bez asysty to chyba sprawy tak oczywiste, że
      chyba nie ma sensu się nad nimi rozwodzić:)
    • 10iwonka10 Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 26.08.09, 10:45
      Dlaczego w Polsce 'zlapanie meza' jest takie wazne?

      Zyjemy w 21 wieku, kobiety sa niezalezne ale w tej sferze stanelismy
      w miejscu. I nietstety smutne jest to ze kobiety od 30 wzwyz jak
      nie maja meza i jesli nie sa bardzo asertywne to czesto czuja sie
      jak drugiej kategori??? A oczywiscie pomagaja w tym poczuciu
      wszelkie ciotki, babcie, kuzynki, zamezne kolezanki......
      K O S Z M A R
    • paco_lopez Re: Dlaczego nie łapać męża - długie 26.08.09, 11:12
      czyjaś ty bogini tak sie zastanawiam ? z taką nadbudową mentalną i
      ometkowaniem wszelakim najbardziej przypominasz ducha hitleryzmu w
      czasach terroru genitalnego.
      najmniej destruktywny mówisz nałóg nikotynowy ??? przypuszczam, że
      wątpie jak widzę tych popalających co godzine misiów czy to lato czy
      zima.
Pełna wersja