twojabogini
05.08.09, 14:25
Bo łapanie nic nie daje. Mężczyźni boją się desperatek. Zresztą popatrzcie na
to z drugiej strony, nie uciekłybyście gdzie pieprz rośnie przed mężczyzną,
który nagle zacząłby gadać obsesyjnie o ślubie, o tym który jego kumpel się
ożenił, jak nazwiecie swoje dzieci i kazał wam składać deklaracje o
przyszłości związku?
No ale czekać do usranej ś...ci, aż on się przekona, dojrzeje itp.? Też nie.
Najbardziej prawdopodobne jest to, że gdy wy będziecie czekać, zwinie go wam
sprzed nosa sprytniejsza panna, a wy zostaniecie z poczuciem straty,
kompleksami i paroma latami do tyłu.
Co robić? Uspokoić się.
Koniec z TEMATEM
1. Skończyć wszystkie sugestie, podpytywania, rozmowy na temat ślubu. Wyrzucić
fotki i pocztówki ze słodkimi niemowlętami itp. Gdyby m. zapytał skąd ta
zmiana: "ach, doszłam do wniosku, ze to jeszcze nie ten etap" uśmiech,
zamknięcie tematu na amen. Wykasujcie z przeglądarki hasła typu pierścionek,
zaręczyny, jak łapać, dlaczego...
Koniec MISIÓW NIEROZŁĄCZNYCH
2. Zwiększyć niezależność - odnowić indywidualne kontakty z ludźmi, bywać
gdzieś sama, spędzić trochę czasu z własną rodziną
3. Zacząć robić coś zupełnie nowego - oderwie to myśli od "pierścionka", a
mężczyznę zaskoczy. Trudno mi powiedzieć co. Może zawsze chciałaś iść na kurs
tańca? Bolą cię plecy i od dawna wybierasz się na masaż, basen? Może chciałaś
brać udział w sesjach RPG, albo chodzić na koncerty?Mieć psa? Wyjeżdżać co
weekend w dziwne miejsca? Ważne - starajcie się nie robić nic na silę, tylko
to co wam sprawi przyjemność. Uwaga: robicie to bez waszego m., najlepiej same.
4. Informacja o nowym zajęciu, spotkaniu z mamusią, koleżanka, wyjściu z
kuzynką na noc, wyjeździe na weekend powinna być zawsze rzeczowa i krótka.
Darujcie sobie ton zemsty, próbę wzbudzenia zazdrości itp. Nie pytajcie co on
będzie robił w tym czasie. Nie pytajcie co robił jak was nie było. Nie
opowiadajcie co wy robiłyście. Po jakimś czasie sam zacznie pytać. I
opowiadać. Postarajcie się, żeby odpowiedź była krótka i ciekawa.
Koniec ze ZŁYMI NAWYKAMI
5. Nie dajecie się źle traktować, jeśli brzydko mówi, niemiłym tonem - po
prostu mówicie, że nie życzycie sobie jako kobiety czegoś takiego. Wymagacie
zachowań dżentelmeńskich - w podzięce miły słodki uśmiech.
6. Koniec z nadmiernym eksponowaniem nagości, w żadnym wypadku nie załatwiamy
potrzeb fizjologicznych w swojej obecności, ale też nie myjemy się, nie myjemy
zębów, nie obcinamy paznokci, nie zwierzamy się z intymnych kobiecych
szczegółów, ani z przebiegu depilacji itp. Starajcie się być subtelne - mniej
przekleństw, mniej wulgarnych dowcipów.
7. Nie telefonujemy pierwsze, jeśli już, to tylko jeśli jest potrzeba, wtedy
krótko i na temat. Pierwsze kończymy rozmowę telefoniczna, pierwsze kończymy
randki, pierwsze idziemy spać.
8. Zostawiamy mu trochę inicjatywy. Jeśli np. zazwyczaj to wy planujecie
weekend, rozrywki itp. Przestańcie. Jeśli on nic nie zaplanuje, umówcie się
choćby z mamą na mycie okien i nie rezygnujcie z tego, nawet jeśli on w
ostatniej chwili zaproponuje coś ekstra. "Następnym razem kochanie, już się
umówiłam".
9. Ogólnie fajnie dać mu wykazać się inicjatywą. Nie podrzynać mu jaj tekstami
- bo prawdziwy mężczyzna, bo ty zawsze, itp.
INTYMNOŚĆ, WYGLĄD
10. Nie inicjować pożycia intymnego. Skończyć z wszystkimi eksperymentami w
łóżku. Jeśli on już teraz w celu osiągnięcia przyjemności będzie potrzebował
kobiety wystrojonej w seksi bieliznę, zestawu wibratorów, bardzo pikantnych
rozmów, to pomyślcie czego będzie potrzebował koło 50? Zdrowy młody mężczyzna
odczuwa podniecenie gdy jest z nagą kobietą, która mu się podoba (skoro z wami
jest zakładam, ze tak). Jeśli udawałyście do tej pory przyjemność, bo myślicie
że jesteście oziębłe, albo wasz partner jest świetny, tylko nie umie wam
zapewnić rozkoszy - udawajcie dalej, problem rozwiążecie po ślubie. Tylko
pamiętajcie, ze trzeba go rozwiązać!
11. Wygląd - najlepszy jaki się da. Nie należy od razu wpadać w kompleksy,
planować miliona diet cud, i rujnować budżetu na wystrzałowe rzeczy. Warto
jednak trochę się pogimnastykować, ułożyć ładnie włosy, kobieco się ubrać.
Szczególnie te z nas, które się trochę zaniedbały.To zabija pewność siebie, a
z kompleksami nie jesteśmy już takie atrakcyjne.
Ogólnie chodzi o to, żeby stać się kobietą niezależną (od swojego m. i nie
chodzi o kasę), kobiecą, wymagać szacunku do siebie (ale i szanować partnera),
dbać o swój rozwój. Być uśmiechniętą i zadowoloną. Jeśli wasz mężczyzna
poczuje się przy was męski i doceniony - brawo! Uwodzimy, nie narzucamy się.
Uwaga: kandydata na męża dokładnie sprawdzamy. Wykluczają go bezapelacyjnie:
uzależnienia (można darować nikotynowe, nie jest bardzo destrukcyjne),
skłonność do używania przemocy, popełnione zdrady, upodobania seksualne które
wam nie odpowiadają (duszenie, przemoc, szukanie coraz to nowych podniet,
preferowanie seksu analnego i oralnego), kłopoty z seksualnością - chyba, że w
imię miłości jesteście gotowe się poświęcić i mężczyzna jeszcze przed ślubem
podjął terapię/leczenie(brak wzwodu, przedwczesny wytrysk, kłopot z
osiągnięciem satysfakcji, tj. orgazmu), jak również skłonność do hazardu,
trwałe bezrobocie.