Dodaj do ulubionych

Samotny Sylwester-co Wy na to?

29.12.03, 11:00
Nie mam ochoty isc tam, dokad zostalam zaproszona, wiec postanowilam zostac
sama w domu. Troche mi smutno,ze nie dostalam fajniejszego zaproszenia, no
ale trudno. Czy uwazacie, ze taki Sylwester w samotnosci jest zalosny?
Obserwuj wątek
    • Gość: cafee Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 11:05
      Nie jest załosny.
      A jeżeli przebywanie we własnym towarzystwie cie nie męczy,nie nudzisz sie sama
      ze sobą :)
      to moze być zupełnie przyjemnie. NO i istnieje jeszcze forum,moze znajdzie się
      jeszcze jakiś samotnik.
      • Gość: weathlehow TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 10:59
        Bo mnie na przykład nikt nigdzie nie zaprosił. Rozumiecie? NIKT. Moje
        koleżanki z którymi spędzałam sylwka do tej pory, mają teraz nowe koleżanki.
        Fajnie, co? "No nie możesz wymagać przecież, żeby ktoś rok w rok spędzał z
        tobą sylwestra, prawda?" Prawda. Więc nie wymagam i siedzę w domu.
        • fitit Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: 30.12.03, 11:17
          A czy to takie trudne wziąć parę stów do łapy i kupić sobie zaproszenie ?
          • Gość: szczecinianin Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: 217.153.159.* 31.12.03, 02:47
            > A czy to takie trudne wziąć parę stów do łapy i kupić sobie zaproszenie ?

            Przepraszam jak to sobie wyobrażasz wszyscy mają pary siedzą w dwójke a ty sam
            (a) chyba nie bardzo ;-))
            • kty TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: 31.12.03, 08:59
              witaj szczecinianko, ja tez jestem ze szczecina i niewiem co bede robil, moze
              spotkajmy sie gdzies na miescie i wypijmy razem szamapana
        • Gość: smutasek Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: *.media4.pl / *.media4.pl 30.12.03, 14:19
          mnie też nikt nie zaprosił i to nie poraz pierwszy tak sie zdarza:(((((((((
          • Gość: kiciek Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: *.chello.pl 31.12.03, 01:22
            Ja w następnym roku to dam ogłoszenie. Szukam towarzysza na Sylwka. Wcale się
            nie wstydzę. W ogóle nie ma tematu, po prostu potrzebuję czasu na dobranie
            towarzystwa, bo mam nietypowy charakter.

            Pozdrawiam smutasy
            Kiciek
          • hani.md Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: 31.12.03, 12:34
            Nie martw się , sylwester "na samotnego" też jest fajny !
        • Gość: Jarek NO TO POSŁUCHAJCIE JESZCZE TEGO: IP: *.kanetti.com 30.12.03, 22:53
          Mnie zaprosili, super paczka ( wiekszosc z Afryki i jak ja mieszkaja w
          Skandynawi) ale ide z osoba z ktora nie chce isc ( onkubina w jezyku komuchow )
          Postaram sie walnac dwa kielichy na wejscie i jakos to bedzie ale z partnerka
          bede sie bawil tyle co kot naplakal. Byc moze wolalbym, tym razem, Sylwestra
          spedzic w samotnosci ale na luzie:-)))
          ..na marginesie uwielbiam tanczyc....do bialego rana:-))
          Pozdrowienia, Jarek
        • Gość: hannah Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: *.wcm.opole.pl 31.12.03, 01:02
          A ja miałam spędzić Sylwka ze "swoim" facetem. A on .......poinformował mnie ,
          że wyjeżdza i spedzi Sylwak ze znajomymi. Czy to napewno jest "mój" facet? Nie
          łamię się. Mam na tyle dobry charakter ( hi! ) aby to olać i bawić się dobrze w
          innym towarzystwie. A może Ty zaprosisz tych znajomych do siebie?????
        • Gość: Justyna Re: TO JEST NIBY ŻAŁOSNE? POSŁUCHAJCIE TEGO: IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.12.03, 09:29
          A ja w tym roku wychodzę;)
      • olga166 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 20:54
        Czesc!!!
        Powiem Ci ze kazdy ma prawo wyboru a Ty go dokonalas i tak trzymaj.Ja z kolei
        nie mialam zadnego wyboru bo moj super malzonek na 1,5 m-ca przed zakonczeniem
        roku oznajmil mi ze czas na rozwod.I co mi pozostalo?Stukanie do szkalnego
        okienka a byc moze ktos bedzie chcial ze mna pogadac w ten jedyny dzien w roku.
        A moze my tez sie spotkamy?
        Forumowicze laczcie sie!
        :))))))))0
        • Gość: taka jedna samotna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 02:39
          Ja też jestem sama na tę piekną noc-bo moj malzonek wlasnie wczoraj wyjechał
          wczoraj w góry z kim...??? oto jest pytanie-i wraca po Nowym Roku-
    • Gość: renia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ath.spark.net.gr 29.12.03, 11:06
      Ja dwa lata temu spedzilam sylwestra calkowicie samotnie, z ksiazka w rece, w
      dresiku i nawt winka sobie nie nalalam, raczej dzbanek herbaty. O ile pamietm,
      Mlynarska prowadzila program w tv, ale zdaje sie, nie doczekalam polnocy. No i
      co? I nic, swiat sie nie zawalil. W tym roku kompletnie nie mam ochoty na
      zaden bal, chociaz zaproszen mamy az cztery. Zastanawiam sie, czy to objaw
      starzenia sie, zy nie, jesli dojde do wniosku, ze nie, to nigdzie nie pojde,
      ja lubie swoj dom, soj komputerek, swoje dvd, swojego meza, wiec nie wiem
      dlaczego mialabym wydawac 400 euro na jakis bal, na ktorym nie mam ochoty byc.
    • Gość: katinka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 11:35
      Na dzień dzisieszy czeka mnie samotny Sylwester... i wcale mnie to nie cieszy.
      Wszyscy moi znajomi porozjeżdżali się po swiecie, a na miejscu albo nikt nie ma
      pieniedzy albo pomysłu. Liczę na to, że w ostatniej chwili jednak pojawi się
      jakas propozycja...
      • Gość: BENETKA Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 80.48.255.* 29.12.03, 23:51

        Nie martw się Katinka, mnie też czeka samotny Sylwek...ostanie 4 Sylwki
        gdzieś wybywałam ale potem żałowałam, że poszłam czy pojechałam gdziekolwiek....
        Moja młodsza sister wybyła do Krakowa, ( ja mam 26 lat..); moi rodzice idą na
        jakiś bal....a moi znajomi ze studiów się porozjeżdzali...i mają innych
        lepszych znajomych, którzy mają dobrą pracę i full kasy..ja niestety jestem
        bezrobotna i dlatego też spędzę tegorocznego SYLWKA przed telewizorkiem, lub
        przed kompem, z lampką wina lub likieru... DO ZOBACZENIA NA FORum LUB NA
        CZACIE...gdzieś np. w onecie? POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE I ŻYCZĘ NAJLEPSZEGO
        W NOWYM ROKU....!!!! :):):)
        • Gość: maciek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 15:31
          No i co z tego że samotny sylwester ? A kto powiedział , że na sylwestra
          koniecznie gdzieś trzeba iść ? To kolejny pomysł , tych co to zarabiają na
          alkoholu , imprezach , strojach itd. Ja mam to gdzieś . Mam zaproszenie na
          impreze , mogłem wyjechać , ale zostaje w domu i nic nikomu do tego . Ot co !
          pozdrawiam wszystkich i szczęsliwego nowego roku !!!
          • Gość: jo Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.orasoft.pl 30.12.03, 20:03
            sam siebie oszukujesz, w dodatku publicznie
            prawda?
          • Gość: marek_ Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.trentn01.nj.comcast.net 31.12.03, 08:33
            ja tez zostaje w domu, no i nie ma sie co przejmowac. Nie wszyscy musza akurat
            w tym dniu byc na imprezach. W domu tez moze byc ok :) Bede pewnie na czacie
            onetu :)
        • Gość: lask29 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.katowice.msk.pl 31.12.03, 10:24
          cześć.. jestem pierwszy raz na forum i zwalila mnie z nóg ilość osób które nie
          mają co ze sobą zrobić w tą "wyjątkową" noc... ja na szczęście mam paczkę
          wiernych przyjaciół i idę z nimi - 13 par i ja... Mój wieloletni partner
          przywiózł sobie na święta i nowy rok 21 lenią panią z IZRAELA... ja mam 29
          więc poszłam w odstawkę. Nie wiem gdzie zmierza ten świat ale chyba nie ma
          sensu iść gdzieś na siłę bo to Sylwester. Czasami warto spędzić ze sobą parę
          chwil niż mordować się na balu za kilkaset złotych po to tylko żeby stworzyć
          sobie pozory dobrej zabawy. Wszsystkim zyczę dużo radochy i miłości w Nowym
          Roku - obyśmy za rok chwalili się na tym forum jakie mamy wspaniałe plany na
          tą jedyną w roku noc :-) szczęścia!
      • Gość: facet z Gdyni Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.szel-sat.pl 30.12.03, 13:47
        A ja na to... że bywa różnie. Z byciem samotnym, nie tylko w Sylwestra...
        Jeżeli o mnie chodzi, wybieram się do... do kina, na "Powrót króla",
        oczywiście ;-) Tolkien rulezzz!! ;-)
        Udało mi się nawet namówić dwoje znajomych na ten seans (o 0.45 w Multikinie w
        Gdańsku), więc Sylwek nie będzie tak bardzo samotny.
        Właśnie - mam problem: moja przyjaciółka się "wykruszyła", więc... jest wolny
        bilecik... Może ktoś (...któraś?:)) reflektuje? :-)
        Jak by co... andrzej791@wp.pl.
        Pozdrowionka ;-)


        • jkobuu Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 08:04
          witaj w klubie!!
          ja zaczynam o 24:05
          • Gość: lenka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.kuzniki.kom-net.pl 31.12.03, 17:40
            i sie dolaczam do was tylko, ze we wroclawiu zaczynamy o 00.01, chociaz w tej
            chwili, jak widze, ze rodzinka sie szykuje na rozne imprezki itp., to troche
            zaluje...eh nie ma co narzekac ;-)
      • Gość: sylvianka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lond.broadband.ntl.com 31.12.03, 12:23
        przepraszam za szczerosc, ale tresc tego listu jest zalosna-podobnie jak wielu
        innych. "czekam na propozycje"......"nikt mnie nie zaprosil"..."nikt mnie nie
        lubi,nikt mnie nie kocha"....Réce opadaja. Ja ide do pracy ,a oprócz tego
        wczoraj zostalam obrabowana wiec nie mam ani pieniedzy na szampana
        bezalkoholowego ani telefonu coby jakis znajomy szepnál dobre slowo. A poza tym
        ten ogólnoswiatowy przymus spedzania tego dnia w taki a nie inny sposób
        przyprawia mnie o dreszcz grozy- " nie chcem ale muszem".Pozdrawiam
    • adziusia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 11:40
      ja co roku spedzam w domu z rodzicami.rok temu bylam u przyjaciol mojego
      bylego chlopaka i zaluje bo bawilam sie beznadziejnie o ile mona nazwac to
      zabawa.alkohol i .... szkoda gadac
      jest mi troszke smutno ze bede sama ale herbatka,ciasteczka pilot, ksiazka
      moze byc
      • ilecka zalosny? absolutnie! 29.12.03, 11:46
        no cos ty. dlaczego zalosny? moim zdaniem sylwester jest beznadziejna okazja do
        robienia imprez. wydaje mi sie to na sile. co innego urodziny, czy jakies
        imprezy okazjonalne. ja od paru lat nie mam zadnej ochoty. w zeszlym roku z
        rodzinka- fakt, ze mialm dopiero zdjety gips z nogi, ale i tak nigdzie bym nie
        poszla. w tym roku zjezdzaja sie do mnie przyjaciele mojego chlopaka. nie mam
        zadnej ochoty na imprezowanie(w tym roku z kolei mam angine:P). dobrze robisz
        ze zostajesz w domu. nikt ci nie mowi co masz robic, jakiej muzyki sluchac i co
        masz jesc. baw sie dobrze! i szczesliwego nowego roku!
        iwona
      • charlie_x Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 11:50
        ..moje dzieciaki beda bawic sie w towarzystwie swoich znajomych, a my z zona i
        naszym czworonogiem zrobimy sobie bal w domku.Moze nas ktos odwiedzi?Zreszta
        nawet jesli nie,to trudno.Jakos z soba nawzajem nigdy sie nie nudzimy, a jakby
        co to tutaj tez bedziemy zagladac w te noc...8)
        • Gość: Nina Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.toya.net.pl 29.12.03, 13:17
          O tak, czworonog-zwlaszcza bojacy sie wybuchajacych petard-bardzo skutecznie
          organizuje wszelkie sylwestrowe plany:) Przerabiam to od kilku lat i jakos
          specjalnie zle mi z tym nie jest.
          My w tym roku mamy podwojna zalobe i jest to doskonaly powod, dla ktorego
          nigdzie isc nie musimy i nie chcemy.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Ypres Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 13:13
            przeciez to nie ma znaczenia gdzie sie spedzi sylwestra ! wazne zeby sie dobrze
            czuc i dobrze bawic w miejscu gdzie sie jest! Od pol roku planowalismy z
            przyjaciolmi sylwestra w NY i nie wypalilo, wiec czeka nas zwykla impreza w
            100licy, ale co z tego ? najwazniejsze ze bedziemy razem, najblizsze osoby,
            najlepsze przyjaznie :) o to przeciez chodzi !!! ;)))))
      • Gość: chuda-nina jeżeli komuś to pomoże... IP: *.toya.net.pl 29.12.03, 19:24
        ja rok temu spędziłam sylwestra samotnie, tzn. mama była w drugim pokoju, ale
        zrobiłam to całkowicie świadomie, od 12-ej w południe byłam trochę nagrzana, bo
        u znajomych była wódka, potem poszłam z kumplem na pizzę, potem do domu,
        oczywiście zasnęłam, obudziłam się ok. 20-ej, pobiłam swój rekord na takiej
        głupiej grze w strzelanie bąbelków, uznałam to więc za dobrą wróżbę na nowy
        rok, i dopiero kiedy usłyszałam petardy za oknem, pomyślałam, że TO JUŻ TO.
        więc poszłam do mamy, wypiłyśmy po lampce szampana, popatrzyłyśmy na fajerwerki
        i poszłam spać.
        a miałam zaproszenie na imprezkę, ale proszę powiedzcie mi, dlaczego mam iść na
        imprezę, jak całkowicie nie mam na to ochoty? bo jest sylwester? śmieszne.
        następnego dnia obudziłam się bez kaca, bez pustego portfela, więc Nowy Rok
        powitałam całkowicie na świeżo. dodam jeszcze, że w tym roku poznałam miłość
        swojego życia, więc samotny sylwester wcale nie przyniósł mi pecha :)))
        pozdrawiam i dziewczyny, róbcie w tą noc to, na co NAPRAWDĘ macie ochotę!
        pozdrawiam i szczęśliwego nowego roku!

        ---------------------------------
        chuda-nina.blog.pl
      • Gość: ? Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 30.12.03, 07:03
        a czemu ty sama czegos nie zorganizujesz?bo tego nie rozumiem.wszyscy
        narzekacie, nikt nie ma gdzie isc, siedzicie na czacie i jest wam smutno.a
        caemu sie nie zorganizujecie i nie spedzicie sylwestra razem? ja mieszkam w LA
        i to chyba najnaturalniejsza w swiecie sprawa ze jak ludzie sa sami to chca
        kogos poznac. tylko trzeba sie wziac do roboty a nie biadolic. pozdro, wiecej
        przedsiebiorczosci, optymizmu i szczesliwego nowego roku.
        • Gość: weathlehow Też bym chciała spędzić sylwestra w LA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 11:10
          Bym się wbiła do ciebie na im prezę
        • Gość: ko Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.we.client2.attbi.com 30.12.03, 19:38
          Hej, gdzie dokladnie mieszkasz? Ja bede w sylwestra imprezowac z moja kumpela
          Urszula w Yankee Doodles w Santa Monice na Trzeciej. Daj znac jakby co:
          indaniec@yahoo.com
        • Gość: mary właśnie! weźcie się w garść! IP: 217.153.48.* 31.12.03, 11:00
          tak jak ja - ponieważ pracuję i nie mogłam, jak co roku, wyjechać w góry, to
          zaprosiłam znajomych do siebie
          ale po wczorajszym dniu (od 8:00 do 21:00 w pracy - przygotowywanie sylwestra
          dla gości hotelowych!) jedyne na co mam ochotę to wyjść dziś normalnie, czyli o
          16:00 z firmy, zrobić coś dobrego do jedzenia, rozłożyć kocyk na podłodze i
          leżeć brzuszkiem do góry, czekając aż winko zaszumi w głowie.
          na razie jestem zła, bo wszystkie zaproszone osoby mają urlopy i mogłyby na
          luzie zorgaznizować dzisiejszą imprezkę, ale może do wieczora mi przejdzie
          i będę sie fajnie bawić - czego wszystkim życzę najserdeczniej
    • Gość: Dorota Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lunar.com.pl / 217.98.61.* 29.12.03, 13:29
      Mnie też to czeka generalnie nie mam ochoty na zabawe, na jakas imprezke nie
      zostalam zaproszona jedynie do znajomego malzenstwa bardziej siedzenie niz
      imprezka. Tak wiec spedze go samotnie w swoim mieszkanku z winem - pierwszy
      raz samotnie.
      pozdrawiam
    • missundaztood Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 14:21
      Cieszę się, że nie uznaliście mnie za osobę żałosną. Jestem jeszcze bardzo
      młoda i teoretycznie powinnam imprezować, a nie siedzieć sama w domu, dlatego
      trochę mi smutno, ze tak właśnie będzie. Ale z drugiej strony, jeśli nie mam
      akurat fajnego towarzystwa na ten dzień, to dlaczego mam nie spędzić go sama?
      Podnieśliście mnie na duchu, dzięki!
      • Gość: allure Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 18:06
        hmmm mnie czeka też samotny sylwester...pies sam w domu a po drugie też nie
        miałam ochoty iść tam gdzie mnie zaproszono... i też myślałam ze to żałosne i
        smutne...ale już tak nie uważam...pozdrowionka Szczęśliwego Nowego Roku
    • kasia.lomanczyk Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 17:41
      DLaczego zalosny? Przynajmniej towarzystwo na poziomie :)
      Kto wie, byc moze sama ze soba spedzisz czas lepiej niz z innymi ludzmi,
      zwlaszcza ze nie masz checi isc gdzie Cie zaprosili. Ja tam uwazam, ze
      Sylwester w ogole jest mocno przereklamowany. Rob to na co masz ochote i nie
      przejmuj sie zdaniem innych.
    • oberver A ja uważam, ze samotny Sylwester ... 29.12.03, 17:52
      jest żałosny, no chyba, że faktycznie nie lubisz towarzystwa, które cię
      zaprasza, ale oni widocznie cie lubia.
      W tę noc ludzie powinni sie gromadzic i skladac sobie zyczenia, i nie musi to
      byc jakis wytworny bal, ale chociażby grono znajomych, sąsiadów, itd ...
      • shalai Re: A ja uważam, ze samotny Sylwester ... 29.12.03, 18:10
        To raczej odważna decyzja :) Ja bym się na taką nie zdobyła, bo gdybym miała
        sama siedzieć w domu i wyobrażać sobie, jak wszyscy inni wspaniale się bawią (
        czy byłaby to prawda czy nie ), to ze smutku chyba bym wyskoczyła.... ze
        swojego parteru.... Szczerze mówiąc, dla mnie też Sylwester jest naciąganą
        imprezą, na którą wszyscy się nastawiają, a potem nic z tego nie wychodzi...
        Ale według mnie na w najgorszej imprze znajdą się jakieś pozytywy... Zależy od
        podejścia. Naprawdę, mam 20 lat a już miewam takie myśli, że młodość już gdzieś
        mija... I ma mi tak minąc na siedzeniu w domu? Nie bez przesady, ale trzeba
        wyjsc szczęściu naprzeciw.
    • Gość: Mana Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 18:04
      zawsze mnie zastanawialo czym różni sie impreza sylwestrowa od innych
      imprez... :> I po kilku sylwestrach doszlam do wniosku ze niczym. No jedynie
      wydatkami zwiazanymi z tym dniem. A tak naprawde to ciagle nie rozumiem czemu
      ludzie przywiazuja tak duza wage do tego dnia (nocy :) )? Osobiscie w ciagu
      roku mam wiele lepszych okazji do zabawy :>
      A dla wszystkich bawiacych sie i tych mniej sie bawiacych :) serdeczne
      zyczenia: radosci milosci i pozytywnej energii!!!
    • Gość: andrzej Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 29.12.03, 18:54
      myśle ze nie skoro taki jest twój wybór znaczy że osoba która cie zaprosiła
      nie jest zbyt ciekawa dla ciebie ,albo to miejsce .
      a nie masz znajomych gdzie by sie wkręcić??albo zrobic imprezę w kilka osób??
    • Gość: Miau Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.mni.pl 29.12.03, 19:03
      a ja pracuję- w Sylwestra i w Nowy Rok. I wcale mnie to nie martwi:)
      • Gość: jacek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ipt.aol.com 29.12.03, 19:29
        mimo wszystko zazdroszcze Wam tego samotnego Sylwestra w Polsce,pewnie pada tam
        snieg i w okolo jest bialo,ja spedzam swojego kolejnego samotnego sylwka w
        Londynie.za oknem leje deszcz,pewnie znowusz obejze "Misia"
        • Gość: olooha Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.12.03, 20:04
          wlasnie NIE pada snieg i wcale nie jest biało wiec nie masz czegop zazdroscic
          =P ja tam bym chciala byc w Londynie... a na sylwestra chyba ide na
          impreze /jak dla mnie sylwestrowa rozni sie od normalnej tym ze rodzice łatwiej
          puszczaja hehe (ale jeszcze im nie powiedzialam =P)/ mam kilka propozycji ale
          jakos specjalne nie sa --> nie ma to jak sie wbijac dok kolezanki kolegi,
          ktorej sie nigdy nie widziało heh. HaPPy NeW YeAr!
        • Gość: sportif Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 62.233.166.* 30.12.03, 00:21
          jacek nie martw się, coś za coś, ja też od marca będę Tam rabotał
        • Gość: pooh3 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 20:55
          buu, a u mnie też pada.. jest smutno, szaro i ponuro, ale czerwone winko pomaga
          na smutki:) pozdrawiam karola
          • Gość: ja Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 00:44
            ...pada , to fatalnie , u mnie jest super pogoda :)
            gdzie to taka aura nieprzyjemna sie utrzymuje?
            • Gość: pooh3 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 18:23
              ha! a dziś padał u mnie śnieg!!! w końcu!!! szkoda tylko, ze już się nieco
              rozpłynął...:( pozdro spod wawy
        • Gość: ttt Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 22:38
          nie przejmuj sie u nas też bedzie pewnie lało :)
          Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku
      • Gość: KICIEK Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.chello.pl 31.12.03, 01:45
        <<a ja pracuję- w Sylwestra i w Nowy Rok. I wcale mnie to nie martwi:)

        No to ja bym chciała taka fuchę. Lubię dyżury. To kawałek ważnej roboty musi być

        Życzę satysfakcji
        Kiciek
    • Gość: kassia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.localnet / *.mccain.co.uk 29.12.03, 19:33
      uważam, że samotny Sylwester jest lepszy niż iść gdzieś na impreze z kimś kto
      upije sie w godzinę a potem będzie do niczego.
      Przecież większość knjp oferuję alkohol bez ograniczeń.
      • Gość: joanna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.mia.bellsouth.net 31.12.03, 01:43
        sylwester samotny to nic w porownaniu ze ja w tym roku spedzilam samotne
        swieta za oceanem,dlatego glowa do gory i spelnienia marzen w nowym roku!!!
    • dmd13 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 19:55
      hmm, ja tez spędzę Sylwestra sama w domku przed telewizorem, z lampką dobrego
      winka ( hi hi dostałam dziś w prezencie takie fajne afrykańskie, bo miałam
      wczoraj urodziny...), zrobię sobie pyszne jedznko, posłucham dobrej muzyczki...
      troszkę mi smutno że przywitam Nowy Rok sama, ale może chciaż ktoś zadzwoni po
      północy....
      pozdrawiam wszystkie samotne "sylwestrowiczki" i obiecuję pomyśleć o nas 31.12
      po północy....
      pa

    • Gość: a Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 19:56
      Nie martw się mnie tez to spotkało... i wcale mi nie jest smutno bo wolę być w
      domu niż nudzić się w towarzystwie które mi nie odpowiada. pozdrawiam
      • Gość: kasiaczek kleska IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 20:12
        mam 17 lat i nuestety chociaz bylam zaproiszona to na kilkudniowy wyjazd a ze
        jestem za mloda....wiec bede tkwic w domu i wegetowac do 12(nie mowie ze sie
        bede nudzic bo lubie czytac itp).Tylko strasznie mnie denerwuje matka-po co
        ona wymysla kolacje na miare wigilii,nie moze to byc normalny rodzinny wieczor
        bez sztucznego swietowania i zamieszania??
        • Gość: Kopenhaga Re: kleska IP: *.atm2-0-1031072.0x50a55116.bynxx14.customer.tele.dk 29.12.03, 22:12
          Mila nastolatko a nie pomyslalas, ze ta uroczysta kolacja to w duzej mierze
          dla Ciebie , no i docen ten matczyny wysilek ,jakby nie bylo na Twoja czesc z
          okazji Nowego Roku . Przestan byc Smutaska !!!! Baw sie dobrze z Rodzicami ,
          bo z kazdym rokiem jest mniej wspolnych sylwestrow....
          • Gość: Bobek Morawski popieram ten pogląd IP: 217.153.157.* 30.12.03, 12:12
    • Gość: GOSIA Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.12.03, 21:05
      SAMOTNY SYLWESTER TO WSPANIAŁA RZECZ,NAPRAWDĘ.
      WŁASNIE POKŁÓCIŁAM SIE Z CHŁOPAKIEM I MYSLĘ, ŻE NIE CHCIAŁABYM BYC SKAZANA NA
      TOWARZYSTWO Z NIM,DLATEGO WYBIERAM SAMOTNY WIECZÓR.POZDRAWIAM WSZYSTKIE BABY
      KTÓRE MAJA DOŚC NIEDOJRZAŁYCH FACETÓW.
      • Gość: facetLAT21 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 21:55
        A ja pozdrawiam wszystkich facetów którzy mają dość bab które same nie wiedzą
        czego chcą i tylko zawracają nam gitare:-P
      • Gość: siaro Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.sttl.qwest.net 30.12.03, 04:52
        A jacy to sa dojrzali?
    • allys Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 21:19
      Ej, jednak to jest trochę żałosne, ZWŁASZCZA, że jak napisałaś jesteś młoda i
      zapewne chciałabyś się pobawić w TĘ noc. Z drugiej strony, decyzja o
      pozostaniu w domku wymagała pewnej odwagi i tego gratuluję. Pocieszę Cię
      jeszcze tak: ja też jestem młoda, też chciałabym gdzieś się pobawić, ale
      niestety nie mam gdzie.. Nic, zero propozycji. Tak wyszło. I tak sobie myślę od
      kilku dobrych lat, że w sumie wcale nie chciałabym megaimprezy. Potrzebna mi
      tylko jedna, ale za to TA osóbka:) Podejrzewam, że tak jest z nami wszystkimi,
      no więc życzę wam, byście bawili się z właściwymi ludźmi (albo człowiekiem).
      Mniejsza o miejsce. Naprawdę. Wszystkiego najlepszego!!
    • Gość: bursttune@aol.com Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.proxy.aol.com 29.12.03, 21:22
      nie martw sie,bo nastepny rok bedzie lepszy ja bylam w podobnej sytuacji w
      ostatniego ylwestra a teraz naprawde jestem bardzo zadowolona i nie moge
      doczekac sie sylwka PAMIETAJ_______________________bedzie LEPIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!
      J esli chcesz porozmawiac wyslij e-mail
    • Gość: KKK Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 21:34
      Ja także spędzam samotnie sylwestra-0 propozycji,0 przyjaciół,0 radości życia
      • Gość: cecotto Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 13:04
        Gość portalu: KKK napisał(a):

        > Ja także spędzam samotnie sylwestra-0 propozycji,0 przyjaciół,0 radości życia

        z a j e b i ś c i e :))))))))))

        ja nie spędzam sam ale nawet w dużym towarzystwie może być do d....
        pzd.
    • Gość: Yarpen Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lublin.mm.pl 29.12.03, 21:36
      Byłem w identycznej sytuacji rok temu i też zostałem w domu. W tym wybuliłem
      trochę kasy i skusiłem się na Sylwestra ze znajomymi w lokalu. Problem w tym że
      wszyscy przyjdą z osobami towarzyszącymi a tylko ja niesparowany i to dopiero
      będzie żałosne!
      • Gość: renika Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.tele2.pl 29.12.03, 21:42
        Ja rowniez jestem w podobnej sytuacji z tym ze nie wiem jak powiedziec ze nie
        chce isc tak zeby nie pomyslieli ze jestem jakas dziwna albo sie nademna
        uzalali
        • Gość: akpys Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.11.134.* 30.12.03, 13:17
          Dlaczego maja sie użalać?????? Moi juz sie przezwyczaili i traktuje decyzje o
          pozostaniu w domu, kiedy WSZYSCY moi znajomi będą bawic sie na balu, jako mój
          kolejny dziwny pomysł. Nie chce byc na kolejnej imprezie sama, przerabiłam to w
          zeszłym roku. A imprezy w pojedynke wcale nie sa złe.
          • Gość: Krystyna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.12.03, 00:23
            Pojscie na impreze samemu nie jest takie zle. Wtedy w koncu mozna bezkarnie
            poflirtowac nie narazajac sie na zazdrosne spojrzenia... A w koncu od tego sa
            wlasnie imprezy. Dwa lata temu poszlam na impreze sama i w totalnym dole, i
            poznalam tam osobe, ktora przez ladnych pare miesiecy mnie z owego dola
            skutecznie potem wyciagala :)

            Tak jak tu ktos napisal, do szczescia trzeba sie troche samemu usmiechnac.
    • krolewna.sniezka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 21:45
      Mysle ze robisz wspaniala decyzje spedzajac Sylwestra w swoim wlasny,
      jednoosobowym gronie. Lepiej niz spedzic w przykrym lub nieciekawym
      towarzystwie. Ja kiedys mialam taki sam dylemat, zapraszac lub isc do kogos aby
      tylko nie byc sama? Zaluje do tej pory ze nie spedzialm tego Sylwestra w sosie
      wlasnym.

      --Agnieszka Sniezka
    • Gość: aga Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.kostrzyn.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 21:53
      wiecie co ja też pierwszy raz spędzam sylwestra w domu sama no może z
      rodzicami ale boję sie że jeśli sylwestro spędzem w samotności to cały rok
      będę samotna!co o tym sądzicie?
      • Gość: facetLAT21 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:07
        Nie ma sensu wierzyć w takie zabobony-to tak jak wiara w horoskopy-bo czy ktoś
        wykaże mi związek między gwiazdozbiorem pod którym się ktoś urodził a genami,
        crossing-over i fluktuacją???Prawada jest taka że nie znasz dnia ani godziny-
        nie tylko śmierci,na szczęście:),ale też poznania prawdziwej miłości...Dopadnie
        Cię to w najmniej oczekiwanym momencie,jeśli nie 31 to może za dwa tygodnie-
        nigdy nie wiadomo...I to że sylwestra spedzisz sama nie ma żadnego znaczenia.No
        może tyle, że siedząc w domu raczej napewno nie poznasz swojego księcia, bo
        szansa że on przypadkowo wejdzie do Twojego pokoju jest nikła...Ale-nigdy nic
        nie wiadomo:)
        • kasia.lomanczyk Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 23:08
          > szansa że on przypadkowo wejdzie do Twojego pokoju jest nikła...Ale-nigdy nic
          > nie wiadomo:)

          Zebys sie kurka nie zdziwil ;) Mnie ostatnio ostro podrywal gosciu ktory
          przyszedl mi zakladac rolety w oknach. Dzwonil, zapraszal na kawe i w ogole ;)
          • Gość: facetLAT21 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:36
            Heh,więc dlatego napisałem nigdy nic nie wiadomo;-)I co z tym gościem od rolet-
            okazał się ostatecznie Twoim księciem??;)A mówiąc poważnie to zawsze lepiej
            bywać na imprezach, czy poprostu wśród ludzi, bo wtedy jest większa szansa na
            poznanie kogoś ciekawego-w końcu rolet nie zakłada się codziennie...
      • Gość: mak Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:36
        Aga nie przejmuj się,że będziesz sama na Sylwestra!!
        Kiepski Sylwester poza domem jest po 100 gorszy od domowego. Nie bedziesz sama,
        nie jesteś sama- rodzice w zasięgu ręki- wszystkiego dobrego na Nowy Rok!!!
      • izea Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 11:13
        No to muszę Ci na to natychmiast odpowiedzieć, że ja z kimkolwiek spędzę Sylwa,
        w ciągu najbliższego roku się z nim rozstaję!!! I to juz chyba nie przesąd, bo
        sprawdziło się co najmniej z 7 razy, m. in z moim byłym, z którym wydawało mi
        się, że nic mnie nie rozłączy:-( Dlatego siedzę w domu i nawet nie usiłuję
        prowokować utraty następnych znajomych:-) A dobrze bawić się można też w ciągu
        całego roku. Pozdro
      • bubster Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 15:39
        duża ilość osób spedza Sylwka pijąc :-)
        co nie znaczy że piją potem przez cały rok :-)
    • Gość: DB Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:04
      Samotny sylwester, to chyba normalne, |e nie wszystkich bawia wymuszone imprezy
      i wola spedzic ten dzien w domu, sylwestra w domu mozna spedzic w bardzo
      przyjemny sposob, a nie fetowac sztuczna granice, a pozniej przez caly
      dzien "nowego roku" byc nieprzytomnym, róbmy to co dyktuje nam serca, jak
      mawiaj nic na sile
      • youaresowonderful Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 22:50
        Missunatazdot...Ja też jestem jeszcze młodziutka, teoretycznie więc
        też „powinnam” spędzać tego Sylwestra ze znajomymi, świętować. Próbowałam z
        dwiema koleżankami się dogadać, ale szkoda słów, dzisiaj się wycofały, bo jadą
        gdzieś tam...Trochę smutno mi było, ale wcale nie aż tak źle, w tamtym roku już
        to przerabiałam, byłam w domu samiutka, więc wypożyczyłam sobie jakąś komedię,
        koło łóżka położyłam stosik gazet i słodyczy, i to było moje „świętowanie”. Też
        zdawało mi się to jeszcze niedawno żałosne i smutne, ale stwierdziłam, że może
        za rok...Przynajmniej w ten wieczór będę mogła robić to, na co mam ochotę!
        Shalai, ja próbowałam się dogadać, „wyjść szczęściu na przeciw”, ale nie wiem,
        może to po prostu ja mam takich niezorganizowanych i nieprzewidywalnych
        znajomych, którzy odmawiają w ostatniej chwili...? Bo nie czuję się wcale
        nielubiana, nawet wręcz przeciwnie...

        Hej, samotne Sylwestrowiczki, łączmy się! ;D Jeśli któraś chce, niech napisze,
        zawsze się możemy wspólnie, mailowo popocieszać...;D

        youaresowonderful@gazeta.pl
        • Gość: on_21 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.12.03, 01:30
          Ciężko czasem znaleźć ludzi "zorganizowanych i przewidywalnych" - a
          przynajmniej ja mam pecha:( Niedawno rozmyły mi się plany wyjazdu ze znajomymi,
          na który naprawdę się cieszyłem - zrezygnowało tyle osób, że trzeba było
          odwołać rezerwację; było już troszkę za późno, by wcisnąć się na inne coś
          fajnego... Mam kilka propozycji typu 'Wpadnij - upijemy się!', ale nie mam
          ochoty. Myślałem, żeby iść sobie w góry - sam - ale przy takiej pogodzie to
          szkoda chyba zdrowia.
          No więc będę sobie siedział w domku. Szkoda, że tak się ułożyło - ale
          rozpaczać nie będę. Trzeba patrzeć z dobrej strony - nie będę musiał udawać, że
          się dobrze bawię:)))
          HAPPY NEW YEAR wszystkim!
      • Gość: Cleopatra Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 23:16
        To, co niektórzy piszą jest w pewnym sensie śmieszne...Postrzeganie Sylwestra,
        31 XII jako "sztucznej" granicy, czy też twierdzenie o "wymuszanej" zabawie.
        Przecież wiadomo, że świętowanie nadejścia Nowego Roku, stawianie choinki na
        Boże Narodzenie, wieczerza wigilijna, prezenty pod ową choinką to wszystko są
        zachowania zinstytucjonalizowane, a więc niejako narzucone przez ludzi, którzy
        robili to samo wiele pokoleń temu. Ale czy tyle samo osób będzie twierdziło, że
        wspomniane kupno i strojenie drzewka jest bez sensu, bo to takie wymuszone?No i
        przecież drzewko można kupić cały rok...Właśnie..można kupić cały rok, ale
        wyjątkowa atmosfera różnych czynności "obok" choinki "grudniowej", jak
        śpiewanie kolęd, spędzanie Świąt nadają sens takiemu zakupowi zimą. Tak samo
        Sylwester..można mówić co się chce, ale jednak to inna noc niż wszystkie,
        kiedyś świętowali go nasi dziadkowie, później rodzice, teraz my..A co świadczy
        o tym, iż to dla KAŻDEGO noc "wyjątkowa"? Otóż to, że nawet osoby, które
        stwierdzają wyższość "domowego" Sylwestra i w ogóle podobno nie przywiązują do
        niego wagi PAMIĘTAJĄ co robiły w zeszłym roku tej nocy! Czy pamiętaliby, że
        czytali jakąś książkę, wypili dzbanek herbaty czy oglądali program z pewną
        prezenterką telewizyjną, gdyby czynności te miały miejsce,dajmy na to, 24
        marca? lub któregokolwiek innego dnia? A więc to jednak nie jest dzień taki jak
        wszystkie i impreza jakich w roku wiele...inne imprezy pamięta się lub nie, ale
        Sylwestra się pamięta...Także chcąc tego czy nie, może pod naciskiem
        przeszłości 31 XII pozostaje dniem, który pozostanie w naszej pamięci na
        długo...jeśli chcecie spędzać go samotnie to proszę bardzo:)Byle to były jak
        najmilsze wspomnienia...
    • Gość: monia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lnet.pl 29.12.03, 22:48
      Może i to wszystko prawda, ale ja nie potrafiłabym siedzieć w Sylwestra sama w
      domu. Po prostu myśl o tym już wpędza mnie w depresję. Poza tym jeśli
      nastawiamy się negatywnie do jakiejś imprezy, to wcale nie musi się ona taką
      okazać(i na odwrót zresztą). Spędzę Sylwestra w gronie znajomych mi ludzi, ale
      absolutnie nie przyjaciół i wielu z nich wolałabym tam nie widzieć. Ale cóż...
      Kocham ludzi i nie potrafię długo przebywać z dala od nich. Czasem mam ochotę
      posiedzieć sama, ale na pewno nie w taki wieczór. To wszystko jednak kwestia
      gustu i na pewno samotny Sylwester nie jest żałosny. Pewnie wiele takich przede
      mną, więc dopóki jestem młoda nie przepuszczam żadnej okazji na zabawę. Choćby
      z czystej ciekawości.
      • Gość: mimka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 23:16
        Też będę sama i mimo, że lubię czasem samotność, to już wiem, że będzie mi
        smutno w ten ostatni dzień roku.Oczywiście nic za wszelką cenę, nie chcę iść
        gdzieś po to by iść.Wiem, mój wybór, moja sprawa...Jednak czasem te wybory są
        prawie żadne i bardzo ograniczone.Samo życie.
    • jaiva24 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 23:19
      Jestem w tym roku w podobnej sytuacji. Pare tygodni temu rozstalam sie z
      mezczyzna, ktory bardzo wiele dla mnie znaczyl. Nie moge wiec spedzic tego
      dnia z kims szczegolnie mi bliskim.
      Otrzymalam kilka propozycji na sylwestra, ale zadna nie wydaje mi sie
      specjalnie kuszaca.. czy raczej po prostu nie mam na zadna z nich ochoty.
      Jestem troche rozchwiana emocjonalnie, nie chce mi sie starac udawac przed
      innymi, ze wszystko jest w porzadku - bo nie jest (czego zreszta i tak nie
      potrafie, wiec po cholere ktos ma sie przez moj zly nastroj gorzej bawic?).
      Tego sylwestra spedze wiec sama, w domku, bez szalenstw - no chyba ze cos mi
      odbije i np wybiore sie na spacer. Mysle, ze potrzebuje troche ciszy i spokoju.
      Jest to moj swiadomy wybor i w gruncie rzeczy sadze, ze calkiem niezly. Nie
      moge tej nocy spedzic z ukochana osoba - a to jest w tej chwili wlasnie to,
      czego potrzebuje. Moze za rok - rany sie zagoja, moze w moim zyciu pojawi sie
      ktos nowy.. moze nabiore wiecej checi do zycia - moj sylwester bedzie wygladal
      zupelnie inaczej (na pewno bedzie).
      Czy spedzanie samotnie sylwestra jest zalosne? Mysle, ze jesli ktos tak stawia
      sprawe, to jest zwyczajnie niedojrzaly i to wlasnie on zasluguje na miano kogos
      zalosnego. Sa ludzie, ktorzy chcieliby sie bawic, ale po prostu nie maja z kim
      (i to jest smutne - ale bynajmniej nie zalosne). Sa tez tacy, ktorzy nie maja
      na sylwestrowe szalenstwa ochoty, czy nastroju - taki ich wybor i kazdy
      powinien umiec go uszanowac. Szczerze powiedziawszy troche chore jest to, ze
      powszechnie wywierana na ludzi presja - jest sylwester - _trzeba_koniecznie_
      isc na impreze. Kazdy czlowiek jest inny, ma inne potrzeby, inna sytuacje
      zyciowa. Badzmy bardziej wyrozumiali i tolerancyjni dla innych - to na prawde
      nie boli.
      A do wszystkich tych, ktorzy planuja spedzic tego sylwestra samotnie, a maja
      watpliwosci, czy to aby nie zalosne: Ludzie, nie dajcie sie zwariowac!. Co Was
      obchodzi zdanie kogos, kto jest na tyle zadufany w sobie, ze jedyna rzecza,
      ktora go interesuje jest to, zeby samemu sie w sylwestra wyszalec (co wiecej -
      jest to dla niego jedynie sluszny sposob spedzenia tej nocy - inne koncepcje
      wydaja mu sie zalosne, bo sa diametralnie rozne od jego wizji). Mnie szczerze
      mowiac malo obchodzi, co ktos o mnie mysli w momencie, kiedy na pytanie "gdzie
      idziesz na sylwestra?" odpowiadam, ze "nigdzie, bo nie mam na to ochoty".
      Reakcja rozmowcy odpowiednio o nim swiadczy - to juz jego problem.
      Na koniec, chcialabym zyczyc wszystkim SSS (Spedzajacym Samotnie Sylwestra ;)
      pogody ducha, spelnienia wszystkich marzen no i oczywiscie swietego spokoju w
      noc sylwestrowa. Pozdrawiam cieplutko

      jaiva


      P.S. Ciesze sie, ze tu trafilam. To milo wiedziec, ze nie wszystkim wizja
      sylwestrowych szalenstw za wszelka cene zrobila gorzej na glowe ;)
      • Gość: vys... Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.12.03, 23:27
        z jednej strony masz racje ale z drugiej jezeli mas doła to lepiej spotkac sie
        z osobą ci bliską ktora moze ci jakoś pomóc.roumiem ze nie chcesz szalec ale to
        nie znaczy ze siedzenie samemu bedzie dobrym rozwiązaniem.akurat w sylwestra
        wydaje mi sie ze lepiej odpocczywac w wiekszym gronie. zrobisz jak chcesz
        ale...pozdrawiam
        • jaiva24 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 29.12.03, 23:45
          Nie vys.. Osoby mi bliskie, ktore znaja moja sytuacje i mnie rozumieja spedzaja
          sylwestra poza Warszawa. Te propozycje sa od znajomych, ktorych lubie, ale nie
          jestem z nimi jakos szczegolnie blisko. Na takiej imprezie nie bede sie czula w
          zaistnialej sytuacji komfortowo - tak sadze.
          Zreszta, nie jest ze mna jakos dramatycznie zle - wcale nie mam w planach
          plakac w poduszke w sylwestra :) Moze jest mi troche smutno, ze nie moge go
          spedzic tak jak bym chciala, ale coz.. takie jest zycie.

          Pozdrawiam cieplutko

          jaiva
      • Gość: katinka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 08:44
        A ja 2 lata temu w samego Sylwestra usłyszałam od chłopaka, z którym przyszłam,
        że z nami okniec... Świetny sobie moment wybrał, co?!
        Wczoraj wieczorem okazało się,że dostanę wcześniej ciężko zarobione pieniadze.
        Pakuję pyszne jedzonko, butelkę szampana (a może lepiej wina...?) i wyjeżdżam z
        moim buntownikiem do domku letniego!(jest ogrzewanie;) I spędzimy go we dwoje.
        I będzie dobrze (mam nadzieję...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka