Dodaj do ulubionych

Zagrywki tesciowej

16.08.09, 19:15
Jak reagujecie/reagowalybyscie w takiej sytuacji: jestem z mezem u tesciowej, ja z nim prowadze jakas tam rozmowe. Tesciowa leci z drugiego konca mieszkania i wprost przerywa nam, zadajac jakies bzdurne pytanie od czapy albo proszac M. zeby akurat w tym momencie cos zrobil. Tak sie dzieje w 95% naszych rozmow. Maz, z racji, ze widzi sie z matka raz na kilka miesiecy, poslusznie to robi, a ja po serii takich zagrywek zaczynam podejrzewac, ze ona robi to celowo i zlosliwie, nie mogac strawic, ze przez chwile to nie ona jest w centrum zainteresowania swojego syna. Jak reagowac, bo juz ledwo trzymam jezyk za zebami i za ktoryms razem "nie zniese" takiego chamstwa...
Obserwuj wątek
    • erillzw Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:20
      A mówiłaś jej cos na ten temat?
      Może wystarczyło zwrócić uwagę, że w tym momencie o czyms
      rozmawiacie i że za chwilę skonczycie.
      Opcje kolejna.. jak juz jedziecie do tej tesciowej raz na pare
      miesiscy to naprawde tak trudno nie zajmowac sie tylko soba tylko
      pobyc z Nia?
      • iwonawl Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 23:10
        no właśnie ja dotychczas nie reagowałam na to, zrzucajac to trochę na karb,
        tego,o czym niektore dziewczyny tu pisza: że to tylko raz na czas, ze jestesmy w
        gosciach, ze to, ze tamto. Ale to sie robi na tyle częste i tesciowa wtrąca się
        AKURAT w momencie, kiedy cos tam sobie ustalamy, ze coraz trudniej mi to
        ignorować. Czy my mamy sie przestac porozumiewac miedzy soba, dlatego , ze
        jestemy u niej? Przeciez nie obgadujemy planów misji na Marsa tylko normalnie
        gadamy :)
        • racetam Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:47
          a czy ty przypadkiem nie masz jakiejś choroby? Chyba będąc dorosłą osobą,
          grzeczną oraz psychicznie zrównoważoną, mogłabyś raz na jakiś czas znieść
          "częste" choć jednorazowe wciny teściowej, która zabiega o uwagę syna w dniu w
          którym przyjechał ją odwiedzić?

          Czy aż tak trudno ci jest z tym że cała uwaga nie jest poświęcona Tobie?
          wiesz... to można całkowicie wyleczyć...
          • mary.nara Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:37
            a dlaczego ma tolerowac chamstwo?
            ludzie jak im pozwolimy to wejda nam na głowe
            czy tesciowa nie jest dorosla osoba i nie powinna wiedziec jak ma
            sie zachowac?
            i kto tu ma "jakas chorobe", czy ten co pozwala sie nie szanowac w
            imie atakow" raz na jakis czas" znaczacej teren synowskiej uwagi
            chamki?
            jezeli zaprasza sie kogos w gosci to powinno sie umiec nie traktowac
            ich jak zbedny mebel i juz.
            ps. swoja droga synalek to tez niezly oszołom, jezeli jest to
            rzeczywiscie zachowanie tak chamskie, to powiniem matke wziac na
            słowo i wyjasnic ze pare lat temu przestał chodzic w pieluchach i
            nie musi mu ich publicznie zmieniac;)))), bo go to upokarza
            • wanilinowa Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:58
              "ataki", "chamka"?? dziewczyny, w dupkach się wam poprzewracało :)

              a jak Cię własna matka o pomoc poprosi to też jest "znaczenie swojego
              terytorium"? nie pomyślałaś że to kwestia nastawienia - jak ktoś jedzie w
              odwiedziny do chamki która na pewno będzie atakować, to byle pierdoła wyprowadzi
              z równowagi. naprawdę nie da się raz na kilka miesięcy zdjąć korony z głowy i
              liczyć się ze zdaniem tej chamki?
            • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:49


              absolutnie zgadzam się z mary.narą
              czy jeśli przyjmujecie gości jako gospodarze to zawłaszczacie ich
              czas i uwage na 100% i obrzydzacie przyjadzdy do siebie? czy też
              raczej próbujecie im stworzyć takie warunki by czuli się dobrze, w
              miarę możliwości swobodnie i by chcieli do Was jeszcze raz
              przyjechać niebawem i by mieli dobre wspomnienia z wityty?
              • piotrvs Re: Zagrywki tesciowej 18.08.09, 08:31
                dorosłej osoby nie da się wychować, takie próby mogą się skończyć
                żałośnie. Dlatego proponuję jeździć do teściowej jak najmniej, na
                krótko, nie odzywać się, chyba że zapytana. Mieć swoje zdanie ale
                nie punktować tego z naciskiem. Uśmiechać się i być jak najbardziej
                neutralna. Ostatecznie dwa -trzy razy w roku da się to wytrzymać,
                podobnie jak ustalenie poza domem teściowej swoich spraw. Co tydzień
                mąż może sam tam jeździć. Na pewno nie jest głupi i widzi co się
                dzieje, ale matkę się ma tylko jedną.
          • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:46
            racetam napisał:

            > Chyba będąc dorosłą osobą,
            > grzeczną

            grzeczne to przymiotnik stosowany w stosunku do małych dziewczynek,
            a nie dorosłych kobiet :)
            a stosując ten tok myślenia czy teściowa jest Twoim
            zdaniem "grzeczna"?



            • racetam Re: Zagrywki tesciowej 18.08.09, 09:43
              wiesz dobrze wychowana też nie brzmi najlepiej gdy mówimy o dorosłej Iwonie...
              mówiąc o podstawowych nawykach i zachowaniu w przypadku dorosłych osób
              generalnie trudno to ująć w "dorosłych" kategoriach.
              • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 18.08.09, 21:03
                racetam napisał:

                > wiesz dobrze wychowana też nie brzmi najlepiej gdy mówimy o
                dorosłej Iwonie...
                > mówiąc o podstawowych nawykach i zachowaniu w przypadku dorosłych
                osób
                > generalnie trudno to ująć w "dorosłych" kategoriach.


                jak najbardziej zgadzam się :)
                dlaczzego więc dorsłe kobiety same traktują siebie jak dzieci? to
                już ich problemem niech pozostanie skoro tego chcą, mimo, że raczej
                nie jest im z tym dobrze....
        • zawszemagda Żenada 25.09.09, 19:40
          Przeczytaj sama, co piszesz, ale powoli i ze zrozumieniem... Jedziecie raz na
          kilka miesięcy do matki twojego męża, która ma prawo być za nim/wami stęskniona,
          w końcu wychowywała go przez tyle lat!
          tesciowa wtrąca się
          > AKURAT w momencie, kiedy cos tam sobie ustalamy, ze coraz trudniej mi to
          > ignorować. Czy my mamy sie przestac porozumiewac miedzy soba, dlatego , ze
          > jestemy u niej? Przeciez nie obgadujemy planów misji na Marsa tylko normalnie
          > gadamy :)
          To właśnie tak zabrzmiało, jakbyście te plany misji na marsa ustalali... O czym
          aż tak ważnym rozmawiacie, że będąc w "gościach" raz na kilka miesięcy, nie
          możesz przerwać takiej rozmowy, lub pogadać w innej chwili - np. po wyjeździe?
          Czy jest to kwestia życia lub śmierci, że nie wolno wejść do pokoju, jak
          rozmawiasz z mężem (notabene u kogoś w domu, więc raczej powinnaś się
          zainteresować gospodarzami a nie własną i męża d..pą). No żenada po prostu. Nie
          lubię lasek (tak, tak, bo pewnie - sądząc po toku myślenia - masz lat 19 lub
          20), które myślą, że po ślubie to istnieje tylko ich mamusia, a mąż to z dala
          od swoje?j?
    • amuga Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:23
      iwonawl napisała:
      Tak sie dzieje w 95% naszych rozmow. Maz,
      > z racji, ze widzi sie z matka raz na kilka miesiecy, poslusznie to
      robi, a ja
      > po serii takich zagrywek zaczynam podejrzewac, ze ona robi to
      celowo i zlosliwi
      > e, nie mogac strawic, ze przez chwile to nie ona jest w centrum
      zainteresowania
      > swojego syna.

      Widzi sie z matka raz na kilka miesiecy i to ty uwazasz ja za
      zlosliwa? Ty przypuszczalnie widzisz go codziennie wiec daj jej sie
      nacieszyc nim raz na pare miesiecy.
      Jak on ja widzi z taka czestotliwoscia to moze pozwol by to ona byla
      w centrum zainteresowania a nie ty.
      Niestety ale chamstwo widze po twojej stronie.

      Moja propozycja: pozwol mu samemu odwiedzac raz na pare miesiecy
      matke i wtedy nie bedzie problemu z przerywaniem rozmowy.
      Chyba to sie jej nalezy za wychowanie i poswiecenie wiele lat symowi?
      • iwonawl Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:35
        hm... a to chamstwo dotyczy tylko mnie, czy rowniez meza, ktory osmiela sie rozmawiac ze swoją zona,kiedy jest u mamusi?
        • amuga Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:39
          iwonawl napisała:

          > hm... a to chamstwo dotyczy tylko mnie, czy rowniez meza, ktory
          osmiela sie roz
          > mawiac ze swoją zona,kiedy jest u mamusi?

          Wedlug mnie bardziej dotyczy ciebie bo nie wspominalas by twoj maz
          byl tak oburzony tym.
        • erillzw Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:40
          iwonawl napisała:

          > hm... a to chamstwo dotyczy tylko mnie, czy rowniez meza, ktory
          osmiela sie roz
          > mawiac ze swoją zona,kiedy jest u mamusi?

          No tak.. mało mu sie nagadac z ta zoneczka przez te pare miesiecy i
          chamstwem jest jego czelnosc skupiania sie na matce raz na ruski
          rok..
          Zejdz na ziemie z tej plaenty własnego egocentryzmu.
          • iwonawl Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:51
            wiesz, chodzi o sytuacje, w ktorej "brutalnie" przerywa sie komus w poł zdania i
            robi sie to notorycznie. Zwykle, jak widze, ze ktos z kims wymienia sie zdaniem,
            to czekam, az skonczą wątek i wtedy się uaktywniam, bo po prostu szanuje, to ze
            ktos z kims rozmawia. Chyba nie sadzisz, ze zmuszam meza do rozmowy tylko i
            wylacznie ze mna :)
            • amuga Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:59
              Jeszcze tylko dodam ze ciesz sie ze to jest jedyny problem jaki masz
              z tesciowa. Raz na pare miesiecy.
              Nie wiem czemu chcesz z nia walczyc? Ty jestes zona ona jest jego
              matka. Macie dwie rozne role i kazda z was na swoj sposob jest dla
              niego najwazniejsza. Czemu chcesz umniejszac jej role.
              Postaw sie w jej sytuacji ze po 20 latach ciaglej opieki na
              dzieckiem nagle to “dziecko” juz cie nie potrzebuje i jeszcze na
              dodatek widzi sie je nie jak poprzednio 365 dni w roku a tylko kilka
              razy i jeszcze wtedy trzeba sie dzieli czasem z inna osoba.
              Bedziesz miala swoje dziecko to zrozumiesz.
              Dla ciebie tesciowa to obca osoba ale jej zawdzieczasz syna takim
              jaki on jest.
              Z tego chociazby powodu nalezy jej sie szacunek i respect i pewne
              ulgi. Zwlaszcza jak to jest tylko kilka razy w roku i jak jest
              przychylna tobie.
              Na pewno przerywanie rozmowy nie jest mile ale przypuszczalnie ona
              tak sie cieszy waszym pobytem ze nie potrafi sie powstrzymac by nie
              wcinac sie ciagle w wasze rozmowy.
              Postaraj sie ja raczej zrozumiec anizeli oceniac a zdobedziesz
              przychylna sobie osobe a tym samym ogroma wdziecznosc meza.


              • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 20:41
                i każda kobieta powinna swój krzyż przez życie nieść bo do tego jest
                stworzona. amen
                • lia.13 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 20:20
                  tak, rzeczywiście, straszna trauma i krzyż pański - odstąpienie męża jego matce
                  3 razy do roku.
                • zawszemagda Re: Zagrywki tesciowej 25.09.09, 19:44
                  W duchu twojego religijnego postu - NIE BLUŹNIJ ;-)Wy chyba macie źle pod
                  czapką, bo prawdziwych problemów nie miałyście i wymyślacie bzdury. No
                  zlinczować tę "chamkę" że śmie gębę otwierać we własnym domu do syna i jego żony!!!!
            • wanilinowa Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 21:42
              iwonawl napisała:

              > wiesz, chodzi o sytuacje, w ktorej "brutalnie" przerywa sie komus w poł zdania
              > i
              > robi sie to notorycznie. Zwykle, jak widze, ze ktos z kims wymienia sie zdaniem
              > ,
              > to czekam, az skonczą wątek i wtedy się uaktywniam, bo po prostu szanuje, to z
              > e
              > ktos z kims rozmawia. Chyba nie sadzisz, ze zmuszam meza do rozmowy tylko i
              > wylacznie ze mna :)

              bardzo wyraźnie widać jak szanujesz innych ludzi, zwłaszcza swoją teściową.
            • erillzw Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 21:54
              iwonawl napisała:

              > wiesz, chodzi o sytuacje, w ktorej "brutalnie" przerywa sie komus
              w poł zdania
              > i
              > robi sie to notorycznie.

              Ale możne ona tak ma. Nie tylko w stosunku do Ciebie tylko
              generalnie.
              Rzecz w tym, ze jej juz nie zmienisz a zwracanie jej uwagi narazi
              Cie na nie tylko przerywanie rozmowy ale i nieprzyjemnosci ze
              zwracasz jej uwage, ze nie szanujesz osob starszych...
            • sueellen Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 11:21
              wiesz, chodzi o sytuacje, w ktorej "brutalnie" przerywa sie komus w poł zdania i
              robi sie to notorycznie.


              Notorycznie... raz na kilka miesięcy! Masz babo problemy...
            • racetam Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:02
              czytając twoje odp poszczególnym osobom, coś czuję że pewnie Ty prowokujesz te
              sytuacje bo starasz się za wszelką cenę zagadać męża i zwrócić całą jego uwagę
              na siebie, bo nie możesz znieść że musisz się uwagą dzielić z inną bliską mu
              osobą...
        • 0ffka Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:05
          iwonawl napisała:

          > hm... a to chamstwo dotyczy tylko mnie, czy rowniez meza, ktory osmiela sie roz
          > mawiac ze swoją zona,kiedy jest u mamusi?

          Iwona jesteś zazdrosna o jego matkę? Chore...
        • racetam Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:53
          dotyczy Ciebie, bo nie ptorafisz uszanować że odwiedza swoją matkę a nie
          ciebie... ty będziesz mogła mu paplać nad głową cały wieczór, noc i następnych
          kilka miesięcy, nonstop.

          A może on ją o to prosi przed wizytą bo chce już odpocząć od twojego paplania ?
          daj mu ją odwiedzać bez ciebie, będziesz miała jeden dzień dla siebie a oni dla
          siebie.

          nie unoś się honorem tylko zrozum swoje ograniczenia.
        • zawszemagda Nie wiemy, z postu wynika, że tylko ciebie. 25.09.09, 19:41
          Jak wyżej :-))
    • qw994 Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:26
      A ty nie możesz strawić tego, że raz na kilka miesięcy matka będzie w 100% w
      centrum zainteresowania swojego syna?
    • jan_hus_na_stosie Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:29
      że też faceci nigdy nie mają tego typu problemów z teściami :D
      • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:39
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > że też faceci nigdy nie mają tego typu problemów z teściami :D
        >
        >


        natura ich nagrodziła za coś prawdopodobnie, bo kobiety prawie
        zawsze mają takie problemy :)
      • mary.nara Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:39
        wlasnie:)
    • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 19:45
      nie zgadzam się z ostą krytyką jaką przypuściłyście na iwonę

      co do postu autorki wątku:
      - albo niech jeździ sam do teściowej raz na czas
      - albo niech grzecznie ale jasno zaregauje na jej zachowanie (on),
      np. mówiąc, że ok. mamo, zrobię to za jakieś pół godzinki, albo
      przepraszam Cię, ale chciałbym skończyć coś tam

      wydaje mi się, że rozumiem, o jakie zachowanie Ci chodzi, i jeśli
      ono jest ewidentnie złośliwe i zaborcze, takie w stylu chęci
      udowodnienia, ze to teściowa jest ważniejsza, to warto coś z tym
      zrobić
      • racetam Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:57
        ruda.ryba napisał:

        > to warto coś z tym zrobić

        najlepiej od razu wynająć płatnego zabójcę, bo rola biednej Iwony jest
        umniejszana w związku i może do doprowadzić do patologii w przyszłości.
        • mary.nara Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:52
          niestety masz racje, poza zabojca ofk
          • racetam Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 17:18
            lol, no dobra, może na seks to i kijem bym mógł.
      • mary.nara Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:50
        ja tez sie nie zgadzam z krytyka Iwony
        - drazaca kropla chamstwa potrafi zatruc niejeden dzien malzenstwa,
        a potem juz blisko do korozji
        - jezeli tesciowa chce miec synka na wylacznosc - mogl zostac
        siedzacym u mamusi kawalerem, a nie zakladac rodzine, bo tak
        postepowac wypada
        - w zaleznosci od tego czy rzeczywioscie tesciowa jest chamska czy
        tylko nieuwazna proponowalabym działanie, z ktorego najłatwiejszym
        jest zwrocenie uwagi, albo tak jak powyzej sugerowala ruda.ryba albo
        kawa na ławe - "prosze pozwolic mi skonczyc, dobrze?" (nie kazdy na
        to pojdzie jednak) albo "czasem czuje sie tu u was zle, bo zawsze mi
        sie przerywa", mozna tez poprosic meza o interwencje w rozmowie z
        matka in private - zna babe lepiej, bedzie wiedzial jak jej to
        przekazac; mozna tez zawiazac koalicje z tesciem, bratem meza i
        innymi czlonkami rodziny, zeby nie czuc sie podczas odwiedzic jak
        malo wazny idiota tylko miec tych ktorzy nas lubia i co wazne
        szanuja;
        druga opcja - niech synalek jezdzi do mamy sam, a ty masz czas na
        kawke z kolezankami, spa, kosmetyczke czy spanie do południa po
        obejrzemniu wszystkich (dwóch) odcinków Bridgit Jones plus Love
        actually na deser
        nie wiem co jesli kobita sie zaprze, szczegolnie w sytuacjach typu
        Wigilia:(, ale moze da sie zniesc te pół dnia?
        • erillzw Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 16:04
          mary.nara napisała:

          > ja tez sie nie zgadzam z krytyka Iwony
          > - drazaca kropla chamstwa potrafi zatruc niejeden dzien
          malzenstwa,
          > a potem juz blisko do korozji

          Faktycznie raz na pare mieiscy to moze drazyc.. Nie mijaja trzy dni
          jak ona zapomina o tym, ze jej tesciowa przerywa.. Juz nie
          przesadzajmy.


          > - jezeli tesciowa chce miec synka na wylacznosc - mogl zostac
          > siedzacym u mamusi kawalerem, a nie zakladac rodzine, bo tak
          > postepowac wypada

          A moze ona po prostu chce sie nim zacieszyc?? Prawda pewnie lezy
          gdzies po srodku. Ale stawanie po jednej lub po drugiej stronie do
          niczego nas nie doprowadzi.
          I o jakies wylacznosci mowimy w przypadku jednej wizyty raz na pare
          miesiecy?

          > - w zaleznosci od tego czy rzeczywioscie tesciowa jest chamska
          czy
          > tylko nieuwazna proponowalabym działanie, z ktorego najłatwiejszym
          > jest zwrocenie uwagi, albo tak jak powyzej sugerowala ruda.ryba
          albo
          > kawa na ławe - "prosze pozwolic mi skonczyc, dobrze?" (nie kazdy
          na
          > to pojdzie jednak) albo "czasem czuje sie tu u was zle, bo zawsze
          mi
          > sie przerywa",

          Jedna zasadcznia rzecz.. My nie wiemy czy jej sie zawsze przerywa.
          Opisala sytuacje tylko wtedy gdy rozmawia o czyms z mezem i jeg mama
          im przerywa. Nigdzie nie bylo mowy o tym, ze przerywa jej zawsze,
          nawet jak siedza razem. Autorka zaznaczyła, ze chodzi o sytuacje gdy
          jest sam na sam z mezem i mama ma czelnosc jej przerywac..

          > mozna tez poprosic meza o interwencje w rozmowie z
          > matka in private - zna babe lepiej, bedzie wiedzial jak jej to
          > przekazac; mozna tez zawiazac koalicje z tesciem, bratem meza i
          > innymi czlonkami rodziny, zeby nie czuc sie podczas odwiedzic jak
          > malo wazny idiota tylko miec tych ktorzy nas lubia i co wazne
          > szanuja;

          Jasne.. załatwmy wszystko pokątnie jak dzieci w przedszkolu.
          Gratuluje porady. A myslalam, ze rozmawiamy tu jak dorosli.
          Jesli zona ma problem z tesiowa to zona powinna ten problem z
          tesciowa rozwiazac a nie szukac sobie sojusznikow i problemu unikac.
          Tak postepuja dorosli i dojrzali ludzie.
          usiasc przy herbacie i porozmawiac na spokojnie o tym. Bez pretencji
          i teorii spiskowej dziejow tylko powiedziec "mamo, czuje sie
          niezrecznie gdy przerywasz mi w pol zdnia gdy cos mowie do meza".

          > druga opcja - niech synalek jezdzi do mamy sam, a ty masz czas na
          > kawke z kolezankami, spa, kosmetyczke czy spanie do południa po
          > obejrzemniu wszystkich (dwóch) odcinków Bridgit Jones plus Love
          > actually na deser

          Jak przyjada dzieci to juz sam nie pojezdzi..
          Poza tym.. to nadal nie rozwiaze problemy a jedynie go uniknie..

          > nie wiem co jesli kobita sie zaprze, szczegolnie w sytuacjach typu
          > Wigilia:(, ale moze da sie zniesc te pół dnia?

          Nie wiemy jak wygladaja te sytuacje gdy sa wszyscy. Ona opisala
          tylko te momenty gdy mama przychodzi do nich dwoje i jej przerywa...
        • wanilinowa Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 16:14
          mary.nara napisała:

          > ja tez sie nie zgadzam z krytyka Iwony
          > - drazaca kropla chamstwa potrafi zatruc niejeden dzien malzenstwa,
          > a potem juz blisko do korozji
          > - jezeli tesciowa chce miec synka na wylacznosc - mogl zostac
          > siedzacym u mamusi kawalerem, a nie zakladac rodzine, bo tak
          > postepowac wypada

          jesteś pewna, że dobrze oceniasz która z tych dwóch pań chce mieć go na wyłączność?
        • zawszemagda Re: Zagrywki tesciowej 25.09.09, 19:47
          mogl zostac
          > siedzacym u mamusi kawalerem, a nie zakladac rodzine, bo tak
          > postepowac wypada. Życzę aby twoje dziecko za lat 25 miało cię tak głęboko w
          d... jak ty każesz mieć własnemu mężowi. Zaborcze, chore na głowę i nudzące się
          wariatki. Sorki.
      • lia.13 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 20:30
        ruda.ryba napisał:
        > nie zgadzam się z ostą krytyką jaką przypuściłyście na iwonę
        >
        > co do postu autorki wątku:
        > - albo niech jeździ sam do teściowej raz na czas
        > - albo niech grzecznie ale jasno zaregauje na jej zachowanie (on),
        > np. mówiąc, że ok. mamo, zrobię to za jakieś pół godzinki, albo
        > przepraszam Cię, ale chciałbym skończyć coś tam

        słucham? syn jedzie do matki w odwiedziny na 2-3 godziny, ona go o coś prosi a
        on ma na to stwierdzić: "Mamo, Mamusia nie widzi, że rozmawiamy? Poczekaj
        mamusiu pół godziny aż skończę dyskusję nad sprawą niecierpiącą zwłoki z moją
        żoną, wtedy Ci pomogę."? To po co on do niej jedzie? No przecież to zakrawa na
        jakąś parodię. Matka się pewnie stęskniła za synem, nie wiemy nic o roli teścia
        w tym wszystkim, może matka męża jest wdową? Nie ma żadnego mężczyzny do pomocy
        pod ręką, ani nikogo do pogadania..., a tu nawet jak ją syn odwiedza, to się
        okazuje, że tylko po to aby na jej własnej kanapie z żoną pogadać. Jej nie
        dostrzegając. Myślicie, ze to fajne? I przede wszystkim, ze to grzeczne? ;) Jak
        ja kogoś odwiedzam, to rozmawiam głównie z gospodarzem, a nie z osobą towarzyszącą.
        • wrr2 Re: Zagrywki tesciowej 23.09.09, 22:07
          Sądzisz, że jak jedzie w odwiedziny do matki raz na parę miesięcy to jest u niej
          2-3 godziny? Wyborne założenie :)

          Myślę, że jest to raczej parę dni co najmniej, a w takiej sytuacji naprawdę nie
          widzę nic chamskiego w tym, że małżeństwo chce chwilę porozmawiać we dwoje.
    • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 20:40
      wbelt napisał:

      > trzeba przełkąć i żyć dalej
      >
      wybór każdego, co zrobi, zależy jak moco to uwiera
    • beata-12345 Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 20:47
      Pozwól jej, zeby była raz na kilka miesiecy w centrum zainteresowania swojego
      syna. Mysle, że jest za nim stęskniona i może nawet nie zauważa, że przerywa wam
      rozmowe. Ja bym nie czepiala sie takich drobiazgów, to jego matka, niech sie nim
      nacieszy i rozmową z nim. W końcu to się zdarza raz na kilka miesięcy, można to
      przełknąć dla dobra ogolnego.
    • kitek_maly Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 21:40

      Powinnaś zacząć swój wątek od stwierdzenia, że nie lubisz swojej teściowej.
      • iwonawl Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 22:23
        no nie lubie, wlasnie przez takie i podobne zachowania :)
        • kitek_maly Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 22:39

          > no nie lubie,

          POWAŻNIE? W życiu bym nie pomyślała. :)
        • amaia_v Re: Zagrywki tesciowej 16.08.09, 22:39
          jak sie jedzie w gosci to nalezy sie spodziewac znacznego ograniczenia prywatnosci

          mozna chyba zmienic swoje zwyczaje na pare dni dla starszej kobiety?
          mozna chyba swoje sprawy uznac za mniej wazne, tym bardziej,z e matka widzi syna
          tak rzadko?

          goscie zamykajacy sie pokoju aby prowadzic swoje rozmowy, to chyba brak
          wychowania...i zaklopotanie dla otoczenia.
          podobnie jak para zajmujaca sie wylacznie soba kiedy obok wiele osob.to brak taktu.

          jechac do kogos-znaczy zdecydowac sie spedzic z nim czas, podporzadkowac

          przyjezdzacie do jej domu a ona ma pytac czy nie przeszkadza, pukac, czekac?

          to brak wychowania, ale wasz a nie tesciowej. i robienie z siebie swietej krowy,
          ktora musi koniecznie debatowac akurat teraz z mezem...

          moze wypada zrezygnowac z pierwszego miejsca -raz na pare miesiecy?nie ubedzie a
          moze atmosfera w rodzinie sie poprawi?
          • sadosia75 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 08:46
            > jak sie jedzie w gosci to nalezy sie spodziewac znacznego
            ograniczenia prywatn
            > osci

            Owszem ale nie znaczy to, ze ludzie maja calkowicie zrezygnowac ze
            swojej prywatnosci.

            > goscie zamykajacy sie pokoju aby prowadzic swoje rozmowy, to
            chyba brak
            > wychowania...i zaklopotanie dla otoczenia.

            Jakos nie wyczytalam, zeby sie zamykali w pokoju przed tesciowa.

            > przyjezdzacie do jej domu a ona ma pytac czy nie przeszkadza,
            pukac, czekac?

            W domu moich rodzicow to norma. nikt nie wchodzi do pokoju bez
            pukania, nikt nie wcina sie w rozmowe.

            > to brak wychowania, ale wasz a nie tesciowej. i robienie z siebie
            swietej krowy
            > ,
            > ktora musi koniecznie debatowac akurat teraz z mezem...

            Akurat teraz czyli kiedy? wtedy kiedy jestz mezem u tesciowej? tzn,
            ze ma z nim w ogole nie rozmawiac? a moze brak wychowania jest po
            stronie tesciowej bo wcina sie w rozmowe?
            nie przesadzasz troszeczke?

            > moze wypada zrezygnowac z pierwszego miejsca -raz na pare
            miesiecy?nie ubedzie
            > a
            > moze atmosfera w rodzinie sie poprawi?

            Kobieto ona rozmawia ze swoim mezem. nie mamy pojecia o czym. moze
            o pogodzie. moze o tym, ze zbliza sie rata kredytu a oni musza
            jakos rozplanowac wydatki i akurat teraz o tym rozmawiaja, a moze
            rozmawiaja o spotkaniu ze znajomymi, ktorych widuja tak czesto jak
            tesciowa?
            no litosci jadac do tesciowej kobieta ma rezygnowac z rozmowy z
            mezem bo jest u tesciowej?


            tesciowa widzi syna raz na X czasu. i zrozumiale jest to, ze chce i
            z synem i jak domyslam sie z synowa spedzic troche czasu. ALE nic
            sie tesciowej nie stanie jesli poczeka az malzenstwo skonczy
            rozmowe.
            • and-a Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:36
              Sadosiu! Miło,że się pojawiłaś nma forum. Twojej teściowej nic nie
              przebije, jak pamiętam. Napisz proszę choć jedno zdanie jak dzieci
              po tych "kościelnych" przygodach (wizyta u babci na Dzień Dziecka).
              Często o tym myślę.

              wszystkiego dobrego
              Anda
              • sadosia75 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:39
                Witaj :)
                Dzieci juz sie uspokoily, problem zarzegnany. tesciowej od czerwca
                nie widzialam. ani ja ani dzieci. jedynie maz do niej jezdzi. choc
                na poczatku nie chcial to jednak przemowilam mu do rozsadku i
                jezdzi odwiedzac tesciowa. w sumie jaka by nie byla to jego matka a
                on jako synm powinien z nia utrzymywac kontakty.
                • and-a Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:45
                  Mądra kobieta z Ciebie, szkoda,że tak rzadko gościsz na forum (ale
                  to świetnie rozumiem).Cieszę się,że córeczki już ok.
                  Powodzenia we wszystkim, naprawdę szczerze

                  Anda
                  • sadosia75 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:47
                    Glupia jak but jestem :)) no ale jakos z tym zyje i nie narzekam:)
                    a czesciej na poczcie gazetowej jestem niz na forum. wiec jak dusza
                    zapragnie pogadac to zapraszam na maila :))
            • zapomnialem_adresu Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 13:37
              sadosia75 napisała:

              > z synem i jak domyslam sie z synowa spedzic troche czasu. ALE nic
              > sie tesciowej nie stanie jesli poczeka az malzenstwo skonczy
              > rozmowe.
              >

              Równie dobrze nic się nie stanie jak dokończą rozmowę później :)
              I dajcie spokój już teściowym, same nimi będziecie i zobaczymy jak to po Was
              będą jechać przyszłe synowe :P


              • alfika Re: Zagrywki tesciowej 18.08.09, 02:31
                Ty raczej nie obaczysz tych synowych i tego, jak jeżdżą po forumkach?

                raczej powinieneś poświęcić trochę czasu - tyle ile mamusia chce
                najlepiej, wimię sprawiedliwości, bo Cię przewijała - mamusi... nie
                życiu forumowemu...
            • lia.13 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 20:48
              sadosia75 napisała:
              > Kobieto ona rozmawia ze swoim mezem. nie mamy pojecia o czym. moze
              > o pogodzie.
              jeśli rozmawiają o pogodzie, to nie powinni być tak zzdenerwowani, że im
              przerwano tak WAŻNĄ rozmowę

              > moze o tym, ze zbliza sie rata kredytu a oni musza jakos
              > rozplanowac wydatki i akurat teraz o tym rozmawiaja, a moze
              > rozmawiaja o spotkaniu ze znajomymi, ktorych widuja tak czesto jak
              > tesciowa?
              wizyta u teściowej to nie miejsce na dyskusje o kredycie i rodzinnym budżecie, z
              kolei o wizycie u znajomych mogliby opowiedzieć także mamie, pewnie też by się
              chętnie dowiedziała co u znajomych syna.


              > no litosci jadac do tesciowej kobieta ma rezygnowac z rozmowy z
              > mezem bo jest u tesciowej?
              nie chodzi o rezygnację z rozmów z mężem, chodzi o rozmowy TRÓJSTRONNE, między
              żoną, mężem a jego matką. Nie wyobrażam sobie, że jadę do kogokolwiek w gości i
              peplam z mężem a na gospodarza nie zwracam uwagi i jeszcze na dodatek się
              obrażam, gdy gospodarz ośmiela się nam przerwać w rozmowie.

              > tesciowa widzi syna raz na X czasu. i zrozumiale jest to, ze chce i
              > z synem i jak domyslam sie z synowa spedzic troche czasu. ALE nic
              > sie tesciowej nie stanie jesli poczeka az malzenstwo skonczy
              > rozmowe.

              Małżeństwo może sobie porozmawiać o swoich problemów w domu, a nie rozwiązywać
              je u kogoś, w czasie wizyty.
        • horpyna4 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:41
          A nie przyszło Ci do głowy, że wizyta u teściowej to nie czas i
          miejsce na rozmowy z mężem?

          Niechby sobie ta teściowa była nawet najgorsza, ale jak nie dasz
          powodu do zachowań, których nie lubisz, to ich nie będzie.

          Jesteście u teściowej, to rozmawiajcie z nią, a nie między sobą.
    • kaz-oo Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 08:30
      iwonawl napisała:
      ak reagowac, bo juz ledwo trzymam jezyk za zebami i za ktoryms
      > razem "nie zniese" takiego chamstwa...

      Myślę, że brakiem kultury jest również przyjście do kogoś z wizytą i prowadzenie
      rozmowy, w której wizytowana osoba nie może uczestniczyć. Możecie chyba swoje
      sprawy omówić u siebie w domu, a nie w czasie rzadkich, jak sama piszesz, wizyt
      u teściowej?
      • cus27 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 08:42
        Do ostatnich postow sie przylaczam!Chamstwo i egoizm -"zalety"
        synowej.Biedna tesciowa!
        • 83kimi Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:22
          Jakbyście mieszkali z teściową, zrozumiałabym, że to problem i że nazywasz to
          zagrywkami. Ale jeśli widzicie się raz na kilka miesięcy, to chyba możesz
          wyluzować. Jeździcie tam ze względu na teściową, żeby z nią spędzić czas!
          • lesialesia Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:41
            on się widzi z mamą raz na kilka miesięcy, a Ty podczas tych wizyt sobie z nim
            gadasz zamiast pozwolić mu nacieszyć się matką, pomóc jej? co za durnota.....
            • 83kimi Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 11:48
              lesialesia napisała:

              > on się widzi z mamą raz na kilka miesięcy, a Ty podczas tych wizyt sobie z nim
              > gadasz zamiast pozwolić mu nacieszyć się matką, pomóc jej? co za durnota.....

              Popieram. Byś jej pomogła i sama z nią porozmawiała.
      • danka1100 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:13
        > Myślę, że brakiem kultury jest również przyjście do kogoś z wizytą
        i prowadzeni
        > e
        > rozmowy, w której wizytowana osoba nie może uczestniczyć. Możecie
        chyba swoje
        > sprawy omówić u siebie w domu, a nie w czasie rzadkich, jak sama
        piszesz, wizyt
        > u teściowej?

        otóż to
    • masher Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 09:45
      ale zakladam ze jestes kobieta... uwies sie mu na szyi i zacznij ... ekhm co ja
      cie bede uczyl, pomysl :]
      • o-qrde.pl Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 11:16
        To raczej twoje zagrywki. Przyjeżdżasz raz na kilka miesięcy w gości
        do teściowej i akurat wtedy musisz rozmawiać z mężem? To ja, jako
        hipotetyczna teściowa bym "tego nie zniesła".
        • masher Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:31
          nie rozumiem czemu pod moim postem :]

          ale swoja droga to tez dziwne. jada raz na kilka miesiecy i ma problem ze z
          synem chce sobie porozmawiac czy prosi go o pomoc w czyms. sama by sie ruszyla i
          jej w czyms pomogla. jak bogackiego krolewna z koziej dupy ktora palcem nie
          ruszy bo tesciowa...
    • pitland.pl Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 11:29
      to całkiem łagodna zagrywka teściowej
    • ravny Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 11:48
      U mnie w firmie jest podobnie, jeden z szefów pracuje w niej codziennie , jego
      zona bywa w firmie sporadycznie, ma swoją działkę do zrobienia. I zamiast się
      zająć sprawami firmy gdy przyjeżdża, które czekają niezałatwione, to oboje
      zaczynają dyskusje ze sobą o prywatnych sprawach (i to przy pracownikach). Tak
      jakby nie mieszkali razem, i codziennie się nie widywali, i nie mogli prywatnych
      spraw obgadać u siebie w domu... Nieraz szlag człowieka trafia, chce się im
      wejść w slowo, opieprzyć, i kazać się zając sprawami firmy dla których tu
      szefowa przyjechała i na których załatwienie wszyscy pracownicy czekają. Sami
      nie widzą jak się beznadziejnie zachowują.
      • merdak Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:45
        Doskonale Ciebie rozumiem, mnie też to wtrącanie doprowadza do szału. Znam taką osobę, i są chwilę, w których mam ochotę trzasnąć w pysk. Trochę dobrego wychowania by nie zaszkodziło, no ale co zrobić z kimś, kto stale musi być pępkiem świata?
        Radziłabym w razie kolejnego wyskoku powiedzieć spokojnie "chwileczkę, tylko dokończę" i spokojnie kontynuować. Tylko zapowiedzieć mężowi, że dla własnego dobra powinien siedzieć z zamkniętą buzią. Następnie odwrócić się słodko i spytać "co mamusia mówiła?". Ale, sądząc z opisu, ten typ tak ma, i nic z tego nie będzie.
        Do oponentów - tych każących się jej zamknąć - trochę wyobraźni nie zabija. Jak kobita pisze, że mieszkają daleko, to nie wpadają na popołudniową herbatkę, tylko na kilka dni. I w tym czasie są chwile, w których trzeba pogadać z małżonkiem na osobności - choćby po to, by ustalić, kiedy odwiedzimy ciocię Stasię, kiedy wyskoczymy do kuzyna, ile nam na koncie zostało, albo że do sklepu po tampony trzeba skoczyć. Ale wtedy zjawia się taki ch...chlik (to złośliwa odmiana chochlika) i musi wiedzieć o czym się gada i swoje wtrącić. Bo coś się bez niej odbywa...
        • jamesonwhiskey Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 13:20
          >Radziłabym w razie kolejnego wyskoku powiedzieć spokojnie "chwileczkę, >tylko
          dokończę" i spokojnie kontynuować. Tylko zapowiedzieć mężowi, że >dla własnego
          dobra powinien siedzieć z zamkniętą buzią.

          dla wlasnego dobra - co za belkot glupiej baby
          bo niby co jak nie bedzie grzeczny to dasz mu klapsa

          wracajac do watku - nie rozumiem problemu
          znaczy rozumiem ze panienka nie lubi tesciowej i jest strasznie zaborcza jak
          akurat w czasie wyjazdu ma nie cierpiace zwloki tematy do omowienia
          • merdak Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 13:41
            Nie, nie mam w zwyczaju męża klapsem traktować.
            Jak dorośniesz do wieku, w którym ma się teściową, to zrozumiesz pewne sprawy. I
            że kobiety muszą czasem porozmawiać z małżonkiem. (no ale skoro wiedzę o
            kobietach czerpie się z internetu...)
            Tylko wybierz mądrze żonę, może nauczy Cię słomę z gumiaków wytrzepywać, zanim
            z obory do sypialni wleziesz. I że można wymieniać argumenty nie używając
            chamskich inwektyw.
            Tymczasem wyjmij rękę ze spodni, i nie nazywaj łaskawie kobiet per "panienka" i
            "głupia baba", bo do końca życia na ręcznym będziesz jechał, a to smutek i żal.
            P.s. wydawało mi się, że przykłady rozmów podałam w dość przystępnej formie, a
            tu proszę...
            • jamesonwhiskey Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:33
              oczywiscie cofam nazwanie cie glupia baba
              po twoim drugim poscie bylby to niezasluzony komplement
              • merdak Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 15:26
                Wuj Stefan, mistrz ciętej riposty, byłby z ciebie dumny.
                BTW, wyjęcie ręki ze spodni ułatwia pisanie polskich liter!
                • jamesonwhiskey Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 19:41
                  > BTW, wyjęcie ręki ze spodni ułatwia pisanie polskich liter!


                  odbij juz wiesniaro, nie prowadze dyskusji na poziomie rynsztoka
                  • merdak Re: Zagrywki tesciowej 18.08.09, 09:42
                    Zabawne jest, jak cham jest oburzony strasznie, gdy oberwie własną bronią.
                    MAAAMOOO! Ona się przezywa, a ja je przecież tylko wyzywałem od panienek i
                    głupich bab!
                    Może po prostu nie obrażaj rozmówców, tylko skup się na meritum sprawy? A jak
                    nie masz nic do powiedzenia to nie mów? Zwłaszcza tak zza węgła, pod nickiem? Bo
                    w twarz to byś nikogo wieśniarą nie nazwał, co, herosie anonimowy?
    • funstein Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:17
      samica walczy o swoją strefę wpływów.

      Teściowa zupełnie bezmyślnie i nieświadomie próbuje
      rywalizuje o własnego syna z własną synową.

      Większość kobiet jest zbyt głupia, żeby sobie uświadomić,
      że znęca się psychicznie nad rodziną swojego syna czy córki.
      • mary.nara Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 16:00
        brawo!
        nie wiem czy to akurat ma miejsce w przypadku Iwony, bo jakos mało
        patologiczny ten watek;)
        ale czesc rodzicow zapomina, ze dzieci wychowuje dla swiata a nie
        dla siebie:), i ze rola matki i rola tesciowej ma obowiazki i
        przywileje, a nie tylko jedno z nich
      • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:09
        funstein napisał:

        > samica walczy o swoją strefę wpływów.
        >
        > Teściowa zupełnie bezmyślnie i nieświadomie próbuje
        > rywalizuje o własnego syna z własną synową.
        >
        > Większość kobiet jest zbyt głupia, żeby sobie uświadomić,
        > że znęca się psychicznie nad rodziną swojego syna czy córki.
        >
        też odnoszę takie właśnie wrażenie..
    • andi113 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:19
      Ech,żebym ja miała tylko takie problemy z teściową,jak Ty...
      Gdy my jesteśmy u teściów w wizytą,to teściowa NIGDY jeszcze mnie
      nie spytała,jak sobie radzę w pracy (prowadzę własną działalność-
      biuro podatkowe);natomiast szczegółowo wypytuje męża,co tam u
      niego,użala się,że tak ciężko tyra itd...Uważam to za celowe i
      złośliwe,ale co mam niby zrobić? Obrazić się i przestać u nich z
      tego powodu bywać? Tak samo Ci radzę,wyluzuj trochę i przyzwyczaj
      się do zachowania teściowej,póki jej "złośliwości" ograniczają się
      tylko do przerywania Wam rozmowy;tym bardziej,że jak piszesz,bywacie
      u niej rzadko
      • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:10
        andi113 napisała:

        > Ech,żebym ja miała tylko takie problemy z teściową,jak Ty...
        > Gdy my jesteśmy u teściów w wizytą,to teściowa NIGDY jeszcze mnie
        > nie spytała,jak sobie radzę w pracy (prowadzę własną działalność-
        > biuro podatkowe);natomiast szczegółowo wypytuje męża,co tam u
        > niego,użala się,że tak ciężko tyra itd...Uważam to za celowe i
        > złośliwe,ale co mam niby zrobić? Obrazić się i przestać u nich z
        > tego powodu bywać? Tak samo Ci radzę,wyluzuj trochę i przyzwyczaj
        > się do zachowania teściowej,póki jej "złośliwości" ograniczają się
        > tylko do przerywania Wam rozmowy;tym bardziej,że jak
        piszesz,bywacie
        > u niej rzadko


        jesteś tak traktowana jak na to pozwalasz
        • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:17
          ruda rybka a co andi113 ma zrobic? przeciez jak cos powie to od razu
          bedzie ta jeszcze gorsza,ona jej to celowo robi,aby ja
          upokorzyc,pokazac ze wedlug niej-jej tesciowej nie zasluguje na
          szacunek jako zona jej syna i czlowiek.Niestety w niektorych
          sytuacjach bywa tak ze babsko juz nigdy sie nie nauczy.
          • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:29
            listopadowa81 napisała:

            > ruda rybka a co andi113 ma zrobic? przeciez jak cos powie to od
            razu
            > bedzie ta jeszcze gorsza,ona jej to celowo robi,aby ja
            > upokorzyc,pokazac ze wedlug niej-jej tesciowej nie zasluguje na
            > szacunek jako zona jej syna i czlowiek.Niestety w niektorych
            > sytuacjach bywa tak ze babsko juz nigdy sie nie nauczy.


            sprawa jest moim zdaniem bardziej złożona, nie będę tu się za bardzo
            rozpisywać bo na kilka wątków by starczyło :)
            problem tkwi w tym jakie jest nasze pojęcie i praktyka co do
            szacunku wzajemnego
            także w tym jak zostaliśmy wychowani i jak mamy ułożone nasze
            relacje z rodzicami i starszymi osobami w naszej rodzinie - czym się
            przejawia szacunek w naszej rodzinie
            • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:55
              wiesz maz juz zwracal uwage,nie raz ona natomist zawsze
              opdoiadala'jako matka nie mam sobie nic do zarzucenia"!
              • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 19:07
                listopadowa81 napisała:

                > wiesz maz juz zwracal uwage,nie raz ona natomist zawsze
                > opdoiadala'jako matka nie mam sobie nic do zarzucenia"!


                wiesz, co prawda on zawsze pozostanie jej synem, ale nie jest on już
                dzieckiem żeby traktować go jak dziecko, że niby mamusia wie lepiej,
                jak mamusia zrobi to jest dobrze, a jak nie jest dobrze to i tak
                jest dobrze bo mamusia zawsze chce dobrze dla swojego dziecka, i nie
                marudź syneczku bo wiesz, że ja dla Ciebie dobrze chcę i robię
                wszysstko z całego serca, więc nawet jak Ci się coś nie podoba to
                nie bądź niewdzięczny!
                czy syn jej może uświadomić, że mimo, że synem, to jest człowiekiem
                dorosłym i chciałby być w zw. z tym traktowany w relacji na stopie
                dorosły-dorosły, i chciałby otrzymać szacunek taki jaki okazuje się
                dorosłemu, a nie traktowanie jakie okazuje się dziecku?

                wiem,że to może być niesamowicie trudne, a komuś wręcz może wydać
                się dziwne co piszę, bo zaraz tu się zgłosza orędowniczki tego, że
                jak teściowa ma 60 lat to jej się należy to i tamto, a że jesteś
                dorosła to powinnaś wiedzieć jak się zachowuje grzeczna osoba itp. -
                ale sory, to sa bzdury, bo szacunek polega trochę na czymś innym.....
                jesli dorosła kobieta jaką jest teściowa traktuje syna jak
                niemowlaka, a synowej daje powody do bardzo niekomfortowego oględnie
                mówiąc samopoczucia, to jest to baba, która nie szanuje ich obojga
                jeśli natomiast synowa czy syn pozwalają sobie na odbieranie takich
                zahowań i godzenie się z nimi i przyklaskiwanie humorkom i
                zachciankom teściowej to nie szanują jej ani siebie (ją traktują jak
                nie przymierzając przygłupią starą babę, a siebie jak pajaców) -
                sory za ostrzejsze słowa, ale należy na to spojrzeć z boku -
                szanujmy się wzajemnie, a nie udawajmy, ze jesteśmy
                40letnimi "grzecznymi dziewczynkami" - bo to jest po prostu żałosne


                • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 19:50
                  dobrze napisane,widze zw podobne problemy lacza nas na tym forum.
            • malomila Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 23:36
              ja i tak uważam że jak się jedzie raz na ruski rok do teściowej to
              trzeba wykazać chociaż odrobinę zainteresowania jej osobą :] wiem
              wiem nie jest to łatwe bo teściowe to trudne kobiety ale mają jedną
              słabość swoich synków więc wystarczy ciągle chwalić chłopa a
              teściowa będzie Was na rękach nosić, oczywiście trzeba tłuc że to
              jej wyłączna zasługo :):)
              no i najważniejsze 600 km odległość to odległość optymalna :)
              • Gość: zła_synowa Re: Zagrywki tesciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 13:01
                No z tym chwaleniem to nie zawsze. Jak ostatnio w rozmowie zachwalałam teściowej
                jaki to mój M sprytny ,pracowity i ogólnie ok / całkiem zasłużenie/ to
                usłyszałam : " E tam , też mi .... i tak ma swoje humory/w sensie nie jest już
                na każde moje zawołanie/". Ale jeśli chodzi o jego starszą siostrę to same "ochy
                i achy". ;)
          • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:41
            listopadowa81 napisała:

            > ruda rybka a co andi113 ma zrobic? przeciez jak cos powie to od
            razu
            > bedzie ta jeszcze gorsza,ona jej to celowo robi,aby ja
            > upokorzyc,pokazac ze wedlug niej-jej tesciowej nie zasluguje na
            > szacunek jako zona jej syna i czlowiek.Niestety w niektorych
            > sytuacjach bywa tak ze babsko juz nigdy sie nie nauczy.


            sprawa jest moim zdaniem bardziej złożona, nie będę tu się za bardzo
            rozpisywać bo na kilka wątków by starczyło :)
            problem tkwi w tym jakie jest nasze pojęcie i praktyka co do
            szacunku wzajemnego
            także w tym jak zostaliśmy wychowani i jak mamy ułożone nasze
            relacje z rodzicami i starszymi osobami w naszej rodzinie - czym się
            przejawia szacunek w naszej rodzinie

            prawdą jest, że znakomita większość relacji rodzinnych tak wygląda,
            jak też, że znakomita większość z nas została wychowana w kanonach,
            że szacunek to posłuszeństwo, niemądrzenie się, nieodzywanie jak
            Cięnie pytają, starszy zawsze ma rację, nawet jak gada za
            przeproseniem glupio i chamsko to siedź cicho i nic nie mów, możesz
            to ścierpieć, nic Ci nie będzie, sprzeciwianie się starszym to brak
            szacunku i wychowania, jak Cię trochę podepczą to nie umrzesz od
            tego itp. - to jest coś co często wynosimy z domu rodzinnego i nie
            widzimy innych możliwości bo jesteśmy tak zafiksowane - źle nam z
            tym cholernie, ale nie umiemy zdobyć się na nic innego bo jesteśmy
            tak a nie inaczej zaprogramowane w dzieciństwie, i jeszcze się
            burzymy, jak ktoś potrafi lub potrafiłby zachować się inaczej....
            albo doradza inne zachowanie niż połóź uszy po sobie i cierp

            dla mnie szacunek i dobre wychowanie działa w dwie strony - niestety
            każdy ma takie samo prawo by szanować jego osobę, Iwona powinna
            szanować teściową, ale teściowa powinna szanować i Iwonę i swojego
            syna.... i oni oboje maja prawo od niej tego wymagać


            wiele osób tu zauważa, dla mnie również jest to jasne, że teściowa
            ma jakiś problem bo chce pokazać, że ona jest najważniejsza, być
            numerem jeden dla synusia - typowy problem matek synów, dla mnie
            zachowanie tej teściowej jest nie na miejscu, jest okazywaniem braku
            szacunku dla syna i synowej, ale nie tak wiele z nas pozwala sobie
            powiedzieć, że masz Iwona ma prawo jednak nie przyjąć zachowań
            przekraczających pewne granice


            • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:45
              a co zrobic kiedy nie uswiadczasz tego szacunku od tesciowej?
              • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:51
                listopadowa81 napisała:

                > a co zrobic kiedy nie uswiadczasz tego szacunku od tesciowej?


                ja w tej opisywanej sytuacji Iwony to radziłabym, żeby z mężem
                poruszyła ten temat, powiedziała jak sie czuje w takiej sytuacji,
                czy on to zauwazyl, czy jemu to nie przeszkadza i ew. żeby on
                zwrócił matce uwagę
                • Gość: zla_synowa Re: Zagrywki tesciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 13:04
                  Są teściowe ,którym można to mówic w nieskończonośc, jasno przedstawiac swoje
                  zdanie i " jak grochem o ścianę"
    • the_dzidka Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:21
      Moja matka ma dokładnie to samo: kiedy z kimkolwiek rozmawiam, wpada
      do pokoju i bez żadnego "przepraszam" czy czegoś podobnego wcina się
      w środek rozmowy tym, co akurat ma do powiedzenia, ni w pięć, ni w
      dziewięć. Nie uważam tego jednak za jakiekolwiek "zagrywki", tylko
      za zwykłe niepomyślenie. Nie przyjdzie jej do głowy, że my w tym
      pokoju nie siedzimy i milczymy, tylko o czyms rozmawiamy, nawet
      jesli to jakaś pierdołka. Gorsze jest natomiast to, że na próbę
      zwrócenia jej uwagi "mamo, poczekaj chwilę, rozmawiamy" obraża się
      śmiertelnie.
      • ruda.ryba Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:13
        Gorsze jest natomiast to, że na próbę
        > zwrócenia jej uwagi "mamo, poczekaj chwilę, rozmawiamy" obraża się
        > śmiertelnie.
        >

        to są po prostu normalne problemy komunikacyjne - nie potraficie
        rozmawiać ze sobą jak dwie dorosłe osoby, matka traktuje Cię jak
        dziecko i nie uznaje za stosowne przejawiać odrobiny szacunku - i to
        tyle
        tak samo ma też teściowa Iwony
        • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:21
          najlepsze jest to,ze kiedys opowiedzialam moje problemy z tesciowka
          zonie mojego brata(ktora jest psychologiem)to powiedziala ze moja
          tesciowa ma problemy emocjonalne,jak i rozwniez problemy z
          indentyfikacja w roli matki.
          • amuga Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:23
            listopadowa81 napisała:

            > najlepsze jest to,ze kiedys opowiedzialam moje problemy z
            tesciowka
            > zonie mojego brata(ktora jest psychologiem)to powiedziala ze moja
            > tesciowa ma problemy emocjonalne,jak i rozwniez problemy z
            > indentyfikacja w roli matki.

            Trzeba bylo ja spytac co mysli o swojej tesciowej?

            Czyz nie mawia sie ze psychologowie maja najwieksze problemy z samym
            soba?
            • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:29
              moja droga ja bym chciala miec taka tesciowa,do rany przyluz kobieta.
              • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:32
            • erillzw Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:35
              amuga napisała:
              > Czyz nie mawia sie ze psychologowie maja najwieksze problemy z
              samym
              > soba?

              I jest to tak samo "prawdziwe" stwierdzenie jak to, że psycholog ma
              rtg w oczach i wie o ludziach wszystko po chwili rozmowy - ukochane
              pytanie "och, jestes psychologiem? to powiedz mi jaki/a jestem".
              • listopadowa81 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 18:39
                no ja sie nie zgodze,bo jezeli spedzasz u psychologa dlugie godziny i
                powiadasz wszystko,czasami sie poplaczesz,mozna przynajmniej nakreslic
                os problemu,nie mozemy oczywiscie uslyszec od razu gotowej rady,ale
                mozemy uslyszec ze jednak nasze obawy byly sluszne albo i nie.
                Czasami jestesmy tak "damage"zniszczeni ze wymaga to lata terapi!
    • evvik pustota 17.08.09, 12:22
      niektórych kobiet mnie poraża.Sama piszesz, że jeżdzicie do Teściowej raz na parę miesięcy i Ty wtedy omawiasz z mężem ważne sprawy? To chyba Ty chcesz koniecznie pokazać swojej biednej Teściowek kto ważniejszy.
      Rozumiem codzienne kontakty, ale raz na kilka miesięcy? Już widze ciebie w roli teściowej, to bedzie jedna z tych opisywanych na forach.
    • lelabo Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 12:55
      Po pierwsze jeśli jesteście z wizytą u niej, kultura wymagałby aby
      tematy przez was poruszane były z kategorii tych, w których ona moze
      uczestniczyć. Jeśli ona do was musi lecieć aż z drugiego końca
      mieszkania, to znaczy, że ją od swoich rozmów odsuwacie. Jak do tego
      jeszcze Twój mąż jest typem (jak większość facetów), który nie jest
      specjalnie gadatliwy, być może teściowa traktuje takie gwałtowne
      wcinania się jako sposób na dowiedzenie się co u was się dzieje. I
      to jest normalne zachowanie każdej matki. Ma dokładnie gdzies co się
      dzieje u Ciebie, ją interesuje życie jej syna. I pogódź się z tym.

      Po drugie (i to bardziej podejrzewam) ona po prostu tak ma i taka
      była od zawsze. I jej synowi to albo nigdy nie przeszkadzało, albo
      się przyzwyczaił i z szacunku przywknął do takiego stylu bycia. A Ty
      od razu się ustawiłaś na stanowisku: teściowa = wróg i zamiast
      przyjmować jej zachowania za normalne, doszukujesz się złośliwości i
      chamstwa i to jeszcze nakierowanych na Ciebie.
      A wiem co mówię, bo moja mama ma dokładnie to samo. Jeśli się toczy
      jakaś rozmowa i ona nawet bierze w niej udział, ale nagle się jej
      coś przypomni, ona natychmiast zadaje swoje pytanie albo prosi
      któregoś z uczestników rozmowy o zrobienie czegoś tam. Powód? Moja
      mama zapomina. Tak po prostu, częściowo z charakteru i zawsze taka
      była, a częściowo jest to związane z jej wiekiem. I zwyczajnie jakby
      się nie wcięła ze swoją sprawą, za pięć minut zapomniałaby o co
      chciała zapytać czy poprosić. Czasami są to ważne sprawy, czasami
      głupoty (w moim odczuciu), ale dla niej pewnie ważne.

      Tak więc autorko po pierwsze polecam wziąć mocno na wstrzymanie. Po
      drugie dopuścić myśl, że nie wszyscy są tak idealni jak Ty i że być
      może problemem Twojej teściowej nie jesteś Ty, tylko coraz już
      słabsza pamięć. Po trzecie zmienić nastawienie z wrogiego na
      neutralne - lubić jej nie musisz, ale chociaż toleruj i nie odbieraj
      każdego jej zachowania jako ataku na Ciebie. Nie jesteś pępkiem jej
      świata, jest nim jej syn. Jak to zrozumiesz, będzie Ci naprawdę
      łatwiej w życiu.
    • 10iwonka10 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 13:05
      A ja cie rozumiem. Mam taka ciotke cos mowisz a ona przerywa ci w
      polowie zdania i mowi cos na inny temat. To jest brak kultury. Ale
      jak nie jezdzisz tam czesto to bym to przebolala.
    • mango_mango Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 13:08
      dziewczyno, masz problem, ale ze soba. zejdz z meza chociaz raz na
      kilka miesiecy i daj mu sie skupic na kims innym, na kims, kto ma
      prawo do jego uwagi raz na jakis czas.
    • kobieta_na_pasach zagrywki to ty masz 17.08.09, 13:25
      po prostu jej nie lubisz i tyle. mam wrazenie,ze to ty probujesz
      podkreslic, ze maz jest teraz twoja wlasnoscia i masz wieksze prawa
      do niego, niz jego matka.
      • cus27 Re: zagrywki to ty masz 17.08.09, 13:33
        W jakim wieku jest autorko-Twoja tesciowa?Jezeli w zaawansowanym
        wiekowo...wstyd(Jestes osoba bez serca)!
    • sonniva o rzesz!!! 17.08.09, 13:44
      jak sobie pomyślę że mój synek za parę lat bedzie miał żonę nie daj
      Boże! taką upierdliwą to mi się słabo robi.To że się synek ożenił to
      nie znaczy że przestał być synem. To jakaś rywalizacja teściowa-
      synowa??? No fakt powinna powiedzieć przepraszam, ale .... i tu się
      dopiero wtrącić. Wychowuj dziecko, nie śpij po nocach martw się a
      potem z wlasnym dzieckiem będziesz musiała się przez "rzecznika
      prasowego - tzn jego żonę" umawiać!
      Fakt - już teraz synkowi powtarzam - jak się ozenisz to się
      wyprowadzisz - nie bedzie mi tu obca baba garnków przestawiać!
      Ale jak syn przyjedzie do mamy to jest przede wszystkim SYNEM
      dopiero potem czyimś mężem. Tak ciężko trochę ustąpić innej kobiecie?
      Przecież ona tez go kocha i chciałaby go choć chwilę dla siebie?
      • 10iwonka10 Re: o rzesz!!! 17.08.09, 13:49
        A co to ma wspolnego z przerywaniem komus w polowie zdania??????

        tesciowa nie moze poczekac zeby zona skonczyla co mowi?

        Cos z manierami macie chyba na bakier:-)
        • sonniva Re: o rzesz!!! 17.08.09, 13:51
          10iwonka10 napisała:

          > A co to ma wspolnego z przerywaniem komus w polowie zdania??????
          >
          > tesciowa nie moze poczekac zeby zona skonczyla co mowi?
          >
          > Cos z manierami macie chyba na bakier:-)


          Równie dobrze żona moze zaczekać z ustalaniem czegoś tam aż opuści
          dom teściowej, a teściowa się synnem nacieszy no nie????????
          • 10iwonka10 Re: o rzesz!!! 17.08.09, 13:55
            A jesli tesciowa jest w innym pokoju ( jak w przykladzie autorki
            watku) to co ma z mezem siedziec jak 2 kolki nie rozmawiac i czekac
            w napieciu i milczeniu bo moze tesciowa przyleci za chwile i cos
            powie do synusia??????


            Dla mnie z wyjatkiem drastycznych/naglych sytuacji przerywanie
            komus w polowie zdania to objaw zlego wychowania.
            • sonniva Re: o rzesz!!! 17.08.09, 14:06
              kompletnie nie zrozumiałaś, problem nie w tym że teściowa tylko
              przerywa rozmowę, problem w tym ze według autorki wątku teściowa
              przerywa rozmowę celowo tak aby podkreślić swoją "ważniejszą"
              pozycję. Autorka widzi tu teściową jako rywalkę. I kompletnie nie ma
              tu znaczenia czy ona przeprasza że przeszkadza czy nie, chociaż jak
              wcześniej napisałam przepraszam by tu nie zaszkodziło. Chociaż
              uważam takze że kompletnie w niczym by nie pomogło. Autorka toczy
              wojnę i koniec!
              • 10iwonka10 Re: o rzesz!!! 17.08.09, 16:12
                >>>>problem w tym ze według autorki wątku teściowa przerywa rozmowę
                celowo tak aby podkreślić swoją "ważniejszą" pozycję.>>>>

                A nie pomyslalas ze wlasnie tak jest? Ze robi to celowo aby
                podkreslic ze jest wazniejsza.
                • erillzw Re: o rzesz!!! 17.08.09, 16:16
                  10iwonka10 napisała:
                  > A nie pomyslalas ze wlasnie tak jest? Ze robi to celowo aby
                  > podkreslic ze jest wazniejsza.

                  A nie myslalas, zeby nie sadzic jej po sobie? :)
                • czescdlawszystkich Re: o rzesz!!! 18.08.09, 05:08
                  bez jaj nie wazne kto czy on czy ona
                  do matki jedzie po kilku miesiacach nie widzenia sie pogadac ? ALE
                  NIE Z MAMA TYLKO SWOIM PARTNEREM KTORY TERAZ AKURAT MA WAZNE
                  SPRAWY O CZYM TO SWIADCZY
                  czemu nie napisala jak czesto sie kontaktuje ze swoja mama
                  a moze uniej mieszkaja
                  za daleka od takiej
                  oj bedzie z niej tesciowa
                  tylko zupka z muchomorka by ja cos uswiadomila
              • 10iwonka10 Re: o rzesz!!! 17.08.09, 16:15
                >>>problem w tym ze według autorki wątku teściowa przerywa rozmowę
                celowo tak aby podkreślić swoją "ważniejszą" pozycję>>>>

                A nie jest to prawda?
                • wanilinowa Re: o rzesz!!! 17.08.09, 16:16
                  10iwonka10 napisała:

                  > >>>problem w tym ze według autorki wątku teściowa przerywa rozmowę
                  > celowo tak aby podkreślić swoją "ważniejszą" pozycję>>>>
                  >
                  > A nie jest to prawda?

                  przy tak rzadkich wizytach pozycja jego matki jest pewnie zerowa, choć i tak
                  zbyt duża jak widać na załączonym obrazku :)
                • erillzw Re: o rzesz!!! 17.08.09, 16:18
                  10iwonka10 napisała:
                  > A nie jest to prawda?

                  Bo Ty tak uwazasz?
                  Twoja tesciowa moze myslec dokladnie tak samo o Tobie.
                  I tez ma racje. Kazda z was ma swoja atrybucje tego, ze Ty
                  rozmawiasz z jej synek akurat wtedy gdy jestescie u niej, a Ty ze
                  ona chce miec go na wylacznosc przerywajac Ci.

                  Pogadaj z nia. Ale jesli potrafisz na spokojnie bez podejscia, ze
                  kobieta robi Ci celowo na zlosc.
    • lacido Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:01
      poluzuj czasem smycz mężowi żeby mógł sobie pogadać matką to może nie będzie się
      wcinać w trakcie Waszych rozmów ;)))
    • mrutek13 Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:16
      Uważam że powinnaś delikatnie zwrócić teściowej uwagę. Nie należy
      przerywać komuś w rozmowie a tym bardziej jak coś ustalacie. Z
      treści wynika że miszkacie daleko od teściowej, więc rozumiem że
      wasz wyjazd czasami nie ogranicza się tylko do weekendu a także do
      brania urlopu aby ją odwiedzić. Jak wiadomo urlop jest po to aby
      wypocząc a teściowe w większości są na emeryturach. Porozmawiaj z
      nią bo inaczej dojdzie do takiej sytuacji że na samą myśl o
      odwiedzeniu teściowej będzie Ci się "żołądek do góry nogami
      przewracał" a w konsekwencji będziesz dążyła do tego aby do niej jak
      najrzadziej jeździć i czasami ze względu na męża pojedziesz. A z
      doswiadczenia wiem, ze jak mąż jest bardzo za tobą to i on będzie ją
      rzadziej odwiedzał, albo dojdzie do tego że będziecie się kłócić, bo
      nie będziesz chciała do niej jeździć. Rozmowa dla Was to najlepsze
      rozwiązanie, aby nikt nie był pokrzywdzony: - ty że marnujesz czas
      wolny na wizyty teściowej, mąż - że nie chcesz odwiedzać z nim jego
      mamy, teściowa - że żadko widuje syna. Jeśli teściowa jest rozsądną
      kobietą to zrozumie, a jeśl nie to sama sobie tym też zaszkodzi.
      Niestety błędne koło.
    • nowitzka Re: Zagrywki tesciowej 17.08.09, 14:25
      Poważne rozmowy przeprowadzaj z mężem w domu a teściowej pozwól nacieszyć się
      synem, skoro widzi go raz na kilka miesięcy. Proste
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka