kora3
20.08.09, 09:18
nie, nie bynajmniej nie mam ochoty na to, zeby takowego podrywac. Na
to,zeby on mnie - też nie, ale nietety to się dzieje. Ciekawa estem,
jaka byłaby reakcja zony, gdyby się dorwała do jego komóry, albo
maila. Jak znam życie - ok. 80 proc. babek nie zauważyłoby drobnego
szczegółu w postaci tego, ze to gosc wysyła do mnie romantyczne
maile, smysy, propozycje spotkańia i komplementuje, a moje
odpowiedzi sa oficjalne i na co 6 odezwanie sie kolesia.
Piszę to dziewczyny bez złosliwosci, piszę ti prawde mówiac ze
złosci na tego goscia :( nie moge go tak z punktu zrugać, bo to
znajomosc zawodowa, GRECZNIE wiec poinformowałam go KILKUKROTNIE,
ze nie mam czasu, jestem zajęta, wyjeżdzam z moim facetem - idiota
by sie połapał, ze nie chce z nim zadnej pozazawodowej znajomosci,
nawet czysto kolezenskiej, ale en gosc jest po prostu jakiś
walniety!:(
Moze jest przyzwyczajny, ze takeimu panu hehe jak on sie nie
odmawia. Przyznaje, ze jest niebrzydki, acz nie w moim typie. Poza
tym - prezes newielkiej firmy, zonaty, 3 dzieci.
Gosc ewinedntnie zuka sobie kogoś do wyrka na zmiane dla zony - jego
sparwa, ale zastanawiam się czemu nie dociera doń, zem nie ejst
zainteresowana:) Od dwóch tygodni około spotykam go
czesto "przypadkem" - wyzaił, gdzie chadzam i bywa. Na szczescie
zawsze jestem w towarzystwie czyim wówczas...
Tak tylko chciałam napsiozyc na niego, troche też w kontekscie tego
co tu piszą babki, jak to inne zaginają parol na ich
"misiów" ... Pewnie i czasem tak jest, ale te "misie" to dopiero sa
zaginacze.