ewelincia.0
27.08.09, 10:23
Witam.Jestem młodą osobą studentką mam23lata.Poznałam ostatnio
wspaniałego faceta ma 28 lat,jesteśmy ze sobą kilka mieś.Naprawde
pod pewnymi względami facet rzadko spotykany w dzisiejszych
czasach...śniadanka do łóżka,kwiaty prawie codziennie,romantyczne
spacery,spontaniczne wypady,w łóżku też jest niczego sobie:):)Dużo
czyta,lubi rozmyślać,spokojny,opanowany.zdystanoswany do
świata.Zawsze ma dla mnie czas.Jest tylko jedno ale..jego życiowa
niezaradność.Niby skończył studia,ale z pracą ma ciągłe problemy
(ciągle zmienia bo mu coś nie pasuje,albo nie pracuje wogóle,nie
mówiąc już o podnoszeniu kwalifikacji zawodowych)Mówi,że nie
przywiązuje wagi do kariery,nie chce brać udziału w wyścigu
szczurów.Dla mnie to jest troche dziwne,bo dla wielu facetów w jego
wieku pozycja społ.,kariera,prestiż ma bardzo duże znaczenie,a on te
kwestie troche olewa.Sama w tej chwili mam praktyke w dużej
firmie.Obowiązują tam oficjalne stroje.Gdy mnie czasami odprowadz,to
znajomi z firmy dziwnie na nas się patrzą,bo myślą,że przywiezie
mnie jakiś poważny biznesmen w garniturze,a odprowadza mnie
wyluzowany koleś w wytartych dżinsach,koszulce i ciemnych
okularach.Znajomi mi odradzają z nim związek.Czuje,że międzynami coś
iskrzy,ale z drugiej przeraża mnie troche jego podejście do życia i
ta beztroska.Co Wy byście dziewczyny zrobiły na moim miejscu?Czy
jest szansa żeby on się choć troche zmienił i poważniej traktował
życie?