kasi-a789
27.08.09, 13:18
moja mama wyszła za rozwodnika z 3 dzieci, dzieci zostały z mamą i nie
kontaktowały się z ojcem. Najmłodsza córka ojca jest starsza odemnie o 17 lat.
Ojciec płacił alimenty i starał się kontaktować dziećmi.
Moi rodzice dostali mieszkanie spółdzielcze gdy ja miałam 4 lata, w mieszkaniu
tym żyjemy do dzisiaj..bez taty (zmarł 7 lat temu)
po śmierci taty była spawa spadkowa, moja mama spotkała się z dziećmi ojca i
oni zrzekli się spadku po ojcu, moi rodzice mieli tylko to mieszkanie, ale
było to tylko umowa słowna, moja mama jest kobietą niewykształconą,
schorowaną, po 60-tce..nie zgłosiła podczas sprawy spadkowej dzieci ojca.
teraz po tatach okazało się że dziadek (tata mojego taty) miał ziemie w
centrum i ta ziemia będzie teraz sprzedawana, moja mama się tym nie zajmuje
ale wczoraj miałam bardzo nie miłą rozmowę z przybranym rodzeństwem (pierwsza
po 7 latach) żądają żebym spłaciła część należna z mieszkania które kupili moi
rodzice, jestem załamana, czy mają do tego prawo?