Dodaj do ulubionych

analogowy czy cyfrowy

01.02.05, 13:30
Mam problep. Dopiero rozpoczynam swoją przygodę z fotografią i zastanawiam
się jakiego rodzaju aparat mam kupić analogowy czy cyfrowy. Jestem
ograniczony finansowo a zauważyłem, że naprawdę dobry aparat analogowy
kosztuje tyle co przeciętna cyfrówka ????????????
Obserwuj wątek
    • emkac Re: analogowy czy cyfrowy 27.08.05, 16:09
      Jeśli chcesz przeżyć przygodę z fotografią (a tak napisaleś) to tylko analog.
      Bo cyfra to nie fotografia. Bo pytanie brzmi jaka fotografia Cie interesuje.
      Jeśli tylko "imprezowa" to kup jednak cyfraka. Jeśli bardziej poważnie,
      artystycznie to analogowy. A już na bank lepiej kupić dobry aparat analogowy
      niż przecietną cyfrówkę. Z fotami z takiej cyfry nic potem nie zrobisz. Będą
      Cię tylko denerwować kwadratowe głowy znajomych na powiększeniach. Analogowy
      aparat to najlepiej oczywiście lustrzankę. I jeśli chcesz sie czegos nauczyć o
      fotografii, a nie tylko "popstrykać" to kup sobie Zenita albo Praktice w
      komisie i naucz sie to obsługiwać:) To są aparaty z duszą i nie ma
      lepszych "nauczycieli":)Życzę powodzenia:)
      • darek_olsztyn Re: analogowy czy cyfrowy 29.08.05, 12:01
        > To są aparaty z duszą...
        Rozumiem, że...
        - nie oglądasz TV tylko chodzisz do Fotoplastikonu
        - chałupe oświetlasz pochodnią, ostatecznie lampą naftową
        - a żelazko to koniecznie tylko z "duszą"
        - ...

        Dziwne tylko, że internetu uzywasz ;-)
        Jeśli ktoś umie patrzeć na otaczający go świat to dobre zdjęcie zrobi komórką lub pudełkiem po butach.
        Zapomniałeś jeszcze podpowiedzieć pytającemu, że tylko i wyłacznie slajd się liczy.
        Hmmm... a czemu się ograniczać do małego obrazka?? Może średni format od razu??

        • emkac Re: analogowy czy cyfrowy 29.08.05, 16:40
          Witam.
          Nie bardzo rozumiem czemu tak zostałam pojechana, ale rozumiem, że niektórzy
          tak maja, że muszą być w opozycji. Bo nie przypominam sobie żebym napisała
          wczesniej cos złośliwego czy obraźliwego.
          Slajdy polecałam komuś w innym temacie. Uwazam, że są po prostu dobre ze
          względu na jakosć i odzwierciedlanie kolorów. Osobie poczatkującej nigdy nie
          polaciłabym slajdów, bo trzeba mieć już trochę iwedzy o prawidłowym
          naświetlaniu żeby je stosować. Dobry światłomierz swoją drogą, ale nie pomyśli
          za nas.
          Co do robienia "dobrych" zdjeć komórka...to zależy co masz na myśli piszac
          dobre. Jeśli wystarcza Ci taka jakosć to nie mam więcej pytań. Ujęcie może być
          oczywiście jak najbardziej ujmujące, ale co dalej zrobisz z tym zdjeciem?? Na
          duże powiększenie się nie nadaje. Za to pudełkiem po butach faktycznie można
          zrobić rewelacyjne zdjęcia, ale to tez chyba nie dla poczatkujacego, prawda?
          Średni format też jaknajbardziej. Ale jak pewnie wiesz wiążą się z nim pewne
          utrudnienia w obróbce. Chyba,że ma się dużo kasy.Po za tym to duzy aparat. Nie
          poleciłabym biegania z czymś takim amatorowi.
          Naprawdę nikomu nie kazałam sie do niczego ograniczać. Jaknajbardziej należy
          stawiać sobie poprzeczke coraz wyżej. Jak w kazdej dziedzinie życia. Jeśli
          jednak ktoś chce się nauczyć biegać to najpierw musi sie nauczyć chodzić. Jeśli
          aparat cyfrowy jest dla mnie tylko "zabawką" do fotek na imprezie to jest to
          tylko moje zdanie i myślę,że nieobraźliwe dla nikogo. A że mam sentyment do
          starych aparatów?...cóż. Więc po co ta ironia w Twojej wypowiedzi?? Dla samej
          satysfakcji?
          • viking2 Re: analogowy czy cyfrowy 31.01.06, 04:02
            > Nie bardzo rozumiem czemu tak zostałam pojechana, ale rozumiem, że niektórzy
            > tak maja, że muszą być w opo
            > dobre. Jeśli wystarcza Ci taka jakosć to nie mam więcej pytań. Ujęcie może być
            > oczywiście jak najbardziej ujmujące, ale co dalej zrobisz z tym zdjeciem?? Na
            > duże powiększenie się nie nadaje. Za to pudełkiem po butach faktycznie można
            > zrobić rewelacyjne zdjęcia, ale to tez chyba nie dla poczatkujacego, prawda?
            > Średni format też jaknajbardziej. Ale jak pewnie wiesz wiążą się z nim pewne
            > utrudnienia w obróbce. Chyba,że ma się dużo kasy.Po za tym to duzy aparat. Nie
            > poleciłabym biegania z czymś takim amatorowi.
            > Naprawdę nikomu nie kazałam sie do niczego ogra

            Fakt, z tym pojechaniem. Tez nie wiem czemu, ale to nie ja jechalem, wiec to nie
            ja bede przepraszal (mimo, ze chyba nalezaloby...).
            W kwestii formalnej, natomiast, emkac, nie zgodze sie z Toba co do wyzszosci
            analogu nad cyfra. Oczywiscie mowie o porownaniu jablek do jablek, a nie do
            pomaranczy - jesli mowimy o analogowej lustrzance, to porownujmy ja do cyfrowej
            lustrzanki, a nie malpki ze stalym obiektywem 38-70 mm czy czegos w tym rodzaju.
            Mam tez te swiadomosc, ze dyskusja robi sie troche akademicka, bo cyfrowa
            lustrzanka na pewno nie jest najtanszym sprzetem na rynku, a forum zaczelo sie
            od pytania co kupic przy ograniczonych finansach. Ale jest tez druga strona
            medalu: koszt eksploatacji. Sama pomysl, mowimy o amatorze, ktory chce sie wziac
            za fotografie. Z cala pewnoscia popelni na poczatku te wszystkie bledym ktore my
            kiedys popelnilismy i uplynie pewien czas, zanim zacznie robic dobre ujecia i
            prawidlowo dobierac parametry zdjecia, zeby nie wychodzila biala albo czarna
            plama, by uzyc jaskrawego przykladu. No, i teraz co sie dzieje? Musi kupic filmy
            - bo nikt ich nie rozdaje za darmo tylko dlatego, ze ktos sie wlasnie uczy.
            Zrobi 36 klatek, z ktorych mozliwie wyjda mu 3 albo 4 zdjecia. Zeby sie
            przekonac o tym, ze wyszly (lub nie) musi dac film do wywolania i obrobki i
            zrobic odbitki - i jedno i drugie kosztuje. Czyli, ze zaplaci za caly film i za
            obrobke calego filmu i za 36 odbitek, z ktorych 30 albo 32 wyrzuci do kosza. To
            po ile wyszly mu te analogowe zdjecia? Pamietaj, na poczatku powiedzial, ze kasa
            jest wazna. Cyfra ma te ogromna zalete (jesli nie przewage), ze nieudane zdjecia
            kosztuja absolutne grosze. Nie to, ze absolutnie nic, bo jednak chociazby jakas
            tam mikroskopijna czesc czasu baterii sie na nie marnuje, nie wiem, moze 1/4
            grosza wartosci, a moze jeszcze mniej, ale ostatecznie koszta rzedu cwierc
            grosza nikogo nie zniecheca do fotografowania.
            Inaczej mowiac, i jedno i drugie rozwiazanie ma swoje plusy i minusy (bo zgadzam
            sie, ze analogowa cyfrowke z gornej polki mozna kupic za mniej wiecej tyle, co
            sredniej jakosci amatorska cyfrowke ze stalym obiektywem).
            I znow, jak sama rzeklas - kazdemu swoje - ale ja juz bym teraz do analogu nie
            wrocil. A sredni format bardzo chetnie, ale to juz jak bedzie mnie stac na ten
            nowy Hasselblad H2D z 39 megapixelami - bo na razie to on kosztuje tyle, co
            sredniej klasy samochod, wiec jeszcze nie pora....
        • a_p.24 Re: analogowy czy cyfrowy 21.01.06, 17:10
          darek_olsztyn napisał:

          > > To są aparaty z duszą...
          > Rozumiem, że...
          > - nie oglądasz TV tylko chodzisz do Fotoplastikonu
          > - chałupe oświetlasz pochodnią, ostatecznie lampą naftową
          > - a żelazko to koniecznie tylko z "duszą"
          > - ...
          >
          > Dziwne tylko, że internetu uzywasz ;-)
          > Jeśli ktoś umie patrzeć na otaczający go świat to dobre zdjęcie zrobi komórką
          l
          > ub pudełkiem po butach.
          > Zapomniałeś jeszcze podpowiedzieć pytającemu, że tylko i wyłacznie slajd się
          li
          > czy.
          > Hmmm... a czemu się ograniczać do małego obrazka?? Może średni format od
          razu??
          >

          tez nie rozumiem dlaczego pojechałeś tak po koleżance?chciała dobrze
          poradzić.Jeśli Tobie faktycznie wystarcza komórka to ja nie wiem co ty robisz
          na forum o fotografii???
          ze swojej strony rówznież mogę polecić niedrogą lustrzankę.Faktycznie Zenit
          jest starym ale sprawdzonym aparatem.Można go kupić dość tanio w jakis
          komisach, na allegro a radość na pewno będzie.
          cyfra faktycznie jest dobra od ceny ok 3tyś, kiedy możemy kupić lustrzankę
          cyfrową, kompakty moim zdaniem nigdy nie dorównają analogowej lustrzance(warto
          zauważyć że rozdzielczość małego obrazka=11 megowej matrycy)ostrość także nigdy
          nie będzie taka sama, zwłaszcza w przypadku niektórych modeli dosadnie się to
          potwierdza.myślę że powinieneś zakupić analogową lustrzankę,ja pomimo
          posiadanego cyfraka jeszcze bardziej doceniam mojego starego analogowego
          Canona:)Zenit jak najbardziej;)
          Magda
      • adwent Re: analogowy czy cyfrowy 08.09.05, 00:31
        Nie zgadzam sie ze cyfra to nie fotografia. czym ma sie roznic rejestracja
        obrazu na kliszy od rejestracji na matrycy. mam analoga i cyfre. ze wzgledow
        oszczednosciowych ( filmy ,wywolywanie)polecam cyfre. poza tym latwiej sie
        nauczyc fotografii na cyfrze- od razu widzisz wynik. fakt ze za dobra cyfra
        trzeba dac troche kasy, jesli jej nie masz to wybierz analoga- choc filmy i ich
        wywolywanie bedzie tu extra kosztem w porownaniu z cyfra. z tanich analogow to
        mozna np kupic sredni format- takiego uzywanego pentacona six na przyklad-
        obiektywy ok, cena aparatu niska. jesli uczyc sie fotografii na analogu to
        tylko na slajdach- sa mniej tolerancyjne i od razu pokazuja bledy
        • adwent Re: analogowy czy cyfrowy 08.09.05, 00:33
          no ale pewnie Ty juz dawno kupiles ten aparat :)
      • ormond Re: analogowy czy cyfrowy 21.03.06, 14:33
        emkac napisała:

        > Jeśli chcesz przeżyć przygodę z fotografią (a tak napisaleś) to tylko analog.

        Co za bzdura. To tak jakbys doradzal dzisiaj aby ludzie jezdzili pojazdami
        napedzanymi silnikami parowymi albo uzywali mechanicznej maszyny do pisania
        zamiast PC. Jeszcze klika lat i analogi beda juz tylko w muzeach bo nikt nie
        bedzie ich juz produkowal...
        Jasne, mozna sie bawic starociami, ale po co?
    • borekq Re: analogowy czy cyfrowy 05.09.05, 12:08
      Przepraszam za reklamę, ale chyba warto: ruszył KONKURS FOTOGRAFICZNY na portalu
      joga-joga.pl ! Zapraszamy do udziału wszystkich ! FAJNE NAGRODY.

      www.joga-joga.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka