antystar2
25.02.12, 22:25
Miałem sen.
Śniło mi sie, że jest rok 2013.
Platforma przegrywa wcześniejsze wybory. Do władzy dochodzą uczciwi ludzie. Donald T., Bronek K. i Grzechu Sz. lądują w więzieniu na Białołęce albo w Gwantanamo. Każdy z nich zabrał ze sobą jedną rzecz, dzięki której nie będzie się nudził w celi.
Donek pyta Szetynę: - Eej Ty, co wziąłeś ze sobą?
- Farbki. Będę malować, czas mi szybko zleci. A Ty co wziąłeś?
- Karty, które dostałem od Mira. Mogę grać dla zabicia czasu...
W tym czasie Bronek siedzi cicho w kącie i się uśmiecha spod wąsa.
- A ciebie co tak bawi? - pyta eksprezydenta Grzechu.
Komorowski wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to! Dostałem od żony.
- A co Ty baranie będziesz z tym robił?!
Hrabia Komorowski tryumfalnie uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka: - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...