Dodaj do ulubionych

Administracja

10.11.04, 01:53
Chciałbym w tym miejscu odnieść się do informacji zawartych na nowej
nieoficjalnej stronie naszego osiedla w dziale Administracja.
Czynsz -opłaty: Jest prawdą, że czynsz jaki musimy płacić jest chyba
najwyższy w naszej okolicy. Należy mieć również świadomość - uświadomimy to
sobie przy rozliczaniu zużycia wody - że tak naprawdę to czynsz jest dużo
wyższy niż to wygląda. Zapewne każdy z nas a na pewno większość przy
kwartalnych rozliczeniach wody otrzymywał bonifikatę do zwrotu, która de
facto obniżała wymiar czynszu - teraz można być pewnym, że przy niezmiennym
zużyciu wody nie dostaniemy żadnej bonifikaty ale będziemy musieli jeszcze
dopłacić. Manewr zakamuflowania wyższego niż to się wydaje czynszu polegał na
dość prostym i sprytnym manewrze zamiany sposobu rozliczania paru pozycji z
m2 na osoby czy lokale oraz wprowadzeniu kilku składników jako nowe pozycje,
zawarte do tej pory w podstawowej stawce.
Upadłość - Zarząd mimo nie zmieniającej się od Walnego 2004 sytuacji
finansowej spółdzielni nie ogłoś upadłości bo jest świadomy tego, że jest to
jednoznaczne z utratą stołków i niemałych apanaży z tego płynących.
Komornik - Firma REMIN - dla nie uświadomionych - jest jedną z firm, które
wykonywały roboty na naszym osiedlu dzięki bardzo zażyłym znajomościom
prezesa tej firmy z Prezesami Spółdzielni Gawlikiem i Wir -Prim-u Bielickim.
Firma ta wykonywała na naszym osiedlu różne instalacje m.in. gazową.
Rozliczenia pomiędzy spółdzielnia i firma były bardzo zawiłe i tajemnicze.
Nadmienić należy, że w pewnym momencie firma ta miała podpisanych kilka umów
na lokale w naszym budynku - myliłby się jednak ten, kto myśli że za te
lokale zapłaciła. Umów tych było kilka ponieważ firma będąc w posiadaniu tych
lokali odsprzedawała je innym zainteresowanym otrzymując w ten sposób
pieniądze - jeden z takich lokali przejęła w ramach „zamiany" obecna nasza
Pani wice Prezes. W między czasie rezygnowali również z tych umów żądając od
spółdzielni wypłaty pieniędzy lub przelania ich a konto lokalu Pana Macieja
B. (nazwisko jak wyżej). Wracając do robót wykonanych przez tę firmę - po
wygaśnięciu umowy pomiędzy spółdzielnią i generalnym wykonawcą robót Remin
również zszedł z placu budowy nie dokonując inwentaryzacji zakresu wykonanych
robót (nawiasem mówiąc w rozliczeniach pomiędzy spółdz i gener wykonawcą
praktycznie nigdy nie było wyszczególnione za co spółdzielnia płaci). W
miejsce f. REMIN weszła inna firma, która zmuszona była do poprawienia wielu
błędów i wad wykonawczych po REMIN-ie, zaś REMIN nie przyjmował do wiadomości
tych reklamacji. W związku z rozbieżnościami pomiędzy zakresem robót
wykonanych przez Remin i jego następcę, a co za tym idzie wysokości
wynagrodzenia za roboty Firma REMIN wezwana została do sporządzenia
inwentaryzacji wykonanych przez siebie robót, której jednak nie wykonała
żądając tylko od spółdzielni wypłacenia pieniędzy za wypowiedziane przez
siebie umowy na lokale.
Na zakończenie można tylko dodać, że stosunki panujące pomiędzy byłym
przewodniczącym RN a obecnym naszym Prezesem zawsze były dobre i nie
wskazywały aby chciał on zrobić firmie REMIN jakąś krzywdę. Inną sprawą jest
to kto reprezentował spółdzielnię w procesie - zatrudniony w spółdzielni
prawnik od prawa spółdzielczego czy od prawa gospodarczego ( ten drugi nie
powinien mieć problemów z udowodnieniem bezzasadności roszczeń firmy REMIN).

Sory za tak długi wywód
Narazie
Obserwuj wątek
    • smootek Nie tylko o administarcji 10.11.04, 13:05
      Smutne to wszystko - większość osób chcąc tu mieskzać nie była świadoma tych
      wszystkich powiązań, znajomości, układów i układzików, które nas tyle
      kosztowały. Nie mam już ochoty bawić się w śledczego, dawno przestałem wierzyć,
      że kiedykolwiek odzyskamy nadpłacone pieniadze, czy te kredyty, które wzięliśmy
      jako spółdzielnia - a których nie zobaczyliśmy...

      Co do pewnych "kwestii formalnych" - niezależnie od prawdy, stanu faktycznego
      (którego nie znam)- proszę (propunuję, sugeruję), by nazwiska/i inne
      personalnie kierowane zarzuty tu się raczej nie pojawiały.
      Cenzury nie lubię - (bardzo źle się kojarzy z jednym urzędem na Mysiej), ale
      można osiągnąć rozsądny komunikacji przy jednoczesnym zachowaniu pewnego
      poziomu autocenzury. Można powiedzieć to, co chce się powiedzieć - bez
      uciekania się do osobistych wycieczek.

      Wiele uczciwych osób, które wpadły w tę pułąpkę całkiem przypadkiem jest mocno
      sfrustrowanych (nie wyłączając mnie) - ale myślę, że warto frustrację przelać
      na jakieś pozytywne działania, pogłowić się nad rozwiązaniami najlepszymi dla
      całej społeczności, bo jeśli chodzi o samą lokalizację, projekt (nie mówię o
      jakości realizacji)- to chcę tu mieszkać. Stąd pomysł na raczej wyważoną stronę
      WWW - a nie na podejście "tabloidalne".
      Dla wszystkich cenne jest ujawnianie nowych informacji - o przeszłości, o
      teraźniejszości. Oby prawdziwych. Może idźmy w tę stronę?

      Komornik w końcu jakoś do nas dotarł - wolałbym nie mieć kłopotów związanych z
      oskarżeniami o pomówienie, naruszenie dóbr osobistych, etc. - choćby i prawda
      była po naszej stronie. Rozstawać się z tym światem w gwałtownych i
      nieprzewidzianych okolicznościach - tym bardziej nie zamierzam smile

      pzdr.
      s.


      • abc121 Re: Nie tylko o administarcji 10.11.04, 17:53
        Ja też dawnoprzestałem wierzyć, że odzyskamy nadpłacone pieniądze,ale nie mogę
        przejść obojętnie obok prób kolejnego wyciągania pieniędzy z mojej kieszeni.
        Mogę być tylko zdziwiony,tym iż nie interesują nas kulisy procederu dalszego
        wyciągania od nas forsy przez firmy zatrudnione na naszej budowie, co ciekawsze
        nie zatrudnione przez spółdzielnię tylko przez generalnego wykonawcę, którym
        była firma WIR-PRIM. Jak tak dalej pójdzie zapłacimy trzy razy za te same
        roboty. Czyżby taka miała by być nasza przyszłość?
        Co do nazwisk. Wymienione z nazwiska osoby są lub byli przedstawicielami -
        prezesami- firm, które "maczały palce" w naszej budowie i nie są żadną
        tajemnicą (każdy może je poznać zaglądając do KRS-u)

        Narazie
        • smootek Re: Nie tylko o administracji 10.11.04, 19:10
          > nie mogę przejść obojętnie obok prób kolejnego wyciągania pieniędzy z mojej
          kieszeni...
          Ja też - to NAPRAWDĘ mocno niemiłe przeżycie, gdy odbiera się wezwanie od
          komornika na 237 tys.pln.

          > nie interesują nas kulisy procederu dalszego wyciągania od nas forsy przez
          > firmy zatrudnione na naszej budowie...
          Nie mam możliwości dotarcia do takich informacji. Co nie znaczy, że nie są one
          interesujące.

          Dla mnie ważne, by choć częsciowo naprawione zostały szkody wyrządzone uczciwym
          nabywcom mieszkań (przez banki, wykonawców, ludzie/firmy, którzy dostali
          mieszkania bez płacenia prawdziwym pieniądzem).

          > Co do nazwisk...
          Nie są tajemnicą - to prawda. Ale co może dać ich powtarzanie - oprócz
          odgrywania się za krzywdy? To tylko może prowokować do agresji - a ja wolałbym
          spokojnie wracać do domu, nie obawiając się o swoje i mojej rodziny
          bezpieczeństwo.
          Chętnie zaś poznałbym nazwiska osób, które tu mieszkają/mają firmy - choć nie
          są w stosunku do reszty w porządku. I jeszcze dowiedziałbym się co będzie
          zrobione, by te bliżej nieznane dotąd osoby wyrównały zobowiązania - zamiast
          liczyć, że reszta zapomni - lub nigdy się nie dowie.





          • tekla33 Re: Nie tylko o administracji 29.11.04, 23:47
            Przeczytałam wszystko i to bardzo dokładnie, i nie wiem czemu tak grzebiecie w
            przeszłości. Nie popieram tego co było, nawet nie chcę wszystkiego wiedzieć bo
            po co, przecież to nic nie zmieni. Bardziej niż to, martwi mnie fakt, że nie
            zauważacie jak pięknie wyciągają pieniądze od nas teraz.
            A co do przeszłości wydaje mi się, że problemu by nie było gdyby ktoś w
            tym "bajzlu" podejmował jakiekolwiek decyzję, można było przecież dogadać się z
            bankami i oddać im niesprzedane mieszkania, nie byłoby żadnych dopłat i wszyscy
            byliby szczęśliwi... ale po co jak można na tym skorzystać...i nadal zarabiać...
            Dodatkowo nie wiem czemu mamy takie zaległości w płaceniu czynszy-czy nikt tego
            nie pilnuje, to za co przez ostatnie lata brali pieniądze? Ocenę zacznijmy od
            siebie.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka