magoo_king
28.10.06, 14:15
W okolicach 12.00 chciałem się przemieścić na ulice Staniewicką celem naprawy
pojazdu samochodowego. Byłem umówiony. Pierwsza nieprzyjemność przy Orlenie
na wysockiego. Zakaz wjazdu. Skręciłem w Syrokomli, potem w Ogińskiego i do
Budowlanej : znów zakaz. Tym razem dogadałem się z Panem Policjantem.
Wjechałem, drugą blokadę ominołem i tak jeszcze 2, aż do Pożarowej. Powrót
jeszcze ciekawszy. Próba przebicia się pod prąd Odrowąża nieudana, z Odrowąża
skręt w Wincentego zabroniony. Jade na prage, skręt w Szwedzką. Korek od
skrętu, skręciłem do jechałem do 11-go Listopada. Pojechałem do Stalowej,
wróciłem pod Tesco i wyjechałem na Radzymińską (zamotałem się myślałem że
zawinę do tyłu) nic dojechałem do Szwedzkiej i pojechałem w strone Żaby.
Zjazd na 11-go zabroniony, poleciałem wiaduktem, Starzyńskiego od basenów
korek. Zawinąłem w Namysłowską (zakaz, ale pani strażniczka zezwalała)
dojechałem przez wał miedzeszyński i nawrót do Targowej, później Białostocką
i Radzymińską do Trockiej. Tam Samarytanki, Rolanda, Gilarska i już prawie w
domu. To co mogłem przejechać w 2 minuty i ok 1 - 1,5 km jechałem ok 45 minut
i z 15 km.
Czy nie mogli zamknąć jednej jezdni, a drugą podzielić dla ruchu ??
SKANDAL i tyle. Totalne odcięcie od świata, a święto dopiero za 4 dni.