chciałabym się usprawiedliwić. Pewnie będę tu mniej, albo mogę odpowiadać od
rzeczy

)))) Bo zbliza się ten dzień - pierwszej komunii mojej córeczki.
Żeby Marzek nie czuła się samotna - i mnie bierze panika, chociam na ogół
odporna.
Najpierw fryzjerka. Ze dwa tygodnie temu dogadałysmy się, że ma komunie synka
jeden dzień później. " Ile będzie miała pani osób?". Jeszcze wtedy nie
policzyłam dokładnie." Robi pani imprezę w restauracji ?" Gdziez tam ! Przy
naszych finansach i dużym mieszkaniu! " To ile będzie miała pani kucharek ?"
Kucharek ? No ja ! Może poproszę mamę o tort i kapustkę.
"O! Nie da pani sobie rady !"- stwierdziła autorytatywnie, patrząc na mnie z
dezaprobatą. " A kto przystroi pani mieszkanie ?"
A ja żyłam jeszcze na obłoku rozmów z córka o panu Jezusie.
Mama męża w szpitalu. Kochamy ją. Jeżdzimy do niej przez pół miasta. Martwimy
się. Zdaje się,że wpadli na trop kłopotów, ale jeszcze muszę o tym z
lekarzami porozmawiać.
Przyjaciel ukochany moich córek miał wstrząs móżgu, ledwo się wylizał.
Nigdzie w okolicy nie ma białych spinek do włosów ! Trzeba stracić godzinę na
dojazd w okolicę suprmarketu, pieniądze na ruchome zabawki. Córka tęsknie
patrzy na rękawiczki " Nie córciu, nie będą dobrze wyglądać"
W przedszkolu synka jest teraz zapoznawanie się z przedszkolem od 16.00 do
17.00. Trzy razy zagląda do łazienki, bo fajnie spuszcza się tam wodę !
Dlaczego inne dzieci przez tą godzinę nie opuszczają sali, a on trzy razy
siusiu, szatnia, trzy razy myje rączki. Zdarzył jeszcze pogadać z panią, choć
mowi niedużo

))))
Moja mama ma sporo pracy w pracy. Ostrzega, że jeżeli ma jeszcze zrobić tort,
to juz nie będzie miała czasu wpaść. " Tylko kup u was na bazarku śmietanę do
ubicia. Pamiętaj! ( nie cierpimy jej)Inna nie będzie dobra !
Zapominam wziąć suszone grzyby z działki.
Mój synek siedzi dziś pół godziny na ubikacji, życząc sobie mojego
towarzystwa, śpiewając na całe gardło ! Gdy ja muszę wyjąć pranie !
Dziś próba generalna. Nie wpłynęły na nasze konto jeszcze pieniądze, a trzeba
dać zaliczkę na kasetę.
Dziś próba generalna, a dotąd pan Tadzio organista nie zdarzył się z nami
spotkać ( urodził mu się dzidziuś), żeby ustalić na jaką melodię córka ma
śpiewać psalm ! Będzie się musiał dostosować !
Pani od chóru jest zdenerwowana, bo najlepsze dzieci mają komunię w dzień
koncertu chóru ! Musiałam pisać kartkę, by nie spotkać się z furią. "Kto
słyszał, żeby komunie robić w soboty ! Komunie robi się w niedziele!"
Moja córka pyta ugodowo : "To o której ten koncert ? " "O 14.00" "To może
zdarzę wpaść na chwilę ?" Pani uśmiechnęła się mimo woli.
Czego sobie i Tobie Marzek i innym mamom życzę.