samboraga
08.12.05, 16:12
moje dziecko opowiedziało mi jakie to historie opowiadają sobie koledzy...
włosy mi stanęły na głowie...
dodam, że 'za moich czasów' dzieci straszyły się wzajemnie historiami o
duchach, o cmentarzach itp. tymczasem wczoraj usłyszałam prawdziwy horror...
"...w szkole (jest obok przedszkola) jest morderca, nie jest to człowiek
dorosły, ale zwykły chłopiec ze szkoły, wysyła sms-y do innych dzieci, umawia
się na spotkanie i ich morduje...."
nie wymyśliły tego przedszkolaki, usłyszały od starszego (ale niewiele
starszego) rodzeństwa ze szkoły - a potem rozmawiały o tym w swojej grupie,
zastanawiając się jak tego mordercę 'zlikwidować'...oczywiście wszyscy wierzą,
że to prawda i się boją....
jestem w szoku!!!!