marzek2
22.02.06, 08:59
PRZYPOWIEŚCI 31:11
(Stacy R. Miller, przetłumaczono i umieszczono za pozwoleniem autorki)
"Serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego" (BW)
"Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa" (BT)
"Ufa jej serce tego, kto ją ma, i nie brakuje żadnego zysku" (Przekład Nowego
Świata)
"Zaufało jej serce męża, bo ma z tego same korzyści" (Biblia Warszawsko-Praska)
Mąż tej kobiety może wyjść codziennie do pracy wiedząc że ona mądrze zarządza
domem. Nie musi się martwić, że podczas jego nieobecności żona wyda wszystko
co zarabia. Ona, z kolei, docenia jego pracę i podczas gdy on zajęty jest
zarabianiem pieniędzy na rachunki, ona dopilnowuje żeby miał wszystko czego
potrzebuje. Ona załatwia bierzące sprawy, robi pranie i kiedy wraca do domu
stawia przed nim ciepły obiad. Podczas jego nieobecności zajmuje się również
mnóstwem niezbyt wzniosłych spraw, ale robi to z radością ponieważ tak wybrała.
Ta kobieta zdaje sobie sprawę że jest jedyną osobą powołaną do tego aby służyć
swojemu mężowi w ten właśnie sposób. Traktuje to jako część swojej służby Bogu
i dlatego, w pewnym sensie, dokonuje wyboru aby swoje zadania wykonywać z
radością. Wie że służąc swojemu mężowi z radosnym sercem, ostatecznie służy
swojemu Panu. Jej mąż polega na niej, a ona nie zawodzi go ponieważ wie że
dzielna kobieta jest wierna nawet w najbardziej przyziemnych sprawach. Wie że
otrzyma za to nagrodę. Może nie wie kiedy i jaką ją otrzyma ale jest wierna i
wybiera chodzić przez wiarę a nie według tego co widzi. To że jej mąż jej ufa
i polega na niej daje jej głęboką radość. Zaraz po służeniu Jezusowi, służenie
swojemu mężowi jest jej największym zaszczytem każdego dnia.
Jednym ze sposobów w których służę mojemu mężowi jest pomaganie mu kiedy
pakuje się na wyjazd poza miasto. Często robię to kiedy on jeszcze pracuje
albo robi inne rzeczy i kiedy wraca do domu wie że przynajmniej jedna rzecz z
listy do zrobienia jest częściowo wykonana. Czasami piekę mu jego ulubione
ciasteczka na wyjazd, czasem czekam z nimi na jego powrót.
Ciekawe, kiedy siadłam do pisania tego artykułu mój mąż zawołał mnie „Mamo z
przypowieści!” Co za komplement!
No więc jaka jest wasza służba waszemu mężowi? Co zrobicie dla niego dzisiaj?
Zróbcie to i zróbcie to z radością.