za żonę mojego pastora.
Od dwóch dni starsznie bolała ją głowa, nic nie pomagało, wczoraj było tak
źle, że wezwane pogotowie dało skierowanie do szpitala. Dziś już wiemy -
zapalenie opon mózgowych

((( na razie nie wiadomo skąd się to paskudztwo
wzięło, ale sprawa jest poważna, czeka ją przynajmniej miesiąc w szpitalu
A mają dwie córeczki, pastor już wczoraj podkreślał, jak to on zagubiony bez
żony, a tutaj się miesiąc kroi takiej szkoły życia... na szczęście będzie z
nimi jakiś czas jego mama, żeby pomagać.
Ale bardzo się martwimy, o dzieci, o nią... Módlcie się proszę o zdrowie dla
Estery i siły dla Adama.