ruda_kasia
12.10.06, 09:05
Dziś do 14 mam podjąć życiową decyzję. Jest tyleż samo za co przeciw,
prawdopodobnie położy się cieniem (niekoniecznie w sensie negatywnym
oczywiscie) na prau najbliższych latach naszego życia, o ile nie na całym...
I brak mi przekonania, może rozwagi.
Na szali jest- rezygnacja z pracy na etat i założenie działalności, większe
pieniądze, praca w zawodzie, utrata zdolności kredytowej na rok lub dłużej,
niemożność kupienia teraz działki/domu/mieszkania, niemożność dalszego
mieszkania z teściami... pieniądze nie aż tak wielkie, by zaoszczędzić,
takie, by bez strachu spłacac kredyt, z tym że już go nie dostanę...