prośba o modlitwę

14.10.08, 13:56
Ech, ciężkie czasysad Pierw stawanie na uszach, by uratować przejętą firmę,
potem jej upadek, który bardzo przeżył, bo 3 lata ciężkiej pracy poszły na
marne. Teraz wspólnik, który był dla niego jak brat oszukał gosad Chce zabrać
mu całą firmęsad((

Jest mu strasznie ciężko, twierdzi, że n ie ma sił, że się wypalił, że już mu
się nie chce... Ja wiem, że może być to początek lepszego, że może tak będzie
lepiej... Ale nie potrafię mu pomóc - jest zrezygnowany.
Dlatego proszę Was o modlitwę...
    • mader1 Re: prośba o modlitwę 14.10.08, 15:08
      ciężko jest, jak człowiek tak zawodzi się na innych sad(((
      Dobrze, pomodlę się... wspieraj go, bo wiem, jak mu ciężko
      • green_land Re: prośba o modlitwę 14.10.08, 16:45
        Dziękuję Ci...
    • minerwamcg Re: prośba o modlitwę 14.10.08, 20:32
      Mała to pociecha, kiedy jest się zdołowanym, ale dobrze jest
      pamiętać, że kiedy Pan Bóg zamyka drzwi, to otwiera okno...
      • green_land Re: prośba o modlitwę 15.10.08, 20:37
        >kiedy Pan Bóg zamyka drzwi, to otwiera okno...
        ...spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia potrzebne do
        szczęścia...

        Już zaczyna inaczej myśleć.
        Pewnie mój spokój i podejście, że naprawdę nie jest tak źle, jak
        wygląda, że może tak jest najlepiej itd pomogło mu.

        Potem rozmawiał z prawnikiem. Starym kumplem ich obu. Ten także jest
        zdziwiony i niedowierza, że wspólnik męża podjął taką decyzję.
        Stwierdził: "was to zabije/firmę/". Powiedział mu, by nie robił
        żadnych głupstw, bo to nie jest wyjście. I opowiedział historię
        faceta, którego wspólnicy oszukali - powiesił się. Jego żonie
        należała się część majątku szacowana na 5.000.000 zł. Dostała...
        200.000zł. Nie interesowało ich, że choruje na białaczkę...


        Dziękuję Wam za dobre myśli i modlitwęsmile Mam nadzieję, że wszystko
        jakoś się ułożysmile

Inne wątki na temat:
Pełna wersja