Dodaj do ulubionych

Gołębica ...

03.03.04, 11:57
Dziś w godzinach przedpołudniowych widziano uganiającą się z niebezpiecznym
narzędziem w dłoni (pod postacią durszlaka) jedną z foremek udzielających się
na „Mydle”. Osobniczka ta wykazywała bardzo duże zainteresowanie skrzydlata
bracią latającą po jej osiedlu ... a wszystko to z racji, że chce zrobić
gołąbki na obiad.

PS.

Żeby nie ja nic nie sugeruję, ale wystrzegajcie się dziś Czarnej
Obserwuj wątek
    • lodbrok Re: Gołębica ... 03.03.04, 12:04
      To Czarna poluje na p t a s z k i?: Z młotkiem?!?!?!? Gwałtu rety!!:-))
    • czarna33 Re: Gołębica ... 03.03.04, 12:04
      Uprasza się o podanie mnie namiarów do Annimalsów.Zoha bez żadnych wyrzutów
      sumienia łapie biedne zwierzątka,szukające schronienia na parapecie!!I jeszcze
      mówi na nie brzydko używając przy tym wulgaryzmów oooo.I kogo tu się trzeba
      wystrzegać?
      • lodbrok Re: Gołębica ... 03.03.04, 12:06
        To Zoh poluje na p t a s z k i?!?! Sodoma i gomora.. Na parapecie!?:-))
    • ryza_malpa1 Re: Gołębica ... 03.03.04, 13:33
      Ciekawe skąd ja od razu wedzialam że to czarna....?
      Znając jej zamilowanie do klopsików i innych skomplikowanych rzeczy na obiad
      samo sie nasuwa ( na ptaszki)...
    • mella5 Re: Gołębica ... 03.03.04, 18:44
      Ratujcie gołębie ! zabierzcie jej/jemu (bo już sie pogubiłam) brzytwę :)
    • ejno Re: Gołębica ... 03.03.04, 18:49
      A niech wytną srajtuchów troche, będe miała czysty parapet:)
      • ryza_malpa1 Re: Gołębica ... 03.03.04, 18:56
        Ja mam czysty parapet. Moze to dlatego że mieszkam obok czarnej?
    • ejno Re: Gołębica ... 03.03.04, 19:00
      Nosz mnie dzis Czarna wystawila do wiatru a tak moze bym i ja miala czysty a
      tak mam zasrajtowany przez te ptaszyska, ktore oczywiscie kocham jakby sie ktos
      pytal z ochrony zwierzat:)
    • czarna33 Re: Gołębica ... 03.03.04, 21:56
      A mam ich coś około dwunastu i są śliczne:)A jakie pyszne hehehe i parapetu się
      nie czepiają:P
    • dociek Re: Gołębica ... 10.03.04, 07:42
      Osrała mnie! Nie wiem, czy była to gołębica, czy gołąb? Obojętne. Biał-
      zielonkawa sraka, kulturalniej: - "guano" (hehehe!), mniej kulturnie: -
      "gówno", na rękawie została. Człowiek jest osobnikiem zakłamanym, bo twierdzi,
      że to na tzw. "szczęście". A przecież to obrzydliwość, która wpędza w kompleks
      poniżenia. Sraka, która powoduje kłopot estetyczno-pralniczy. Która, w końcu
      stanowi zagrozenie dla zdrowia, poniewaz ptaki bywaja nosicielami chorób
      niebezpiecznych dla ludzi... Obłuda ludzka nie zna granic! :-p
      • lodbrok Re: Gołębica ... 10.03.04, 07:51
        Ale to szczęśćie w nieszczęściu Docku, bo np. w Ameryce Południowej mógł cię
        osrać np. kondor. Dobrze też że strusie nie latają. I to jest właśnie
        szczęście:-)))
        • dociek Re: Gołębica ... 18.03.04, 01:28
          lodbrok napisał:

          > Ale to szczęśćie w nieszczęściu Docku, bo np. w Ameryce Południowej mógł cię
          > osrać np. kondor. Dobrze też że strusie nie latają. I to jest właśnie
          > szczęście:-)))

          Co tam strusie... Gdyby to były np. anioły?!! Ale one podobno nie mają takich
          potrzeb, nawet do tego stopnia, że są pozbawione tych różnych, niekiedy
          atrakcyjnych dla ludzkiej płci przeciwstawnej, "szczegółów" pomiędzy dużymi
          paluchami u nóg.
          (Historyjka prawie "historyczna") ;-)))
          Swego czasu, gdy istniało mocarstwo światowe mające w nazwie słowa
          Sacyjalisticzeskij Sajuz, pewna organizacja młodzieżowo-ideologiczna, w celu
          umocnienia postaw ideowych swoich członków (czyli tzw. zaangażowanej młodzieży
          do lat 35), postanowiła wydelegować do raju aktywistkę dla sprawdzenia czy
          istnieje tawariszcz naczalnik Boh i w razie, gdyby istniał - przeprowadzenia z
          nim zwycieskiej dysputy z pozycji materializmu dialektycznego... Po wielu
          uciążliwych perypetiach dzielna komsomołka Natasza stanęła u wrót raju, gdzie
          tawarszcz inspiektor Piotr nakazał jej czekać na audiencję u naczalnika. Długa
          droga spowodowała u towarzyszki Nataszy parcie na zwieracze, więc zaczęła się
          rozgladać za ustronnym miejscem. A tu nic. Jedynie pustka i przestrzeń
          niebiańska. Zaczepiła zatem przelatujący nieopodal patrol dwóch aniołów: -
          tawariszczi janioły, gdie zdies' można kulturno otprawlitsja?! Oj córko,
          westchnął jeden z nich: my, jako stworzenia niebieskie nie mamy takich
          przyziemnych potrzeb. Przejdź za jakąś chmurkę, rozchyl ją, przykucnij i sobie
          jakoś poradzisz... Tak też Natasza nasza uczyniła, ale ledwo obsunęła barchany
          z pośladków i nerwowo rozglądając się przysidła dla spełnienia fizjologicznej
          czynności... dobiegł ją dżwięk znanego wszystkim jej towarzyszom,
          najważniejszego marsza: "Niech żyje nasz Związek ...". Natasza zerwała się na
          baczność i gatki naciągnęła na pupę! Zdezorientowana podjęła próbę sikania
          jeszcze za drugą, trzecią, czwartą,... dziesiątą chmurką. Nic z tego. Wszędzie
          taka sama sytuacja i ta sama dumna melodia zmuszała ją do zerwania się na
          baczność i bolesnego, wbrew naturze, zablokowania upuszczenia choćby jednej
          strugi. Prawie zapłakana i cierpiąca, na miękkich nogach podeszła pod wrota
          raju, gdzie stał właśnie ich strażnik. Towarzyszu Piotrze, pomóżcie, ja muszę,
          a nic nie mogę! Nie rozumiem córko?! Popatrzmy na dół. Skądże dobiega ta
          muzyka?!! Rozgarnął sklepienie niebieskie i wszystko było już dla niego jasne.
          Zobacz dziecino! Akurat jesteśmy nad PRL-em, a tam przecież jak tylko jakąś
          sowiecką d... zobaczą zaraz jej muszą hymn zagrać.
          • lodbrok Re: Gołębica ... 18.03.04, 07:28
            he he. Nie o "kupie" ale też z tej samej epoki:
            W radzieckiej prasie ukazała się notatka prasowa następującej treści: Wczoraj,
            nasze kombajny pracjące na polach Kazachstanu, zostały zaatakowane przez
            przeważające amerykańskie siły powietrzne. Nasze kombajny odpowiedziały ciągłym
            ogniem rakietowym a następnie odleciały...
    • ejno Re: Gołębica ... 10.03.04, 19:23
      A tak o srajtuchach:) Moja rodzicielka straciła dziś cierpliwość i
      porozwieszała jakieś taśmy szeleszczące na klatce schodowej (tzn za oknem),
      żeby te srajtki nie srały po poarapecie bo się tego domyć nie można
      bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)Wygląda to mniej więcej jakby ktoś za oknem
      morderstwo popełnił i jakby gliny teren oznakowały ale narazie srajtuchów
      brak:):):) co mnie baaaaaaardzo cieszy :):):)
      • lodbrok Re: Gołębica ... 11.03.04, 07:13
        Mozna kupic takie specjalne kolce ktore się przykleja na parapecie i gołąbki
        juz nie siadają. Zaznaczam, ze kolce te nie robia ptakom krzywdy a jedynie
        uniemozliwiają im siadanie na parapecie. Niestety nie bardzo wiem gdzie to
        mozna kupic, ale mysle że w jakis firmach parapetowo - okiennych trzeba by
        popytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka