Dodaj do ulubionych

przedmioty o których nikt nie zapomni!

    • humorek1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 09.03.05, 18:19
      CHINSKIE GUMKI DO MAZANIA,KOLOROWE PACHNACE,STALO SIE PO NIE W OGROMNYCH
      KOLEJKACH,HA A JA ZAWSZE URYWALAM KAWALEK I WKLADALAM SOBIE DO NOSA.A
      PAMIETACIE DEZODORANT BASIE,BYL W PLYNIE,A KREM GRACJA-TO PIERWSZY JAKI
      MIALAM,A KOLEJKI PO GAZETE-RAZEM BO TYLKO TAM BYLY PLAKATY ZASPOLOW,OCH
      WSPOMNIENIA,WSPOMNIENIA JAK TO CZASEM MILO TAK SOBIE POWSPOMINAC
      • cereusfoto Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.03.05, 12:10
        Stało się po gazetę, a jakże - ja np. w soboty wstawałam o 6.00 i pędziłam do
        kiosku po DZIENNIK LUDOWY - pamiętam wkładki z zespołami - jedyna motywacja by
        kupić tak okropną gazetę. Chyba kupowano ją tylko w soboty...
        • zoraz Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.03.05, 18:21
          w latach osiemdziesiątych pojawiły się "gołe baby" na ostatnich stronach gazet:), gdzies tak około dziewięćdziesiątych składaliśmy się całym działem na zakup gazety "kats", czy jakos tak, było to jedno z pierwszych gołych czasopism :)
          • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 26.08.05, 22:30
            Radio marki KROKUS. Napięcie zasilania 9 V dawały dwie połączone szeregowo
            zwykłe baterie płaskie, jak do latarki. Fale długie, średnie i krótkie- te
            ostatnie tylko z niższymi częstotliwościami (pasma 31, 41 i 49 m) - zatem
            słuchać Wolnej Europy było trudno.
            W domu rodzinnym takie radio stało w kuchni na stole. Jeździło też z nami na
            każde wakacje. Kupione w r. 1968, działało do 1982 (wtedy nie dało się już
            zastąpić uszkodzonych tranzystorów TG 2).
          • baja47 wałki do włosów z metalowej siateczki 15.10.06, 10:46
            na ktore nakręcało sie na noc włosy, uprzednio zmoczone piwem, mordęga młodości !!!
            • baja47 najkoszmarniejsze danie lat 50-tych i 60-tych 15.10.06, 10:58
              szpinak zupełnie nie doprawiony i przyprawiony (chyba nie mieli konceptu na
              czosnek) rozlewający sie zielonkawą papką po talerzu między jajkiem sadzonym i
              ziemniakami w postaci papki ( to było podobno puree)
              • baja47 robione ręcznie papierowe ozdoby choinkowe 15.10.06, 11:03
                pamietam rywalizacje wśrod rówieśnikow o najdłuższy łańcuch, jakieś papierowe
                dzwoneczki, talerzyki, bezbarwna lameta, nieee, to były włosy anielskie i kłębki
                wtykanej w świerk waty, zatyczki takie klipsy z wetkniętą świeczką, ktorymi sie
                zaciskało gałązke świerkową
        • olimpia01 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.08.05, 09:27
          Czy wam też kazano od pierwszej klasy prenumerować "Świerszczyk"? A kto pamięta
          takie ni to broszki ni to wpinki okazjonalne na igle wpinane do klapy. Miałam
          calą kolekcję z Leninem, Stalienem i Marksem :)))))
          A pamiętacie okrągłe lustereczka z kiosku Ruchu z czarno-białą fotką
          jakiejś "gwiazdy"?
          • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.09.05, 12:07
            Odznaka "Dzieciątko Lenin" i pocztówka "Lenin-Gimnazist". Oba - wyroby ZSRR,
            ale krążyły też u nas.
        • pani_momo Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.09.05, 00:44
          A szampon "Perłowy"? Pamiętam, jak po ten luksus stało się godzinami w
          kolejce.... Był w takich różowych tubach, pchniał i był.. perłowy :D
          I kolejki na postojach taksówek
          Tramwaje z drewnianymi ławeczkami i panią/panem konduktorem w granatowym
          mundurze, który przed ruszeniem tramwaju pociagał za sznurek od dzwonka..
          Solone masło - bardzo smaczne
          Pomarańczowy ser - tylko dla dzieci, na ksiazeczkę
          bobofruty - na przydział dla dziecka do lat chyba 3...
          Pory roku wyraźnie zaznaczane owocami - lipiec - brzoskwinie, sierpień - arbuzy
          i winogrona, grudzień - kubańskie pomarańcze i banany, wczesna wiosna -
          pierwsze pomidory...
          Proszek IXI - ten dodawany do mleka :D
          Mleko w butelkach - ze złotym albo srebrnym kapslem, przynoszone pod drzwi..
          Młynki do kawy w sklepach Społem
          echhh...
          • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.09.05, 12:09
            Mydło salicylowe (barwy szaro-różowej) - kostka wytłaczana w formie, z ostrymi
            krawędziami (=to, co wyciekło z formy i zastygło). Myjąc twarz tym mydłem,
            miałem likwidować trądzik.
            • anegra Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 31.05.07, 20:57
              Trądzik miał "likwidować" acnosan - takie świństwo na bazie spirytusu
              salicylowego.
          • autumna Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 06.03.06, 11:52
            > Młynki do kawy w sklepach Społem
            > echhh...

            A w słowackich sklepach te młynki dalej stoją!!!
          • sherman-doberman Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 13.10.06, 21:56
            O rany, to przecież wczesne lata 60te!
            Kiedyś jechałam takim tramwajem z drewnianymi ławkami,
            w okolicach placu Zwiszy.
      • pati.zop78 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 03.08.05, 01:46
        a z gazetek dla dzieci: 'mis' i 'okienko'
        • pati.zop78 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 03.08.05, 01:48
          a i jeszcze 'poster'. to chyba zagraniczna. tez z plakatami, czasem z grami dla
          dzieci. wydawana na takim swiecacym papierze.
      • mam6lat Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.04.06, 00:42
        ojej! wszyscy wkłądaliśmy :)))
        - pasta do zębów w proszku - chyba była na wagę?
        - szampon ZIELONE JABŁUSZKO
        - SZTANDAR MŁODYCH - czasopismo odpowiednio zorientowane...
    • humorek1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 09.03.05, 18:25
      A ZAPOMNIALAM OPOWIEDZIEC HISTORIE JAK TO Z KOLEZANKA NA SPOLKE ZULYSMY
      DONALDA,NA NOC PRZYKLEJALYSMY GO W SKRZYNCE LICZNIKOWEJ NA KLATCE,NIE MUSZE
      DODAWAC ZE OBIE DOSTALYSMY ZAPALENIA JAMY USTNEJ.
    • geesje Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 24.05.05, 07:23
      Jakoś nikt nie dopisał - ortopedyczne buty wszystkich pań pracujących w
      gastronomii, słuzbie zdrowia itp.
      Takie materiałowe, nad kostkę, z dziurą na pięcie... pamiętacie?
      Dla to było coś oczywistego, w końcu wszędzie toto sie panoszyło, ale oświecił
      mnie Anglik pewien, gdy pod koniec lat 90. przypomniał to cudo, które
      zapamiętał z PRL-owskich wizyt w naszym kraju.

      A z lat szkolnych na zawsze pozostanie w pamięci cudowny smak sorbowitu
      (fioletowy kapsel) i bułeczki, tudzież wielokrotnie przywoływana oranżada w
      proszku na sucho.

      Czy ktoś pamięta jaką nazwę handlową miały mordoklejki? Długie na 5-7 cm, w
      biało-niebieskich papierkach? Bardzo ekonomiczne, jeden wystarczał na 15 minut,
      i człowiek nic powiedzieć nie mógł...
      • myszak123 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 29.05.05, 19:46
        Oj dzis dopiero odkrylam to forum , jeszce duzo czytania mam , wiele rzeczy
        mnie sie przypomnialo,zwlaszca stanie w kolejkach z mama.W bloku mialam sklep z
        pralkami lodowkami itp.(tzn.teoretycznie bo zazwyczaj nic w nim nie bylo) ale
        jak juz cos "rzucili" to stalo sie w kolejkach nawet cala noc , tam to dopiero
        kwitlo zycie towarzyskie:)Ludzie kupowali cos nawet jak im nie bylo potrzebne
        pozniej wymieniali sie miedzy soba swoimi zdobyczami.
        pachnace gumki do mazania
        zeszyty skarg czy jak to sie tam nazywalo w sklepach
        to byly czasy...hehe
        ale dla tych ktorzy chcieli by soebie przypomniec "czeszki" wklejam link,chyba
        znow wracaja do lask:)
        www.allegro.pl/show_item.php?item=52637293
        a co do butow to przypomnialy mi sie jeszce tzw.plastiki pamietam ze wkladalm
        kamien do obcasa aby stukaly:)
        • sherman-doberman Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 20.10.06, 22:59
          Książka życzeń i zażaleń
      • moniczka212 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.08.05, 22:36
        Mordoklejki? hahaha jak moglam o nich zapomniec, zaklejalam sie nimi calymi
        dniami
      • pompompom Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.10.06, 20:43
        Czy ktoś pamięta jaką nazwę handlową miały mordoklejki? Długie na 5-7 cm, w
        > biało-niebieskich papierkach? Bardzo ekonomiczne, jeden wystarczał na 15
        minut,
        >
        > i człowiek nic powiedzieć nie mógł...
        Powinni obecnieb za darmo rozdawac poslom i politykom :)
    • lilarose Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 05.07.05, 11:44
      ciepłe lody - mniam :)
      lizaki - kogutki, grzybki, listki, sprzedawane najczęsciej przed kościołem na
      odpuście
      gumy donald
      oranzada w proszku
      oranzada w torebce foliowej (mama nie pozwalała mi jaj pić)
      czeszki
      • dorrit Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 29.07.05, 12:14
        Kalkomanie.
        Ksiazki w ksiegarni - gdy kupowalo sie je "na prezent" byly pakowane w szorstki
        papier koloru kawowego i przewiazywane papierowym burym sznurkiem.
        Komiksy o kapitanie Zbiku, Tytus, Romek i A'tomek.
        Moda na biale buty, glownie mokasyny, zwl. u panow w latach 80.-tych - sam
        smak! Biale skarpety przetrwaly dluzej.
        "Komin" - zimowe nakrycie glowy dziewczyn robione na drutach; nie umiem robic
        na drutach, wiec cierpialam, bo nie mialam "komina".
        Ciastka w ciastkarniach i kawiarniach: w-zetki, napoleonki, paczki, gniazdka...
        pycha!
        Tzw. "zapiekanka" - bulka wroclawska przekrojona na pol z zoltym serem i
        ketchupem + ew. dodatkami, sprzedawana czesto z przyczep samochodowych (ktore w
        ogole sluzyly jako punkty sprzedazy wielu roznych produktow).
        • prenatka Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 29.07.05, 17:07
          plastikowe sandały z hofflandu w wielu kolorach.
          farbowana w koła gaza z której sie szyło spódnice i bluzki.
          moje marzenie: prześwitująca linjika z tabliczką mnożenia.
          klasery ze znaczkami (moda na królówki-znaczki z takim złotym
          nadrukiem;profilem królowej angielskiej...)
          puszki po coca coli itp. ustawiane jak drogocenne trofea na półkach...
          takie wiszące rybki na cienkich żyłkach...przywieszało się je u sufitu,
          żyrandola i poruszało nimi, kazda "pływala" w powietrzu....
          zetpety, na których piekliśmy zebrę, placki ziemniaczane, robiliśmy szaliki...
          zbieranie stonek do słoika
          dezodoranty węgierskie bac
          sweterki wegierskie w róże z szerokimi rękawami pod pachami... zielone i różowe.
          czapki węgierskie różowe, turkusowe...te z trzema paseczkami...
          Jacek i agatka , smok Telesfor, pankracy, barbapapa
          talony na buty
          talony za surowce wtórne
          na przełaj, razem,
          dziennik ludowy z plakatami w sobotę...
          wybuch ropy w Karlinie... mieliśmy nadzieję na drugi Kuwejt...
          czarna wołga co niby miała porywać dzieci....
          kanapka z ogórkiem, lub ze śmietaną i cukrem i z ta kanapką wiuuu na dwór i
          szpanujemy przed kolegami....
          • anibag Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 15.09.05, 18:00
            skąd zebrałaś te wszystkie wspomnienia, genialne są po prostu, dodam tylko
            rzuty granatem na PO i zakładanie masek przeciwgazowych
      • jarlshof Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 28.01.06, 00:08
        I panska skorka
    • wpatka Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 29.07.05, 21:53
      nie przedmiot, ale wspomnienie...

      zbieranie makulatury w szkole podstawowej, byly jakies nagrody dla klasy, ktora
      przyniosla najwiecej kilogramow...

      no i kioski "prywaciarzy", ktorzy mieli same dobrocie z NRD :)
    • bdx65 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 31.07.05, 22:34
      1.-plakaty z robotnikiem pomalowanym na czerwono, dzierżącym ster, z napisem
      PARTIA
      2.-plakaty na 1 maja z obowiązkowym gołąbkiem
      3.-przemysławka, woda po goleniu, niektórzy pili z braku innych trunków
      4.-"szatnie", czyli sklepy mięsne o gołych hakach
      5.-sporty - najgorsze papierosy bez filtra
      6.-syrenki i warszawy
      7.-czerwone flagi z okazji jakiegoś święta państwowego
      8.-propagandowe hasła na wiaduktach i w halach produkcyjnych
      9.-księgarnie pełne książek, w których nie było co kupić
      10.-syreny wzywające robotników do pracy
      11.-solone masło na wagę
      12.-fabryki domów
      13.-liczne pomniki ku czci, które na szczęście zburzono (leniny, dzerżyńskie)
      A, starczy już!
    • triskell Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.08.05, 05:10
      Przeczytałam cały wątek i jestem zaszokowana. A popatrzcie na nazwę forum. Nikt
      nie wspomniał o MUSZTARDÓWKACH??? :-P
      • jacklosi Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.08.05, 09:42
        Młodzi forumowicze pamiętają tylko okres schyłkowy z gumami Donald i Pewexem. A
        gdzie pasta do zębów o nazwie pasta do zębów (jedyna dostępna na rynku). A
        gdzie wino patykiem pisane? Papierosy sport zostały wymienione tylko 1 raz jako
        najgorsze. Przecież one były najlepsze! I najzdrowsze. A wódka czysta z
        czerwoną (zwykła) i z niebieską (wyborowa) kartką, dostępne w szerokim
        asortymencie: ćwiara, połówka i litrówka (ta ostatnia zniknęła gdzieś na
        przełomie lat 50. i 60.).
        • avarja Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.08.05, 11:51
          To wino nadal jest w sklepach...
        • robin02 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.08.05, 16:13
          pasta do zebow"Nivea"
          środa jako dzien bezmiesny
          plastikowe sandalki
          rower WIGRY 3


          • jacklosi Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 02.08.05, 08:45
            robin02 napisał:

            > > środa jako dzien bezmiesny
            >

            Bezmięsny był chyba poniedziałek.
            • pati.zop78 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 03.08.05, 01:55
              kazdy dzien byl bezmiesny jak sie kartek juz nie mialo
        • ojanka Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 04.08.05, 13:21
          Witam wszystkich, wspomnienia są super, przedmioty jeszcze lepsze.Pamiętam
          następujące rzeczy:
          -podpiwek -to takie fusy jak herbata, dodawało się drożdże, wodę, cykorię,
          jakieś czary, mary na ogniu i było to gazowane, brązowe jak pepsi, wlewało do
          butelek zamykanych, dojrzewało kilka dni i potem piło się pół na pół jak
          piwo/oranżadę,jak było zbyt dojrzałe, to wybuchało i lało się po ścianach,
          -chusteczki p/deszczowe z folii składane w plisy, zwijane do malutkich
          pudełeczek, miałam taką w wersji luksusowej w malutkie różyczki, nigdy jej nie
          używałam, bo mi było szkoda,
          -sok Dodoni-pomarańczowy, całkiem dobry,
          -kawa ziarnista robusta albo arabica,w małych woreczkach zastępczych,
          -krem Bambino w takim płaskim pudełku jak Nivea, tylko w różowym kolorze,
          -portfeliki, torebki z naklejanymi koralikami w różnych kolorach, cudo, też
          nigdy nie używałam , bo było szkoda,
          -adapter Bambino, ale też płyty z czarnego bakielitu,także pocztówki grające,
          albo z rosyjskich gazet takie ciuniutkie płyty-szczyt techniki, niektóre płyty
          miały duże dziury w środku, trzeba było wkładać specjalne kółeczka do adapteru,
          płyty odtwarzało się też z różną prędkością,
          -telewizor Belweder z kolorową szybką i z Panię Loską i Wicherkiem- to za
          Gomułki i wczesnego Gierka,
          -podpaski pierwotne - wata w siateczce jak z firanki w duże oczka,
          -klipsy do włosów takie płaskie, metalowe,
          -pasy do pończoch zapinane na guziki albo na drobne pieniądze,
          -ceres - to był tłuszcz do smażenia, do pączków się nadawał doskonale,
          -Moda Polska-szczyt elegancji i super ciuchy,
          -mleko w dużych litrowych butelkach, jak chude to ze sreberkiem , jak tłuste to
          sreberko było złote, kefiry miały sreberko chyba w paski,no i nieodłączny
          odgłos dźwięczących butelek,
          -zakupy pakowane w gazety i szare papiery,
          -z Pewexu załatwiało się po znajomości reklamówki foliowe,
          -z tematyki szkolnej-Tarcze przyszywane do lewego rękawa, każda szkoła miała
          inne tarcze, a technika dodatkowo naszywały kąty, takie v, ilość kątów
          wskazywała na rocznik: 1 klasa , 2 itd., fartuchy w młodszych klasach z białymi
          kołnierzykami, przypinanymi na guziki, nauka w sopboty, niebieskie zeszyty z
          tabliczką mnożenia na odwrocie, a jeszcze długopisy z tabliczką mnożenia -
          rarytas i przedmiot pożądania,
          -a całkiem ze szczenięcych lat - kałamarze i pióra na stalówki maczane w
          kałamarzu.
          Dużo pamiętam pozdrawiam wstystkich Ojanka
          • jacklosi Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 08.08.05, 14:48
            Witam, nareszcie ktoś z mojego rocznika mniej więcej. Krem nivea na odwrocie
            miał napis: Zawiera euceryt, wnika łatwo w głąb skóry i wzmacnia ją. Polska
            była monopolistą w RWPG i ten krem był najlepszym towarem wymiennym, jak ktoś
            jechał za granicę np. do Bułgarii.
            • margo.pf Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 24.08.05, 16:14
              Witam rowiesnikow :)) A paste do butow Buwi ktos pamieta? Pasta byla licha, za
              to z pudelek i sznurka robilismy z bratem telefon. A kto pamieta "dzien na
              pranie" nalezacy sie pracujacym kobietom raz w miesiacu? Szlo sie wtedy do
              pralni i gotowalo bielizne w kotle. A potem szlo sie do magla.
              Z innych to: motocykle Avo Sport, WFM, WSK, Java, SHL; skuter Osa; rowery
              skladaki; buty na platformach dla dziewczat, a jeszcze wczesniej dla chlopcow
              rolingstonki zwane rowniez kowbojkami. Szczyt elegancji! Do tego, obowiazkowo,
              fryzura na Ringo Star'a i plaszcz w jodelke. W pozniejszych latach moda na
              Hulewicza (lata 70-te).
              A swoja droga, to zobaczcie jak nam ta mode dzisiaj sobie "przywlaszczyli" !
          • olimpia01 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.08.05, 09:40
            pominęłaś tusz do rzęs w szarym pudełeczku z maluśką szczoteczką na którą
            trzeba było najpierw napluć aby rozpuścić twardy jak cholera tusz :)))
          • agatkar1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 14:31
            taką watę w siateczce czyli podpaskę wciskała mojej koleżance babcia, kiedy
            dostała pierwszy okres...
            a były to już czasy kiedy w aptece można było dostać normalne podpaski... czyli
            gdzieś 1990 r.
        • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 26.08.05, 22:23
          jacklosi napisał:
          > A gdzie pasta do zębów o nazwie pasta do zębów (jedyna dostępna na
          > rynku).
          Pamiętam jeszcze proszek do zębów.
          Pasta do zębów NIVEA (Lechia, Poznań, ul. Chlebowa) miała swą mutację "dla
          dzieci" - o smaku "pomarańczowym" i w takim mniej więcej kolorze.
        • sherman-doberman Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 13.10.06, 22:06
          O, przepraszam, No cóż, młoda nie jestem.,i w zwizku z tym pamiłtam, że
          istniała pomarańczowapasta do zębów dla dzieci. W latach późniejszych pokazała
          się chlorofilowa, i pamiętam, że innej nie chciałam używać. Jestem uczulona na miętę. a wszelkie
          późniejsze pasty były miętowe.
          Sporty, owszem, palili zawsze chłopcy wszkolnych toaletach i żule pod budką z piwem.
          Eleganckie damy paliły Carmeny. Harcerze Extramocne, a nałogowcy klubowe.
          Snoby i niepalący paliliy Marlbooro. Byłam taką niepalącą.
          I oprócz półlitrówki czystej z czerwoną kartką była jeszcze żytnia, cud!
          I kto pamięta z lat 70tych coctail Małpa: 3 części żytniej, biały wermut i sok pomarańczowy
          lub grejpfrutowy z puszki?
    • wpatka Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.08.05, 18:28
      i Trumniaki (buty z aksamitu z wstazeczka, specjalne niby jednorazowe do
      trumny... ale jakie eleganckie, ze dwa miesiace sie dalo ponosic)
      • jacklosi Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 02.08.05, 08:49
        Dlaczego nikt nie napisał o tytułowej musztardówce? Musztarda (sarepska lub
        kremska, innych nie było) sprzedawana była w słoiczkach-szklaneczkach o
        pojemności na oko 150 ml, które, po zużyciu zawartości, mogły być używane
        dalej. Prez jednych do picia herbaty, przez innych - do picia innych napojów.
        • aga305 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 02.08.05, 10:25
          w latach 80 można było kupić w skelpikach szkolnychh watę cukrową w woreczka
          barwioną na różne kolory - to było coś,
          Pamiętam też z przedszkola że nosiłam cienkie rajstopy, miałam różne kolory (bo
          sąsiadka pracowała w magazynach RUCHU) na to mama zakładała mi normalne grube
          rajstopy które po przyjsciu do przedszkola ściągała.
          Pamietam też jaka była moja rozpopacz kiedy dowiedzialam się że moje kozaki
          kupione na kartki w sklepie chemicznym będę musiała oddać kuzynce na nastepną
          zimę. To były czasy.
          A jeszcze były takie projektory do ktorych "wkręcało się " taką rolkę (jak
          obecnie filmy do aparatu i kręcą pokrętłem oglądało sie bajki. Nie wiem jak to
          się nazywało?? Może ktos pamięta.
          A i jeszcze choinki (drzewka sztuczne) prawie lyse, ktore zapalaly sie od
          lampek.
          Jak cos mi sie jeszcze przypomini do dopisze.
          Aga/73
          • cereusfoto Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 02.08.05, 10:45
            Ten napój w woreczkach to "cytrynada" czy jakoś tak. Napiłabym się tego
            świństwa teraz.
            Ten projektor do bajek to "BAJKA" tak się nazywał. Też pamiętam. Na ALLEGRO
            całe mnóstwo pamiątek z PRL-u można kupić/ sprzedać pooglądać.
            Oto link :
            www.allegro.pl/showcat.php?id=231
          • mam6lat Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.04.06, 00:45
            A jeszcze były takie projektory do ktorych "wkręcało się " taką rolkę (jak
            > obecnie filmy do aparatu i kręcą pokrętłem oglądało sie bajki. Nie wiem jak
            to
            > się nazywało?? Może ktos pamięta.

            RZUTNIK ANIA - świetnie sie sprzedaje na allegro - sentymenty :)
    • ewka69 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 04.08.05, 10:58
      ten projektor do bajek to nie przypadkiem fotoplastykon?
      mleko i śmietana w butelkach! pamiętam jeszcze jak chadzałam do sklepu po
      śmietanę i na ogół jej nie donosiłam bo po drodze zawsze trochę
      wypiłam...prosto z gwinta..
      • dupekzoledny Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 05.08.05, 19:42
        cytroneta napój boski
        nawet łysym rosną włoski.
        a swoją drogę nie wiem czy było to gorsze od szczyn m-ki coca czy pepsi.
      • jacklosi Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 08.08.05, 14:52
        Projektor do bajek marki Bajka nazywał się w ogólności projektor. A
        fotoplastikon to zupełnie inna bajka, to zdjęcia trójwymiarowe. Fotoplastikon w
        Warszawie być może jeszcze istnieje, Aleje Jerozolimskie niedaleko hotelu
        Polonia.
        • kirke13 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 08.08.05, 20:20
          A zdjęcia slajdowe tzw. slajdy, które powiększone ogladało się na ścianie
          puszczane przez specjalny rzutnik lub projektor.
          Ale większość z tych ówczesnych "nowinek technicznych" wyśmiewanych przez
          młode pokolenie i nie tylko, poszły w zapomnienie przez postęp techniki, tak
          jak prawie współczesne, bo nie pRL-owskie "pagery", wyparte przez telefony
          komórkowe.
          • wladek47 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 09.08.05, 01:22
            Przed pralka typu Frania byla SHL-ka. Nie wiem, czy ktos wspomnial o wspanialym
            radiu Szarotka z zasilaczem. Juz z czasow studenckich wspominam magnetofon,
            chyba malodia odtwarzajacy w obu kierunkach. Oczywiscie kamera filmowa na filmy
            2x8 (mam pare takich filmow i nie wiem gdzie je przerobic na DVD).
            • jan.kran Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 09.08.05, 12:15
              Przeczytałam ten wątek jednym tchem . Większosc produktów znał ,kuszał i używał...

              Boże ,jakie to były dziwne czasy.

              Ale jedną rzecz sobie uświadomiłam przy okazji. Ja uczyłam się pisać przy pomocy
              skrzypiącego pióra i kałamarza.
              Ławki w mojej szkole miły dziurę na kałamarz.

              Jak teraz oglądam te swoje śliczne cienkopisy w najrózniejszych kolorach to aż
              nie do wiary.
              Mam chyba z dziesięć w torebce czerwone,zielone ,różowe ,turkusowe , cieńsze
              ,grubsze.

              Chyba sobie rekompensuję siermiężne dzieciństwo.
              Kran:))))))))
              • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.09.05, 12:19
                Pierwsze półrocze I klasy pisałem ołówkiem. Potem, resztę I kl i całą II piórem
                maczanym w kałamarzu (w ten sposób byłem ostatnim chyba pokoleniem żyjącym
                jeszcze w realiach np. bohaterów "Serca" Amicisa). Od III kl. czeskie pióro
                wieczne, napełniane przez naciskanie gumki (po zdjęciu końcówki). Potem różne
                pióra wieczne, najczęściej "składaki" tworzone przez Tatę. Nigdy nie
                przeszedłem na pisanie długopisem. Dziś, jeśli piszę ręką, to
                wiecznym "pelikanem" z tłoczkiem i złotą stalówka.
            • janbad Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.08.05, 09:12
              A ja mam jeszcze kartki na buty, stałem za tymi butami w kolejce w PDT ale
              zbrakło.......prawie płakałem :(
              Ciekawe czy młodsi forumowicze odcyfrują skrót PDT- "pedet"?
              • janbad Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.08.05, 09:20
                ...i byłem zastępcą przewodniczącego listy kolejkowej po telewizory...- i jak
                to wytłumaczyć młodemu pokoleniu?
    • ewely Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.08.05, 02:04
      Pamietam z dziecinstwa takie kieszonkowe lusterka - male , kwadratowe lub
      okragle , a z tylu zdjecie np. gwiazdy filmowej. No i wszystkie powyzej
      wymienione przedmioty.Ach...Az sie serce sciska na samo wspomnienie...
      • zas_ale_pyra Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.08.05, 05:17
        Przeczytalem jednym tchem.
        I tak jak ktos przede mna: znal, uzywal, kuszal....
        Nie bylo chyba nic o kiszonej kapuscie w sloiku (do sklepu mialem jakies 500-
        600 m, przynosilem do domu resztki, mmmmm, pycha).
        Teczki na gazety (nadal pamietam nasza teczke numer 12, hi hi hi).
        Pismo "Radar" z adresami z calego (?) swiata.
        Mlody Technik (naprawde dobre pismo).
        I cos, co chyba sie nie wroci: Jak na ale wykladowal wchodzil Pan Profesor -
        cisza. Dzisiaj? Nie wiem, jak jest w Polsce, ale wg. tego co widze w USA,
        zgroza. Pan Profesor zaczyna wyklad a ludzie i tak gadaja. Czasmi trzeba 2-3
        min na uspokojenie DOROSLYCH skad inad ludzi.
        O, tramwaj "2 pokoje z kuchnia" (kto pamieta jak to sie oficjalnie nazywalo?
        Nie moge znalezc zdjec nawet na stronach "tramwajowych").
        Duzo, duzo...
        A CZYNY SPOLECZNE.....
    • tebaska Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.08.05, 00:25


      maja2005
      W latach siedemdziesiatych pojawiły się podkoszulki tzw gazety. Mój syn
      niedawno jeszcze w niej chodził, bo babcia z lamusa ją wykopała.

      zzdorka
      Ciuchy!!! Ostatnio u kolezanki znalazlam Katalog Ubran z 1970 roku. Poplakalam
      sie ze smiechu. Wszystko z wiskozy albo jeszcze bardziej przewiewnego
      materialu. A jakie kolory. Jaka jakosc zdjec! Modelki i modele (one jeszcze jak
      cie moge, ale faceci - brak mi slow!!!) No miodzio!

      pia.ed
      Co to jest OLOWEK KOPIOWY?

      Witam - zanim zaczęłam pisać przeczytałam wszystko. Zastanawiam się dlaczego
      niektórzy wprost szydzą z tamtych czasów nie mając pojęcia jak było naprawdę.
      Widać przecież iż są to ludzie młodzi, którzy przeżyli końcówkę PRL-u i nawet
      nie wiadomo czy to pamiętają czy tylko z opowiadania innych myślą,że wiedzą.
      Tymczasem nie mają zielonego pojęcia,że wprawdzie było mało towaru ale każdy
      miał co zjeść i nikt nie wieszał się czy w inny sposób doprowadzał do
      samobójstwa z powodu braku możliwości wyżywienia rodziny.
      A czy teraz apetycznie wyglądają te poskręcane ze starości wędliny i czy podoba
      się wam ten smrodek ciągnący od mięsa koloru szaro-zielonego???
      Może tak się dzieje,że ludzie mają tak dużo pieniędzy i żywią się w restauracja
      najlepiej kat. S /kat. S z czasów PRL-u/ i dlatego nie kupują w sklepach.
      A czy Wy moi drodzy i Wasi bliscy wszyscy macie wymarzone zatrudnienie???
      Pozdrawiam
      • moniczka212 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.08.05, 23:02
        pamietacie, ze w pewnym momencie nie mozna bylo dostac w kioskach Sportow" i
        wtedy pojawily sie "Starty",jeszcze gorsze od "Sportow"
        strasznie kwasne wino typu: "Pershing"
        oliwka dla dzieci "Jacek i Agatka"
        kawa "Inka" moj przysmak
        buty "szczury"
        automaty z woda sodowa,pod ktora stala "musztardowka", nie pamietam ile tam
        trzeba bylo wrzucic (bylam za mala)
        bordowe spodnie ze sztruksu
        spodnie "narciary"
        soki Bobo-fruty, mama kazala mi stac w normalnej kolejca, a sama stawala w
        kolejce "dla ciezarnych", czasem stalismy tak kilka razy
        lody "casatte" czy cos takiego?
        Mirinda czy Mirynda? w kazdym razie cos pomaranczowego do picia i jeszce Polo-
        Cocta,nie pamietam co to byl za smak
    • pamfil Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 14.08.05, 14:45
      Kołchożnik - głośnik w domu przyłączony do radiowęzła.
      Pionier - radio lampowe
      rower Bałtyk
      • pamfil Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 14.08.05, 16:02
        Radio Pionier było pierwszym radiem lampowym produkowanym w Polsce w latach 50-
        tych. Sprzedawane było na talony.
        Na rower Bałtyk, w latach 50-ych trzeba było zapisać się w Motozbycie i czekać
        ok. roku.
        • rystani Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 14.08.05, 18:19
          Słuchało się na Pionierze głównie Radio Wolna Europa
          orkiestrę Namysłowskiego, słuchowiska o godzinie 15:30
          Świat dźwięków poznawałem za pomocą grającej szafy
          Potem własny gramofon Bambino
          Z czasem na licencji Grundiga magnetofon. Szpulowy ZK a potem kasetowy MK
          Kasetowy najlepiej słuchało się w Jugosławii, rodacy masowo słuchali właśnie tam
          i tam też sławetne Grundigi pozostawały zamienone na "zielone"
          • bea81 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 14.08.05, 18:40
            A pamietacie buty Podhale a w kawiarniach galaretki pociete w kostke z bita
            smietana
            • ewosia Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.08.05, 14:54
              może nie wszystko, ale sporo (strona kultowa)
              www.aiw.cad.pl
            • anegra Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 31.05.07, 21:04
              A papier toaletowy "wystawało" się w papierniczym, w pobliskim kiosku kupowało
              się sznurowadła, które się razem związywało i nawlekało na nie rolki papieru,
              po czym paradowało się z tym "trofeum" do domu przez całe miasto :)
          • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 21:20
            rystani napisał:
            > Słuchało się na Pionierze głównie Radio Wolna Europa
            Jeszcze lepsza była do tego Aga.
            Z domu Babci pamiętam, że na Wolną Europę była stale nastawiona Stolica (na
            samym środku skali tkwił tam STALINOGRÓD) - Kraków na falach średnich
            obsługiwał niemiecki kołchoźnik czyli Volksempfänger, bezkonkurencyjny jeśli
            idzie o donośność głosu przy odtwarzaniu Hejnału w południe, fanfary "Błękitnej
            Sztafety", albo przebojów typu "Głęboka studzienka".
    • ewka69 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.08.05, 23:11
      cytrynada- ta oranżada w proszku ale jedzona na sucho!!! to było to!
      • mister1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 01:21
        pamietam.Wyjatkowa ohyda...
        • agatkar1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 14:34
          SPÓDNICE Z PIELUCH!!!
          SPODNIE Z LAMPASAMI!!!!
          moda cudna....
          • agatkar1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 14:42
            acha, i jeszcze....
            pamiętam lizaki z własnej roboty, stopiony cukier na patelni wlany do wieczka
            od słoika... dodatkowo robiłam drażetki na blacie w kuchni - rozlewałam
            łyżeczką małe kropelki...
            • agatkar1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 18.08.05, 14:46
              Czy ktoś pisał już o rowerze? Wigry 3 i Pelikan.

              no bo o magnetofonie Kasprzaku to już mówiliśmy... mój braciszek dostał na
              komunię...
          • kalina29 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 10.10.06, 23:19
            > SPÓDNICE Z PIELUCH!!!

            zapomnialas o spodniczkach z chusteczek do nosa!
            Kalina

            no a te z pieluch koniecznie farbowane, wychodzily takie mazaje!
    • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 19.08.05, 20:40
      FONARIK - latarka produkcji ZSRR, zasilana z prądnicy uruchomianej naciskaniem
      dźwigni (trzymało się toto w dłoni i "pompowało" zaciskając co i raz pięść;
      oczywiście światło było skrajnie słabe i przygasające - na tyle, żeby odczytać
      godzinę na zegarku albo trafić kluczem do zamka, gdy się już stało przy
      drzwiach)
      • bea81 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 20.08.05, 18:08
        Pamietacie dlugopisy z panienkami,gdzie po przechyleniu sukienki im znikaly.
      • sherman-doberman Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 13.10.06, 22:27
        przedarłam się przez wszystkie posty i widzę, że nikt nie wspomniał o
        pończochach fildekokosowych, takich prążkowanych. Bo elastyczne pojawiły się gdzieś w połowie
        lat 60tych i były marzeniem każdeg0, choć miały grube szwy z tyłu i koszmarne kolory.Pierwsze
        rajstopy też były fildekokosowe.
        Zdaje się, że pierwsze elastyczne rajstopy, ale też w prążki dostałam jak miałam chyba 10 lat.
        Na gwiazdkę. 1 parę. Wielkie przeżycie.
        I repasacja pończoch!! to pamięta? Te panie schylone nad maszynką
        w rozmaitych sklepach przy drzwiach?
        I pasy do pończoch, do któych stale brakowało... jak to się nazywało, takie jakby guziki?
        Ponieważ ich nie było, używało się małych monet.Albo gumki myszki.
        • baja47 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 15.10.06, 10:39
          może i moja pamięć już zamazana, ale mnie kupowano fildekosy, takie patentki w
          prązki, a pas miał 4 gumy zakończone ,ręcznie robiona pętelką, ginęły te guziki
          bieliżniane ( obciągnięte materiałem), wkładało sie wtedy inny guzik, slizgał
          sie w fildekosie, najlepsze były monety, bo na brzegu miały rowki
    • skandal6 piora chinskie ze zlotymi stalowkami 21.08.05, 01:03
      z prawdziwego zlota ilustam-karatowego. po latach jak sie irydowa koncowka
      stalowki ukruszyla, to stalowke sprzedalem u jubilera z niezlym zyskiem, za
      ktory moglbym nabyc kilka takich pior, ale juz ich wtedy w sprzedazy nie bylo
    • pamfil Apataty fotograficzne "Start" i "Druch" 25.08.05, 22:00
      Aparat fotograficzny "Start" - dwuobiektywowa lustrzanka z obiektywem wyciętym
      z dna butelki, ostrość do 2 metrów. Aparat młodzieżowy "Start"z bakelitu bez
      możliwośći nastawiania na ostrość.
      • luccio1 Re: Apataty fotograficzne "Start" i "Druch" 26.08.05, 22:43
        Za to DRUH miał możliwość regulacji formatu zdjęć na błonie: albo 12 ujęć 6 x
        6, albo 16 klatek 4,5 x 6 (na błonie, na której w jeszcze starszych aparatach
        wychodziło tylko 8 klatek 6 x 9).
        Pamiętacie ustawianie filmu do zdjęcia? Najpierw, po założeniu wolnego końca na
        rolkę tkwiącą w aparacie i zamknięciu pudła kręciło się powoli, obserwując
        okienko przesłonięte czerwoną szybką: ukazywały się "łapki", potem znów długo
        nic, potem trzy kropki i zaraz cyfra "1" - wtedy robiło się zdjęcie; potem
        dalej kręcąc w tym samym kierunku trzy kropki, znów nic, znów trzy kropki, "2",
        zdjęcie... itd. Oczywiście gdy się zapomniało przekręcić film po zdjęciu,
        naświetlało się tę samą klatkę powtórnie (a można było i 10 razy!).
    • che.guevara FSO Polonez, zwany przy końcu lat 70ych 27.08.05, 22:39
      mercedesem wschodu.
      • cmok_wawelski MUZEUM PRL 16.09.05, 01:05
        polskaludowa.com/
        • cmok_wawelski INNE EKSPONATY - tylko prosze nie kupowac! 16.09.05, 01:42
          www.allegro.pl/show_item.php?item=64165239
          www.allegro.pl/show_item.php?item=62821886
          i wersja limuzyna: www.allegro.pl/show_item.php?item=63047832
          czy www.allegro.pl/show_item.php?item=63958900 albo oryginalnie polski
          Harlej www.allegro.pl/show_item.php?item=62767063 i wersja niezepsuta
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63755244
          I co szkoda teraz tego oryginala, co?
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63086567

          A do tego muzyka stereo - trzeba sobie wyobrazic...
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63791725
          ...albo przypomniec n.p. te pierwsze biustonosze rozpinane do HiFi rytmu tzw
          quasi quadro
          www.allegro.pl/show_item.php?item=64148646 ;-)
          itd

          a zegareczki Ruhla z Jubilera po 850 zl? Prosze bardzo ("stan dobry ale
          niesprawna" ;-)
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63822239
          a dla mlodych artystuf foto
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63692167
          choc niestety nie wszystkim lata nauki pomogly
          www.allegro.pl/show_item.php?item=63751397 za to Jaworowi Ludzie daja z
          dodatkowym osprzetem www.allegro.pl/show_item.php?item=64063369 na noc.



          • akagi666 Re: INNE EKSPONATY - tylko prosze nie kupowac! 16.09.05, 15:49
            autobus ogórek - silnik w śroku przykryty takim wiekiem obitym dermą - jak
            jeździłem do przedszkola to lubiłem sie o to opierać bo było ciepłe :-) Albo
            usiąść na miejscu obok kierowcy albo na specjalnym miejscu dla konduktora . Co
            jeszcze ? POLO COCTA !!! Nikt nie pamięta ? Dżem z zielonych pomidorów , TRAN w
            przedszkolu - do dziś pamiętam ten smak :-( i pamiętam gdzie stał i że
            przedszkolanki nam go dawały z jednej łyżki , dzieciaki stały w kolejce i
            ryczały jak woły , kto zjadł mógł wyjść z sali . CZasem dawali do tego suchy
            chleb z solą .
            • luccio1 Re: INNE EKSPONATY - tylko prosze nie kupowac! 17.09.05, 12:35
              Do przedszkola chodziłem tylko rok (1960/61) - było to jeszcze u Sióstr
              Felicjanek (rok później im zabrali). Tam nie dawali nam tranu - natomiast jak
              najbardziej pamiętam tran z chlebem z solą na przegryzkę z czasu o kilka lat
              wcześniejszego - z domu.
            • luccio1 Re: INNE EKSPONATY - tylko prosze nie kupowac! 17.09.05, 12:40
              POLO-COCTA -
              to głos z pociągu: "Piwo jasne, polo-cocta, nie ma WARSu!", "Piwo jasne, polo-
              cocta, nie ma WARSu!" (facet roznoszący piwo między Krakowem Głównym a
              Płaszowem, początek r. 1980).
    • negevmc ___NAJWAŻNIEJSZY PRZEDMIOT W PRL'U 17.10.05, 20:27
      lada a właściwie jej spodnia storna !
      • annah11 Re: _Ciekawe wirtualne muzeum 05.11.05, 10:37
        www.polskaludowa.com/
    • golarz.filip Bumerang 09.11.05, 12:21
      Wiem, ze zaczalem ten watek na glownym ale nie zauwazylem tego postu. Mial ktos
      plastikowy bumerang ktory jak sie rzucilo to nie wracal? Ja mialem w kolorze
      zoltym.
    • o_ll_a Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.11.05, 11:43
      pachnące gumki do mazania,

      chińskie piórniki,
      • gherarddottir Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 24.11.05, 23:59
        marmolada krojona nozem na wage - jesczez w poznych latach 80 tych mozna to
        bylo zobaczyc.
        olowek kopiowy, juniorki - obuwie szkolne, mascara celii tzn tusz ze
        szczoteczka i w ten tusz sie plulo i sie tym rzesy malowalo (zabieralysmy z
        siostra mamie), chinskie wyroby, czeskie buciki baletki z gumka na podbiciu.
        • magdaoneway Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 11.01.06, 23:29
          Rower Pelikan i Jubilat
          Chinskie piorniki zapinane na magnes
          Woka Vistula
          Zefiry (takie papierosy, ktorych palenie mialo rzekomo powodowac bezplodnosc)
          Paierosy Stoleczne
          Sok pomaranczowy w puszcze (importowany oczywiscie). Puszka byla chyba wykonana
          z blachy przeciwpancernej bo nijak nie szlo tego otworzyc chyba, ze srubokretem
          i mlotem
          Ptys i Mazowszanka w szklanej butele na wymiane
          Nie wiem czy dziewczyny pamietaja takie rajstopy, ktore na koncu zamiast
          normalnego wygodnego zszycia byly zawiniete ni to w supel ni to w jaka rozetke...
          Jogurt owocowy w jednym smaku za to wieloowocowym (na wieczku kubeczka byly piec
          okroglych obrazkow z owocami, ze niby z nich produkt ow wykonan zostal)
          He he - a czy ktos pamieta owczesne siatki na zakupy? Byly zrobione z takiej
          jakiejs baaaardzo rozciagliwej wlokniny i skladala sie glownie z "oczek". Bez
          zawartosci siatka wygladala na mala a po wlozeniu nap 5 kilo ziemniakow
          rozciagala sie niemilosiernie i przez te oczka ziemniaki wypadali.

          A blaszane banki na mleko, kiszona kapuste i ogorki?
          A menazki na obiady ze stolowek?
          A wyroby firmy INCO?
          A loziarze z wielkimi pudlami na plazach, wrzeszczacy w nieboglosy "Lody lody na
          smietanie! Kto polize temu..."> He he he - rodzice nigdy nie chcieli mi wyjasnic
          co ten pan lodziarz ma na mysli.
          A pierwsze "chipsy" ziemniaczane? Tak zwane prażynki? Takie biale i nieforemne,
          troche jakby nadmuchane.
          A dlugopisy marki Zenit? Kto taki mial, ten w klasie rząził.
          A aparaty fotograficzne Zenit lub Zorka?
          A aparaty na zeby, ktore zajmowaly cala paszcze?
          A tekturowe bilety z dziurka na PKP?
          A szal na kolorowe frotki na wlosy lub na przegub dloni?
          A fluoryzacja w przedszkolu?
          A ksiazeczki z serii "poczytaj mi mamo"?
          A te zaj...te hity w stylu "witaj zosieńko, otwórz okienko na wschodnia strone"?
          I wogole festiwale piosenki w Zielonej Górze i w Kołobrzegu.
          A "Młody technik"?
          He he he a pokrowce na samochody marki syrena i trabant, zamiast garażu?
          A buty Sofixy?
          A moda na kolorowe, żarówiaste sznurówki - zielone, pomarańczowe albo różowe?
          A spodnie piramidy?
          A pseudo bita śmietana w proszku czyli tzw. śnieżka?

          Dobra juz mi sie wiecej nie chce pisać. Wybaczcie ale mam problem z polskimi
          literami
          • horpyna4 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 12.01.06, 18:36
            Sztućce w knajpach! Wprawdzie nie były przytwierdzane na łańcuchu, ale jednak
            usiłowano je zabezpieczać przed kradzieżą. Chociaż były to aluminiowe ohydy,
            ale, zwłaszcza noże, miały powodzenie. Wobec tego na trzonkach wytłaczano znak
            typu PSS, czy GS, w zależności od tego, komu "zakład żywienia zbiorowego"
            podlegał. A dodatkowo nożom, zwłaszcza w barach mlecznych, ułamywano kawałek
            ostrza!
            • jarlshof Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 28.01.06, 00:17
              I gielda podrecznikow po zakonczeniu roku szkolnego i walka o ksiazki w
              najlepszym stanie
              • horpyna4 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 28.01.06, 11:25
                To był faktycznie koszmar. Na szczęście miałam znajomego kierownika księgarni,
                któremu udawało się wygospodarować dla mnie podręczniki nawet wtedy, jak były
                towarem ściśle reglamentowanym i sprzedawano je wyłącznie szkołom.
                • edeka5 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 29.01.06, 19:32
                  Nie narzekałam na używane podręczniki. W liceum brat kompletował zestaw podręczników, ja korzystałam po nim, a później jeszcze nasz sąsiad.
                  A teraz co rok to nauczyciel zmienia obowiązujący podręcznik i trzeba kupować nowy zestaw dla następnego rocznika.
                  • aga305 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 30.01.06, 14:31
                    Ja pamiętam, że jak ktoś się dobrze uczył to dostawał talony do ksiegarni na
                    nowe podręczniki a pozostali dostawali z tak zwanej wymiany szkolnej. Ja
                    lubilam te ksiązki bo na koncu byla taka metryczka i wpisywalo sie nazwisko,
                    imię klasę i rok szkolny i ptem kazdy czytal po kim ma ksiązkę.
                    Teraz faktycznie ksiazlo jednorazowego uzytku bo kazdy wymaga czego innego.

                    Pozdrawiam
                    Aga
                    • aatha Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.02.06, 19:43
                      ja pamietam moj pierwszy magnetofon grundig, pyszne twarozki w kartonikach,
                      zawsze mialam do przedszkola, pamietam moje pierwsze dekatyzy ale to juz
                      pozniejsze czasy, napoj bursztynek - uwielbialam go, cukierki kukulki,
                      naprasowanki na koszulki, kupilam sobie z napisem republika , i pamietam takie
                      skorzane torby raportowki - chyba. Chodzilo sie z tym do szkoly i trzebabylo
                      ozdobic ja napisami z ulubionymi zespolami.
                      • tamsin Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.02.06, 21:06
                        a ja pamietam tornistry do szkoly zrobione z tektury! byla to najtansza wersja
                        tornistra, wygladalo to jakby ktos pudelko od butow obkleil ciemnobrazowym
                        plastikiem, dolaczyl do tego szelki, i gotowe na plecy :-)
                        • horpyna4 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 01.02.06, 21:49
                          A czasami bywały takie, że boki miały z drewna pomalowanego na ten sam kolor,
                          co tektura.
                          • zoraz Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.02.06, 17:02
                            A ja miałam skórzany, taki kolorowy, granatowy z niebieską klapką i zielonymi bokami. I zazdrościłam koleżankom tych z fibry, w kratkę, jak walizki. Mój był taaaki ciężki, choć mniejszy i zgrabniejszy :(
              • kulinarna Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 30.03.06, 23:10
                ...ksiazka na koncu miala tabelke ;) Wpisywalo sie olowkiem rocznik, ktora
                klasa, nazwisko wlasciciela ksiazki i ocene! :)
                • zuzanka79 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 20.10.07, 23:36
                  I tak przez kilka lat ksiazka krazyla po osiedlu, a jak braklo
                  rubryk to sie dorysowywalo. Ja pamietam jeszcze apele robocze w
                  szkolach, i autobusy ogorki ktorymi jezdzilo sie na wycieczke,
                  zaczynajac od zjedzenia jajka ugotowanego na twardo.
          • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 15.08.07, 21:09
            magdaoneway napisała:
            > A te zaj...te hity w stylu "witaj zosieńko, otwórz okienko na
            wschodnia strone"

            Ta piosenka promowała szczególnie gramatykę i składnię polską:

            "Witaj nam Polsko,
            M y ś m y s ą w o j s k o
            biaaaało-czerrrrwone..."

    • andulka7 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.02.06, 15:57
      Koszule non-iron, straszne kompresy, wytwórnie potu, żółknące i sztywniejące na
      blachę po kilku praniach. Oranżada w butelkach z porcelanowym kapslem,
      zapinanym takim jak dziś piwo Grolsch, pakowana w pierwowzór kontenera czyli
      drwenianą skrzynkę z przegródkami, a w wersji nowoczesnej w skrzynkę z giętego
      pancernego drutu. A ta szara masa z kruszonymi waflami o której ktoś pisał
      wcześniej to był BLOK. Na wagę się kupowało, nożem krojony przez ekspedientkę,
      były waniliowe, kawowe i czekoladowe, niektóre nawet z pokruszonymi kawałkami
      orzechów, nie tylko z waflami. Nie wiem z jakiego paskudztwa była ta masa, a
      niezapomniany zapach i zmak nadawały chyba takie same zapachy jakie się do
      ciast dodaje. Strasznie mi to smakowalo, mniam.... Pamiętam też mleko
      sprzedawane w spożywczym z metalowej kańki, nalewane półlitrową miarką blaszaną
      i śledzie solone prosto z beczki... I to mleko w "moim" sklepie stało obok
      śledzi, ZAWSZE, hehe
      • horpyna4 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 16.02.06, 20:32
        O, a ja pamiętam, jak naftę do prymusa (było kiedyś coś takiego) kupowałam w
        "mydlarni". Mydlarnia była poprzedniczką drogerii, taka bardziej siermiężna.
        Po tę naftę przychodziło się z własną butelką, ekspedientka pompowała wajchą
        naftę z dużego zbiornika do umieszczonego nad nim dozownika z podziałką, po czym
        podstawiało się butelkę pod dozownik i otwierało kran.
        • zoraz Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.02.06, 12:36
          A co to ten prymus? Pytam bo do tej pory to tylko w "Mistrzu i Małgorzacie" go spotkałam i nie miałam kogo zapytać :D
          • horpyna4 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.02.06, 14:42
            To jest taka kuchenka (może być turystyczna) na naftę. Najpierw się nalewało
            denaturatu do "obwarzankowatej" miseczki okalającej doprowadzenie nafty ze
            zbiornika do palnika i zapalało, żeby nafta zaczęła parować i do palnika doszła
            w stanie lotnym. Potem się chyba trochę pompowało takim małym tłoczkiem i
            zapalało się to. Huczało całkiem nieżle. Pewną odmianą prymusa były świetne
            radzieckie turystyczne kuchenki benzynowe. W nich wystarczało podgrzać zbiornik
            dłonią, bo benzyna jest znacznie bardziej lotna. Te kuchenki były składane i
            zajmowały w plecaku bardzo mało miejsca.
            Były podobno jeszcze takie kuchenki enerdowskie, ale zapalały się bardziej
            opornie. Słyszałam o tym od osoby, która polewała taką kuchenkę benzyną, rzucała
            zapaloną zapałkę i działało to mniej więcej jak płonący denaturat w klasycznym
            prymusie.
            • szua Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 17.02.06, 19:10
              poza tym co juz wymieniliscie dorzucam

              kalosze lub jak to niektorzy nazywali gumiaki

              hustawka na linach z duzych opon samochodowych

              klej GUMA ARABSKA w szkalnej butelce i czarna gumowa nasadka z nacieciem

              zeszyty akdemickie w niebieskich okladkach z perforacjami zeby strony latwiej
              sie wyrywalo, w wersji bardziej lux kolonotatniki

              tzw kalendarzyki popularne RUCH, takie malutkie i te troszke wieksze

              piora chinskie FOUNTAIN PEN na atrament z butelki

              godznne wystawani w EMPIKu zeby dostac jakakolwiek prase zagraniczna,
              najczesciej hobbystyczna-ja pamietam ze tata mi kupowal magazyny jezdzieckie bo
              wtedy czynnie uprawialam jazde konna

              lista przebojow na 1 programie TV, oczywiscie tylko polskie przeboje byly :P

              MATYSIAKOWIE i lato z radiem

              pierwsze komoputery ATARI -kolega dostal od wujka z niemiec

              liczydla drewniane z drewnianymi lub plastikowymi korlaikami

              pierwsze kalkulatory, tylko na zasilacz-wielkie prawie jak kasy sklepowe no i
              oczywiscie stare kasy sklepowe

              suwaki takie do obliczen matematycznych-to pamietam jak sie walalo po domu po
              studenckich czasach moich rodzicow

              dzien kobiet i obowiazkowe gozdziki od panow dla pan w fabrykach i zakladach

              kanapki z jajkiem jezone na wycieczkach szkolnych zaraz po wejsciu do autokaru-
              oczywiscie OGORKA ktory kopcil niemilosiernie i rzucal na tylach :P
              • sherman-doberman Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 13.10.06, 22:19
                A nieprawda!!
                Właśnie na szpulowym magnetofonie marki Grundig nagrywałam listy przebojów z 1 programu
                w 1968 r. mam te taśmy do dziś. To były głównie przeboje brytyjskie.Du[ziŁki temu pamiętałam i
                mogłam wiele lat później kupić CD z tymi piosenkami.68 r. to rok najlepszych przebojów
                w ogóle.
            • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 20.05.06, 21:34
              Takie prymusy nazywano też "szatanami". "Turisticzeskij primus" (sdiełano w
              SSSR) jeszcze mam - kupiony w r. 1973. Zasadniczym paliwem była tam benzyna
              (mogła to być "benzyna ekstrakcyjna" czyli rozpuszczalnik benzynowy) - ale do
              rozpalania potrzebnybył dodatkowo denaturat, który lało się na talerzyk
              metalowy nad palnikiem, zapalało - a potem ustawiało pokrętło na
              pozycję "zażecz'".
            • la_dolce_vita Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 11.10.06, 17:28
              z takimi kuchenkami jezdzilo sie na obozy. Menazki w ktorych sie podgrzewalo
              wode byly takiej samej temperatury jak woda. Trzebabylo uzyc specjalnego
              przyrzdziku zeby menazke zjac. Oficjalnie nazywalo to sie 'utrzymanka' ale
              potocznie mowilismy na to 'dziwka'.
              • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 15.10.06, 16:57
                > Trzeba bylo uzyc specjalnego
                > przyrządziku zeby menazke zdjac. Oficjalnie nazywalo to sie 'utrzymanka' ale
                > potocznie mowilismy na to 'dziwka'.
                Ja pamiętam nazwę: "kochanka".
    • iwoncia6 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 19.02.06, 16:36
      masło słone z bloku (kroiło się go), meble na "wysoki połysk", taborety z takim
      dziwnym laminatem, miękkie piórniki chińskie, magnetofon Grundig, oranżada w
      butelkach z korkiem (takim na stałe), wata cukrowa w woreczkach, łańcuchy na
      zabawach szkolnych zrobione ze złotek po wytłoczeniu zamknięc do butelek z
      mlekiem lub śmietana, chałaty szkolne z białymi kołnierzykami, pantofle
      włóczkowe, rażące sznurówki zielone lub rózowe, przywozone z Wegier
    • jarmilki Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 15.03.06, 16:14
      A jarmilki? Pamiętacie takie białe dziewczęce (choći chłopoaków można było w tym
      zobaczyć..)buciki, miękki materał, podobne do cienkich tenisówek, ostatecznie
      akceptowane na WF-ie. Pewnie lepiej znane południowym mieszkańców Polski, bo
      Jarmilki pochodziły z Czechosłowacji.
    • kulinarna Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 30.03.06, 23:35
      muppety...malutkie figurki kupowane w kwiaciarniach
      lizaki z zolnierzykami nawet indianin byl!
      malowanie swieczka kopalni na dzien gornika
      zegary z cukierkami z ZSRR
      malpki z wkladanym paluchem o buzi
      konflikt co fajniejsze barbie czy fleur (lalki)
      "komin"ale Bron Boze zeby nie uciskal
      "zeszyt mysli" z tajnym sekretem
      dezodorant fiord
      buty sofiksy, muny, czeszki, relaksy,
      loterie fantowa
      wlosy czesane w jeden kucyk z jednej strony wiazane frotkami
      cekinki wbijane w spodnie
      sznurowki zarowiaste
      chinskie piorniki na magnes
      szklana szyszka wypelniona sola do kapieli
      marzenie by spiewac w Gawedzie
      geranium (smierdzaca roslina) u kazdego
      kapsle (masciaki)
      stopery (tlumiace halas) lezace w kiosku
      "swiat mlodych" wychodzacy w pn. srody, piatki czytany zawsze
      charakterystycznie - najpierw komiks potem "niebieski pasek" czyli listy i
      porady.
      bierki i lotto
      radio dzieciom i Supelek (Monika Bezak to dziewczynka ktora wystepowala w
      sluchowiskach a ja jej zazdroscilam jaka jest fajna)

      itd




    • husmus Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 19.05.06, 13:08
      - farby plakatowe lub akwarelowe,
      - haftowane bluzki, tzw. tajlandzkie,
      - rower wigry 3,
      - zegarki elektroniczne (wersja dziewczęca i chłopięca) w przeencie
      na I Komunię,
      - zeszyty z papierem kolorowym,
      - potakujące pieski z samochodów,
      - plakaty z sobotniego wydania, chyba "Zielonego Sztandaru" - tak to się chyba
      nazywało,
      - Świat Młodych.
      • luccio1 Re: przedmioty o których nikt nie zapomni! 20.05.06, 21:39
        Na moją I Komunię św. (r. 1963) dostałem zegarek mechaniczny "Moskwa"
        (producent: "Pierwyj Moskowskij Czasowoj Zawod imieni S.M. Kirowa") - z 16
        kamieniami w mechaniźmie. Kilkakrotnie naprawiany, chodzi do dziś, choć już nie
        na mojej ręce, tylko jako zegarek "stacjonarny", wiszący na kilimie nad moim
        tapczanem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka