hrabina.w
17.11.09, 15:49
zaczynam praktykę jako, że urodziła się we mnie myśl "kurde, dlaczego nie
chciałam być psychologiem" bo teraz chcę. I tak od wczesnej podstawówki moi
klasenkameradzi przychodzili do mnie z problemem i wtedy byłam fajna a potem
jak pomogło to z powrotem olewali ale mniejsza z tym. Wątpię by ten wątek
zainteresował kogokolwiek ale zapytać można. Czujecie się odepchnięci, ogarnia
was beznadzieja? ciocia hrabina postara się pomóc, za darmo hehe