Dodaj do ulubionych

czytaliście

04.01.10, 20:37
Martina Edena?
ostatnio wpadła mi w rękę ta książka po całej serii "przygodowych" Londona -
zresztą zajefajnych
ciekawa, mocno mnie zastanowiła
kto nie czytał - facet walczy całe zycie, kocha kobietę która go zostawia,
później osiąga wielki sukces (kobieta sama wraca - mozę też dlatego jestem
taki nieufny do płci pieknej)
a facet majac wszystko kompletnie traci sens życia
i umiera...
ciekawe
przesladuje mnie ta książka...
ten bohater
ten stan....
Obserwuj wątek
    • warm_and_fuzzy_logic Re: czytaliście 04.01.10, 20:39
      czyzbys osiagnal sukces ze az tak cie to przesladuje?

      ale cos w tym jest - co ma cie cieszyc jak masz wszystko?
      nic gorszego niz brak celu w zyciu.
      • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 20:47
        kazdy ma jakieś sukcesy, mniejsze lub większe
        a Ty nie ?
        równiez smile
        tylko czy jak osiągniesz co dalej, nudno się robi...
        • warm_and_fuzzy_logic Re: czytaliście 04.01.10, 20:55
          znajdujesz nowe - cel jakis trzeba miec.

          mozna sie realzowac w kilku dziedzinach - jak sie jedna znudzi to do innej, np.
          odpuscic zawodowo a zajac sie zwiedzaniem swiata w miare czasu i pieniedzy.
          troche ci zejdzie zanim zobaczysz co warto zobaczyc.

          ostatnio przekonalem sie o prawdziwosci twierdzenia ze podroze to najlepiej
          zainwestowane pieniadze dla przyjemnosci - rzeczy materialne jak telewizor nie
          beda cie cieszyc wiecznie, a wspomnienia z podrozy masz na reszte zycia.
          • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 21:11
            mam wrazenie ze wszystko już widziałem, kolejna katedra, zamek.... natura mnie
            rusza ale...czasu brak
            na razie...
        • anirat Re: czytaliście 04.01.10, 20:57
          Po zrealizowaniu jednego celu, znależć drugi, można tez znależć, czy
          tez miec kilka mniejszych, przyroda nie zna prózni smile
      • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 21:16
        no prześladuje, wstrząsnęła mnie ta ksiązka...pomyśałem ze jak osiągnę to co wtedy ?
        a przecież osiągnę smile
        zapobiegać jest łatwiej niż leczyć smile
    • mi-l-ja Re: czytaliście 04.01.10, 21:04
      dla mnie ta książka, zresztą razem z Imieniem Róży, Wahadłem
      Foucaulta i kilkoma innymi, należy do kategori "Dobra Książka o
      Bardzo Smutnym Zakończeniu"

      doceniam, ale chwilowo unikam, bo zawsze ryczę jak bóbr....
      • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 21:12
        bobry nie ryczą smile
        ale zakończenie nader przygnębiające- fakt
        • mary171 Re: czytaliście 04.01.10, 21:18
          a po co martwić się na zapas smile
          ale ja też ostatnio unikam ksiązek i filmów o przygnębiającym klimaciesmile
          Wolę te optymistyczne wink
          • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 21:24
            a pewnie )
            ale czasem refleksja się zdarzy
        • mi-l-ja Re: czytaliście 05.01.10, 15:57
          oczywiście, że ryczą ! big_grin
          były nawet kiedyś takie makatki "bóbr na rykowisku"...
          • sebtrom Re: czytaliście 05.01.10, 18:26
            hahahahahahahah
    • pora.zmian Re: czytaliście 04.01.10, 22:32
      Takie rozterki w pewnym wieku przeżywa każdy. Coś osiągnęliśmy, coś zdobyliśmy,
      mamy jakąś pozycję zawodową i zaczynamy się doszukiwać powodów, dla których
      pojawiają się wokół nas ludzie.

      Taki stereotyp, choć może nie tylko, że sława, pieniądze, władza są bardziej
      seksismile Na szczęście nie dla wszystkich. A, czy to właściwa osoba powinno nam
      podpowiedzieć serce a nie stan konta.
      • sebtrom Re: czytaliście 04.01.10, 22:39
        tak, ale musi być to dość czuły instrument
        nie podelgający deklinacjom czy dewiacjom...
        i zauroczeniom smile
        • pora.zmian Re: czytaliście 04.01.10, 22:43
          Tego nie da się zmierzyć, zważyć, odmienić przez przypadki
          To wynika z czegoś, czego sami nie rozumiemy, a do czego wszyscy dążymy.
    • poeme28 Re: czytaliście 04.01.10, 22:44
      Ciekawe, czy mając nieograniczone możliwości finansowe i mogąc
      osiągnąć wszystko, o czym się tylko marzy, osiąga się taki moment w
      życiu, że zaczyna brakować i celu i wyzwań... Pewnie zaczyna się
      wtedy szukać absurdalnych powodów do wydawania pieniędzy big_grin
      • sebtrom Re: czytaliście 05.01.10, 18:29
        nie znam tego stanu ale sądzę że tak smile
        nasz pogląd na świat kształtowany jest naszymi możliwościami finansowymi, nie
        wiem jak to jest kiedy znikają...
        z drugiej strony ileż mozna mieć samochodów, domów, ciuchów...przecież i tak
        teraz mozesz być tylko w jednym miejscu...
        stabilizacja - tak, mnóstwo kasy...nie wiem, to też sporo problemów
        tylko ze dla każego słowo stabilizacja znaczy coś innego smile
        dla jednego to na życie, dla drugiego na Rolsa smile
    • lolcia-olcia Re: czytaliście 04.01.10, 23:00
      Nie sztuką jest mieć wszystko...ale tak przeżyć życie by na jego koniec
      powiedzieć: Żyłem tak jak sądzę, że nie urodziłem się na próżnosmile
      • poeme28 Re: czytaliście 04.01.10, 23:28
        Jest, bo żeby wiele osiągnąć, w większości przypadków trzeba się
        równie wiele napracować smile No chyba, że ma się wyjątkowego farta i
        konto bankowe powiększa się, bez naszej w tym zasługi, kolejnymi
        zerami smile Sztuką jest też wykorzystać sensownie wszystkie dane nam
        możliwoścismile
      • sebtrom Re: czytaliście 05.01.10, 18:31
        nie sztuka jest mieć wszsytko....
        bzdura, własnie to jest sztuka zeby wszystko mieć smile
        wszystko smile
        to bardzo, bardzo dużo
        to wszystko smile
        • lolcia-olcia Re: czytaliście 05.01.10, 22:06
          Seb Ty pazero :p hehehee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka