z_oddali 10.01.10, 12:37 przed nowym wyzwaniem, decyzją... Porzucić bezpieczne na rzecz niepewności... Zaryzykować... Albo tkwić w tym, co w mare pewne... A jak podejmie się błędne decyzje.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anirat Re: Obawy 10.01.10, 12:44 Z oddali Kazda decyzja ma to do siebie, ze nie do konca wiemy jak to bedzie, jest ryzyko, jest zabawa, są emoicje. ja sie czasem smieję, ze na poczatek to potrzebny jest brak wyobrazni przy podejmowaniu nowych wyzwan. Jedno jest pewnie wazne sa priorytety, tzw cos za cos. Sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie, co jest dla Ciebie wazne, a co wazniejsze. Jedno jest pewne pieniadze szczescia nie dają, moze nawet odbierają! Istotnym jest w podejmowaniu nowych wyzwan skalkulowanie mimo wszystko zysków i strat, oszacowanie prawdopodobienstwa powodzenia zamierzenia. Przeciez znasz sie na tym co robisz, mozesz zbadac delikatnie rynek i ocenic zapotrzebowanie. Nie pozbedziesz sie obaw, pozbedziesz sie ich tez nie tak szybko, na poczatku, nawe zawsze idzie kiepsko, musisz wkalkulowac tzw. okres przejsciowy ja dodatkowo oceniałam perspektywy, czyli co ja z tego bede miec za kilka, kilkanascie lat. Ale powiem, ze czasem warto. U nas Polaków całay czas jest pewna obawa przed nowym, ale mysle, ze to troche postawa zachowawcza, której nie warto sie trzymac. Trafnych decyzji zycze Odpowiedz Link
7stefan7 Re: Obawy 10.01.10, 14:15 kazda zmiana rodzi opór - to raczej normalne Ale kto nie ryzykuje, ten..... Odpowiedz Link
lolcia-olcia Re: Obawy 10.01.10, 16:06 Często zdarza mi się ryzykować, wyznaję zasadę "kto nie ryzykuje ten nie ma". Czasem ostro oberwę, ale przynajmniej wiem, że próbowałam. Ma to też dobre strony nigdy się nie nudzę i w znacznym stopniu poznałam siebie. Wiem na co mnie stać, ile wytrzymam, znam granice, których nie przekroczę.. Odpowiedz Link