06.04.10, 17:40
Drodzy Państwo!
Od czasu jakiegoś (rok, może dwa...) nurtuje mnie pewne pytanie u podstaw
którego leżą moje - nazwijmy to - "doświadczenia" w sferze uczuciowej.
Mam swoich - jakże niewiele - 21 lat i za sobą JEDEN związek i JEDNO
zakochanie. Oba te zjawiska nie pokrywały się ze sobą. Zakochałam się jako
nastolatka, kilka lat próbowałam się z tego "wyleczyć", w końcu wpakowałam się
w związek, który mi tym pomógł, ale. Właśnie - jest ALE. Rzecz w tym, iż
partner mój był człowiekiem hmm... zacnym. Kilka lat starszy ode mnie,
inteligentny, opiekuńczy.. zarazem temperamentny, sarkastyczny (gwoli
ścisłości - są to dla mnie zalety). Byliśmy ze sobą jakieś pół roku. Problem
polegał na tym, że nie wzbudził we mnie żadnych głębszych uczuć. Nikt od 4 lat
nie wzbudził we mnie głębszych uczuć.
od 1,5 roku jestem sama, bo i nie widzę sensu wiązać się z kimś, do kogo nic
nie będę czuła. Spotykałam się z kilkoma osobami, ale żadna nie wzbudziła -
emocjonalnie wink - mojego zainteresowania. Posucha trwa już dosyć długo i
niepokoi mnie to.
Po tym długim, rozlazłym wstępie zadam wreszcie pytanie - czy jest tutaj ktoś,
kto także ma problemy z "wykrzesaniem" uczuć? Chciałabym wiedzieć, czy jest
więcej osób, które chciałyby pokochać, ale nie potrafią?
Obserwuj wątek
    • mimoza35 Re: Uczucia. 06.04.10, 17:43
      rozumiem Cię... chemia musi być między dwojgiem.
    • bugelka Re: Uczucia. 06.04.10, 18:06
      Jest, jest.
      Przyczyna leży gdzie indziej, bo o dekadę jestem starsza.

      A recepty nima.
      Jeśli spotka się mężczyznę, który tak naprawdę zainteresuje nas (na każdej
      płaszczyźnie), to może wtedy smile
    • taternik1967 Re: Uczucia. 06.04.10, 19:17
      Powiem ci tak!! Wszystko przyjdzie z czasem, być może ten ktoś jest
      bardzo blisko i pojawi się powiedzmy za tydzień miesiąc czy rok.
      Po prostu musisz uzbroić się w cierpliwość i patrzeć oczami duszy.
      Nie znam cię ale coś mi podpowiada że jesteś wartościową i wrażliwą
      kobietą. Bądź sobą i dbaj o swoją godność. Idź zgodnie z swoim
      sumieniem a znajdzie się ktoś taki kto to doceni.
    • taternik1967 Re: Uczucia. 06.04.10, 19:17
      Powiem ci tak!! Wszystko przyjdzie z czasem, być może ten ktoś jest
      bardzo blisko i pojawi się powiedzmy za tydzień miesiąc czy rok.
      Po prostu musisz uzbroić się w cierpliwość i patrzeć oczami duszy.
      Nie znam cię ale coś mi podpowiada że jesteś wartościową i wrażliwą
      kobietą. Bądź sobą i dbaj o swoją godność. Idź zgodnie z swoim
      sumieniem a znajdzie się ktoś taki kto to doceni.
    • gyubal_wahazar Re: Uczucia. 06.04.10, 22:51
      Cześć Annabel smile

      Słabo się znam na zakochaniach, ale fajnie piszesz, więc popisz tu z nami.
      Trudno się od tego zakochać, ale lepsze to niż kombinować czy 1.5 roku to dużo wink

      No dobra, żeby nie było, że tylko prywata. Zakochałem się może 3-4 razy przez 20
      lat. Rzuciłem trochę światła ? wink
    • b011001 Re: Uczucia. 07.04.10, 06:08
      Napiszę Ci Annabel-leee szczerze, choć bardzo mało pocieszająco.
      Prawdziwą miłość przeżyłem w czasach podstawówki/liceum (gimnazjów wtedy nie
      było). Z przyczyn od Nas niezależnych związek został wtedy zerwany i, niestety,
      do dziś szukałem na nowo swojej miłości.
      Szukałem, bo już straciłem wiarę, że znajdę.
      • fiosnalato Re: Uczucia. 07.04.10, 10:46
        podpisze się obiema rekami pod wypowiedzią powyżej. Uczucie, które
        zwala z nóg przeżyłam raz. Kolejne związki oparte były na zaufaniu,
        sympatii, pociągu seksualnym i wspólnych tematach do rozmowy. Tylko
        tyle i aż tyle. Ale miłość była jedna i po cichutku trwa do dziś...
    • fragile.dreams Re: Uczucia. 07.04.10, 14:07
      Przez pewien czas zastanawiałam się czy słowa, ze naprawdę kochać można tylko raz, nie są prawdą. Dziś mam nadzieję, że nie są, wierzę, że nie są. Po prostu niektórzy do zakochania i pokochania potrzebują czegoś więcej, więcej czasu, więcej człowieka (jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało), poznania tej głębi właśnie. I przecież nie w każdym napotkanym człowieku się zakochujemy. Wiosna piekna przyszła więc może jakieś szaleństwo uczuć nas dopadnie? smile
      • mloda2007 Re: Uczucia. 07.04.10, 15:54
        Myślę,że najbardziej pamięta się pierwsze zakochanie i jest ono w
        pewnym sensie najsilniejsze ponieważ my je z latami idealizujemy. Mi
        sie przydarzyła ciekawa historia właśnie z pierwszym zakochaniem ,
        dodam platonicznym : kiedy miałam 16 lat zakochałam sie bez pamięci
        w przyjacielu mojego kuzyna, starszym ode mnie o 8 lat. I jak to w
        życiu bywa on wcale a wcale nie zwracał na mnie uwagi, bo raczej
        dorosły facet nie powinien uganiać się za taką małolatą. Ale ja
        byłam potwornie uparta, (a i warto dodać,że dzeliła nas odległość
        prawie 400 km ) i wierzyłam,że bedziemy razem. Czas mijał a ja
        czekałam od wakacji do wakacji,aby się z nim spotkać. Pewnego
        cudownego dnia dostałam informację,że on bierze ślub. Przeplakałam
        wiele nocy, po czym wpakowałam się w zwiazek bez sensu aby
        zapomnieć,a potem kolejny i kolejny. I nadal by tak było,gdybym w
        pewnym momencie nie zaczęła myśleć,że nie wolno rozdrabiać swoich
        uczuć na drobne. To co masz w życiu najważniejsze to twoje uczucia i
        koniec. Nie wolno tracić wiary,że pojawi sie ktoś właściwy. Jeżeli
        raz pokochałaś, pokochasz i drugi, trzeci smile Każda miłość jest
        inna,ale każda jest ważna smile A zakończenie historii jest takie :
        spotkaliśmy sie w tym roku po 8 latach przerwy. On się rozwodzi a ja
        nikogo nie mam w tej chwili. Zakochał się, a we mnie nie ma już
        uczucia do niego. I nawet nie wiem kiedy to sie stało. Byłam
        pewna,że zawsze będę w nim zakochana i jak tylko będzie okazja
        abyśmy byli razem ja pójdę za nim na koniec świata. A tu nic,
        pustka. Morał : nie dawaj wiary starym uczuciom, czekaj i otwieraj
        się na nowe smile
    • abes79 Re: Uczucia. 07.04.10, 16:21
      Ja jestem zakochany w kobiecie która nie pasuje do mnie, i nie jesteśmy już razem 6 miesięcy, a ja dalej ją kocham. Do tego mam świadomość, że nie pokocham innej do puki ona jest na miejscu pierwszym. No więc potrzebuje czasu. Ciężko jest pokochać inną osobę, kiedy porównujemy nasze wspomnienia z przeszłości do tego co przeżywamy teraz. Powodem jest to że z czasem idealizujemy nasze przeżycia, zapamiętujemy je jako lepsze niżeli rzeczywiście były. Np. coś co jedliśmy gdy byliśmy mali pamiętamy jako niedościgniony smak. I gdyby nam zrobiła to samo danie, ta sama osoba, i tak samo jak w przeszłości powiemy że smakuje gorzej.
      Podobnie jest z uczuciami i sytuacjami z przeszłości względem innych osób. Ciężko jest dorównać wyidealizowanemu związkowi z pierwszej miłości, o ile wo gule jest to możliwe.
      Więc myślę że zawsze ten pierwszy zostanie naj...
      • gepsik Re: Uczucia. 07.04.10, 19:47
        Często się mówi, że czas leczy rany, tylko ile trwa "ten czas"? Trudno
        jest zapomnieć to co się razem przeżyło, bo to raczej nie możliwe, ten
        NASZ wspólny czas zawsze będzie w nas. Z czasem być może osłabnie to
        uczucie, ale napewno nie zniknie.
    • groma_00 Re: Uczucia. 08.04.10, 13:49
      Tak, też tak mam. Wiele razy się zastanawiam czy już opuściły mnie wszelkie
      emocje i czy przypadkiem nie potrafię się zakochać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka