hrabina.w
12.06.10, 19:17
bardzo prawdopodobne, że paniom się narażę, a panów zadziwię, ale oglądam
mistrzostwa świata w piłce nożnej. I wcale nie po to, żeby gapić się tak jak
sroka w gnat w biegających półtorej godziny facetów i doszukiwać się (tak jak
robi to niejedna moja znajoma) tzw "ciach". Ja oglądam to z potrzeby sama nie
wiem czego, po prostu lubię to. Lubię najpierw godzinami analizować rozkład
drużyn w grupach by dojść do tego, kto mógłby ewentualnie wygrać. Podczas
samego meczu nie obchodzi mnie to jak oni wyglądają, ale jak grają, czy
podania wychodzą im dobrze czy źle. Obchodzą mnie strzały i obrony. Cudowne
gole i magiczne wręcz interwencje bramkarzy to jest to na co zawsze czekam,
niezależnie od tego kto z kim gra. A dziś np. oglądałam spotkanie Argentyna -
Nigeria. Enyeama czynił w moim odczuciu cuda w bramce Nigerii. Ale dla
indywidualnych akcji Messiego też warto było to obejrzeć.
Jestem inna