obserwator_stojacy_z_boku
05.01.11, 23:19
Za każdym razem tak się dzieje jak zacznę jakakolwiek znajomość. Na początku jeszcze jest jakoś tak w miarę dobrze, ale później dystans zwiększa się coraz bardziej. Ja nie umiem nawiązywać i podtrzymywać kontaktów z ludźmi. Płeć nie gra tu roli, ale z kobietami jest fatalnie. Nigdy nie miałem bliższych kolegów o koleżankach nie wspominając. Nie wiem. Może ludzie to podświadomie wyczuwają i uciekają ode mnie.
Najlepszym przykładem jest ostatnia internetowa znajomość z pewną kobietą. Widzę, że ta znajomość już się kończy. Może przez to, że nie zaproponowałem jej żadnego spotkania. Ja chyba jestem jakiś felerny przypadek, który nie powinien robić sobie nadziei na cokolwiek. Za stary jestem już na to.