Dodaj do ulubionych

Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze będę sa

05.01.11, 23:19
Za każdym razem tak się dzieje jak zacznę jakakolwiek znajomość. Na początku jeszcze jest jakoś tak w miarę dobrze, ale później dystans zwiększa się coraz bardziej. Ja nie umiem nawiązywać i podtrzymywać kontaktów z ludźmi. Płeć nie gra tu roli, ale z kobietami jest fatalnie. Nigdy nie miałem bliższych kolegów o koleżankach nie wspominając. Nie wiem. Może ludzie to podświadomie wyczuwają i uciekają ode mnie.
Najlepszym przykładem jest ostatnia internetowa znajomość z pewną kobietą. Widzę, że ta znajomość już się kończy. Może przez to, że nie zaproponowałem jej żadnego spotkania. Ja chyba jestem jakiś felerny przypadek, który nie powinien robić sobie nadziei na cokolwiek. Za stary jestem już na to.
Obserwuj wątek
    • czarodziejka99 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 05.01.11, 23:36
      a ile masz lat?
      i czemu się z nia nie spotkałeś?
      Gapa jesteś....smile
    • fuks0 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 06.01.11, 17:54
      Ja mam podobnie, tylko w nieco mniejszym natężeniu (z nawiązywaniem i podtrzymywaniem znajomości - kolegów mniej/więcej mam/miałem).

      BTW: czy robiłeś może sobie test na na enneagramie? Jeżeli tak, to podaj proszę co Ci wyszło.
      • jejek11 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 28.01.11, 22:50
        hej - całkiem przypadkiem przeczytałam Twój post - kiedyś robiłam test enneagramowy...teoretycznie powinien mieć tyle wspólnego z rzeczywistościa, co każdy inny test... ale ku mojemu zdziwieniu jest bardzo prawdziwy.

        masz jakieś teorie na temat związków między en. a nawiązywaniem kontaktów? czekam na rozwinięciesmile
        • fuks0 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 28.01.11, 23:33
          > hej - całkiem przypadkiem przeczytałam Twój post - kiedyś robiłam test enneagra
          > mowy...teoretycznie powinien mieć tyle wspólnego z rzeczywistościa, co każdy in
          > ny test... ale ku mojemu zdziwieniu jest bardzo prawdziwy.

          Sam test może dawać mylny wynik.



          > masz jakieś teorie na temat związków między en. a nawiązywaniem kontaktów? czek
          > am na rozwinięciesmile

          Co do związku typu enneagramowego z łatwością/ciężkością wchodzenia w związki czy też inne relacje towarzyskie, to przeciętnie zdecydowanie najciężej z tym u 5.
          • jejek11 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 29.01.11, 18:15
            > Co do związku typu enneagramowego z łatwością/ciężkością wchodzenia w związki
            > czy też inne relacje towarzyskie, to przeciętnie zdecydowanie najciężej z tym u
            > 5.

            a ja jestem właśnie 5 w 4 - czyli wszystko jasne.

            co do mylności - wszystko pewnie zależy od tego, jak odpowiemy na pytania, i do pewnego stopnia pozostanie uogólnieniem.
            • fuks0 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 29.01.11, 20:53
              > a ja jestem właśnie 5 w 4 - czyli wszystko jasne.

              Ja też jestem 5 smile Zresztą swoje pytanie skierowałem do autora tego wątku, ponieważ sporo z tego co napisał o sobie, pasuje właśnie do 5 (nawet nick).

              > co do mylności - wszystko pewnie zależy od tego, jak odpowiemy na pytania, i do
              > pewnego stopnia pozostanie uogólnieniem.

              Testów dotyczących enneagramu jest stosunkowo wiele, robiąc je niekoniecznie Ci wyjdzie w każdym z nich to samo. Do wielu osób zresztą osób, typ który im wychodzi w teście nie pasuje do nich (choć jest i wielu do których pasuje)
              • xzarovichx Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 30.03.11, 20:02
                Hmmm a ja mam ogólnie duży problem z odpowiedzią na sporą część pytań w takim teście. Po prostu nie potrafię odpowiedzieć.
                Raz mi wyjdzie 5, a raz 4.....różnie. Teraz na przykład mam 4w5smile
                • jejek11 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 04.04.11, 21:00
                  hm... ale jednak, jakiś ogólny rys masz... oscylujesz wokół konkretnego typu (5?)

                  Najbardziej podobał mi sie tytuł "mojego" opisu: obrazoburcabig_grin
                  • fuks0 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 04.04.11, 23:00
                    > Najbardziej podobał mi sie tytuł "mojego" opisu: obrazoburcabig_grin

                    Często też zwie się ten typ obserwatorem, czy też opisuje właśnie jako obserwatora stojącego z boku (tak mi się właśnie skojarzyło z nick'iem autora tego tematu).
                • fuks0 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 04.04.11, 23:03
                  Ten test na polskiej stronie enneagramu jest daleki od ideału. Lepsze nieco są na anglojęzycznych stronach (chociaż także wychodzą czasami skrajnie rożne typy) - najlepiej zidentyfikować swój typ na podstawie opisu (i albo na podstawie tego co piszą przedstawiciele tego typu na forach).
    • whenisnow Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 08.01.11, 18:50
      Nie musisz myśleć w taki negatywny sposób. To, jaki sposób postrzegasz swoją sytuację i kształtujesz swoją rzeczywistość, zależy tylko od ciebie. Uznawanie siebie za felerny przypadek w niczym ci nie pomaga, tylko pogłębia poczucie porażki, winy. Najważniejsze jest zaakceptowanie siebie, patrzenie na siebie bez oceniania. To jest zarazem łatwe i trudne. Pomaga w tym zmęczenie swoją niemocą, ciągłym trwaniem w tym samym punkcie. Ja się tego uczę, jeśli chcesz możemy pouczyć się razemwink
      • kocurek33zoo3 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 09.01.11, 09:34
        Witam. Też mam taki problem.Czy możemy wybrnąć razem z tego,pomagając sobie wzajemnie?
        • whenisnow Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 09.01.11, 11:50
          Utworzyłam nowy wątek, zapraszam do rozmowysmile
    • tapatik Nie zgodzę się 10.01.11, 19:44
      Zawsze jest czas na to, aby się zmienić.
      Trzeba tylko chcieć dokonać zmian, a my jesteśmy nauczeni tkwić w starych koleinach.
      Zacznij od określenia, kim chciałbyś być, jakie mieć cechy charakteru.
      Wszystko da radę zmieć, trzeba tylko od czegoś zacząć.
      Polecam lekturę Antoniego Robbinsa "Obudź w sobie olbrzyma" albo "Nasza moc bez granic". Ta druga była ostatnio wznawiana więc powinna być do zdobycia w księgarniach.
      • whenisnow Re: Nie zgodzę się 10.01.11, 20:01
        Tak, wszystko można zmienić, tylko trzeba tego naprawdę chcieć. Często zbyt bardzo boimy się zmieniać to, co znane, "swoje", i wolimy niby próbować, oczywiście nie udaje się, wtedy mamy potwierdzenie, że to zbyt trudne i możemy się dalej nad sobą użalać. Wybaczcie mój ostry tonwink
        • tomek.fido Re: Nie zgodzę się 24.01.11, 21:05
          trzeba sie wziąść w "kupe" i nie poddawać i płakać nad samymi sobą trzeba sie pozbierać i dostrzegać pozytywne aspekty życia ja też jestem w trudnej sytuacji wiecznie sam i bardzo nieśmiały kilka ostatnich miesięcy naprawdę zmieniło moje życie dla miłości porzuciłem studia jak straciłem miłość nie mogłem już wysiedzieć w domu samemu więc podjąłem prace a teraz bardzo chętnie bym poznał kogoś komu można by od nowa zaufać troszczyć się i wspólnie spędzać czas i czuć że jest się dla tego kogoś kimś ważnym tylko jak tego kogoś znaleźć i pokochać i być kochanym ?
          • whenisnow Re: Nie zgodzę się 26.01.11, 19:40
            Podobno trzeba przestać szukać...
            • xzarovichx Re: Nie zgodzę się 30.03.11, 19:52
              Tutaj akurat nie ma reguły
    • mikolaj198 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 27.01.11, 09:21
      Na miłość nigdy nie jest się za starym. Być może ta dziewczyna z którą nawiązałeś kontakt w internecie czeka tylko na to żeby się z tobą spotkać. Zaproponuj jej jakiś wspólny wypad do kina lub jakieś kawiarni. Znajomości między ludźmi opierają się między innymi na wspólnych spotkaniach.
    • 1euphoria Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 31.01.11, 20:17
      Ja ostatnio miałam podobną sytuację z pewnym facetem. Nawiązaliśmy znajomość internetową i on po jakimś czasie oświadczył że spotyka się z kimś i woli abyśmy zerwali naszą relację. I że kiedyś się odezwie..zero logiki w tym pisał,mówił. Za każdym razem gdy cokolwiek się zaczyna u mnie to zaraz potem się kończy,mam wrażenie że odpycham ludzi i boli mnie to. Boję się że tak zawsze już będzie. Chciałabym to zmienić,z jednej strony nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę i dlatego wciąż próbuję,a z drugiej mam chwile zwątpienia tak jak po tej sytuacji. Może masz ochotę o tym pogadać? może moglibyśmy sobie jakoś nawzajem pomóc.
      • obserwator_stojacy_z_boku Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 01.02.11, 16:44
        Tak chcę pogadać, bo widzę że rozumiesz mój problem.
        Wysłałem emaila.
        • podkreska Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 02.02.11, 10:26
          To zupełnie jak u mnie,tyle tylko,że po spotkaniu wszystko było na dobrej drodze a teraz wycofuje się .Ma prawo -tylko robi to niesympatycznie.Może we mnie coś takiego jest
          A może my się nas sobą rozczulamy -przecież w realu przez całe życie też spotykamy mnóstwo ludzi i nie z każdym nawiązujemy gorące relacje -przyjażń,miłość,czasami wręcz bez powodu czujemy do kogoś niechęć "od pierwszego wejrzenia".Znajomość internetowa nie powoduje ,że jest inaczej.Czasami tez mam wrażenie że odpycham ,a może po prostu zbyt szukamy-to widać i tym straszymy.Nowi znajomi na początku boją się zbyt .....nazwę to tak :intensywnych relacji,zbytniego przywiązania.Mace ochotę pogadać -napiszcie.
          Pozdrawiam
          • 1euphoria Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 02.02.11, 11:44
            U mnie też to podobnie wygląda - nawet jeśli dochodzi już do spotkania to jest cudownie,facet wydaje się być zauroczony,aby zaraz potem z niewiadomych powodów zniknąć...
            Kiedy stało się to po raz pierwszy,pomyślałam że zdarza się,nie z każdym przecież możemy nawiązać relację,ale od dłuższego czasu za każdym razem jest podobny schemat.

            Podkreska odezwij się.
            Pozdrawiam
            • podkreska Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 02.02.11, 12:03
              Euphorio,odezwę się bardzo chętnie ,tylko teraz jestem w firmie i mam pilną pracę ,niestety dzisiaj to może potrwać długo -do wieczora.Ale nawet późnym wieczorem napiszę
              Pozdrówka
              • podkreska Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 02.02.11, 19:20
                Euphorio ,napisałam .Nie pisz na maila gazetowego ,nie korzystam z tej poczty .Podałam inny.
      • zawsze_banita Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 17.02.11, 15:57
        Ja z kolei myslę,że dla mnie nie ma sensu nikogo szukać ani na nikogo czekać.Myslę,ze to jest moje przekleństwo SAMOTNOŚĆ..Najpierw ojciec porzucił moją mamę,gdy dowiedział sie że mam się urodzić.Potem mój mąż mnie zostawił i poszedł do innej kobitki(ponoć jestem niczego sobiewink ).Następny związek szlag trafił,tzn trafiłam na alkoholika,potem na psychicznego(niedoszły samobójca i psychiczny-po szpitalnym leczeniu)Od jakiegoś czasu jestem sama.Z testu w/w wyszła mi 2 w 1.Pozdrawiam uwielbianych przeze mnie optymistów!wink
    • zawsze_banita Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 17.02.11, 15:08
      Za stary?Myslałam ze starszych ode mnie tu nie mawink
      • lonelyshe29 Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 20.02.11, 20:48
        Starość jest kwestią dyskusyjną i względną, nie zależy od wieku ;d. No chyba, że jest się mumią egipską smile.
    • slodki_pazdziernik Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 28.03.11, 14:21
      halo, halo...Bardzo zaciekawil mnie ten WATEK. Czemu??Juz mowie, mam 30 lat, mieszkam w "dzungli", w puszczy kampinowskiej, do sklepu 7km, do glownego miasta 17km, jestem sama z rocznym bobaskiem, maz caly czas w trasie, widujemy sie w weekendy. Zadnego sasiada. Obecnie, mam wiecej wirtualnych znajomych niz w rzeczywistosci. Jak ja sie nie odezwe, to raczej z rodziny(mojej, meza)nikt sie nie odezwie.Proces ten obserwuje od LO.Zastanawiam sie co ze mna nie tak, test rozwiazalam wyszla 4. Bardzo brakuje mi towarzystwa. Ogladaliscie film "Podaj dalej"?Kiedys, probowalam zrobic cos dla innych, codziennie mily smsek, mail, cos smiesznego na dobry poczatek dnia. Ale, jak dlugo mozna dawac o sobie znac???W pracy myslalam, ze jestesmy zintegrowani, ale jak poszlam na urlop macierzynski i wychowawczy, to wszystko bylo ok, jak dziecko sie urodzilo. W koncu zamilki, pisze do Nich maile, wysylam fotki, zapraszam, ale...dobre jest to na chwile, potem mam wrazenie, ze zapominaja. Nie chce byc namolna, nie chce wpraszac sie do czyjegos zycia. W koncu ile mozna o sobie dawac znac?!Mam wrazenie, ze pamieta o mnie moj maz, mama. Czemu tak sie dzieje??Naprawde brakuje mi towarzystwa. nigdy nie mialam prawdziwej przyjaciolki;-(A bardzo chcialabym pogadac z kims o wszystki i o niczym. Z mezem, mama nie zawsze mozna, a mi tak tego brakuje!Zastanawiam sie, czy mam zla aure, karme???Zawsze mysle pozytywnie, nawet nie mowie komus zlych uwag,kazdy robi, to co chce. Nie wymagam duzo, po prostu chce miec prawdziwa psiapsiule. czemu ludzie nie chca sie ze mna zaprzyjaznic???
      • xzarovichx Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 30.03.11, 20:21
        Hmmm w pewnym wieku ludzie mają już własne grono bliższych znajomych, często zamknięte. Albo są ciągle zabiegani i na nic nie mają czasu (bądź ochoty)
        Trudno też chyba oczekiwać na jakieś bliższe znajomości w pracy, z moich obserwacji wynika że relacje są tam albo bardzo powierzchowne choć w sumie dość miłe (wersja optymistyczna) albo oparte na rywalizacji, kopaniu dołków i innych żałosnych przyjemnostkach (wersja pesymistyczna)

        Ogólnie wydaje mi się że trudność w tej dziedzinie polega na tym że przyczyna problemu jest niejasna. Być może popełnia się jakieś błędy, może nawet ciągle te same. Może ma się pecha i trafia na ludzi którzy po prostu nie mają ochoty na zaprzyjaźnienie się.
    • anregilson Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 01.04.11, 00:02
      Witajcie smile

      .. a może to jest też tak, że mamy wymagania, którym inni nie potrafią lub nie chcą sprostać.
      Rozmawiając, zadajemy pytania, które dla tych ludzi są zbyt trudne lub co najmniej niewygodne ?

      Może gdzieś tam w głębi jesteśmy idealistami, którzy czują niedosyt, chcą więcej, bardziej, mocniej poznawać innych, czyli równie dużo dawać ale też i dostawać ?
      Napotykają jednak na mur w postaci plastikowych, powierzchownych zdań.
      Nie oszukujmy się, większość dziś podchodzi do znajomości/przyjaźni/miłości bardzo powierzchownie.
      Dziś ludzie nie są siebie ciekawi.
      Ich ciekawość drugiego człowieka kończy się na wymianie numerów telefonów, wspólnym upijaniu się i bełkocie, bo
      trudno mi nawet nazwać to, o czym dziś się rozmawia by nawiązać znajomość.
      A może jest jeszcze gorzej ?
      Może poznając kogoś, pytamy o rzeczy, o które nikt inny ich wcześniej nie pytał i wolą się ulotnić niż do tego przyznać.. bo nie zastanawiali się nigdy nad takimi pytaniami?
      Zauważyłam, że ludzie- zwłaszcza na początku znajomości (z wiadomych względów)- wolą wycofać się, czasami nawet zniknąć bez śladu
      niż zderzać się intelektualnie z kimś, kto ma oczekiwania, zasady i doszukuje się takowych także u innych.
      Ostatnio obserwuję właśnie taką falę "pustostanów" typu (w wielkim skrócie) : "Część. Jak masz na imię? Lubisz kino? Sobota? Wino? No to jesteśmy już przyjaciółmi. Następny !" ..
      Jest, jak sądzę jeszcze druga strona medalu. Otóż, jeśli przedstawiamy jakąś "wartość przyjacielską" będziemy mieć wokół siebie zawsze pełno kręcących się i umizgujących
      pseudo przyjaciół. Będąc przez ładnych parę lat "żoną swojego męża", miałam wokół siebie uśmiechnięte twarze, zaproszenia, znajomych, którzy nie byli może w stanie zaspokoić
      moich idealistycznych marzeń o przyjaźni- ale byli. Kiedy zostałam sama, to na prawdę zostałam sama: bez zaproszeń, bez ich telefonów, bez kontaktu.
      Nagle przestałam przedstawiać jakąkolwiek wartość przyjacielską. A może od zawsze mieli mnie dosyć, a teraz mogli to jawnie okazać, bez żadnych konsekwencji ? smile
      Zgadzam się z 'xzarovichx' .. popełniamy błędy nieświadomie ale żeby się dokopać w nas samych do ich przyczyny musielibyśmy przeanalizować
      własne dzieciństwo, relacje, z których czerpaliśmy wzorce, schematy w jakich czuliśmy/czujemy się bezpiecznie (mam na myśli schematy w tym dobrym słowa znaczeniu).
      Może trzeba na każdą tego typu "porażkę w poszukiwaniu przyjaciela" spojrzeć jak na kolejną szansę, dzięki której poznaliśmy siebie i wiemy czego już nie chcemy .. ?


    • bransoletkaa Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 09.04.11, 22:20
      A w sieci, też tak masz?
    • imewa Re: Odpycham ludzi - oto powód dlaczego zawsze bę 25.04.11, 15:53
      jakbym czytała o sobie...
      jesli masz ochotę pogadać to odezwij sie na maila imewa@o2.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka