Dodaj do ulubionych

w czym tkwi problem

09.01.11, 11:47
Chciałabym zwrócić uwagę na pewną istotną rzecz - nasze nastawienie do życia, do swoich "problemów". Wiele piszących tu osób wypowiada się w negatywnym tonie, uważa się za przegranych, za poszkodowanych. Ciągle czekają na ten wielki moment, kiedy naprawdę zaczną żyć, mnożą powody i okoliczności swojego nieszczęścia. A przecież sposób postrzegania świata zależy tylko od nas samych. To my sprawiamy, że jesteśmy nieszczęśliwi, czujemy się jak ofiary i uzależniamy nasze samopoczucie od jakichś zewnętrznych czynników. Prawdziwe szczęście można znaleźć tylko w sobie samym, niezależnie od tego, czy nasze plany i marzenia zostają zrealizowane.

Zastanówcie się szczerze: czy naprawdę uważacie, że bez drugiej połowy jesteście kimś gorszym, że waszemu życiu czegoś brakuje? Czy może tylko to sobie wmawiacie patrząc na innych ludzi, powtarzając utrwalone poglądy? Czy w waszym życiu nie ma małych rzeczy, małych chwil, które dają wam radość i szczęście choć "obiektywnie" nie mają znaczenia?

Można gorączkowo podążać za swoimi życzeniami i pragnieniami i czynić z siebie nieszczęśnika, któremu czegoś brakuje, który miota się w swoim życiu nie mogąc znaleźć szczęścia i wolności. Można też powiedzieć "dość" i zaakceptować swoje życie i samego siebie takim, jakim się jest, nie uzależniać swojego spokoju od pomyślności swoich zamierzeń. Każda z tych postaw jest naszą decyzją i zależy tylko od nas. Nie można zwalać swojego nieszczęścia na los, na okoliczności itp. Jeśli chcesz uzależnić swoje szczęście od tego, czy z kimś się zwiążesz to twoja własna decyzja i sam skazujesz się na bycie nieszczęśliwym.

Może to, co napisałam, jest oczywiste, ale wydaje mi się, że to jedna z takich rzeczy, o których niby wiemy, ale tak naprawdę w głębi duszy ich nie przyjmujemy i nie rozumiemy.
Obserwuj wątek
    • yzek Re: w czym tkwi problem 10.01.11, 16:35
      To nie jest oczywiste i nie przyjmujemy tego, bo nie jesteśmy istotami postludzkimi z Dukaja ("Perfekcyjna niedoskonałość", polecam), ani nie próbujemy się do tej koncepcji bezskutecznie zbliżyć jak stoicy lub filozofowie zen.

      "sposób postrzegania świata zależy tylko od nas samych"
      • yzek Re: w czym tkwi problem 10.01.11, 16:38
        A przepraszam, oprócz hipotetycznych post- i nad-ludzi istnieją obecnie osobnicy, którzych postrzeganie świata i samopoczucie jest absolutnie niezależne od innych ludzi. Nazywa się ich zwykle psychopatami.

        Y.
        • whenisnow Re: w czym tkwi problem 10.01.11, 19:52
          Wydaje mi się, że ludzie zwani psychopatami właśnie są bardzo uwikłani w swój system postrzegania świata. Stosowanie przemocy nie świadczy o niezależności.
          • yzek Re: w czym tkwi problem 11.01.11, 11:19
            Tyklo na tych stwarzających bezpośrednie zagrożenie skupia się medycyna, ze względów oczywistych, ale istota bycia psychopatą nie leży w przemocy.

            Y.
            • whenisnow Re: w czym tkwi problem 11.01.11, 21:15
              Po odświeżeniu znajomości pojęcia "psychopata" stwierdzam, że to baardzo pojemne określenie.
              Jaka jest istota bycia psychopatą?smile
      • tapatik Re: w czym tkwi problem 10.01.11, 21:14
        Mógłbyś rozwinąć o co chodzi w książce Dukana?
        • yzek Re: w czym tkwi problem 11.01.11, 11:21
          pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskona%C5%82o%C5%9B%C4%87

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka