04.03.11, 20:52
Operujesz pojęciami segregacji rasowej...
skąd wiesz, że moja córka, którą poczne jutro na dyskotece, nie spodoba się twojemu synowi, którego nie chcesz począć?
Geny fizyczne, to nie wszystko...
Przykład:
Podoba mi sie babka z foruma... nie piszę. Dlaczego? Bo jest Pusta.
Przykłd: Nie podoba mi sie Jedna Babka z foruma... Ale wciąż szukam z Niął kontaktu.
Obserwuj wątek
    • noajdde Re: Noajdde 04.03.11, 21:02
      Piszę również o sobie więc nie zarzucaj mi segregacji rasowej. Poczęcie dziecka powinno być przemyślane ponieważ twoja zabawa na dyskotece może w przyszłości zaowocować czyimś nieszczęściem.
      • rafae Re: Noajdde 04.03.11, 21:06
        "twoja zabawa na dyskotece może w przyszłości zaowocować czyimś nieszczęściem."

        moja i Twoja... Mojej Mamy I Mojego Taty...
        Oni Też mieli to nieszczęście. big_grin
        Gdzie sie bawili, nie wiem... wiem natomiast jedno Kocham ich i siebie. Bo inaczej... był bym niczym... i tu już POEZJA.
      • rafae Re: Noajdde 04.03.11, 21:09
        "więc nie zarzucaj mi segregacji rasowej."
        a co mam powiedziec jesli pisałeś o wyglądzie fizycznym? big_grin
      • coelka Re: Noajdde 05.03.11, 01:52
        Dziecko powinno byc rzemyslane ale niesmiałoęs czy brzydota nie śa żadnym kryterium, ktos brzydki moze byc inteligentny i zaradny i dawac sobie rade lepiej w życiu niz ktos piekny, a niesmiałośc bywa urocza ja lubie takich troche nieśmiałych facetów, sa czesto duzo bardziej wrazliwi i empatyczni niz pewne siebie osobniki , ja jestem troche nieśmiała walcze z tym całe życie i nie uwazam tego za wadesmile .Ja uwazam ze na dzieci nie powinni sie decydowac ludzie, którzy sa powaznie chorzy i jest to choroba dziedziczna , skazywanie dziecka na chorobe jest podłe po prostu, ale jak sie przez przypadek przydazy dwojgu chorym ludziom to juz trudno i jak pisała
        Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

        "Prawo nieurodzonych"

        Posłuchajcie nas i was, nieurodzonych
        Dotąd cichych, dotąd bez obrony -
        Chcemy bowiem przemówić nareszcie!

        Nasze prawo - być dzieckiem miłośći,
        Powitanym jak najmilszy z gości.
        Bez zapału ku nam się nie spieszcie!

        Nasze prawo - to biała kołyska,
        Pierś łabędzie poznana w uściskach,
        Pod firanem zniesionym batystem.

        Nasze prawo - krew pełna ekstazy
        Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy,
        I kość cienka, i źrenice czyste!

        Nasze prawo - to godność człowieka!
        Niech nam czoło potem nie ocieka,
        Niech was w kabłąk nie zgina robota.

        Nasze prawo - to radość istnienia,
        A nie martwa cierpliwośc kamienia,
        A nie wieczna za śmiercią tęsknota!

        - Ktoś nas budzi niespokojną nocą-
        Z chmur wyciąga, wolno wiedzieć po co?-
        Macie dla nas coś nad sen lepszego?

        Nasze prawo - pozostać w przestrzeni
        W odległości od świateł i cieni.
        Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego?

        Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą
        W wasze życie osnute żałobą,
        W przeraźliwą kronikę dzienników.

        My nie chcemy ponurych suteren,
        Przekleństwa ojca, wzniesionej siekiery.
        Kołysanki z rzężenia i krzyku!

        My nie chcemy pragnienia i głodu,
        Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów,
        W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość.

        Niech nas matki z bezmyślnego tłumu,
        W imię Ducha Świętego rozumu,
        Na stracenie bezmyślnie nie wiodą!

        Więc nie straszcie nas życia rarogiem,
        Bykiem starchu, godzącym nas rogiem,
        Kwaśną nędzą o krótkim oddechu.

        Cień latarni, posąg na przecznicy
        Prostytutki ubiór bladolicy
        Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu!

        Najpierw dary zgromadźcie bogate,
        Piękność, zdrowie, rozum i dostatek,
        Potem słońcem ogrzejcie sypialnię.

        Potem progi zamiećcie na czysto,
        Zanim bytu wielką rzeczywistość
        Zaprosicie - już nieodwołalnie.

        Kiedy życie poczujemy bliskiem,
        Drżąc, czekamy, więzieni łożyskiem,
        Czy nam piekło, czy niebo się ziści?

        Monstrualne pochyliwszy czoło,
        Wzdęte myślą ciężką, niewesołą,
        Jak ślimaki zwijamy się cisi.

        Patrząc na bok oczami bez powiek,
        Przeczuwamy, co świat nam opowie,
        Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia?

        Chcemy prawa dla nieurodzonych!
        Od suteren po zamki i trony
        Niech nas broni przeciw grozie życie!

        Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
        I postrachu dla tych dwojga katów,
        Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe.

        Toż i tym, co się srebrzą od trądu,
        Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
        Na pociechę, na starszną zabawę!
    • rafae Re: Noajdde 04.03.11, 21:03

      cha i ja Byś Chciał, to wpadaj tu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka