28.10.16, 00:40
W nieużywany szyb wentylacyjny wstawiłam świeczki i gapię się i przestać nie mogę. Co takiego jest w widoku plomieni, że oczy przyklejają się i która to już godzina...?
Obserwuj wątek
    • cambria1.2 Re: ogień 28.10.16, 09:14
      Symbolika cię uwiodła smile Anonimowe życie w przyśpieszonym tempie. Sama zgasiłaś czy samo zgasło?
      • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 10:19
        Zgasiłam żeby zamknąć drzwiczki, inaczej mogłoby wciągnąć wrony z drzew i dziadka mroza też. Ostatnio słabo sypiam, jutro chyba pójdę na nocne przebieżki leśne.
        • cambria1.2 Re: ogień 28.10.16, 10:35
          Po takiej nocnej przebieżce, nawet nie leśnej, z nadmiaru stresu nie spałabym dwie noce smile Ale może u ciebie sam spokój.
          • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 21:33
            Nocne spacery po mieście mogą różnie się skończyć, chociaż mnie dopadało zło najczęściej w biały dzień. Natomiast w lesie to cisza i spokój. Oczywiście nie mowimy o lasku podmiejskim, tylko o borze zielonym, gdzie możesz iść 10, 20, 30 i więcej kilometrów.
    • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 18:02
      Nie ma nic ciekawego w widoku płonących świeczek. Mnie by stresowało, że coś się od nich może zająć ogniem. No ale dla kobiet może to jest fajne, magiczne, romantyczne...
      • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 21:24
        Silu, one były wstawione w szyb wentylacyjny, do którego kiedyś (kiedy syrenka nie była nawet w planie - czyli bardzo dawno) był przymocowany piec kaflowy. Nie zaryzykowałabym zrobienia z siebie syrenki z grilla wink
        • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 21:36
          Mnie by się nie chciało świeczek zapalać. Śmiem twierdzić, że wpatrywanie się w ogień świeczki to jedna z wielu kobiecych fanaberii.tongue_out
          • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 21:41
            Ależ przecież mógłby to być ogień z kominka, tylko kominka brak. Mógłby to być również ogień w plenerze, czyli ognisko. No ogień po, prostu płomienie, nie czujesz chyba klimatu co?
            • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 21:44
              Zupełnie. Stary dziadyga ze mnie i już nie czuję romantycznych klimatów.
              • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 22:11
                Albo to ja nie jestem starsza od ciebie? A tu przecież nie o reumantyzm chodzi, tylko o gapienie się w ogień. Nigdy nie robiłeś za wędrowca przy ognisku?
                • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 22:12
                  Ognisko palę średnio dwa, trzy razy w roku. Magii nie dostrzegam.
                  • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 22:17
                    A z jakiego powodu palisz owo ognisko, skoro nie sprawia ci to przyjemności?
                    • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 22:26
                      Nigdzie nie pisałem, że nie sprawia mi to przyjemności.wink
                      Wczesną wiosną po przycięciu drzewek owocowych zostają gałęzie, które potem idą z dymem. A jesienią to np. liście się pali. Uroki życia na zadupiu.
                      • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 28.10.16, 22:46
                        No to wreszcie coś ludzkim głosem. wink
                        Jak mieszkałam na zadupiu, to liście lądowały w ogrodzie ozdobnym między krzewami i bylinami (odpadało potem większość plewienia trawska), albo w mieszance kompostowej. Za to gałęzie szły na zrębki i potem albo do pieca, albo po wysezonowaniu ze dwa sezony robily za ozdobną korę.
                        Na ognisko trafiały tylko nieliczne sztuki wybrane do uroczystego pieczenia ziemniaka i innych rzeczy, które znajomi jadali.
                        Życie za górami za lasami to magia smile
                        • silencjariusz Re: ogień 28.10.16, 23:00
                          Jesteś pewna? Do Wigilii jeszcze daleko.tongue_out
                          Tu jest magia.wink
                          • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 29.10.16, 10:50
                            Rzeczywiście pod świeczki na smutno to była odpowiednia magia.
      • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 29.10.16, 10:49
        Zapewne trochę grzeje, tylko po co, skoro w domu są sprzęty przeznaczone do tych zadań?
        • heniek.8 Re: ogień 29.10.16, 10:53
          np. po to żeby sprawdzić czy w razie apokalipsy można to wykorzystać do ogrzewania
          winter is coming!

          ilość ciepła wydzielanego przez taką świeczkę jest stała, więc zastanawiam się na czym polega różnica - pewnie jak się doniczka nagrzeje to promieniuje tam gdzie jest postawiona, czyli obok swojego właściciela smile a jak się odpali gołą świecę to ciepło leci do góry i mamy podgrzane powietrze pod sufitem
          • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 29.10.16, 10:56
            No i możesz żarcie postawić na talerzu i ci się podgrzeje wink
    • tapatik Re: ogień 30.10.16, 10:54
      Kiedyś ogień dawał obronę przed dzikimi zwierzętami.
      Może uwalniasz w sobie dzikie instynkty przetrwania?
      • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 30.10.16, 17:46
        Gdy już ogień się palił, dzikie zwierzęta daleko, ciepło, przytulnie i bezpiecznie...chyba o to właśnie chodzi, że ja trochę udomowiona jestem
        smile
        • tapatik Re: ogień 30.10.16, 20:00
          Nawet udomowione zwierzę jest nadal dzikie w swojej pierwotnej naturze.
          • heniek.8 Re: ogień 30.10.16, 20:11
            > Nawet udomowione zwierzę jest nadal dzikie w swojej pierwotnej naturze.

            człowiek też, więc w sumie wtręt trochę banalny, excusez moi tongue_out
          • m.a.l.a_syrenka Re: ogień 30.10.16, 23:32
            Czyli zgadza się, trochę udomowiona, trochę dzika smile
            A dzisiaj trochę dzikości - dziki i sarny, albo ja za cicho chodzę, albo one jakieś nieprzytomne... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka