artemis25
06.04.17, 22:33
...od mojego orginalnego tematu: Link
No właściwie to brakuje jeszcze 3 dni, ale to w sumie nie istotne.
Przez ten rok w moim życiu dużo się zmieniło i już zapomniałem o zdarzeniach, przez które napisałem mój oryginalny temat.
Robiłem nowe rzeczy na które wcześniej nie miałem odwagi albo ochoty. Poznałem nowych ludzi, w pracy i poza nią. Zyskałem dużo pewności siebie. Znalazłem dobrą pracę którą lubię i która sprawia mi satysfakcje. Ostatnie miesiące były naprawdę dobre...
..., ale to nie mogło trwać wiecznie.
Od jakiegoś miesiąca mój sposób myślenia się zmienił. Nie wiem z jakiego powodu, bo wszystko było ok, chyba po prostu uświadomiłem sobie pewnie sprawy. Dwa tygodnie temu rzuciłem prace i od tej pory siedzę w domu. Kilka dni temu spróbowałem kodeiny, to była prawdziwa ulga, jutro wezmę większą dawkę.
W końcu dotarło do mnie, że nie nadaje się do życia w społeczeństwie. Nie mogę znaleźć sobie miejsca na tym świecie, bo go po prostu nie ma.
Wcześniej myślałem, że to przez samotność i brak towarzystwa innych ludzi, ale to nie to.
Przez następne kilka tygodni mam zamiar nie wychodzić z domu, no chyba, że do apteki po to co najlepsze. Jak już mi się skończą pieniądze na ćpanie to wiadomo...
Nie wiem po co próbowałem coś zmienić.