tak mi przyszło do głowy, że z rozwódkami trzeba ostrożnie
bo albo są to zołzy z którymi nie da się wytrzymać,
albo jakoś krzywo widzą rzeczywistość i podejmują złe decyzje
jeżeli to zołza, to powinno za jakiś czas się okazać, bo chyba nie sposób udawać łagodnej owieczki przez dłuższy czas,
gorzej jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem drugim - jeżeli taka rozwódka nie-zołza, okazuje wam zainteresowanie, to Drodzy Czytelnicy możecie się obawiać najgorszego - że to wy jesteście pomyłką