11.09.18, 22:13
tak mi przyszło do głowy, że z rozwódkami trzeba ostrożnie

bo albo są to zołzy z którymi nie da się wytrzymać,
albo jakoś krzywo widzą rzeczywistość i podejmują złe decyzje

jeżeli to zołza, to powinno za jakiś czas się okazać, bo chyba nie sposób udawać łagodnej owieczki przez dłuższy czas,

gorzej jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem drugim - jeżeli taka rozwódka nie-zołza, okazuje wam zainteresowanie, to Drodzy Czytelnicy możecie się obawiać najgorszego - że to wy jesteście pomyłką tongue_out
Obserwuj wątek
    • tomekzgor Re: rozwódki 11.09.18, 22:53
      Oprócz rózwódek są:
      1. panny - w tym tzw. stare panny (niektóre z jakiegoś powodu)
      2. wdowy - wiem że to źle brzmi, przepraszam za czarny humor, ale komuś szczęścia nie przyniosły
      3. mężatki (w stałych związkach) - można mieć poważne kłopoty

      A kto nie popełnił błedu? Ważne żeby umieć wyciągać wnioskiwink
      I widzę wiele zalet rozwódek.
      • heniek.8 Re: rozwódki 11.09.18, 23:23
        a są wdowy z licznikiem ponad 1?
        chyba dla zaawansowanych smile
        • tomekzgor Re: rozwódki 12.09.18, 13:29
          Jak ktoś przynosi pecha, to przynosi cały czas wink
    • gyubal_wahazar Re: rozwódki 11.09.18, 23:22
      Oh well. Jeśli temat jest z przymrużeniem oka, to nie dyskutuję, ale jeśli na poważnie, to się ośmielę

      Dość długo, byłem pod wpływem doktryny, jakoby najgorszym wyborem były samotne matki. Ponieważ nie miałem własnych doświadczeń, a chór brzmiał bardzo jednomyślnie, chcąc-nie-chcąc tą prawdę objawioną jakoś tam przyjąłem.
      Do czasu, kiedy spotkałem się z dwoma przypadkami dziewczyn, porzuconych przez swoich - na poziomie wydawałoby się - facetów.

      Do dziś nie wychodzę ze zdumienia, co trzeba było mieć (albo raczej czego nie mieć) we łbie, by rzucić TAKIE dziewczyny.
      Poważnie, nie ogarniam tego kompletnie, bo poza urodą i kobiecym wdziekiem, obie są bardzo bystre, uczuciowe i rozgarnięte. Jedyna ich hipotetyczna wada, to że były 10 i 15 lat starsze od swoich progromczyń.

      W każdym razie, głupio mi teraz, że jak baran idący w stadzie na rzeź, hołdowałem tak prostackiemu poglądowi
      • heniek.8 Re: rozwódki 11.09.18, 23:30
        nie jest 100% poważnie bo zaproponowałem model bardzo uproszczony,
        ale można iść zarówno w stronę śmieszkowania jak i poważniejszych analiz smile

        co do dzietnych, bezdzietnych, to pewnie dużo zależy od tego z jakimi kartami do stolika przysiada absztyfikant

        zmieniłeś pogląd i co? przełożyło się to na praktykę? wink
        • gyubal_wahazar Re: rozwódki 11.09.18, 23:44
          Nie, ze względów ode mnie niezależnych, ale gdyby nie one, za prawdę powiadam Ci, że poważnie bym sie zastanawiał.
          Zresztą tak na głowę, co takie dziewczyny są winne, że frajer znajduje sobie młodszy model ? Czyli ich wartość z kompletnie przez nie niezawinionego powodu leci na łeb w chwili dowiedzenia się o jego odejściu ?

          No chyba, że tym hipotetycznym czynnikiem obniżającym ich akcje, jest kwestia tego że dzieciak nie zaakceptuje nowego partnera mamy albo wizawi. Bo innego kompletnie nie widzę
          • kevinjohnmalcolm Re: rozwódki 12.09.18, 08:24
            Samotna matka to fantastyczne rozwiązanie dla kogoś kto chce mieć dzieci, a nie przepada za pieluchami - od razu przychodzi się na gotowe kilkuletnie dziecko, z którym jest kontakt i można się z nim bez dziwnych spojrzeń bawić zabawkami, którymi zajmowanie się samotnemu dorosłemu facetowi nie przystaje wink

            Jest tylko jeden problem - jak wszystko będzie dobrze, to facet w takim związku będzie "wspaniałym ojcem", będzie wychwalany pod niebiosa, ale jeżeli tylko wyjdzie jakakolwiek różnica poglądów, to usłyszy że to nie jego dziecko i ma się nie wtrącać. Kilku moich kolegów takie słowa usłyszało. Myślę że sprawę ratują wtedy nowe dzieci, bo ci którzy mają z bylą samotną matką kolejne, nigdy na coś takiego nie narzekali.
      • roman_to_ja Re: rozwódki 12.09.18, 00:17
        Dajcie spokój z tymi stereotypami. Wśród rozwódek i nie-rozwódek jest tyle samo świetnych koboiet, starsznych bab, idiotek itp. Proporcje są te same. Rozwódki miewają taką przewagę, że mają doświadczenie, przemyślenia, których nie-rozwódki nie mają
        • heniek.8 Re: rozwódki 12.09.18, 07:28
          roman_to_ja napisał:

          > Dajcie spokój z tymi stereotypami. Wśród rozwódek i nie-rozwódek jest tyle samo
          > świetnych koboiet, starsznych bab, idiotek itp. Proporcje są te same.

          a skąd te same!!
          jedno z większych badań przeprowadzonych na forum (Heniek et al., 2017) wykazało, że wśród forumowych rozwódek nie ma wcale (0%, p<0.0001) idiotek ani strasznych bab big_grin
          • roman_to_ja Re: rozwódki 12.09.18, 16:33
            heniek.8 napisał:
            > jedno z większych badań przeprowadzonych na forum (Heniek et al., 2017) wykazał
            > o, że wśród forumowych rozwódek nie ma wcale (0%, p<0.0001) idiotek ani str
            > asznych bab big_grin

            To akurat wiadomo. Ale tutejsze kobiety są wyjątkowe, więc całkowicie niereprezntatywne dla całej populacji wink. To tak jakby badania na temat liczby kobiet bezpłodnych przeprowadzać na porodówce, a badania na temat stosunku Polaków do Unii Europejskiej wśród uczestników marszu niepodległości.
      • baenzai Re: rozwódki 12.09.18, 14:24
        Są dwa typy samotnych matek.

        1. Zapłodniona przez typowego bawidamka, lovelasa, ruchacza. Tatuś zazwyczaj nie interesuje się w ogóle dzieckiem, często też nie płaci alimentów. Takie laski zazwyczaj szukają na partnerów tak zwanych beta bankomatów.

        2.Kobieta, która po prostu ma dziecko z normalnego związku, który to związek po prostu się rozpadł. Pod tą kategorię może łapać się wiele różnych kobiet.

        Pierwszego typu jak najbardziej należy unikać (ewentualnie bzyknąć i zrobić szybką ewakuację wink). Drugi jest do zaakceptowania jeżeli ktoś nie czuje specjalnej awersji do cudzych dzieci.
        • roman_to_ja Re: rozwódki 12.09.18, 16:38
          Jest chyba model pośredni. Tatuś może nie być typowym (ani nawet okazjonalnym) bawidamkiem, a jednocześnie nie interesować się dzieckiem wink
          • baenzai Re: rozwódki 12.09.18, 16:53
            Raczej rzadko się taki zdarza. Jeżeli ktoś był normalnym partnerem, zajmował się dzieckiem w czasie trwania związku i nawiązał z nim jakąś więź to po rozstaniu raczej nie zerwie całkowicie kontaktu.
    • searam Re: rozwódki 12.09.18, 15:04
      Rozwodka to status spoleczny, a nie mentalny. Moze ona kogos akceptowac lub nie. Moze po czasie powiedziec : Goodbye ? Moze.
      Moze popelniac pomylki , poniesc porazke ? Moze. A takze ma prawo do szczescia bez zaprzedawania sie z racji statusu.
      Niech zyja fajne rozwodki !! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka