Dodaj do ulubionych

Podawanie maila numeru telefonu

05.01.21, 09:37
Rozmawiam z jakąś laską na forum i wychodzę z propozycją wymiany maila. Ona się zgadza a jakże. Oczywiście ja później podaje tego swojego. Ona odpisuje i podaje mi swój. Nie prościej by było dla was że jednak ze swojego wysyła wiadomość do mnie? Tak samo z telefonem
Obserwuj wątek
    • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 05.01.21, 11:25
      to kwestia głęboko zakorzenionych/wgranych schematów, że to mężczyzna pierwszy powinien zainicjować kontakt.
      Dlatego ona podaje też, zamiast, jak nakazuje logika i zdrowy rozsądek - od razu skorzystać z tego kontaktu w celu skrócenia ceregieli...
      Moim zdaniem to sporo mówi na dzień dobry o mentalności tej kobiety, o jej inteligencji też trochę wink

      Ja tam, jeśli jestem zdecydowana co do kontaktu, to takich spraw nie przedłużam. No ale ja "z natury" nie księżniczkuję (nuuuda), no i typ zadaniowca jestem tongue_out
      • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 05.01.21, 15:52
        Najczęściej to ja proponuje wejście na wyższy poziom relacji i w zasadzie kobieta odpowiada sensownie. Ostatnio spytałem się takiej wirtualnej znajomej czy możemy pisać do siebie maile. Ona że nie ma dla niej różnicy czy tutaj(nie na gazeta) czy zwykłe maile. Oczywiście podałem swój adres a ona że w zasadzie nie jest tym zainteresowana bo ostatnio kogoś poznała. Ręce opadają
      • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 05.01.21, 18:51
        prawda_we_mgle napisała:

        > to kwestia głęboko zakorzenionych/wgranych schematów, że to mężczyzna pierwszy
        > powinien zainicjować kontakt.

        No widzisz jak macie fajnie? Wystarczy Wam czekać i co najwyżej dawać minimalne zachęcające znaki, a jak facet nieśmiały, to ma prze... suspicious
        • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 14:41
          ga77-77 napisał(a):

          > No widzisz jak macie fajnie? Wystarczy Wam czekać i co najwyżej dawać minimalne
          > zachęcające znaki, a jak facet nieśmiały, to ma prze... suspicious

          to zależy, kwestia osobowości. Ja osobiście nie znoszę bycia bierną, czekania na jakiś nieudolny ruch księciunia tylko dlatego, że jestem kobietą... męczy mnie to i nuży ...
          Nie przejmuję całkowicie inicjatywy, ale wychodzę z założenia, że jeśli faceta płoszy równorzędny kontakt z kobietą - znaczy szuka typu poddańczego, którym ja nie jestem.
          Nie ma nic fajniejszego, niż mocna kobieta która z radością daje się zdominować mocnemu mężczyźnie (nie mówię o przemocy ofkors, ale o przepływie fajnej energii)... Aha, i dla jasności - nawet mocny mężczyzna może być nieśmiały... tu chodzi o kogoś, kto NIE BOI się kobiecej siły...
          Dla niepewnych siebie panów (często ukrywających się pod wizerunkiem maczo-sraczo) - zostają zakompleksione myszki.
          • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 08.01.21, 09:01
            prawda_we_mgle napisała:


            > Nie przejmuję całkowicie inicjatywy, ale wychodzę z założenia, że jeśli faceta
            > płoszy równorzędny kontakt z kobietą - znaczy szuka typu poddańczego, którym ja
            > nie jestem.

            Prawda, Ty zakładasz że płoszy go równorzędny kontakt z kobietą, a w rzeczywistości on może być onieśmielony jej cechami wyglądu i charakteru i zastanawia się jakie w ogóle ma szanse uderzając do tak atrakcyjnej i inteligentnej kobiety? suspicious
            • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 08.01.21, 11:21
              ga77-77 napisał(a):

              > Prawda, Ty zakładasz że płoszy go równorzędny kontakt z kobietą, a w rzeczywist
              > ości on może być onieśmielony jej cechami wyglądu i charakteru i zastanawia się
              > jakie w ogóle ma szanse uderzając do tak atrakcyjnej i inteligentnej kobiety?

              No jeśli sam zrezygnuje - sam sobie odbiera szansę...

              Uważam, że to kwestia przeznaczenia... mój mąż był nieśmiały i zakompleksiony (byłam pierwszą kobietą jaką odważył się zaprosić na randkę i wiem ile go to kosztowało) i przez pierwsze pół roku był tak mną onieśmielony, że jego sprzęt w ogóle nie działał... ale potem uwierzył że go chcę, rozkręcił się i przeżyliśmy całkiem nieźle ponad 20 lat razem...
              co śmieszniejsze - ja byłam nim oczarowana i jego onieśmielenie brałam za brak zainteresowania (musiałam się nieźle przełamywać, żeby np. inicjować spotkanie dzwoniąc, a potem on mi ze śmiechem opowiadał, jak to siedział długo przy tym telefonie ze spoconymi z nerwów dłońmi i przygotowywał się psychicznie żeby zadzwonić, a nagle telefon dzwoni )big_grin
              mało brakowało, a nic by z tego nie wyszło...

              także wiesz... jak to się mówi... dużo jest w waszych rękach wink
              • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 09.01.21, 12:24
                prawda_we_mgle napisała:

                > ga77-77 napisał(a):
                >
                > > Prawda, Ty zakładasz że płoszy go równorzędny kontakt z kobietą, a w rzec
                > zywist
                > > ości on może być onieśmielony jej cechami wyglądu i charakteru i zastanaw
                > ia się
                > > jakie w ogóle ma szanse uderzając do tak atrakcyjnej i inteligentnej kob
                > iety?
                >
                > No jeśli sam zrezygnuje - sam sobie odbiera szansę...
                >
                > Uważam, że to kwestia przeznaczenia... mój mąż był nieśmiały i zakompleksiony (
                > byłam pierwszą kobietą jaką odważył się zaprosić na randkę i wiem ile go to kos
                > ztowało) i przez pierwsze pół roku był tak mną onieśmielony, że jego sprzęt w o
                > góle nie działał...
                ale potem uwierzył że go chcę, rozkręcił się i przeżyliśmy
                > całkiem nieźle ponad 20 lat razem...
                > co śmieszniejsze - ja byłam nim oczarowana i jego onieśmielenie brałam za brak
                > zainteresowania (musiałam się nieźle przełamywać, żeby np. inicjować spotkanie
                > dzwoniąc, a potem on mi ze śmiechem opowiadał, jak to siedział długo przy tym t
                > elefonie ze spoconymi z nerwów dłońmi i przygotowywał się psychicznie żeby zadz
                > wonić, a nagle telefon dzwoni )big_grin
                > mało brakowało, a nic by z tego nie wyszło...
                >
                > także wiesz... jak to się mówi... dużo jest w waszych rękach wink

                Czekaj, ten post to wezwanie do samo...doskonalenia (duchowego oczywiście)? wink

                Tak na serio, to te Wasze początki randkowania przypominają mi jeden mój dawny przypadek: poznałem na objazdowej wycieczce laskę (pojechała z babcią); laska mieszkała sama, ale urobiłem babcię (no, może urobiłem to za dużo powiedziane) i po koniec wycieczki dała mi jej numer; zadzwoniłem raz nagrywając się na sekretarkę, potem drugi (drugi telefon był w duchu: chcesz to oddzwoń, nie to nie) i nieoczekiwanie oddzwoniła (rzekomo kilka dni nie było jej w domu; szczerze mówiąc nie spodziewałem się już odpowiedzi). Kilka razy się spotkaliśmy, zaczęło wyglądać obiecująco, ale wszystko walnęło w momencie gdy odpaliłem bombę (to znaczy że jestem od niej młodszy). Do dziś to pamiętam: najpierw zdziwienie wyartykułowane chłodniejszym głosem, potem kilka dni milczenia i komunikat: słuchaj, to nie ma sensu. wink

                Ale wiesz co, pierwszy raz czytam o takiej reakcji (żeby kobieta przez pół roku tak wpływała na faceta, sam bym nie wpadł na możliwość istnienia czegoś takiego. Ale tak po prawdzie z moją pierwszą dziewczyną było tak, że jakkolwiek to nie ona pierwsza zadzwoniła (tym bardziej że była kilka lat młodsza), ale powiedzmy... zadbała o to żebym nie miał za bardzo wątpliwości co do tego czy jest chętna (była dość aktywna na spotkaniu, w którym uczestniczyła też jej najbliższa kumpela, która to kumpela... była moim pierwotnym - acz bardzo luźnym - celem).

                Wnioski z powyższego są następujące: jeśli facet jest nieśmiały, to szanse podjęcia przez niego "zdecydowanego ataku" (bez sygnałów ze strony kobiety) są znikome. Wskazana jest kobieca inicjatywa (mamy przecież równouprawnienie, prawda? wink ) albo chociaż w miarę wyraźne sygnały wink

    • po-ranna-kawa Re: Podawanie maila numeru telefonu 05.01.21, 23:31
      Ale o co chodzi? Co za różnica, kto poda maila i kto pierwszy oraz jak odpisze?
      To już wygląda na jakiś stan wymagający przynajmniej zaniepokojenia
      • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 08:36
        Nie chodzi o to kto pierwszy poda tego maila telefonu. Tylko o to po co ktoś drugi podaje swój mail telefon skoro może od razu wysłać na podany? Przynajmniej ja kiedy od kogoś dostaje ten mail, telefon odpisuje ze swojego sprzętu dokładnie na to podanie. Nie powtarzam się
        • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 11:36
          stasi1 napisał:

          > Nie chodzi o to kto pierwszy poda tego maila telefonu. Tylko o to po co ktoś dr
          > ugi podaje swój mail telefon skoro może od razu wysłać na podany? Przynajmniej
          > ja kiedy od kogoś dostaje ten mail, telefon odpisuje ze swojego sprzętu dokładn
          > ie na to podanie. Nie powtarzam się

          To znaczy, że chodzi Ci o to że nie potrafisz tak przebić piłeczki na "pole" panny żeby ona była zainteresowana jej ponownym odbiciem? Bo to jest gra w "komu bardziej zależy". Może za szybko odpisałeś?
          • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 20:56
            Myślisz że tak? Tego to nie wiedziałem. To mając już ten telefon, ja i ona nadal nie dzwonimy aby nie okazało się że to nam bardziej zależy?
            • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 21:31
              stasi1 napisał:

              > Myślisz że tak? Tego to nie wiedziałem. To mając już ten telefon, ja i ona nada
              > l nie dzwonimy aby nie okazało się że to nam bardziej zależy?

              To tylko część. Druga polega na tym, że nie podałeś w wiadomości z adresem niczego co by ją zaintrygowało i podsyciło jej niecierpliwość.
              • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 10:01
                Pewnie nie. Ciekawość może być w tym co będzie w mailu. Przed mailem to taka nie zobowiązują rozmowa
                • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 12:38
                  stasi1 napisał:

                  > Pewnie nie. Ciekawość może być w tym co będzie w mailu. Przed mailem to taka ni
                  > e zobowiązują rozmowa

                  Stas, co mam Ci napisać? Że na podstawie tej rozmowy uznała Cię powiedzmy za opcję numer 5 (zapunktowałeś za szczerość, ale pewnie w innych kategoriach słabiej), ale w międzyczasie odezwał się ktoś z wyższego miejsca w jej wstępnym rankingu (może nawet więcej niż jeden)?
            • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 14:50
              stasi1 napisał:

              > Myślisz że tak? Tego to nie wiedziałem. To mając już ten telefon, ja i ona nada
              > l nie dzwonimy aby nie okazało się że to nam bardziej zależy?

              A nie dzwonicie?
              Bo u mnie najwyżej punktują ci, co jak już mają mój numer - to dzwonią od razu.

              jak widzę nawet przebłysk, że ktoś się zaczyna bawić w gierki - to wypad. Ja nie gram. u mnie najwięcej punktów za otwartość i prostolinijność.
              • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 16:41
                Ja jak dostaje numer to najpierw wysyłam SMSa aby ktoś wiedział ko ja jestem. A dzwonię dopiero wieczorem, w dzień to różnie ludzie pracują, wieczorami prawie każdy ma czas na odebranie.
                • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 07.01.21, 17:06
                  stasi1 napisał:

                  > Ja jak dostaje numer to najpierw wysyłam SMSa aby ktoś wiedział ko ja jestem. A
                  > dzwonię dopiero wieczorem, w dzień to różnie ludzie pracują, wieczorami prawie
                  > każdy ma czas na odebranie.

                  No i bardzo ładnie smile. Tak, chodziło mi o to, aby od razu zainicjować kontakt a nie czaić się.
                  Dodatkowo przy wieczornym telefonie można szybciej wyczaić, czy ta osoba jest faktycznie wolna, czy tylko "szuka wiatru w polu".
                  W przypadku facetów na portalach mnóstwo jest żonatych, którzy "szaleją" w godzinach pracy, a po powrocie do domu, wieczorową porą, jakoś "tracą zasięg" big_grin big_grin
                  • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 08.01.21, 08:32
                    Z tą wieczorową porą nie przyszło mi do głowy! Że coś może być nie tak. Ale kobiety w związkach nie szukają drugiej osoby więc jak dla mnie odpada takie jej sprawdzenie. Ale za to ona może niby tak sprawdzić.
                    • prawda_we_mgle Re: Podawanie maila numeru telefonu 08.01.21, 11:26
                      stasi1 napisał:

                      > ...Ale kobiety w związkach nie szukają drugiej osoby ...

                      oj różnie to bywa... jak są nieszczęśliwe, to szukają.
                      • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 09.01.21, 10:20
                        Gdy są nieszczęśliwe a nie chcą zniszczyć obecnego związku to im i tak łatwiej znaleźć odskocznie
                  • obrotowy no i dobrze 09.01.21, 11:50
                    > W przypadku facetów na portalach mnóstwo jest żonatych, którzy "szaleją" w godz
                    > inach pracy, a po powrocie do domu, wieczorową porą, jakoś "tracą zasięg" big_grin big_grin


                    normalna kolej rzeczy.

                    ale umowic sie mozna, prawda ?
          • po-ranna-kawa Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 22:39
            ga77-77 napisał(a):

            > To znaczy, że chodzi Ci o to że nie potrafisz tak przebić piłeczki na "pole" pa
            > nny żeby ona była zainteresowana jej ponownym odbiciem? Bo to jest gra w "komu
            > bardziej zależy". Może za szybko odpisałeś?

            Jezu, naprawdę tak to obliczacie i wierzycie, ze ma to jakiekolwiek znaczenie
            • ga77-77 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.01.21, 22:43
              po-ranna-kawa napisała:

              > Jezu, naprawdę tak to obliczacie i wierzycie, ze ma to jakiekolwiek znaczenie

              Nie decydujące, ale jakieś by miało gdyby zaintrygował ją pierwszym mailem wink
    • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 03.03.21, 08:22
      I znowu to mam. Pytam się laseczki czy możemy pisać sobie maile. Ona oczywiście że tak. Podaje swój. Ona chyba dziękuje i podaje też swój. Już miałem jej odpisać czy nie mogła od razu napisać na ten co jej podałem? Aż mi się nie chce dzisiaj poczty otwierać
      • obrotowy no jak sie zniechecasz... 03.03.21, 17:18
        stasi1 napisał:
        Aż mi się nie chce dzisiaj poczty otwierać


        no jak sie zniechecasz... takimi duperelami...
        • stasi1 Re: no jak sie zniechecasz... 04.03.21, 16:54
          Niby duperele ale czy to tak dużo wymagam aby trochę kobieta pomyślała?
          • obrotowy Re: no jak sie zniechecasz... 04.03.21, 17:40
            stasi1 napisał:
            > Niby duperele ale czy to tak dużo wymagam aby trochę kobieta pomyślała?


            moze za wysoko stawiasz poprzeczke, a cena tego jest samotnosc smile

            _______________________________________________
            ja bralem wszystko - co sie trafilo i bylo chetne...

            dopiero potem dokonywalem selekcji...
            • stasi1 Re: no jak sie zniechecasz... 04.03.21, 20:31
              Też tak robię ale widocznie kobiety jednak też wpadły na taki pomysł i one selekcje robią już na samym początku
    • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 18.03.21, 17:24
      dokładnie rok temu randkuje (teoretycznie) z kobietą. Dostaje jej adres. Odpisuje. ona też ze dwa razy i cisza. To samo robię w tym roku z jakąś laską. Dostaje adres ten sam. I co niby mam zrobić? Ja to byłem ja, ona zmieniła swój image
      • 999karolina Re: Podawanie maila numeru telefonu 20.03.21, 00:34
        Po prostu ją zapytaj, o co chodzi
        • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 20.03.21, 09:24
          Przez rok to pewnie zapomniała że ze mną pisała a że zmieniła osobowość to nie było mnie w jej historii
          • 999karolina Re: Podawanie maila numeru telefonu 20.03.21, 14:44
            stasi1 napisał:

            > Przez rok to pewnie zapomniała że ze mną pisała a że zmieniła osobowość to nie
            > było mnie w jej historii

            No i?
            Jaki jest sens udawania, że niby tego nie wiesz? Spytaj, po co to robi.
            • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 21.03.21, 10:24
              To jej napisałem że właśnie wcześniej do mnie nie odpisywała
    • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.06.21, 08:34
      I znowu to samo! Czy nie można kobiet jakoś przekonać do tego aby jednak dawały znac na telefon skoro maja juz ten numer? Jeszcze laska pisze że da znać kiedy do niej można zadzwonić. I cisza.
      • kevinjohnmalcolm Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.06.21, 13:00
        stasi1 napisał:
        > Jeszcze laska pisze że da znać kiedy do niej można zadzwonić. I cisza.

        Czytaj między wierszami.
        Uwaga, tłumaczę na polski: napisała Ci "spadaj!".
        • stasi1 Re: Podawanie maila numeru telefonu 06.06.21, 14:49
          To nie tak. Jakiś czas się nie odzywała bo chciała moje zdjęcie. Ja jej na to że bezproblemu tylko muszę mieć jej adres. I tu kłopot. Jakiś czas się nie odzywała ale ostatnio sama z siebie coś napisała . Więc ciągne bo nigdy nie odmawiam(błąd, raz odmówiłem jakiejś nauczycielce spod Dęblina. Napisałej jej że jestem pod PKiN a ona coś zdawkowo. Stwierdziłem że jak na nauczycielkę to jednak mało i nie odezwałem się. Później trochę żałowałem). Wyszło że wymienimy się telefonami, Zgodziła się.
          Samo umówienie na rozmowę było w tak że ona.: Dam ci(oczywiście z małej litery ) znać bardzo chętnie. Ja zaraz że idę do lasu i będę nie osiagalny. Ok stwierdziła później pytała się o las ja na to że jednak nie byłem za to przeżyłem wypadek. I cisza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka