stasi1
08.10.22, 15:57
Przez jakiś czas jedna kobieta próbowała mnie poderwać wirtualnie trzy razy. Oczywiście nie wiedząc o tym. Pierwszym razem prawie już się umówiliśmy na kawę ale tak zamąciła że nic nie wyszło. Drugim razem zły na wcześniejsze jej zagrywki odpaliłem niegrzecznie, nawet można powiedzieć że po chamsku. Oczywiście nic dalszego wtedy już nie było. I po pół roku znowu chce się zapoznać.
Zastanawiam się czy to ciągnąć dalej jakby nic czy jednak jej przypomnieć że się,,znamy"?
Ogólnie ja jakbym miał kogoś podrywać to jej raczej nie. Tylko że ja mam dobre serce i nikomu nie odmawiam