Dodaj do ulubionych

Ostatni kumpel

19.01.24, 20:12
podejrzewał że od nowego roku będzie musiał mieć telefon komórkowy . Zapomniałem do jego domu zadzwonić czy rzeczywiście ma czy też nie musiał go sobie zakładać.
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Ostatni kumpel 19.01.24, 20:34
      Wybacz, piątek dziś, o co chodzi, bo nie rozumiem.
      • stasi1 Re: Ostatni kumpel 22.01.24, 21:58
        Ogólnie kumpel zmienić dział w pracy. Stwierdził że tam to już na pewno będzie musiał mieć telefon. Normalnie miał służbowy ale tylko w godzinach jego pracy. Jak go nie było miał ten telefon ktoś inny.
        Okazało się że w zasadzie nie musiał mieć tego prywatnego, ale dla świętego spokoju załatwił go sobie. Jak to mówi żeby już go nikt nie wytykał palcami że nie ma. I nawet raz z niego zadzwonił, 2 tygodnie temu. Trochę zły był bo mu internet zjadł 20 złotych. Po kryjomu
      • okruchlodu Re: Ostatni kumpel 24.01.24, 19:23
        Dla mnie komórka od dawna nie spelnia funkcji telefonu. To taki mój Pip-Boy.

        Mam na niej wszystko co potrzebne do codziennego funkcjonowania. Kupuję bilety, GPS ustala mi trasy rowerowe, zapisuje ciekawe miejsca i pomysły, robię zdjęcia, sprawdzam plan na uczelni, pisze z ludzmi, liczę kcal, uczę się, gram w szachy, czytam książki, oglądam filmy, sprawdzam maile, robię zakupy, sprawdzam kiedy będę mieć okres, szukam miłości, marnuję czas na gazecie...

        Czasami o nim zapominam, wyobrażam sobie życie bez niego... ale po co?
        • baenzai Re: Ostatni kumpel 24.01.24, 19:48
          Telefon raczej średnio się nadaje do oglądania i czytania czegoś dłuższego. Pisanie na forach również jest mało komfortowe.

          Ale fakt faktem, że smartfon zastępuje kilka gadżetów przez co nie trzeba już posiadać aparatu, budzika, notesu, papierowej mapy, papierowych biletów i tak dalej. Przydała by się jeszcze funkcja zapalniczki. wink
          • okruchlodu Re: Ostatni kumpel 24.01.24, 20:07
            Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie czytania książek innych niż papierowe. A później dostalam czytnik ebooków- najlepszy prezent ever. Na komórce mam Legimi i w wersji minimalistycznego pakowania się na wyjazdy, zastępuje mi Kindle i książki. Filmy też tak zdarza mi się oglądać. Kwestia przyzwyczajenia.

            Zauważyłam, że młodzi ludzie nawet jak obok leży laptop to i tak wolą na telefonach oglądać. Nie chce im się kompa odpalać.

            Szybciej mi się też pisze na forum, choć bardziej niechlujnie😉. Moja córka dużo działa na Wattpadzie i podobnych apkach. Całe książki potrafi napisać na komórce jednym czy dwoma palcami😆.
    • obrotowy Ostatni bez "komorki"... 19.01.24, 22:12
      stasi1 napisał:
      > podejrzewał że od nowego roku będzie musiał mieć telefon komórkowy .


      ja juz nie musze - jak skonczylem ostatnia robote

      poniewaz nienawidze byc ciagle "dyspozycyjnym" - to komorke odmeldowalem i zostawilem sobie w domu

      tylko stacjonarny.

      a jak mnie nie ma - to niech towarzystwo porozmawia sobie z moja (automatyczna) sekretarka smile
      • baenzai Re: Ostatni bez "komorki"... 19.01.24, 23:02
        W jakim sensie odmeldowałeś? Wyrejestrowałeś numer z sieci?

        Mi smartfon jest potrzebny głównie do zatwierdzania przelewów elektronicznych oraz otrzymywania powiadomień z paczkomatów. smile
        • obrotowy Re: Ostatni bez "komorki"... 19.01.24, 23:19
          baenzai napisał:

          > W jakim sensie odmeldowałeś? Wyrejestrowałeś numer z sieci?

          - a mozna inaczej ?

          > Mi smartfon jest potrzebny głównie do zatwierdzania przelewów elektronicznych o
          > raz otrzymywania powiadomień z paczkomatów. smile

          - zrozumiale. ja to wszystko robie przez kompa w domu.

          a od trzech tygodni, jak jestem na miescie, czy jade samochodem - mam to blogie uczucie, ze jestem WOLNY smile
          • baenzai Re: Ostatni bez "komorki"... 20.01.24, 16:17
            Do mnie na szczęście nikt nie dzwoni. wink
          • kevinjohnmalcolm Re: Ostatni bez "komorki"... 21.01.24, 18:53
            obrotowy napisał:
            > a od trzech tygodni, jak jestem na miescie, czy jade samochodem -
            > mam to blogie uczucie, ze jestem WOLNY smile

            Też mam takie uczucie, po prostu nikt do mnie nie dzwoni...

            A pomyślałeś co zrobisz gdy zimą na odludziu zepsuje Ci się samochód? Będziesz w nocy przez śnieg szedł 20km do najbliższej miejscowości żeby wezwać pomoc? Telefonu nie trzeba używać, nie trzeba nikomu podawać numeru, ale jednak warto go mieć jako łączność ze światem w sytuacjach awaryjnych.
            • po-ranna-kawa Re: Ostatni bez "komorki"... 21.01.24, 19:55
              To prawda, ale z drugiej strony zadziwiający czasem jest strach niektórych ludzi przed nawet wyjściem z domu bez telefonu. Już nie mówię o pojechaniu gdzieś dalej. Spotykam czasem osoby, które bez telefonu są wręcz sparaliżowane i całkiem bezradne w całkiem prostych sytuacjach, a niekiedy bez żadnej sytuacji - sam brak telefonu powoduje poczucie zagrożenia.
              Aż strach pomyśleć, jak ludzie kiedyś żyli bez komórek smile
              • baenzai Re: Ostatni bez "komorki"... 21.01.24, 20:09
                Ja idąc do sklepu nie biorę telefonu ze sobą.

                Do pracy też bym nie nosił, ale nie mam za bardzo co robić w przerwach a tak to sobie trochę neta poprzeglądam.
                • 999karolina Re: Ostatni bez "komorki"... 24.01.24, 00:29
                  Mnie najbardziej dziwi, że wiele osób uważa, że musi mieć cały czas telefon pod ręką, bo "przecież ktoś może zadzwonić albo wysłać wiadomość". No i co się stanie, jak nie odbierzesz? Można oddzwonić później. Albo poczekać aż zadzwoni jeszcze raz.
                  Fantastyczne jest też twierdzenie: muszę mieć telefon ze względów bezpieczeństwa. Zupełnie jakbyśmy żyli w kraju grasujących po ulicach gangów, których członkowie podbiegają w złych zamiarach, a gdy dowiadują się, że napadnięty ma telefon, to uciekają.
            • obrotowy rozumiem... 23.01.24, 18:40
              kevinjohnmalcolm napisał:
              > A pomyślałeś co zrobisz gdy zimą na odludziu zepsuje Ci się samochód?


              rozumiem sens pytania: - ale jestem raczej ostrozny i w snieg samochodem sam sie nigdy nie pakuje

              a i dluzszych podrozy sam nie uskuteczniam

              a gdy np. jedziemy np. do innego kraju z malzonka - to malzonka ma telefon.
      • stasi1 Re: Ostatni bez "komorki"... 27.01.24, 07:10
        A jak idziesz na spotkanie z kims na mieście to nie bierzesz jej z sobą?
      • stasi1 Re: Ostatni bez "komorki"... 31.01.24, 19:40
        Wczoraj nie byłem w pracy, dzwonił do mnie kierownik i oczywiście nie mógł się dodzwonić bo miałem telefon wyłączony. Oczywiście wszyscy w pracy że telefon mi zamarł. Wyłączyłem telefon bo szykowałem opał na przyszłą zimę, więc nie był potrzebny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka