aniol8
20.02.08, 19:21
Po przeczytaniu paru tekstów na tym forum zaczęłam się zastanawiać,
dlaczego tylu ludzi miota się ze swoimi smutkami, tęsknotami i
pragnieniami , nie mogąc podzielić się tym wszystkim z bliskimi (
mam na myśli również przyjaciół). Muszą szukać kogoś, gdzieś w
wirtualnej przestrzeni, kogoś anonimowego, może zupełnie
nieprawdziwego. A może kogoś, kto z najlepszymi intencjami pisze
coś, co tak naprawdę nie odzwierciedla jego marzeń. Tylko składa
parę słów, aby wywrzeć wrażenie na ewentualnych czytelnikach.
Korzystając z cytatów zaczerpniętych z tekstów piosenek lub
poezji. Czasami szczątkowe zwierzanie się ze swoich traumatycznych
przeżyć, które i tak nie zostaną do końca zrozumiane.
Czytając, szukałam marzeń. Takich prawdziwych, które mają za chwilę
zastąpić, to co się stało, to co się dzieję. Czegoś, co ukazuje
jutro. Jutro takie jakie ma być – wyśnione, szczęśliwe!
Dlaczego nie można znaleźć postu np. …w moich marzeniach stoję w
mojej słonecznej kuchni, przygotowując coś pysznego dla moich
najbliższych. W okno właśnie zajrzały blado-różowe kwiaty dzikiej
wiśni, ptaki tak pięknie oznajmiają wiosnę, a pies podniósł się z
posłania dając mi znać, że On nieoczekiwanie dzisiaj szybciej wrócił
do domu …
Dlaczego? np. … od kiedy zamknąłem drzwi nie mogłem przestać myśleć
o tym, jak wrócę dzisiaj niespodziewanie. Wejdę po cichu na górę i
chociaż pies zdradzi moje wcześniejsze przybycie, Ona będzie tak
zaskocz oczona, że nie zdąży przebrać swojej ,, domowej”, tak bardzo
krótkiej sukienki. Zanim Jej ( w sumie już nasze) dzieci wrócą ze
szkoły…
Z dzisiaj na jutro ma być zaćmienie księżyca. Księżyc jest
niesamowitym niebieskim ciałem, niektórzy przypisują mu wielką moc.
We mnie wywołuję natężenie marzeń, które może już jutro się spełnią!
Dzielenie się nimi jest jak zaproszenie. Może ktoś w tej wirtualnej
przestrzeni marzy podobnie?
Bardzo samotny, ale marzący ANIOŁ